Biuletyn
Wartościowe treści
Ostatnio szukane
|
Opublikowane: 22.07.2009 Autor: Jakub Bonowicz Utwór architektoniczny jako przedmiot prawa autorskiegoCzy budynek może być przedmiotem prawa autorskiego, a jeśli tak, to jakie wynikają z tego konsekwencje?
Wybrane Opinie Klientów
Rewelacja!!! Wszystko bardzo klarownie wytłumaczone. Korzystałem z usług nie jednego prawnika, ale tak przygotowane pismo i objaśnienia jakie otrzymałem wprawiło mnie w zdumienie. Wszystko na najwyższym poziomie!!! Polecam serdecznie i dziękuję całemu zespołowi ePorady24, a w szczególności Panu Karolowi Jokielowi. Zbyszek Żadna opinia nie wyrazi mojej wdzięczności dla zespołu ePorady. Moja sprawa wydawała mi się tak skomplikowana, że nie do rozwiązania. Nie wiedziałem, od której strony ją zacząć. Szperając w internecie, natrafiłem na ePorady i okazało się, że moją sprawę można zacząć od strony, której absolutnie bym się nie spodziewał. Jestem bardzo zadowolony z obrotu sprawy, która mnie dotyczy. Z tak znikomych danych, które przekazałem, otrzymałem pismo tak profesjonalnie napisane, jakby zespół ePorady był moim bardzo dobrym znajomym i znał mój problem tak dobrze jak ja. Dziękuję bardzo i będę polecał wszystkim korzystanie z waszych usług. Pozdrawiam i do miłego, Henryk Bardzo, bardzo dziękuję!!! W ciągu dwóch dni otrzymałam więcej wiadomości na temat mojej sprawy niż w ciągu 2 miesięcy od dwóch adwokatów!!!! Do tej pory dowiadywałam się tylko, jakie prawa ma osoba, która naraziła mnie na ogromne szkody, i jakie konsekwencje grożą mi, jeżeli nie będę respektować tych praw. Nawet odpowiedź na dodatkowe pytanie nastąpiła szybciej i była bardziej wyczerpująca niż trwająca od tygodnia dyskusja na ten temat z moim pełnomocnikiem (teraz byłym). O kosztach nie mówiąc. BARDZO POLECAM!!! Małgorzata Widziałem już wiele pozwów, ale sporządzony przez prawnika z eporady24.pl jest prawdziwym majstersztykiem i wyrazem profesjonalizmu. Jasno, konkretnie, przy minimum słów, maksimum treści. Do tego relacja jakości do ceny również znajduje swoje uzasadnienie. Z pełnym przekonaniem wygranej sprawy zanoszę pozew do sądu. Nikomu nie należy życzyć sądowych spraw, ale gdyby zaszła potrzeba, z pełnym przekonaniem mogę polecić eporady24.pl. Jacek Powiem tak: cuda załatwiane są od ręki! Na sprawie w sądzie sędzina była zaskoczona tak profesjonalnym i rzeczowym przygotowaniem, a wszystko dzięki ePorady24! Zakończyłem sprawę i wygrałem!!!! Polecam ten serwis i serdecznie dziękuję. Tak sprawnej obsługi mógłby pozazdrościć każdy inny serwis! Prawnicy są na najwyższym poziomie!!! Polecam z całego serca!!! Zbyszek Cóż ja mogę napisać. Jedynie chwalić w niebiosa, wszystkich Prawników którzy na łamach tego portalu, pomagają, za dość niską cenę, zwykłym „Kowalskim” w ich problemach Zwłaszcza wielkie dzięki dla Pani Elizy - PROFESJONALISTKA W PEŁENEJ KRASIE!!! Stały klient Tomasz. Tak profesjonalnego portalu prawniczego nie spotkałam, mimo szuflowania w necie! Nie musicie się obawiać o dużą konkurencję bo wiarygodność Wasza pozwala w razie potrzeby tylko TUTAJ kliknąć! Sposób informowania klienta poprzez maile, to przykład jak serio podchodzicie do załatwienia sprawy, zaangażowanie się paru prawników do jednej kwestii problemu to również zasługuje na "piec z plusem". Jesteście WIELCY! nikt Wam do tej pory dorównać nie