.
ePorady24.pl
Porady prawne online od 2006 roku
Ponad 144 tys. udzielonych porad

Dawna rozbudowa domu bez pozwoleń i planów

• Stan prawny na: 2026-09-25

Samowolna rozbudowa domu sprzed wielu lat nie znika tylko dlatego, że nieruchomość została odziedziczona. Nadzór budowlany może badać taki stan także po latach, ale przy budowie bez wymaganego pozwolenia lub zgłoszenia ukończonej co najmniej 20 lat temu często wchodzi w grę uproszczone postępowanie legalizacyjne.

Od 7 stycznia 2026 r. korzystniejsza ścieżka obejmuje także określone istotne odstąpienia od pozwolenia lub projektu, jeżeli od zakończenia robót upłynęło co najmniej 10 lat. Wyjaśniamy, jak odróżnić te przypadki, jakie dokumenty przygotować i kiedy organ może nakazać rozbiórkę albo wykonanie zabezpieczeń.

Najważniejsze:
  • Samowola budowlana co do zasady nie przedawnia się w tym sensie, że nadzór budowlany może zająć się nielegalną rozbudową także po wielu latach.
  • Jeżeli od zakończenia budowy bez wymaganego pozwolenia lub zgłoszenia upłynęło co najmniej 20 lat, możliwe jest uproszczone postępowanie legalizacyjne, zasadniczo bez opłaty legalizacyjnej.
  • Od 7 stycznia 2026 r. przy określonych istotnych odstąpieniach od pozwolenia na budowę, projektu zagospodarowania działki lub terenu albo projektu architektoniczno-budowlanego przepisy o uproszczonej legalizacji stosuje się odpowiednio po co najmniej 10 latach od zakończenia robót.
  • W uproszczonej legalizacji trzeba przygotować m.in. oświadczenie o prawie do dysponowania nieruchomością, geodezyjną inwentaryzację powykonawczą i ekspertyzę techniczną.
  • Nowy właściciel, nawet spadkobierca, zwykle nie odpowiada za samo wykonanie dawnej samowoli, ale musi liczyć się z obowiązkami administracyjnymi dotyczącymi obecnego stanu budynku.

Stan prawny: 25 września 2026 r.

Czy dawna samowola budowlana się przedawnia?

W prawie budowlanym trzeba odróżnić potoczne „przedawnienie” od możliwości uporządkowania bardzo starej samowoli. Sama okoliczność, że rozbudowa domu została wykonana kilkadziesiąt lat temu, nie powoduje automatycznie, że problem prawny znika. Organ nadzoru budowlanego może badać, czy obiekt albo jego część powstały bez wymaganego pozwolenia na budowę, bez zgłoszenia albo pomimo sprzeciwu do zgłoszenia.

Dla właściciela odziedziczonego domu najważniejsze jest jednak to, że od 2020 r. funkcjonuje uproszczone postępowanie legalizacyjne dla obiektów lub ich części, których budowę zakończono co najmniej 20 lat wcześniej. W praktyce oznacza to, że bardzo stara dobudówka, nadbudowa albo rozbudowa domu wykonana bez wymaganego pozwolenia lub zgłoszenia często może zostać zalegalizowana w prostszym trybie niż zwykła samowola budowlana.

Od 7 stycznia 2026 r. trzeba dodatkowo uwzględnić nowy próg 10 lat dla części istotnych odstąpień od pozwolenia lub projektu. Nie należy więc zakładać, że sprawa po prostu „przedawniła się”. Najpierw trzeba ustalić, jakie dokumenty istnieją w archiwach i czy rozbudowa była wykonana całkowicie bez wymaganej podstawy formalnej, czy na podstawie pozwolenia, lecz z istotnym odstąpieniem od zatwierdzonych warunków.

Na czym polega samowola budowlana przy rozbudowie domu?

Rozbudowa domu jest budową w rozumieniu Prawa budowlanego, bo prowadzi do powiększenia istniejącego obiektu. Jeżeli wykonano ją bez wymaganego pozwolenia na budowę, bez skutecznego zgłoszenia albo pomimo sprzeciwu do zgłoszenia, może zostać potraktowana jako samowola budowlana objęta procedurą z art. 48 i nast. Prawa budowlanego.

