.
Udzieliliśmy ponad 139,9 tys. porad prawnych i mamy 15 605 opinii Klientów

Zespół prawników

Specjaliści z różnych dziedzin prawa

Zadaj pytanie prawnikowi

(bezpłatna wycena)

Wycena do 2 godzin

(w większości przypadków do 1 h)

Chcę zapytać prawnika

(bezpłatna wycena)

Zadanie pytania nic Cię nie kosztuje

Poznanie wyceny do niczego nie zobowiązuje

Chcę zapytać prawnika

(bezpłatna wycena)

Zadaj pytanie » Zadaj pytanie »

Czy pokazanie uwagi z dziennika innym uczniom łamie prawo?

• Stan prawny na: 2026-07-24

Samo pokazanie przez dziecko treści uwagi dotyczącej jego osoby innym uczniom nie oznacza automatycznie złamania prawa. Inaczej należy ocenić dalsze przekazywanie prywatnej korespondencji między dziećmi i rodzicami oraz publiczne komentowanie jej przez szkołę.

W artykule wyjaśniamy, gdzie kończy się zwykła wymiana informacji o sprawie szkolnej, a gdzie może dojść do naruszenia dóbr osobistych, prywatności lub zasad przetwarzania danych osobowych.



Masz podobny problem prawny?

Opisz sprawę i otrzymaj wycenę porady od prawnika. Samo zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.

Opisz sprawę prawnikowi ›

Wycena zwykle w ciągu 1 godziny • Pracujemy 7 dni w tygodniu

Czy pokazanie uwagi z dziennika innym uczniom łamie prawo?
Najważniejsze:
  • Dziesięcioletnie dziecko nie ponosi odpowiedzialności cywilnej jak osoba pełnoletnia, a przed ukończeniem 13 lat nie ma zdolności do czynności prawnych zgodnie z art. 12 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny.
  • Samo udostępnienie treści uwagi dotyczącej własnej osoby w zamkniętej grupie uczniów nie jest co do zasady przestępstwem ani automatycznym naruszeniem prawa.
  • Większe ryzyko prawne dotyczy przekazywania dalej prywatnej korespondencji dzieci i rodziców bez zgody uczestników oraz publicznego odczytywania takich wiadomości na zebraniu.
  • Jeżeli w wiadomościach ujawniono dane osobowe, ocenę zachowania, okoliczności szkolne lub treści pozwalające zidentyfikować dziecko, trzeba dodatkowo brać pod uwagę ochronę prywatności i danych osobowych.

Czy 10-letnia córka złamała prawo?

W opisanej sytuacji nie można przyjąć, że 10-letnia córka „złamała prawo” w takim znaczeniu, w jakim ocenia się zachowanie osoby dorosłej. Zgodnie z art. 12 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny osoby, które nie ukończyły lat 13, nie mają zdolności do czynności prawnych. Dodatkowo zgodnie z art. 426 Kodeksu cywilnego małoletni, który nie ukończył lat trzynastu, nie ponosi odpowiedzialności za wyrządzoną szkodę.

To nie oznacza, że każde zachowanie dziecka jest prawnie obojętne. Odpowiedzialność może czasem przechodzić na osoby zobowiązane do nadzoru, o czym stanowi art. 427 Kodeksu cywilnego, ale wymaga to konkretnego stanu faktycznego i wykazania winy w nadzorze. W opisanym przypadku sam fakt wysłania treści uwagi do grupy dzieci nie daje jeszcze podstaw do twierdzenia, że doszło do odpowiedzialności odszkodowawczej.

W praktyce taka sprawa jest przede wszystkim problemem wychowawczym i organizacyjnym, a nie oczywistym naruszeniem prawa przez dziecko.

Czy uwaga z dziennika elektronicznego jest „dokumentem szkolnym”, którego nie wolno pokazać?