jest w stanie! Pozdrowienia dla całej ekipy tego portalu. Iwona Wspaniały serwis, wspaniali prawnicy. Szybka odpowiedź na pytanie i, co najważniejsze, wyczerpująca odpowiedź. Prawnicy są wspaniali, dostałam bardzo przejrzystą odpowiedź, zawierającą ważne szczegóły. Pani prawnik dokładnie doradziła mi, co mam robić, jak działać, jakie mam możliwości, co mam uwzględnić, pisząc wniosek, z jakiego paragrafu i co dla mnie ważne – napisała także od siebie, co najlepiej wypisać i na co zwracać uwagę. Gorąco polecam. Agnieszka Serdecznie dziękuję za szybką i wyczerpującą opinię. Szczerze mówiąc, korzystałam z porad kilku prawników. Zdecydowanie jesteście najbardziej solidni, widać w opinii, że przygotowana jest dla konkretnej sprawy, a przygotowujący ją prawnik wnikliwie przeanalizował konkretną sytuację, a nie tylko cytował fragmenty prawa autorskiego. Pozdrawiam i dziękuję. Anna Polecam ten serwis, ponieważ oprócz fachowej i wyczerpującej odpowiedzi na moje pytania potrafią zrozumieć ludzkie nieszczęście. Na pewno przy kolejnych sprawach prawnych zwrócę sie do waszego serwisu. Serdecznie dziękuje i pozdrawiam Krzysztof. Dziękuję za fachową poradę – bardzo mnie uspokoiła. Pani sędzia podczas rozprawy, uzasadniając swoje stanowisko w sprawie, również powołała się na cytowane przez Pana artykuły. Pozdrowienia dla Pana Lenowieckiego – od dziś polecam wszystkim EPORADY24. Danuta Fachowa porada bardzo dokładnie opisana szybko na temat miałem uczucie że rozmawiam z prawnikiem w cztery oczy - gorąco polecam. Maciej Super profesjonalna porada!!!! Polecam wszystkim fachowców którzy na łamach tego portalu pomagają zwykłym „Kowalskim” w sprawach dla Nich trudnych i niezrozumiałych. Starannie z wielką dokładnością opisany problem został wytłumaczony i zaproponowany tok załatwienia problemu za co, z całego serca DZIĘKUJE!!!! Tomasz Dziękuję za szybką i rzetelną pomoc. Do porad prawnych udzielanych internetowo podchodziłam raczej ostrożnie. Jednak po kilku wizytach w kancelariach prawnych, w których prawnik rezerwuje sobie czas ok. 15 min na klienta, a ponadto udziela odpowiedzi z głowy, bez żadnego wcześniejszego przygotowania, mówiąc: „prawdopodobnie”, z żalem stwierdziłam, że straciłam tylko czas i pieniądze. W związku z tym po przestudiowaniu kilku porad w interesującym mnie temacie postanowiłam spróbować skorzystać z serwisu ePorady24.pl. Opisałam jak najdokładniej zaistniałą sytuację i w ciągu 2 dni otrzymałam wyczerpującą i jasną odpowiedź. Byłam bardzo mile zaskoczona. Tutaj prawnik ma czas, aby przetrawić problem, zajrzeć gdzie trzeba, aby pomóc w rozwiązaniu sytuacji, i to jest WIELKI PLUS tego portalu. Polecam wszystkim taka formę! Małgosia Dziękuję za jasną, rzeczową i bardzo szybką odpowiedź. Dzięki waszej pomocy sprawę w sądzie wygrałam. Wszystkim będę polecać Wasz portal eporady24. Joanna Serdecznie dziękuję prawnikom tego portalu za pomoc. Odpowiedzi były naprawdę rzetelne i, co ważne, udzielane bardzo szybko. Wiem, „na czym stoję”. Wiedzy nigdy za wiele, w kancelarii bywało, że po opisaniu swojego problemu dowiadywałem się jedynie, że sprawa jest ciekawa i trudna, traciłem czas, pieniądze i wiedziałem tyle, co wiedziałem. W przypadku tego portalu tak się nie da – jest pytanie i jest wyczerpująca odpowiedź. Osobiście jestem bardzo zadowolony z porady. Roman