Jeżeli natomiast istniało pozwolenie i zatwierdzona dokumentacja, ale roboty wykonano z istotnym odstępstwem od decyzji o pozwoleniu na budowę, projektu zagospodarowania działki lub terenu albo projektu architektoniczno-budowlanego, zastosowanie mają co do zasady art. 50–51 Prawa budowlanego. Od 2026 r. przy takich dawnych odstąpieniach szczególne znaczenie może mieć upływ 10 lat od zakończenia robót.

Najczęściej chodzi o dobudowanie pokoju, ganku, garażu, piętra, skrzydła budynku, zmianę bryły domu albo powiększenie powierzchni zabudowy. Podobne problemy mogą dotyczyć także obiektów rekreacyjnych, np. gdy właściciel chce zalegalizować obiekt letniskowy, który faktycznie został posadowiony bez wymaganych formalności.

To, jaką procedurę zastosuje organ, zależy od kilku elementów: daty zakończenia robót, rodzaju robót, tego, czy chodzi o budowę bez pozwolenia, czy o istotne odstępstwo od projektu, oraz od aktualnego stanu technicznego obiektu.

Od czego zacząć sprawdzanie starej rozbudowy?

W pierwszej kolejności warto zebrać dokumenty, zanim właściciel sam zgłosi sprawę do nadzoru budowlanego. Trzeba sprawdzić archiwum rodzinne, akta nabycia nieruchomości, księgę wieczystą, wypisy z ewidencji gruntów i budynków, mapy, dokumenty podatkowe, projekty, decyzje administracyjne, stare pozwolenia, zawiadomienia o zakończeniu budowy i dokumenty użytkowania.

Warto zapytać także w starostwie albo urzędzie miasta na prawach powiatu, w gminie oraz w powiatowym inspektoracie nadzoru budowlanego, czy w archiwach zachowały się akta dotyczące domu. Przy starszych nieruchomościach dokumentacja bywa niepełna, ale nawet pojedyncza decyzja, mapa albo projekt mogą zmienić ocenę sprawy.

Jeżeli nie ma dokumentów, trzeba ustalić datę zakończenia rozbudowy innymi dowodami. Pomocne mogą być zdjęcia rodzinne, zdjęcia lotnicze i ortofotomapy, oświadczenia sąsiadów, rachunki za materiały, stare umowy, dokumenty podatku od nieruchomości, przyłącza mediów, protokoły kominiarskie albo inne dokumenty pokazujące, że rozbudowana część domu istniała już w określonym czasie.

Zobacz również:
  • dziennik budowy a zakończenie inwestycji
  • odbiór techniczny domu po latach

Uproszczona legalizacja samowoli po 20 latach

Jeżeli od zakończenia budowy obiektu albo jego części upłynęło co najmniej 20 lat, organ nadzoru budowlanego wszczyna uproszczone postępowanie legalizacyjne. Postępowania uregulowane w tym rozdziale wszczyna się z urzędu, a właściciel lub zarządca obiektu może wystąpić z żądaniem wszczęcia uproszczonego postępowania legalizacyjnego. W odniesieniu do obiektów, których budowę zakończono przed wejściem w życie obecnego Prawa budowlanego i które są objęte art. 103 ust. 2, uproszczone postępowanie prowadzi się na żądanie właściciela albo zarządcy.

W tym trybie organ nie pobiera opłaty legalizacyjnej. Nie oznacza to jednak, że procedura jest całkowicie bezkosztowa. Właściciel ponosi zwykle koszty geodety, ekspertyzy technicznej, odtworzenia dokumentacji oraz ewentualnych robót koniecznych do doprowadzenia budynku do stanu bezpiecznego.

W uproszczonym postępowaniu legalizacyjnym organ nakłada obowiązek przedłożenia dokumentów legalizacyjnych w terminie nie krótszym niż 60 dni od doręczenia postanowienia. Co do zasady będą to:

  • oświadczenie o posiadanym prawie do dysponowania nieruchomością na cele budowlane,
  • geodezyjna inwentaryzacja powykonawcza obiektu budowlanego,
  • ekspertyza techniczna sporządzona przez osobę z odpowiednimi uprawnieniami budowlanymi, wskazująca, czy obiekt nie stwarza zagrożenia dla życia lub zdrowia ludzi i czy może być bezpiecznie użytkowany.