Nie ma przepisu, który wprost stanowiłby, że uczeń nie może pokazać innym treści uwagi dotyczącej jego osoby tylko dlatego, że wpis znajduje się w dzienniku elektronicznym. Dziennik elektroniczny jest dokumentacją przebiegu nauczania prowadzoną przez szkołę na podstawie przepisów wykonawczych do prawa oświatowego, ale z tego nie wynika automatyczny zakaz ujawnienia przez samego zainteresowanego informacji o sobie.

Jeżeli uwaga dotyczyła córki i została jej przekazana za pośrednictwem rodzica lub konta dostępowego, to mówimy o informacji odnoszącej się do jej sytuacji szkolnej. Pokazanie innym uczniom treści takiej uwagi w celu porównania, czy wszyscy otrzymali identyczny wpis, co do zasady nie jest samo przez się bezprawne.

Inaczej należałoby oceniać sytuację, gdyby wraz z uwagą rozpowszechniano szerzej dane innych dzieci, dane nauczyciela w kontekście znieważającym albo dopisywano komentarze naruszające cześć, godność lub dobre imię konkretnej osoby. Wtedy trzeba byłoby analizować m.in. art. 23 i art. 24 Kodeksu cywilnego, a przy treściach obraźliwych także przepisy karne dotyczące zniesławienia lub zniewagi – zależnie od dokładnej treści wypowiedzi.

Masz problem prawny podobny do opisanego w artykule?

Opisz swoją sprawę prawnikowi ›

Wycena zwykle w ciągu 1 godziny • Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje

Tajemnica korespondencji a wiadomości dzieci i rodziców

Najwięcej wątpliwości prawnych dotyczy nie samej uwagi, lecz dalszego przekazywania wiadomości z komunikatora i korespondencji między rodzicami. Zgodnie z art. 23 Kodeksu cywilnego tajemnica korespondencji jest dobrem osobistym. Jeżeli dochodzi do jej naruszenia, można korzystać ze środków ochrony przewidzianych w art. 24 Kodeksu cywilnego, a przy zawinionym naruszeniu także dochodzić zadośćuczynienia na podstawie art. 448 Kodeksu cywilnego.

W orzecznictwie przyjmuje się, że ochrona tajemnicy korespondencji nie ogranicza się wyłącznie do otwarcia cudzego listu. Obejmuje również nieuprawnione ujawnienie treści prywatnych wiadomości. Na tle takiego podejścia często przywołuje się wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 16 lutego 2017 r., sygn. VI ACa 1875/15, w którym wskazano, że zarówno nadawca, jak i adresat mogą sprzeciwić się rozpowszechnianiu korespondencji.

Dlatego przekazanie dyrektorowi całych rozmów dzieci lub rodziców bez zgody uczestników może być oceniane jako ingerencja w tajemnicę korespondencji i prywatność. Nie zawsze będzie to bezprawne – bo czasem ujawnienie wiadomości może służyć ochronie uzasadnionego interesu, wyjaśnieniu konfliktu szkolnego albo zabezpieczeniu dziecka – ale taka ocena zależy od celu, zakresu ujawnienia i tego, czy przekazano tylko niezbędny fragment, czy całość rozmowy.

Jeżeli chcesz porównać podobne sytuacje związane z ochroną prywatności i dóbr osobistych, zobacz również: nękanie i prześladowanie przez internet – co zrobić?.

Czy rodzice mogli przekazać dyrektorowi korespondencję?

Nie da się odpowiedzieć jednakowo dla każdej sytuacji. Jeżeli rodzic przekazuje dyrektorowi fragment wiadomości wyłącznie po to, aby zgłosić problem wychowawczy, przemoc rówieśniczą, hejt, groźby albo niepokojące zachowania dzieci, może powoływać się na działanie w celu ochrony dobra dziecka. W takim przypadku ujawnienie części korespondencji może okazać się usprawiedliwione.