BARDZO POLECAM. Sprawa z którą się zwróciłem wydawała się bez wyjścia. Wplątałem się w bardzo skomplikowany "układ" współpracy z dużym producentem materiałów budowlanych. Sądziłem, że mając gwarancję + aprobaty + deklaracje + faktury i wykonując usługi na wysokim poziomie mogę spać spokojnie. Myliłem się. Realia okazały się bardzo brutalne. Byłem załamany - wszystkie próby zainteresowania różnych instytucji były nieskuteczne. Pani Eliza wskazała mi sposób i czynnie POMOGŁA w jego wprowadzeniu. Wiem, że do ostatecznego rozstrzygnięcia minie jeszcze sporo czasu. Sprawa jest naprawdę bardzo trudna. Odzyskałem jednak wiarę w siebie i ludzi. Kontakt bardzo dobry - o wiele lepszy od kontaktów z innymi prawnikami. Jeszcze raz gorąco POLECAM. Zbyszek. Panie, Panowie, nie marnujcie czasu na przeszukiwanie internetu i poszukiwanie właściwych rozwiązań co do waszych prywatnych spraw. Napiszcie zapytanie do „eporady24”, a szybko, konkretnie i na temat dostaniecie odpowiedź... Za niewielką opłatą uzyskałem nie „odpowiedź”, lecz „odpowiedzi”, bo było ich kilka i jestem w pełni usatysfakcjonowany. Pozdrawiam serdecznie, Jarek Jeżeli w poradach rozdawaliby Oskary, na pewno bym wysłał nominację do Oskara na eporady24. Pozdrawiam, Piotr Dziękuję bardzo za rzetelną i wyczerpującą odpowiedź. Od jakiegoś czasu słyszałam różne sprzeczne opinie dotyczące mojego problemu i szczerze mówiąc, nie bardzo wiedziałam, do kogo się zwrócić, by uzyskać potrzebne informacje. W stosownym urzędzie nie dowiedziałam się niestety niczego konkretnego, a korzystanie z drogich usług biur doradczych nie wchodziło w grę. Państwa konkurencja w internecie wyceniła mój problem drożej. Pan Aleksander Słysz dokładnie przeanalizował moje pytania i rozwiał wątpliwości. Teraz wiem, jakie powinnam podjąć kroki w najbliższej przyszłości. Przyznam się, że obawiałam się krótkiej, lakonicznej odpowiedzi, niekoniecznie adekwatnej do wpłaconej kwoty, ale jestem pozytywnie zaskoczona. Duży plus za możliwość zadawania pytań dodatkowych. Dziękuję i pozdrawiam cały zespół, Roksana Chodziło o jedną sprawę - zadałem w sumie 5 pytań. Myślałem że odpowiedź to będzie kilka zdań tymczasem dostałem kilka stron naprawdę fachowej porady - każdy problem został dokładnie opisany. Teraz praktycznie nie muszą wynajmować prawnika - dostałem gotowe rozwiązanie. Mało tego prócz porady dosłałem kilkadziesiąt innych źródeł (książki internet) których znalezienie i zweryfikowanie zajęło by mi pewnie bardzo dużo czasu. A co do ceny to muszę bez wahania przyznać że usługa była za pól darmo w porównaniu do ilości wiedzy jaką dostałem. Krzysztof
Prawo autorskie kojarzy się nam zwykle z sędziwym pisarzem w okularach, tworzącym swe dzieło o północy przy zapalonych świecach. Od niedawna także z internetem i pobieraniem plików. Ale mało kto, słysząc o tej gałęzi prawa, pomyśli o... budynkach. A tymczasem okazuje się, że jest to niezwykle interesujące zagadnienie.
Utwór architektoniczny lub urbanistyczny może być przedmiotem prawa autorskiego
Zgodnie z art. 1 ust. 1 Prawa autorskiego: „Przedmiotem prawa autorskiego jest każdy przejaw działalności twórczej, o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia”. Według zaś art. 1 ust. 2 pkt 6 w szczególności mogą być to „utwory architektoniczne, architektoniczno-urbanistyczne oraz urbanistyczne”.