Na postanowienie nakładające obowiązek przedłożenia dokumentów przysługuje zażalenie. Jeżeli dokumenty są kompletne, a ekspertyza potwierdza możliwość bezpiecznego użytkowania, organ wydaje decyzję o legalizacji. Taka decyzja stanowi podstawę użytkowania obiektu.

Nie wiesz, czy to samowola, czy istotne odstąpienie?

Od prawidłowej kwalifikacji zależy próg 20 albo 10 lat i właściwa procedura. Prawnik może przeanalizować pozwolenie, projekt, datę zakończenia robót oraz pisma nadzoru budowlanego.

Sprawdź właściwy tryb legalizacji ›
Przykład

Pan Jerzy odziedziczył dom po dziadkach. Z rodzinnych zdjęć i zeznań sąsiadów wynika, że boczne skrzydło domu istniało już w latach 80. W urzędzie nie znaleziono pozwolenia na rozbudowę, ale geodeta potwierdził istnienie dobudowanej części na dawnych mapach, a ekspertyza techniczna wykazała, że budynek nadaje się do bezpiecznego użytkowania. W takiej sytuacji realne jest rozważenie uproszczonej legalizacji, bo od zakończenia robót minęło znacznie więcej niż 20 lat.

Istotne odstąpienie od projektu po latach – uproszczona legalizacja 10 lat

Od 7 stycznia 2026 r. Prawo budowlane przewiduje dodatkową regułę dla starych nieprawidłowości. Jeżeli od zakończenia robót budowlanych upłynęło co najmniej 10 lat, a roboty wykonano w sposób istotnie odbiegający od ustaleń i warunków określonych w decyzji o pozwoleniu na budowę, projekcie zagospodarowania działki lub terenu albo projekcie architektoniczno-budowlanym, odpowiednio stosuje się przepisy art. 49f–49i o uproszczonym postępowaniu legalizacyjnym.

To rozróżnienie jest ważne. Próg 10 lat nie zastępuje ogólnego progu 20 lat dla budowy obiektu lub jego części bez wymaganego pozwolenia albo zgłoszenia. Dotyczy przypadków, w których istniała decyzja o pozwoleniu na budowę lub zatwierdzona dokumentacja, lecz wykonane roboty istotnie od niej odbiegały.

Ponieważ art. 49f–49i stosuje się odpowiednio, w tej ścieżce także istotne są dokumenty legalizacyjne i bezpieczeństwo obiektu, a nie standardowa opłata legalizacyjna z art. 49d. Przed rozpoczęciem procedury trzeba jednak ustalić, czy konkretna niezgodność rzeczywiście mieści się w art. 50 ust. 6 pkt 2.

Nie każde naruszenie po 10 latach przechodzi do uproszczonej legalizacji. W przypadkach objętych art. 50 ust. 6 pkt 1, w tym przy robotach istotnie odbiegających jedynie od ustaleń i warunków określonych w przepisach, organ bada, czy roboty powodują zagrożenie dla życia lub zdrowia ludzi, i stosuje odpowiednio art. 51 ust. 1 pkt 1 albo 2.

Przykład

Pani Maria kupiła dom z dobudowanym piętrem. Okazało się, że piętro wykonano około 12 lat wcześniej, a w archiwum zachowało się pozwolenie i zatwierdzony projekt, od których wykonane roboty istotnie odbiegają. Jeżeli nieprawidłowość mieści się w art. 50 ust. 6 pkt 2, po zmianie przepisów z 2026 r. można rozważyć uproszczoną legalizację już po upływie co najmniej 10 lat od zakończenia robót, bez czekania do 20 lat.

Jeżeli od zakończenia istotnego odstąpienia nie upłynęło jeszcze 10 lat, sprawę co do zasady prowadzi się według zwykłych reguł art. 50–51. W razie istotnego odstąpienia organ może m.in. nałożyć obowiązek sporządzenia i przedstawienia projektu zamiennego oraz, jeżeli jest to potrzebne, wykonania określonych czynności lub robót w celu doprowadzenia obiektu do stanu zgodnego z prawem.

Kiedy uproszczona legalizacja nie pomoże?

Uproszczona legalizacja nie jest automatyczną amnestią dla każdego przypadku. Jeżeli obiekt albo jego część stwarza zagrożenie dla życia lub zdrowia, organ może nakazać bezzwłoczne zabezpieczenie obiektu lub usunięcie stanu zagrożenia. Jeżeli z ekspertyzy wynika, że obiekt nie pozwala na bezpieczne użytkowanie, organ może wydać decyzję o nakazie rozbiórki.

