.
Udzieliliśmy ponad 139,9 tys. porad prawnych i mamy 15 605 opinii Klientów
Lato-2026
Zadaj pytanie » Zadaj pytanie »
Lato-2026

Dostałeś pozew o zachowek? Nie sprzedawaj jeszcze mieszkania.

Autor: Artykuł Partnera

List z sądu potrafi zrujnować dzień, a nawet całe życie. W środku pozew: brat lub siostra, którzy od lat nie odwiedzali rodziców, żądają spłaty połowy wartości mieszkania, w którym żyjesz. Pierwsza myśl? „Będę musiał sprzedać dom, żeby ich spłacić”. Jako radca prawny mówię: stop. Zanim wpadniesz w panikę, usiądź i przeczytaj. Bo zachowek to nie matematyczny wyrok, ale roszczenie, z którym można – i trzeba – dyskutować.



Dostałeś pozew o zachowek? Nie sprzedawaj jeszcze mieszkania.

Nazywam się Anna Klisz i w mojej kancelarii widzę, jak wiele dramatów rodzinnych wynika z niewiedzy. Ludzie są przekonani, że jeśli rodzic przepisał im majątek, to sprawa jest zamknięta. Tymczasem polskie prawo spadkowe ma „tylne drzwi” w postaci zachowku. Jednak te drzwi nie zawsze są otwarte tak szeroko, jak wydaje się powodom.

Oto co musisz wiedzieć, by nie dać się zrujnować roszczeniom „zapomnianej” rodziny.

Pułapka, o której milczą poradniki: Wycena z przeszłości, ceny z kosmosu

Większość artykułów w internecie mówi prosto: „do spadku dolicza się darowizny”. Ale rzadko kto wyjaśnia, jak boleśnie ten mechanizm działa w praktyce. To tutaj leży największy content gap – luka wiedzy, na której potykają się pozwani.

Wyobraź sobie, że w 2005 roku dostałaś od rodziców mieszkanie. Było w ruinie, warte wtedy 150 tysięcy złotych. Przez lata włożyłaś w nie oszczędności życia, zrobiłaś generalny remont. Dziś, w 2025 roku, to luksusowy apartament warty milion.

Sąd, wyliczając substrat zachowku (czyli pulę, z której należy się działka dla rodzeństwa), zastosuje bezwzględną zasadę:

  1. Bierze pod uwagę stan mieszkania z chwili darowizny (czyli: ruina).

  2. Ale wycenia ten stan według cen aktualnych (z chwili orzekania).

To ogromne zagrożenie. Jeśli nie udowodnisz przed sądem, w jakim stanie było mieszkanie 20 lat temu (zdjęcia, faktury, kosztorysy), biegły może wycenić je jak luksusowy lokal, a Ty zapłacisz gigantyczny zachowek od wartości, którą sama wypracowałaś. Moja rada? Archiwizuj historię nieruchomości. To Twoja tarcza.

Darowizna czy dożywocie? Jeden podpis ratuje majątek

Często przychodzą do mnie seniorzy i mówią: „Pani Mecenas, chcę przepisać dom córce, bo ona się mną opiekuje”. Wtedy zawsze pytam: „Jak chcemy to zrobić?”.

Większość wybiera umowę darowizny ze służebnością mieszkania. To błąd, jeśli chcemy uniknąć zachowku. Darowizna, nawet obciążona, zawsze "wraca" do masy spadkowej przy wyliczeniach.

Alternatywą, o której głośno mówię, jest umowa dożywocia. To transakcja „coś za coś”. Ty dajesz nieruchomość, dziecko daje dożywotnie utrzymanie i opiekę. Ponieważ nie jest to prezent (darowizna), ale wymiana, majątek przekazany umową dożywocia nie wlicza się do zachowku.

Jeśli więc sprawa dotyczy przyszłości – idźcie do notariusza po dożywocie. Jeśli mleko się rozlało i była darowizna – walczymy dalej.

[video]

Kiedy moralność wygrywa z matematyką (Art. 5 K.C.)

A co, jeśli termin na przedawnienie (5 lat od otwarcia testamentu) jeszcze nie minął, a wyliczenia są dla Ciebie niekorzystne? Czy musisz płacić bratu, który znęcał się nad rodzicami albo zerwał z nimi kontakt dekadę temu?

Niekoniecznie. Jako radca prawny w takich sytuacjach sięgam po „broń atomową” cywilistyki – Zasady Współżycia Społecznego (Art. 5 Kodeksu Cywilnego).

Sąd nie jest bezdusznym kalkulatorem. Możemy argumentować, że roszczenie powoda, choć zgodne z prawem, jest sprzeczne z poczuciem sprawiedliwości.

  • Czy godziwe jest żądanie pieniędzy przez syna marnotrawnego, który nie podał chorej matce szklanki wody?

  • Czy sprawiedliwe jest zrujnowanie siostry, która poświęciła życie na opiekę nad rodzicami?

W takich przypadkach sądy coraz częściej decydują się na miarkowanie zachowku (obniżenie go np. o połowę) lub rozłożenie go na raty tak drobne, że nie zniszczą Twojego budżetu domowego.

Nie bój się walczyć

Pamiętaj: pozew to tylko propozycja drugiej strony. Kwota w nim wpisana to często „koncert życzeń”, a nie realne wyliczenie.

Jako radca prawny widziałam sprawy, które zaczynały się od żądania 200 tysięcy złotych, a kończyły ugodą na poziomie 20 tysięcy lub całkowitym oddaleniem powództwa, bo udało nam się doliczyć stare darowizny, które powód sam otrzymał i „zapomniał” o nich wspomnieć.

Zachowek to gra strategii. Nie oddawaj walkowerem dorobku życia rodziców i swojego. Sprawdź terminy, zbierz dowody na nakłady i pamiętaj – w sądzie liczy się nie tylko to, co w akcie notarialnym, ale też to, jak wyglądało Wasze życie.

Anna Klisz Radca Prawny


Komentarze (0):

Uwaga!
Szanowni Państwo!
Nasi prawnicy nie odpowiadają na pytania zadawane w formie komentarza pod tekstem. Jeśli chcą Państwo powierzyć swój problem naszym prawnikom, prosimy kliknąć tutaj >>

  • osiem - dziewięć =

 

»Podobne materiały

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Porad przez Internet udzielają
prawnicy z dużym doświadczeniem.

Zapytaj prawnika

Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Wycenę wyślemy do 1 godziny

porady spadkowe

prawo-budowlane.info

odpowiedziprawne.pl

Paragraf jako alternatywne logo serwisu