.
Mamy 12 503 opinii naszych Klientów
Zadaj pytanie » Zadaj pytanie »

Indywidualne Porady Prawne

Masz podobny problem?
Opisz nam go i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Boisko szkolne w sąsiedztwie nieruchomości

Autor: Jakub Bonowicz • Opublikowane: 23.05.2013

W sąsiedztwie należącej do mnie nieruchomości znajduje się boisko szkolne. Po zajęciach boisko jest użytkowane przez młodzież, która notorycznie przebija piłkę na teren mojej posesji i przychodzi po nią bez mojej zgody. Co mogę zrobić? Czy wezwanie policji coś da?


Masz podobny problem? Kliknij tutaj i zadaj pytanie.

Problem jest dość znany i często występuje. Chodzi o sytuację, w której w sąsiedztwie nieruchomości znajduje się boisko, które jest użytkowane przez młodzież. Prawdziwą plagą dla właścicieli nieruchomości sąsiadujących z boiskiem są przelatujące na ich ogrodzenie piłki, które nieraz powodują szkody (np. wybicie szyby, uszkodzenie drzew czy krzewów), a także zakłócają spokój, a ponadto dzieci przeskakujące przez płot w celu sięgnięcia po piłkę.

 

Należy tutaj rozróżnić kilka rzeczy. Otóż najprostsza sytuacja to taka, gdy dzieci wybiją np. szybę piłką. W takiej sytuacji oczywiście sprawca (ten, który kopnął piłkę) powinien zapłacić Panu odszkodowanie (równowartość nowej szyby i koszty robocizny). Wynika to z ogólnych zasad odpowiedzialności cywilnej – art. 415 Kodeksu cywilnego (w skrócie: K.c.), zgodnie z którym „kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia”.

 

Dzieci do lat 13 w ogóle nie ponoszą odpowiedzialności za wyrządzoną szkodę; w przypadku dzieci od 13 do 18 lat – w zależności od stanu świadomości i stopnia rozeznania takiej osoby – odpowiedzialność ponosi samo dziecko lub też rodzice. Zgodnie bowiem z art. 427 K.c. „kto z mocy ustawy lub umowy jest zobowiązany nad osobą, której z powodu wieku albo stanu psychicznego lub cielesnego winy poczytać nie można, ten obowiązany jest do naprawienia szkody wyrządzonej przez tę osobę, chyba że uczynił zadość obowiązkowi nadzoru albo że szkoda byłaby powstała także przy starannym wykonywaniu nadzoru”.

 

Z doświadczenia wiem, że zwykle przy tego typu sytuacjach jednak udaje się wyegzekwować odpowiedzialność (młodzież jest na tyle przestraszona, że zwykle sama informuje właściciela). Za szkodę zwykle i tak płacą rodzice (często czujący się na tyle odpowiedzialni, by ją pokryć). Niemniej warto byłoby wykupić ubezpieczenie nieruchomości, która sąsiaduje z boiskiem szkolnym, i warto poprosić, aby było to takie ubezpieczenie, które będzie obejmowało właśnie szkody wyrządzone zarówno wewnątrz domu, jak i na zewnątrz właśnie przez dzieci, które grają obok w piłkę. Ubezpieczyciel wypłacałby odszkodowanie Panu, a następnie sam dochodził jego zwrotu od dzieci lub ich rodziców.

 

O wiele bardziej problematyczna jest kwestia notorycznego wchodzenia na Pana posesję. Jeśli chodzi o odpowiedzialność karną, to zgodnie z art. 193 Kodeksu karnego (w skrócie: K.k.) „kto wdziera się do cudzego domu, mieszkania, lokalu, pomieszczenia albo ogrodzonego terenu albo wbrew żądaniu osoby uprawnionej miejsca takiego nie opuszcza, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo karze pozbawienia wolności do roku). Uporczywe pozostawanie na terenie cudzej nieogrodzonej działki rolnej pomimo upomnień właściciela wypełnia także znamiona wykroczenia z art. 157 §1 Kodeksu wykroczeń (w skrócie: K.w.), który stanowi: „kto wbrew żądaniu osoby uprawnionej nie opuszcza lasu, pola, ogrodu, pastwiska, łąki lub grobli, podlega karze grzywny do 500 zł lub karze nagany”. Ściganie następuje na żądanie pokrzywdzonego.

 

Może Pan naturalnie wezwać policję, tyle że problem polega na tym, że dzieci do 17 lat nie ponoszą odpowiedzialności karnej. Ponadto mam wątpliwość, czy takie zachowanie może być uznane za przestępstwo, ze względu na znikomy ładunek społecznej szkodliwości i swego rodzaju powszechność takiego zachowania. Niemniej protokół policyjny zawsze może się przydać do egzekwowania odpowiedzialności cywilnej. Ponadto niszczenie na gruncie leśnym lub rolnym zasiewów, sadzonek lub trawy jest ujęte jako wykroczenie z art. 156 K.w. W przypadku wyrządzenia poważniejszych szkód na nieruchomości sąsiadującej z boiskiem można także zakwalifikować czyn z art. 124 §1 K.w., a jeśli szkoda przekroczy 250 zł, to wówczas można nawet rozważać zaistnienie przestępstwa uszkodzenia cudzej rzeczy (art. 288 §1 K.k.).