Nie każdy zatem budynek może zostać uznany za utwór. Po pierwsze, musi być on przejawem działalności twórczej o indywidualnym charakterze. Musi zatem charakteryzować się pewnym poziomem twórczości. Z pewnością będzie takowym np. fantazyjny pałac cygański, katedra, oryginalny dworzec kolejowy, ale blok z wielkiej płyty, których są dziesiątki tysięcy – raczej już nie. Nie ma tutaj jednolitego kryterium. Na ten temat wypowiedział się Sąd Apelacyjny w Krakowie w wyroku z 29.10.1997 r.: „Nie da się generalnie oznaczyć minimum indywidualności, które stanowiłyby wartość progową dla uzyskania ochrony w prawie autorskim i pozwalałyby w sposób dostatecznie bezpieczny rozróżniać wytwory intelektualne zdatne i niezdatne do ochrony. W każdym wypadku budzącym wątpliwości, tj. wtedy, gdy indywidualność badanego wytworu intelektualnego nie jest intuicyjna, oczywista zachodzi konieczność odwołania się do ocen wartościujących. W ocenach tych należy kierować się dyrektywą nakazującą uwzględniać aksjologiczne uzasadnienie norm prawa autorskiego, jak i właściwości wytworów intelektualnych poddanych ocenom wartościującym”.1
Interesuje Cię ten temat i chcesz wiedzieć więcej? kliknij tutaj >>
Po drugie, utwór musi być utrwalony w jakiejkolwiek postaci. Nie znaczy to, że budynek musi zostać ukończony, by stać się przedmiotem praw autorskich (ochroną może być objęte także dzieło w fazie powstawania, o ile posiada wyżej wymienione cechy). Ponadto przez utrwalenie należy także rozumieć np. sporządzenie szkicu zawierającego projekt budynku. W takim wypadku zarówno budynek, jak i sam projekt podlegają prawno-autorskiej ochronie, jako dwa odrębne przedmioty.
Konflikt pomiędzy projektantem a właścicielem budynku
W praktyce tego typu konflikty powstają w następujących sytuacjach. Projektant (architekt) przenosi na właściciela autorskie prawa majątkowe do (projektu) budynku. Pozostają mu jednak autorskie prawa osobiste. Chronią one – zgodnie z art. 16 – nieograniczoną w czasie i niepodlegającą zrzeczeniu się lub zbyciu więź twórcy z utworem, a w szczególności prawo do:
Po jednej stronie jest właściciel budynku, któremu przysługują majątkowe prawa autorskie i prerogatywy właścicielskie. Własność jest przecież najszerszym prawem podmiotowym. Zgodnie z art. 140 K.c. w granicach określonych przez ustawy i zasady współżycia społecznego właściciel może, z wyłączeniem innych osób, korzystać z rzeczy zgodnie ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem swego prawa, w szczególności może pobierać pożytki i inne dochody z rzeczy. W tych samych granicach może rozporządzać rzeczą. Czy więc może wykonać dzieło inaczej niż według projektu? Albo dzieło zniszczyć bądź zmienić (np. zmienić kolor elewacji)? W tym momencie na przeszkodzie stoi architekt, powołując się na to, że takie działania właściciela naruszą treść i formę dzieła oraz sposób jego wykorzystywania (art. 16 pkt 3). Jak rozwiązać taki spór?
Przykładów niedaleko trzeba szukać. Kilka miesięcy temu ostatni żyjący autor projektu słynnego „Szkieletora”, który stoi niedokończony przy Rondzie Mogilskim w Krakowie, upominał się o swoje prawa do budynku. „Szkieletor” miał być dokończony wedle innych założeń niż pierwotnie. Projektant twierdził, że budynek (to, co widać) to realizacja idei zawartej w projekcie i inwestor powinien porozumieć się z nim. Dokończenie według innego projektu narusza bowiem autorskie prawa osobiste, tj. integralność przestrzenną dzieła. Właściciel budynku bronił się, że wieża nie posiada cech oryginalności (podając, że takich budynków z typowymi ścianami odsłonowymi jest we Włoszech kilkadziesiąt). Ponadto wskazywał, że projekt został ustalony tylko na papierze, a to, co powstało w postaci budynku, nie jest ukończone (co oczywiście było zarzutem bezzasadnym – zob. uwagi dotyczące ochrony utworu w trakcie tworzenia). Na razie do sporu sądowego jeszcze nie doszło.