Jeżeli jednak przekazanie wiadomości nastąpiło tylko po to, by „donieść”, skomentować czyjeś prywatne wypowiedzi albo ujawnić je osobom nieuczestniczącym w rozmowie bez realnej potrzeby, wzrasta ryzyko naruszenia dóbr osobistych z art. 23 i 24 Kodeksu cywilnego. Dotyczy to także przesłania prywatnej rozmowy innemu rodzicowi, którego dziecko nie było członkiem danej grupy.

W tle pojawia się też kwestia danych osobowych. Jeżeli w wiadomościach były dane dzieci, rodziców, nauczycieli, oceny zachowania, informacje o incydencie szkolnym lub inne treści pozwalające zidentyfikować osoby, ich dalsze udostępnianie stanowi przetwarzanie danych osobowych w rozumieniu art. 4 pkt 1 i 2 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 (RODO). Nie każda prywatna wymiana wiadomości podlega RODO w pełnym zakresie, bo istnieje wyłączenie dla czynności o czysto osobistym lub domowym charakterze z art. 2 ust. 2 lit. c RODO, ale gdy korespondencja trafia do szkoły i zaczyna funkcjonować w obiegu instytucjonalnym, temat ochrony danych staje się już realny.

Ważne: Jeżeli szkoła wykorzystuje przekazane wiadomości do oceny zachowania ucznia, działań dyscyplinujących albo omawia je na zebraniu, warto przeanalizować nie tylko tajemnicę korespondencji, ale też legalność przetwarzania danych osobowych i zakres ujawnienia informacji o dziecku.

Czy dyrektor mógł zapoznać się z tą korespondencją?

Samo zapoznanie się przez dyrektora z materiałem przekazanym mu przez rodzica nie musi jeszcze oznaczać naruszenia prawa. Jeżeli dyrektor otrzymuje wiadomości w związku z obowiązkiem zapewnienia bezpieczeństwa uczniom i organizacji pracy szkoły, może mieć podstawy do ich analizy w granicach niezbędnych do wyjaśnienia sprawy. Wynika to z jego obowiązków kierowania szkołą i zapewnienia bezpiecznych warunków nauki na gruncie ustawy z dnia 14 grudnia 2016 r. – Prawo oświatowe, w szczególności art. 68 ust. 1 tej ustawy.

Co innego publiczne komentowanie treści wiadomości podczas zebrania rodziców. Jeżeli dyrektor odczytywał fragmenty listów rodziców albo wypowiedzi z korespondencji w sposób pozwalający rozpoznać autora, dziecko lub rodzinę, to mógł naruszyć prywatność, dobra osobiste, a także zasady minimalizacji danych i ograniczenia celu wynikające z art. 5 ust. 1 lit. b i c RODO. Szkoła nie powinna ujawniać na forum większego zakresu informacji, niż jest to konieczne do załatwienia sprawy.

Szczególnie ostrożnie należy traktować informacje o dziecku, jego zachowaniu, konfliktach szkolnych czy relacjach z nauczycielami. Są to dane dotyczące sfery prywatnej małoletniego i ich publiczne omawianie na zebraniu może być bezprawne, nawet jeśli dyrektor wcześniej wszedł w posiadanie tych informacji od innego rodzica.

Czy doszło do przestępstwa?

Na podstawie samego opisu nie ma podstaw, by stanowczo twierdzić, że doszło do przestępstwa. W typowej sytuacji ujawnienie prywatnej korespondencji między rodzicami lub dziećmi będzie przede wszystkim oceniane na gruncie dóbr osobistych i ochrony prywatności, a nie prawa karnego.

Odpowiedzialność karna mogłaby wejść w grę dopiero wtedy, gdyby treść wiadomości obejmowała np. groźby, uporczywe nękanie, znieważenie, zniesławienie, bezprawne uzyskanie dostępu do cudzej korespondencji lub włamanie na konto. Z przedstawionych okoliczności to jednak nie wynika. Samo dalsze przesłanie wiadomości, do której nadawca lub odbiorca miał dostęp, zwykle nie jest automatycznie przestępstwem, choć może naruszać dobra osobiste.