 

Dużym problemem przy odpowiedzialności karnej jest jednak przypisanie sprawcy winy. Trudno bowiem wskazać, aby działanie osoby (chociażby ukończyła ona 17 lat) polegające na kopnięciu piłki, która np. w wyniku niewłaściwego przystawienia nogi przelatuje przez płot i wybija szybę, było działaniem umyślnym, świadomym, nakierowanym na wyrządzenie Panu szkody. Jest to raczej przypadek – nikt specjalnie nie kopie piłki za boisko. Tym bardziej że dzieci grają w piłkę na terenie do tego przeznaczonym.

 

Jeśli chodzi o roszczenia cywilnoprawne, to przysługuje Panu roszczenie o przywrócenie stanu zgodnego z prawem i zaniechanie naruszeń (art. 222 §2 K.c.) bądź tzw. roszczenie posesoryjne (art. 344 §1 K.c. – o ochronę naruszonego posiadania). Sąd w sprawach o naruszenie posiadania bada jedynie ostatni stan posiadania i fakt jego naruszenia, nie rozpoznając samego prawa ani dobrej wiary pozwanego (art. 478 Kodeksu postępowania cywilnego – w skrócie K.p.c.). Pamiętać jednak należy, że termin do wniesienia powództwa o udzielenie ochrony posesoryjnej wynosi rok od chwili naruszenia posiadania. Po tym terminie roszczenie bowiem wygasa (art. 344 § 1 K.c.).

 

Dodatkowo w przypadku, gdy wchodzenie na teren posesji wiąże się z wyrządzeniem szkód, można wnieść pozew o odszkodowanie na zasadach ogólnych (przywoływany już art. 415 K.c.). Trzeba jednak pamiętać, że wszelkie tego typu postępowania są mało skuteczne, gdyż co z tego, że uzyska Pan wyrok sądu nakazujący zaniechanie naruszania Pana własności, skoro dzieci i tak będą na nią wchodzić (a jak wiadomo, będą pojawiać się coraz nowi przedstawiciele młodzieży i trudno wyobrazić sobie sytuację, że przeciwko każdemu będzie Pan występował z pozwem).

 

Natomiast zdecydowanie bardziej praktycznym rozwiązaniem, który może przynieść rozwiązanie Pana problemu, jest wystąpienie przeciwko zarządcy boiska.

 

Tutaj przede wszystkim należy rozróżnić dwie sytuacje. Pierwsza to taka, gdy szkoda wyrządzana jest przez uczniów w czasie trwania zajęć szkolnych (np. lekcje WF). Druga to sytuacja, gdy szkoda wyrządzona jest przez uczniów poza zajęciami szkolnymi (np. młodzież przychodzi sobie pograć w piłkę).

 

Jeśli chodzi o pierwszą sytuację, to wówczas w przypadku dzieci do 13 roku życia odpowiedzialność ponoszą osoby, do których zadań należało sprawowanie nadzoru, tj. dyrektor i nauczyciel. Rodzice nie będą ponosić więc odpowiedzialności za szkody wyrządzone przez ich małoletnie dzieci w czasie, gdy znajdują się one pod opieką nauczyciela w szkole lub na zajęciach organizowanych przez szkołę poza obiektami należącymi do niej. Z kolei za szkody wyrządzone na skutek winy nauczycieli i wychowawców przez ich małoletnich uczniów, pozostających pod ich nadzorem, odpowiedzialność ponosi jako za swych funkcjonariuszy Skarb Państwa lub jednostka samorządu terytorialnego (w przypadku szkół publicznych). Ponieważ szkoły publiczne prowadzone są co do zasady przez gminę, w związku z czym odpowiedzialność ponosić będzie gmina. Szkoły publiczne prowadzone są przez gminy w formie jednostki budżetowej (wykluczone jest prowadzenie szkoły przez gminę w formie np. spółki z o.o. – tak jak przedsiębiorstwa wodociągowe, kanalizacyjne i inne). Zwykle szkoła jest ubezpieczona, więc odszkodowanie może wypłacić towarzystwo ubezpieczeniowe. Ubezpieczenie OC szkół obejmuje zwykle także szkody wynikłe z braku właściwego nadzoru nad uczniami, w tym szkody wyrządzone przez uczniów. Nie ma znaczenia podstawa zatrudnienia nauczyciela w szkole (umowa o pracę z nauczycielem, pracownikami administracji czy obsługi szkoły, umowy cywilnoprawne z instruktorami sportowymi) – tak: A. Oleszak, Kto ponosi odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną przez ucznia przebywającego pod opieką szkoły?, www.eksperciwoswiacie.pl; rozporządzenie Ministerstwa Edukacji Narodowej i Sportu z 8 listopada 2001 r. w sprawie warunków i sposobu organizowania przez publiczne przedszkola, szkoły i placówki krajoznawstwa i turystyki (Dz. U. z 2001 r. Nr 135, poz. 1516); rozporządzenie Ministerstwa Edukacji Narodowej i Sportu z 31 grudnia 2002 r. w sprawie bezpieczeństwa i higieny w publicznych i niepublicznych szkołach i placówkach (Dz. U. z 2003 r. Nr 6, poz. 69 ze zm.).