Istotny jest także moment upływu 20 lat. Jeżeli wymagany okres upłynął dopiero po wydaniu postanowienia o wstrzymaniu budowy w standardowym postępowaniu, uproszczone postępowanie legalizacyjne nie może zostać wszczęte na tej podstawie.

Przy nowej ścieżce 10-letniej trzeba dodatkowo wykazać, że chodzi o rodzaj istotnego odstąpienia objęty art. 50 ust. 6 pkt 2. Sam upływ 10 lat nie wystarczy, jeżeli w rzeczywistości rozbudowę wykonano całkowicie bez wymaganego pozwolenia lub zgłoszenia.

W praktyce trzeba więc udowodnić nie tylko sam fakt istnienia rozbudowy, lecz także datę zakończenia budowy lub robót i ich właściwą kwalifikację. Im lepiej udokumentowany jest wiek oraz sposób wykonania rozbudowy, tym łatwiej ocenić możliwość zastosowania właściwego trybu.

Przykład

Pan Tomasz znalazł w domu stary projekt i pozwolenie na budowę, ale projekt obejmował tylko parter. Nadbudowane poddasze pojawiło się dopiero na późniejszych zdjęciach. Ekspertyza wykazała błędy konstrukcyjne i konieczność wzmocnienia stropu. W takim przypadku samo wykazanie wieku nadbudowy nie wystarczy. Bezpieczeństwo techniczne nadal jest warunkiem powodzenia uproszczonej legalizacji.

Ważne: Przed złożeniem wniosku do nadzoru budowlanego warto ocenić, czy sprawa rzeczywiście kwalifikuje się do procedury uproszczonej po 20 latach, do nowej ścieżki 10-letniej dla istotnego odstąpienia, czy do innego trybu. Błędne zakwalifikowanie robót albo niepełna ekspertyza mogą przedłużyć postępowanie i zwiększyć ryzyko niekorzystnego rozstrzygnięcia.

Standardowa legalizacja samowoli budowlanej

Jeżeli chodzi o budowę bez wymaganego pozwolenia lub zgłoszenia, a nie są spełnione warunki uproszczonej legalizacji po 20 latach, organ może prowadzić standardowe postępowanie legalizacyjne. Po stwierdzeniu takiej budowy organ wydaje postanowienie o wstrzymaniu budowy. Postanowienie może być wydane również wtedy, gdy budowa została już zakończona, a na postanowienie przysługuje zażalenie.

Inwestor, właściciel albo zarządca ma zasadniczo 30 dni od doręczenia postanowienia o wstrzymaniu budowy na złożenie wniosku o legalizację. Jeżeli wniesiono zażalenie na postanowienie, termin biegnie od dnia, w którym postanowienie stało się ostateczne.

Po złożeniu wniosku organ nakłada obowiązek przedłożenia dokumentów legalizacyjnych w terminie nie krótszym niż 60 dni. Przy budowie wymagającej pozwolenia na budowę są to w szczególności dokumenty potwierdzające zgodność inwestycji z planem miejscowym albo decyzją o warunkach zabudowy, oświadczenie o prawie do dysponowania nieruchomością oraz projekt zagospodarowania działki lub terenu. Zakres dokumentacji zależy od rodzaju obiektu i konkretnego stanu faktycznego.

W standardowym trybie legalizacja może wiązać się z wysoką opłatą legalizacyjną. Dla budowy wymagającej pozwolenia oblicza się ją według zasad z art. 59f Prawa budowlanego, przy czym stawka opłaty podlega pięćdziesięciokrotnemu podwyższeniu. Dla niektórych robót objętych zgłoszeniem ustawa przewiduje opłaty ryczałtowe, np. 5000 zł albo 2500 zł, zależnie od rodzaju obiektu lub robót.

Co z rozbudową wykonaną przed 1995 r.?

Jeżeli rozbudowa została zakończona przed wejściem w życie Prawa budowlanego z 1994 r., sprawa wymaga szczególnej analizy. Obecne przepisy przewidują, że uproszczone postępowanie legalizacyjne dla takich obiektów prowadzi się na żądanie właściciela albo zarządcy. To rozwiązanie jest dziś praktycznie ważniejsze niż dawne rozważania o pięcioletnim okresie z poprzednich regulacji.