Jedną z najbardziej znanych spraw w Europie o prawa autorskie do budynków był spór o dworzec kolejowy w Berlinie (Hauptbahnhof), zaprojektowany pierwotnie przez architekta Meinharda von Gerkana. W celu skrócenia czasu budowy i zmniejszenia kosztów pod koniec realizacji właściciel – Koleje Niemieckie (Deutsche Bahn) – zrezygnowały z montażu ok. 1/4 szklanego dachu peronów naziemnych. Ponadto zdecydowano następnie, że w podziemiu zamiast skomplikowanych form, przypominających sklepienia katedr, rozpraszających padające z góry światło wykonany zostanie typowy płaski kasetonowy strop podwieszany. Zmiany te inwestor wprowadził bez zgody i wiedzy von Gerkana, który wniósł pozew w październiku 2005 r. Sąd w Berlinie precedensowym wyrokiem z 28.10.2006 r.2 orzekł, że pozwany naruszył autorskie prawa osobiste powoda i nakazał przebudowę dworca zgodnie z założeniami pierwotnego projektu.
Jakie argumenty rozważał sąd? Z jednej strony przebudowa wiąże się z ogromnymi kosztami (ok. 40 milionów euro według pozwanego) i trudnościami natury technicznej, a także opóźnić mogłaby otwarcie dworca. Z drugiej strony uznano, że zmiana dachu była ingerencją w całą sylwetkę dworca, naruszała zatem jego artystyczną integralność. Ponadto nie bez znaczenia było to, że na dwóch podziemnych peronach miał koncentrować się ruch pasażerów – tam się przesiadali, wysiadali i wsiadali do pociągów. Uznano więc, że wygląd dachu miał decydujące znaczenie dla wrażenia, jakie dworzec jako całość wywoływał na podróżnych. Nastąpiło zatem „poważne zniekształcenie” (oszpecenie) dzieła powoda. Wyrok został zaskarżony i sprawa zakończyła się ugodą – władze zapłaciły 8 mln euro na rzecz organizacji wspierającej kształcenie młodych architektów.
Inny przykład to sprawa szkoły Rapperswil w Szwajcarii. Zarząd szkoły po 20 latach chciał zmodernizować budynek. W celu opracowania projektu przebudowy zwrócono się do innego autora niż twórca pierwotnego projektu szkoły. Twórcy wystąpili o ochronę autorskich praw osobistych, podnosząc, że przebudowa jest sprzeczna ze stylem pierwotnego dzieła. Sąd oddalił powództwo. Przyznał, że stworzony przez powodów projekt jest przedmiotem prawa autorskiego. Jednakże w tym konkretnym wypadku pierwszeństwo należy przyznać właścicielowi. Ochronie podlega bowiem szacunek dla twórców; jeśli modernizacja nie pociąga za sobą oszpecenia dzieła, to nie można postawić zarzutu naruszenia praw autorskich.
Sąd wysunął jeszcze inny argument, tzw. koncepcję estoppel – tak jak ktoś, kto np. wprowadził się do budynku, wiedząc, że obok jest hałaśliwa fabryka, nie może następnie powoływać się na to, że hałasy te utrudniają mu zamieszkiwanie, tak ktoś, kto tworzy projekt budynku, wie przecież, że budynek ten będzie musiał być przebudowany, i nie może powoływać się (is estopped) następnie na swoje prawa autorskie. Po trzecie, zdaniem sądu, nie ma generalnego roszczenia o ochronę autorskich prawa osobistych w stosunku do dzieł, które mają charakter przede wszystkim funkcjonalny, a nie estetyczny.
A co na to polskie przepisy prawa autorskiego?
Odpowiedzą jest art. 49 ust. 1: „Jeśli w umowie nie określono sposobu korzystania z utworu, powinien on być zgodny z charakterem i przeznaczeniem utworu oraz przyjętymi zwyczajami”. Art. 49 ust. 2 stanowi, że nabywca autorskich praw majątkowych „nie może, bez zgody twórcy, czynić zmian w utworze, chyba że są one powodowane oczywistą koniecznością, a twórca nie miałby słusznej podstawy im się sprzeciwić. Dotyczy to odpowiednio utworów, których czas ochrony autorskich praw majątkowych upłynął”.