 

Natomiast jeśli szkoda zostaje wyrządzona poza godzinami zajęć przez osoby korzystające z boiska szkolnego sąsiadującego z nieruchomością, w takim wypadku oczywiście nie można przypisać pracownikom szkoły odpowiedzialności za nienależyte sprawowanie nadzoru, ponieważ osoby korzystające z boiska poza godzinami zajęć nie są objęte nadzorem nauczycieli czy wychowawcy. Jednakże nie znaczy to, że szkoła (gmina prowadząca szkołę) nie będzie ponosić odpowiedzialności. Stanie się tak wtedy, jeśli brak należytego zarządu nad szkolnym boiskiem powoduje powstanie sytuacji sprzyjającej (zwiększającej ryzyko) wystąpienia szkód. W powyższym wypadku bezsporny jest fakt, że przedmiotowe boisko posiada niezbędną infrastrukturę do tego, by dzieci mogły na nim grać w piłkę nożną (bramki, wytyczone linie, odpowiednia nawierzchnia itp.). Nie ma także wątpliwości, że boisko jest dostępne po godzinach pracy szkoły, oraz to, że gra na takim boisko wiąże się zawsze z ryzykiem, że piłka przeleci na sąsiednie posesje i wyrządzi szkodę lub też spowoduje, że dzieci wejdą na sąsiednie posesje w celu odzyskania piłki. Zarządca boiska szkolnego sąsiadującego z nieruchomością powinien więc podjąć wszelkie środki, by przeciwdziałać takim sytuacjom. Albo będzie to więc zamknięcie boiska po godzinach pracy szkoły i postawienie np. ochrony, tak by dzieci same nie przechodziły np. przez płot albo nie wyłamały zamka. Albo też (znacznie sensowniejsze wyjście) postawienie odpowiednio wysokich siatek, które będą zapobiegać przelatywaniu piłki na posesje. Ewentualnie – trzecia możliwość: sfinansowanie właścicielowi sąsiedniej nieruchomości budowy takiej siatki na granicy jego posesji.

 

Zgodnie z art. 439 K.c. ten, komu wskutek zachowania się innej osoby, w szczególności wskutek braku należytego nadzoru nad ruchem kierowanego prze nią przedsiębiorstwa lub zakładu albo nad stanem posiadanego przez nią budynku lub innego urządzenia, zagraża bezpośrednio szkoda, może żądać, ażeby osoba ta przedsięwzięła środki niezbędne do odwrócenia grożącego niebezpieczeństwa, a w razie potrzeby także, by dała odpowiednie zabezpieczenie. Przepis ten stanowi podstawę Pana roszczeń względem gminy prowadzącej szkołę.

 

Stąd też jak najszybciej zgłosiłbym takie roszczenie na piśmie z wyznaczeniem ostatecznego terminu. Należy zażądać podjęcia środków zapobiegających przelatywaniu piłki na Pana posesję, czyli jednego z tych, które wskazałem. Można równocześnie zgłosić roszczenie odszkodowawcze za zdarzenia, które miały miejsce wcześniej.

 

Na marginesie – jeśli szkoła jest szkołą prywatną, to zasady odpowiedzialności będą podobne, tyle że odpowiadać nie będzie gmina, tylko podmiot, który ją prowadzi.

 

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj i zapytaj prawnika >>

 

Komentarze (1):

Uwaga!
Szanowni Państwo!
Nasi prawnicy nie odpowiadają na pytania zadawane w formie komentarza pod tekstem. Jeśli chcą Państwo powierzyć swój problem naszym prawnikom, prosimy kliknąć tutaj >>

  • 3 minus 1 =

03.03.2015

Art. 144. KC "Właściciel nieruchomości powinien przy wykonywaniu swego prawa powstrzymywać się od działań, które by zakłócały korzystanie z nieruchomości sąsiednich ponad przeciętną miarę, wynikającą ze społeczno-gospodarczego przeznaczenia nieruchomości i stosunków miejscowych."

Doświadczony

.
Porad przez Internet udzielają
prawnicy z dużym doświadczeniem:
Prawnicy

Zapytaj prawnika

Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Wycenę wyślemy do 1 godziny
Szukamy ambitnego prawnika »