Nie oznacza to jednak, że każda przedwojenna, powojenna czy komunistyczna rozbudowa zostanie automatycznie zaakceptowana. Organ nadal będzie badał dokumenty, wiek robót i bezpieczeństwo techniczne. W wielu sprawach najtrudniejsze jest właśnie wykazanie, kiedy rozbudowa została zakończona i jaki był jej rzeczywisty zakres.

Czy spadkobierca odpowiada za samowolę budowlaną rodziców albo dziadków?

Spadkobierca zwykle nie ponosi odpowiedzialności za sam fakt, że ktoś wiele lat wcześniej wybudował albo rozbudował dom bez wymaganych formalności. Nie był inwestorem i nie wykonywał robót. Nie zmienia to jednak tego, że jako obecny właściciel może być adresatem obowiązków administracyjnych dotyczących nieruchomości.

Nadzór budowlany może więc żądać dokumentów, ekspertyzy, wykonania robót zabezpieczających, doprowadzenia obiektu do stanu zgodnego z prawem albo – gdy przesłanki legalizacji nie są spełnione – rozbiórki obiektu lub jego części. Obowiązki te wynikają z aktualnego stanu obiektu, a nie wyłącznie z winy osoby, która kiedyś wykonała roboty.

Jeżeli planowana jest sprzedaż, generalny remont, przebudowa, rozbudowa, kredyt hipoteczny albo podłączenie nowych mediów, uporządkowanie dokumentacji może mieć bardzo praktyczne znaczenie. Brak legalnego stanu budynku często wychodzi na jaw dopiero przy transakcji, w banku, u notariusza albo przy wniosku o kolejne pozwolenie.

Kara za nielegalne użytkowanie budynku

Osobnym problemem jest użytkowanie obiektu bez wymaganych formalności zakończeniowych. Obecnie, gdy organ stwierdzi użytkowanie obiektu albo jego części z naruszeniem art. 54 lub art. 55 Prawa budowlanego, najpierw poucza inwestora lub właściciela, że obiekt nie może być użytkowany bez decyzji o pozwoleniu na użytkowanie albo bez skutecznego zawiadomienia o zakończeniu budowy, jeżeli takie formalności są wymagane.

Po 60 dniach organ sprawdza, czy obiekt nadal jest użytkowany z naruszeniem przepisów. Dopiero dalsze użytkowanie mimo pouczenia może prowadzić do wymierzenia kary z tytułu nielegalnego użytkowania. Po pierwszej karze organ po upływie 30 dni ponownie sprawdza sposób użytkowania, a przy dalszym naruszeniu kary mogą być wymierzane ponownie.

Starsze orzecznictwo, w tym wyrok WSA w Gliwicach z 10 kwietnia 2013 r., sygn. II SA/Gl 1227/12, wskazywało, że późniejsze uzyskanie pozwolenia na użytkowanie nie usuwa automatycznie skutków wcześniejszego bezprawnego użytkowania. Przy dzisiejszej ocenie trzeba jednak stosować aktualne brzmienie art. 59i Prawa budowlanego i sprawdzić, czy organ prawidłowo przeprowadził procedurę pouczenia oraz kontroli.

Jak praktycznie przygotować się do legalizacji?

Najrozsądniejszy plan działania wygląda następująco:

  1. ustalić, jakie decyzje, projekty, mapy i dokumenty zachowały się w rodzinie oraz w urzędach,
  2. sprawdzić, czy rozbudowana część domu widnieje w ewidencji gruntów i budynków oraz na mapach,
  3. ustalić, czy chodzi o budowę bez pozwolenia lub zgłoszenia, czy o istotne odstąpienie od pozwolenia lub projektu, oraz zgromadzić dowody daty zakończenia budowy lub robót,
  4. zlecić wstępną ocenę techniczną osobie z uprawnieniami budowlanymi,
  5. sprawdzić ustalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego albo możliwość uzyskania decyzji o warunkach zabudowy, jeżeli będzie potrzebna w danym trybie,
  6. dopiero potem zdecydować, czy składać wniosek o uproszczoną legalizację po 20 latach, korzystać z reguły 10-letniej dla istotnego odstąpienia, czy przygotowywać się do standardowej legalizacji albo postępowania naprawczego.

W sprawach starych domów nie warto działać wyłącznie na podstawie ustnych informacji z urzędu. Najlepiej zebrać dokumenty, ustalić daty i dopiero wtedy przyjąć strategię postępowania.