Jakie roszczenia są możliwe w razie naruszenia?

Jeżeli doszło do naruszenia tajemnicy korespondencji, prywatności albo innych dóbr osobistych, osoba pokrzywdzona może żądać na podstawie art. 24 § 1 Kodeksu cywilnego w szczególności:

  • zaniechania dalszych naruszeń,
  • usunięcia skutków naruszenia, np. przeprosin,
  • nieujawniania dalej korespondencji lub danych,
  • a przy spełnieniu przesłanek z art. 448 Kodeksu cywilnego także odpowiedniej sumy tytułem zadośćuczynienia.

Jeżeli problem dotyczy działania szkoły jako administratora danych, można również rozważyć skargę do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych. Taka droga jest zasadna wtedy, gdy szkoła ujawniała dane o dziecku lub rodzicu bez podstawy prawnej albo w zakresie wykraczającym poza niezbędny cel.

Co praktycznie zrobić w podobnej sytuacji?

Najbezpieczniej oddzielić trzy rzeczy: treść samej uwagi, prywatne wiadomości dzieci i prywatne wiadomości rodziców. To nie są prawnie tożsame materiały.

SytuacjaOcena prawna
Dziecko pokazuje innym uczniom uwagę dotyczącą jego osobyCo do zasady nie oznacza to automatycznie złamania prawa.
Rodzic przesyła dalej prywatną rozmowę z komunikatora innym osobomMoże dojść do naruszenia tajemnicy korespondencji i prywatności.
Dyrektor omawia na zebraniu treść prywatnych wiadomości lub pism rodzicówIstnieje realne ryzyko naruszenia dóbr osobistych i zasad ochrony danych osobowych.

W praktyce warto:

  • zażądać od szkoły wyjaśnienia, jakie materiały zostały wykorzystane i w jakim celu,
  • poprosić o wskazanie podstawy prawnej przetwarzania danych i ujawnienia informacji na zebraniu,
  • wezwać do nieprzekazywania dalej prywatnej korespondencji,
  • w razie potrzeby złożyć pisemną skargę do dyrektora, organu prowadzącego lub kuratorium, a przy problemie z danymi osobowymi – do PUODO.

W podobnym kontekście ochrony czci i prywatności przydatny może być także materiał: obraźliwe komentarze na stronie internetowej.

Przykłady

Poniżej dwa praktyczne warianty pokazujące, kiedy ryzyko prawne jest niewielkie, a kiedy wyraźnie rośnie.

PRZYKŁAD 1

Uczeń klasy czwartej otrzymał uwagę za rozmowę na lekcji. Zrobił zrzut ekranu i wysłał go trojgu kolegom, którzy uczestniczyli w tej samej sytuacji, żeby ustalić, czy nauczyciel wpisał wszystkim identyczną treść. Nie dodał obraźliwych komentarzy, nie opublikował wiadomości publicznie i nie ujawnił dodatkowych danych innych dzieci. W takim układzie trudno mówić o oczywistym złamaniu prawa przez dziecko.

PRZYKŁAD 2

Rodzic jednej z uczennic otrzymał na komunikatorze prywatną rozmowę innych rodziców o zachowaniu dzieci. Następnie przesłał całość dyrektorowi i jeszcze jednemu rodzicowi spoza grupy. Na zebraniu dyrektor przeczytał fragmenty wiadomości, z których łatwo było ustalić, kto je pisał. W takim stanie faktycznym można rozważać naruszenie tajemnicy korespondencji, prywatności i nieprawidłowe ujawnienie danych osobowych.

