Mamy 11 794 opinii naszych Klientów
Zadaj pytanie » Zadaj pytanie »

Indywidualne Porady Prawne

Masz podobny problem?
Opisz nam go i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Zniesławienie w artykule w gazecie – pozwać autora, redaktora naczelnego czy wydawcę?

Autor: Jakub Bonowicz • Opublikowane: 02.04.2010

W pewnej gazecie ukazał się artykuł, który narusza dobre imię mojego męża. Mój mąż przedstawiony jest, delikatnie mówiąc, jako krętacz i oszust. Czy możemy wytoczyć proces cywilny? Jeśli tak, to komu: autorowi artykułu, redaktorowi naczelnemu czy wydawcy? Jesteśmy bardzo oburzeni tym artykułem. Prosimy o pomoc.


Masz podobny problem? Kliknij tutaj i zadaj pytanie.

Zniesławienie w artykule w gazecie – pozwać autora, redaktora naczelnego czy wydawcę?

Naruszenie dóbr osobistych - zniesławienie 

W zachowaniu autora artykułu można dopatrzyć się zarówno naruszenia dóbr osobistych Pani męża, jak i znamion przestępstwa zniesławienia.

 

Ochrony dóbr osobistych dochodzi się w postępowaniu przed sądem cywilnym. Podstawę ochrony stanowi art. 23 Kodeksu cywilnego (K.c.):

 

„Art. 23. Dobra osobiste człowieka, jak w szczególności zdrowie, wolność, cześć, swoboda sumienia, nazwisko lub pseudonim, wizerunek, tajemnica korespondencji, nietykalność mieszkania, twórczość naukowa, artystyczna, wynalazcza i racjonalizatorska, pozostają pod ochroną prawa cywilnego niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach”.

Zadośćuczynienie za zniesławienie

Osobie, które dobra osobiste zostały naruszone, przysługują następujące roszczenia, niezależnie od tego, czy naruszenie jest zawinione (art. 24 K.c.):

 

  1. roszczenie o zaniechanie działania naruszającego;
  2. roszczenie o dopełnienie przez osobę, która dopuściła się naruszenia, czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności ażeby złożyła oświadczenie odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie.

 

Ponadto, jeśli naruszenie jest zawinione:

 

  1. roszczenie o zadośćuczynienie pieniężne za wyrządzoną krzywdę lub zapłatę odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny (art. 24 § 1 w związku z art. 448 K.c.);
  2. roszczenie o odszkodowanie, jeśli wskutek naruszenia dobra osobistego została wyrządzona szkoda majątkowa (art. 24 § 2 w zw. z art. 415 K.c.).

 

Przesłankami ochrony dóbr osobistych są więc:

 

  1. istnienie dobra chronionego prawem,
  2. naruszenie lub zagrożenie tego dobra,
  3. bezprawność naruszenia.

 

Pierwsze dwie okoliczności musi udowodnić powód (wnoszący powództwo o ochronę), natomiast bezprawność domniemywa się (o czym niżej).

Naruszenie dobrego imienia przez publikacje artykułu w prasie 

W powyższym wypadku dobrem naruszonym jest cześć i dobre imię męża (cześć i dobre imię to wizerunek w społeczeństwie). Naruszenie miało „publiczny” charakter, zostało dokonane w prasie, był więc szerszy krąg adresatów. Określenia w artykule są wyraźnie krzywdzące. Pierwsze dwa warunki zostały więc spełnione.

 

Warunek trzeci: bezprawność. Jest ona domniemana. To pozwany o naruszenie dóbr musi wykazać, że działał w ramach tzw. kontratypu (okoliczności wyłączającej bezprawność). Jedną z takich okoliczności (i o to w istocie może toczyć się spór w niniejszej sprawie) jest tzw. dozwolona krytyka w prasie. Reguluje ją ustawa z 26.01.1984 r. – Prawo prasowe (Dz. U. z 1984 r. Nr 5, poz. 24), najważniejsze są poza tym wypowiedzi orzecznictwa.

 Czy krytyka to naruszenie dóbr osobistych?

Otóż jak wiadomo, krytyka w prasie jest zjawiskiem częstym. Uznaje się, że np. krytyka działań władz czy pewnych osób jest dokonywana w celu ochrony interesu publicznego zasługującego na ochronę (np. służby zdrowia) i wtedy nie jest bezprawna (orzeczenie Sądu Najwyższego z 19.09.1968 r. OSN 1969, poz. 200, glosy A. Kędzierskiej, PiP 1970, nr 5, s. 818, A. Kopffa, NP 1970, nr 7-8, s. 1185).