FAQ

Czy samowola budowlana po 30 albo 40 latach jest już przedawniona?

Nie w takim znaczeniu, że organ nadzoru budowlanego nie może nic zrobić. Dawna samowola może być badana po latach. Jeżeli jednak od zakończenia budowy bez wymaganego pozwolenia lub zgłoszenia upłynęło co najmniej 20 lat, można zwykle rozważyć uproszczone postępowanie legalizacyjne.

Czy istotne odstąpienie od projektu można zalegalizować po 10 latach?

Od 7 stycznia 2026 r. jest to możliwe w przypadkach objętych art. 50 ust. 6 pkt 2. Jeżeli od zakończenia robót upłynęło co najmniej 10 lat, a roboty istotnie odbiegają od pozwolenia na budowę, projektu zagospodarowania działki lub terenu albo projektu architektoniczno-budowlanego, odpowiednio stosuje się art. 49f–49i. Nie jest to jednak ogólna dziesięcioletnia legalizacja każdej samowoli.

Czy uproszczona legalizacja po 10 albo 20 latach jest bezpłatna?

Organ nadzoru budowlanego nie pobiera standardowej opłaty legalizacyjnej w uproszczonym postępowaniu. Właściciel musi jednak liczyć się z kosztami przygotowania dokumentów, w szczególności geodezyjnej inwentaryzacji powykonawczej i ekspertyzy technicznej.

Jak udowodnić, że od zakończenia budowy lub robót minęło 10 albo 20 lat?

Można przedstawić stare zdjęcia, mapy, ortofotomapy, dokumenty podatkowe, rachunki, umowy, protokoły, dokumenty przyłączy mediów, oświadczenia świadków i inne dowody pokazujące, kiedy rozbudowana część domu była już ukończona.

Czy brak dokumentów zawsze oznacza samowolę budowlaną?

Nie zawsze. Brak dokumentów w domu nie przesądza jeszcze, że pozwolenia nigdy nie było. Dokumentacja mogła pozostać w archiwum urzędu albo zostać utracona. Dopiero po sprawdzeniu urzędów i dostępnych dowodów można realnie ocenić sytuację.

Kiedy organ może nakazać rozbiórkę starej rozbudowy?

W uproszczonej legalizacji rozbiórka może wchodzić w grę m.in. wtedy, gdy nie zostaną złożone wymagane dokumenty, nie zostaną uzupełnione ich braki albo ekspertyza wykaże, że stan techniczny obiektu stwarza zagrożenie dla życia lub zdrowia ludzi lub nie pozwala na bezpieczne użytkowanie. W innych trybach podstawy nakazu zależą od rodzaju naruszenia i przebiegu postępowania.

Twoja sytuacja wymaga indywidualnej oceny?

Opisz sprawę i najważniejsze okoliczności. Prawnik może ocenić problem na podstawie konkretnego stanu faktycznego i wskazać możliwe dalsze działania.

Opisz swoją sprawę prawnikowi ›

Wycena zwykle w ciągu 1 godziny
Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje

Źródła

  1. Ustawa z dnia 7 lipca 1994 r. – Prawo budowlane, t.j. Dz.U. 2026 poz. 524 z późn. zm., w szczególności art. 48–49i, art. 50–53a oraz art. 59i – ISAP Sejm.
  2. Ustawa z dnia 4 grudnia 2025 r. o zmianie ustawy – Prawo budowlane oraz niektórych innych ustaw, Dz.U. 2025 poz. 1847, wprowadzająca m.in. art. 50 ust. 6.
  3. Informacje urzędowe o uproszczonym postępowaniu legalizacyjnym i formularzu PB-15 – e-Budownictwo GUNB.
  4. Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach z 10 kwietnia 2013 r., sygn. II SA/Gl 1227/12.
  5. Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach z 16 października 2009 r., sygn. II SA/Gl 633/09.
Radca prawny Wioletta Dyl

Opracowanie redakcyjne na podstawie porady prawnej. Ekspert merytoryczny: Radca prawny Wioletta Dyl

Radca prawny, absolwentka prawa na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Wrocławskiego. Udziela porad prawnych z zakresu prawa autorskiego , nowych technologii , ochrony danych osobowych , a także prawa konkurencji ,...

>> więcej informacji