Podsumowanie

Najkrócej: samo pokazanie przez 10-letnią córkę treści uwagi dotyczącej jej osoby innym dzieciom nie daje mocnych podstaw do twierdzenia, że doszło do naruszenia prawa. Większe zastrzeżenia budzi dalsze przekazywanie prywatnej korespondencji między dziećmi i rodzicami oraz publiczne omawianie jej przez dyrektora na zebraniu.

Jeżeli z wiadomości można było zidentyfikować autorów lub dzieci, sprawę należy oceniać równocześnie przez pryzmat art. 23, art. 24 i art. 448 Kodeksu cywilnego oraz zasad ochrony danych osobowych wynikających z RODO. Ostateczna ocena zawsze zależy jednak od tego, jaki był dokładny zakres ujawnionych treści, komu je przekazano i w jakim celu.

FAQ

Czy uczeń może pokazać kolegom uwagę z dziennika elektronicznego?

Co do zasady tak, jeżeli chodzi o uwagę dotyczącą jego własnej osoby i nie dochodzi przy tym do dalszego bezprawnego rozpowszechniania cudzych danych lub obrażania innych osób.

Czy uwaga z dziennika jest tajemnicą korespondencji?

Nie w typowym znaczeniu. Większe znaczenie prawne ma prywatna rozmowa na komunikatorze między dziećmi albo rodzicami niż sama treść uwagi wpisanej przez szkołę.

Czy rodzic może przesłać dyrektorowi screeny rozmowy?

Czasem tak, jeśli robi to dla ochrony dziecka lub wyjaśnienia poważnego problemu. Przesyłanie całej rozmowy bez realnej potrzeby może jednak naruszać prywatność i tajemnicę korespondencji.

Czy dyrektor może czytać wiadomości rodziców na zebraniu?

Co do zasady nie powinien ujawniać na forum treści pozwalających zidentyfikować autora lub dziecko, jeśli nie ma do tego wyraźnej podstawy. Może to naruszać dobra osobiste i zasady ochrony danych osobowych.

Czy w takiej sprawie można złożyć skargę do PUODO?

Tak, jeżeli szkoła ujawniała dane osobowe dziecka lub rodzica bez podstawy prawnej albo w zakresie szerszym, niż było to konieczne do załatwienia sprawy.

Potrzebujesz pomocy w swojej sprawie?

Opisz swoją sprawę prawnikowi ›

Wycena zwykle w ciągu 1 godziny
Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje

Źródła:

1. Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny – Dz.U. 1964 nr 16 poz. 93
2. Ustawa z dnia 14 grudnia 2016 r. – Prawo oświatowe
3. Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. (RODO)
4. Wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 16 lutego 2017 r., sygn. akt VI ACa 1875/15

Nie znalazłeś odpowiedzi na swoje pytania? Opisz nam swoją sprawę, wypełniając  formularz poniżej  ▼▼▼. Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.

Zapytaj prawnika - porady prawne online

Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Wycenę wyślemy do 1 godziny

Opracowanie redakcyjne na podstawie porady prawnej. Ekspert merytoryczny: Radca prawny Paulina Olejniczak-Suchodolska

Radca prawny, absolwentka Wydziału Prawa na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu. Ukończyła aplikację radcowską przy Okręgowej Izbie Radców Prawnych w Warszawie. Doświadczenie zawodowe zdobywała współpracując z kancelariami prawnymi. Specjalizuje się głównie w prawie...

>> więcej informacji

.

Potrzebujesz pomocy prawnika?

Opisz sprawę i otrzymaj wycenę porady. Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.

Zapytaj prawnika ›

Wycena zwykle w ciągu 1 godziny
Pracujemy 7 dni w tygodniu

Porad przez Internet udzielają
prawnicy z dużym doświadczeniem.

Zapytaj prawnika

Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Wycenę wyślemy do 1 godziny

porady spadkowe

prawo-budowlane.info

odpowiedziprawne.pl

Paragraf jako alternatywne logo serwisu