 

Wyróżnia się krytykę:

 

  1. ad rem (rzeczową) – krytykowany jest pewien sposób zachowania (np. w przypadku drużyny piłkarskiej fakt, że źle trenują, że nie są przygotowani kondycyjnie, że grają ogólnie bezstylowo i słabo) – tutaj krytykuje się pewien sposób bycia, zachowania;
  2. ad personam (osobową) – krytyka skierowana jest przeciwko konkretnej osobie, w celu dokuczenia jej.

 

Krytyka rzeczowa jest co do zasady dopuszczalna, jeśli jest prawdziwa, a jeśli jest nieprawdziwa, to też jest dopuszczalna, o ile dziennikarz dopełnił obowiązków przewidzianych w ustawie Prawo prasowe i zachował szczególną staranność przy zbieraniu materiału (sprawa Aleksandra Kwaśniewskiego przeciwko „Życiu”).

Krytyka osobowa

Natomiast krytyka osobowa jest co do zasady niedopuszczalna, stanowi bowiem przejaw złośliwości skierowanej w konkretnego człowieka. Uderza się w osobę jako osobę, a nie w sposób bycia. Krótko mówiąc, jeśli dziennikarz napisze, że „Piłkarz X zagrał fatalny mecz, był nieprzygotowany kondycyjnie, widać po nim zmęczenie sezonem, był najgorszym zawodnikiem na boisku”, to jest to krytyka rzeczowa. Ale jeśli dziennikarz napisze, że „Piłkarz X to ciamajda, ostatnia fajtłapa i nie umie grać w piłkę, czego przejawem jest dzisiejszy mecz”, to jest to już krytyka osobowa.

 

Ponadto przy ocenie bezprawności krytyki, jak i rozmiaru naruszenia trzeba brać pod uwagę takie czynniki, jak:

 

  1. to, czy krytykowany jest osobą powszechnie znaną, czy osobą prywatną. Jest jasne, że słabiej chroni się osoby powszechnie znane – ktoś, kto jest osobą publiczną, musi się liczyć z krytyką. Pani mąż jest, jak rozumiem, osobą świetnie znaną w środowisku;
  2. realia danego środowiska (artystycznego, muzycznego). Jest oczywiste, że środowiska artystyczne, muzyczne, sportowe są podatne na krytykę. Wiele wypowiedzi jest spontanicznych, nieraz padają ostre słowa, np. w środowisku muzycznym prof. Waldorff skrytykował znanego muzyka, że jest „zadufanym w sobie dyletantem”, i nie zostało to uznane za naruszenie dóbr osobistych.

Roszczenia o naprawienie wyrządzonej szkody - żądanie publikacji sprostowania wiadomości nieprawdziwej

Najważniejsze są dwa z nich.

 

Pierwsze to roszczenie o tzw. „przeproszenie” – chodzi tutaj o złożenie oświadczenia w odpowiedniej treści i formie. Określa ją sąd, z tym że jeśli naruszenie nastąpiło w gazecie, to przeproszenie również powinno tam nastąpić (np. na pierwszej stronie). W powództwie powód określa, w jaki sposób ma nastąpić przeproszenie – może być nawet na pierwszej stronie poczytnego dziennika, w internecie. Opublikowanie przeprosin następuje na koszt pozwanego (często jest to duże obciążenie finansowe dla dziennikarza/redaktora).

 

Przepisy art. 31 i następne Prawa prasowego określają tryb tzw. sprostowania, z tym że odnosi się ono do sprostowania dobrowolnego. Zgodnie z art. 31 na wniosek zainteresowanej osoby fizycznej redaktor właściwego dziennika lub czasopisma obowiązany jest opublikować bezpłatnie:

 

  1. rzeczowe i odnoszące się do faktów sprostowanie wiadomości nieprawdziwej lub nieścisłej;
  2. rzeczową odpowiedź na stwierdzenie zagrażające dobrom osobistym.

 

Sprostowanie lub odpowiedź należy opublikować w:

 

  1. dzienniku – w ciągu 7 dni od dnia otrzymania sprostowania lub odpowiedzi,
  2. czasopiśmie – w najbliższym lub jednym z dwóch następujących po nim przygotowywanych do druku numerów.

Tekst sprostowania nieprawdziwych informacji podanych w prasie

Sprostowanie w drukach periodycznych powinno być opublikowane lub przynajmniej zasygnalizowane w tym samym dziale równorzędną czcionką oraz pod widocznym tytułem. W tekście nadesłanego sprostowania lub odpowiedzi nie wolno bez zgody wnioskodawcy dokonać skrótów ani innych zmian, które by osłabiały jego znaczenie lub zniekształcały intencję autora sprostowania. Tekst sprostowania nie może być komentowany w tym samym numerze, nie wyklucza to jedynie zapowiedzi prostej polemiki lub wyjaśnień. Tekst sprostowania lub odpowiedzi nie może być dłuższy od 2-krotnej objętości fragmentu materiału prasowego, którego dotyczy, redaktor nie może wymagać, aby sprostowanie lub odpowiedź były krótsze niż pół strony znormalizowanego maszynopisu.

 

Sąd nie jest związany takim sposobem sprostowania, jak wskazany w Prawie prasowym, tak więc:

 

  1. można żądać sprostowania i odpowiedzi w trybie Prawa prasowego, tj. w gazecie, w której ukazał się artykuł dotyczący Pani męża;
  2. można żądać także przeprosin w innej formie, np. w innej gazecie, w internecie.

 

Są to niezależne roszczenia.

 

Typowe żądanie przeprosin: „Wnoszę o nakazanie złożenia przez Pozwanego, na jego koszt, oświadczenia na pierwszej stronie gazety X, o wielkości ........., w którym oświadczy, iż przeprasza ............ za treść artykułu opublikowanego dnia ......... w ............ przez ......... i uzna wyrażone tam twierdzenia za nieprawdziwe”.

Można także żądać podania wyroku do publicznej wiadomości, np. przez zobowiązanie redaktora naczelnego do opublikowania prawomocnego wyroku sądu w gazecie (art. 35 ust. 1 pkt 1 Prawa prasowego). Często zdarza się to właśnie w procesie o naruszenie dóbr osobistych (tak E. Ferenc-Skrzydełko, Prawo prasowe. Komentarz, Oficyna 2008, Komentarz do art. 35, Nb 1).

 

Drugie z roszczeń to roszczenie o zadośćuczynienie – tutaj żąda się zasądzenia sumy dla pokrzywdzonego lub też zapłaty odpowiedniej sumy na cel społeczny. Ma to zrekompensować pokrzywdzonemu ból i cierpienia doznane wskutek naruszenia jego dóbr osobistych. Często pokrzywdzeni są honorowi i twierdzą, że nie chcą pieniędzy dla siebie, tylko poniesienia przez sprawcę dotkliwych konsekwencji – w takim wypadku żądają zwykle zasądzenia sumy na cel społeczny (np. charytatywny). Cel ten należy wyraźnie wskazać w pozwie.

 

Kto odpowiada za tekst artykułu - kogo pozwać o naruszenie dóbr osobistych?

Autora-dziennikarza, redaktora naczelnego oraz wydawcę (nie należy wskazywać samej gazety jako pozwanej, bo ona nie jest żadnym podmiotem). Wynika to z art. 38 ust. 1 – odpowiedzialność cywilną za naruszenie prawa spowodowane opublikowaniem materiału prasowego ponoszą: autor, redaktor naczelny lub inna osoba, która spowodowała opublikowanie tego materiału, wydawca.

 

Z tym że reguły są takie, że:

 

  1. Zadośćuczynienia żąda się od autora, redaktora oraz wydawcy – ich odpowiedzialność jest solidarna – można dochodzić zadośćuczynienia w całości od jednego z nich, od kilku albo od wszystkich łącznie. Natomiast wydaje się logiczne, że jeśli żądamy opublikowania przeprosin lub publikacji wyroku w gazecie, to należy pozwać redaktora naczelnego i wydawcę.
  2. Sprostowania lub odpowiedzi żąda się tylko od redaktora naczelnego (wyrok SN z 08.02.1990 r., II CR 130/89, OSNC 1991, nr 8-9, poz. 108, postanowienie SN z 02.03.2001 r., II CKN 587/00, OSNC 2001, nr 7-8, poz. 123).
  3. Przeproszenia w innej formie (np. w internecie) można żądać od wszystkich: autora, redaktora oraz wydawcy.

 

Przed wytoczeniem powództwa należy skierować jeszcze do redaktora pisemne żądanie o opublikowanie sprostowania lub odpowiedzi. Jeśli redaktor odmówił opublikowania sprostowania lub odpowiedzi albo są one niewystarczające bądź nie ukazały się w terminie określonym wyżej (art. 32), to można dochodzić roszczeń przed sądem. Roszczeń o sprostowanie lub odpowiedź można dochodzić przez 1 rok od dnia publikacji materiałów (art. 39 ust. 2). Nie wyklucza to dochodzenia pozostałych roszczeń – termin przedawnienia wynosi tutaj 3 lata od dowiedzenia się o szkodzie (art. 4421 K.c.).

 

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj i zapytaj prawnika >>

 

Komentarze (0):

Uwaga!
Szanowni Państwo!
Nasi prawnicy nie odpowiadają na pytania zadawane w formie komentarza pod tekstem. Jeśli chcą Państwo powierzyć swój problem naszym prawnikom, prosimy kliknąć tutaj >>

  • 9 minus 10 =
Porad przez Internet udzielają
prawnicy z dużym doświadczeniem:
Prawnicy

Zapytaj prawnika

Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Wycenę wyślemy do 1 godziny
Szukamy ambitnego prawnika »

Poduszki