Art. 49 daje więc bardzo dużą swobodę interpretacji. Czy można sformułować jakąś ogólną regułę? Otóż porównując choćby dwa przypadki: berlińskiego dworca i szkoły Rapperswil, można zauważyć pewną rzecz. Otóż w każdym dziele architektonicznym możemy wyróżnić dwa elementy: estetyczny i funkcjonalny (użytkowy). Te dwa elementy występują w różnym natężeniu – blok wielorodzinny nie musi być ładny, nastawiony jest na funkcjonalność, inaczej np. budynek sądu, gmach ratusza czy budynek prestiżowego uniwersytetu. Zawsze więc musimy patrzeć, która funkcja (element) pełni funkcję decydującą. Jeśli traktujemy utwór jako dzieło typowo artystyczne, to pierwszeństwo należy przyznać ochronie praw twórcy. Jeśli traktujemy je jako dzieło utylitarne – to z jego istoty wynika, że uprzywilejowany powinien być właściciel. Oczywiście czasem dokonanie rozróżnienia może być trudne. Daleko nie trzeba szukać: czy oryginalny projekt Berlin Hauptbahnhof von Gerkana miał być w jego zamyśle dworcem czy katedrą?...
Architekcie, projektujesz remont budynku? Uważaj!
Inni z kolei uważają, że o tym, czy przebudowa budynku wkracza w autorskie prawa osobiste, powinno decydować to, jak silna jest ta ingerencja, tj. czy prowadzi do oszpecenia dzieła (tak jak w przypadku dworca berlińskiego). Podobne stanowisko zajął Krajowy Sąd Dyscyplinarny Izby Architektów w orzeczeniu z 17.04.2008 r.3 Obwinionemu zarzucono niedopełnienie obowiązku poszanowania dorobku zawodowego innego architekta przez to, że wykonując projekt budowlany remontu elewacji budynku w Warszawie, zawierający istotne zmiany w kolorystyce i wielkości otworów okiennych budynków, nie porozumiał się z autorem projektu pierwotnego. Projekt remontu obejmował ocieplenie elewacji, zmianę wielkości okien połączoną z demontażem istniejącego szkła refleksyjnego, powierzchniowo barwionego na profilach aluminiowych niskokrzemowych, malowanych proszkowo na ciemnoniebiesko, tj. w kolorze szkła. Sąd uznał, że prowadziło to do zasadniczej zmiany wyglądu zewnętrznego.
Sąd Dyscyplinarny Izby Architektów nie badał samego zakresu naruszeń praw autorskich, tylko to, czy zachowanie obwinionego wypełniało znamiona przewinienia, niemniej niezmiernie istotne dla praktyki są uwagi końcowe uzasadnienia: „Nie ma wątpliwości, iż zmiana koloru elewacji oraz wielkości otworów okiennych w przypadku przedmiotowego obiektu skutkowała zasadniczą zmianą zewnętrznego wyglądu ww. budynku. Nie bez znaczenia jest również, na co zwrócił uwagę Okręgowy Sąd Dyscyplinarny, iż niniejsze postępowanie dotyczy obiektu o charakterze indywidualnym, mocno wrysowanego w stołeczną architekturę. W tym stanie rzeczy zachodzi uzasadnione podejrzenie, iż faktycznie doszło do naruszenia praw autorskich twórców projektu architektoniczno-budowlanego tego obiektu, a w szczególności prawa do integralności utworu, czyli nienaruszalności jego formy i treści”.
Zasygnalizowałem jedynie najważniejsze kwestie dotyczące tej niezwykle ciekawej i dopiero raczkującej w Europie problematyki.
Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>
poleć artykuł znajomemu
|
|
»Najczęściej czytane artykuły w dziale
»Najnowsze artykuły w dziale
26.07.2011 |
Rozważania o cytowaniu utworów literackich
11.11.2009 |
Autor pracownikiem
10.11.2009 |
Co jest chronione przez prawo autorskie? – część 2
04.11.2009 |
Co jest chronione przez prawo autorskie? – część 1
|
»Najczęściej czytane pytania w dziale
04.08.2010 |
Opłaty dla ZAiKS-u
27.12.2007 |
Ochrona wizerunku
04.02.2010 |
Jak cytować, żeby nie być posądzonym o plagiat?
»Najnowsze pytania w dziale
09.02.2012 |
Link do strony i zapisy w umowie
09.01.2012 |
Wysyłanie maili na adresy firmowe bez zgody odbiorcy
|
Wybrane opinie naszych klientów:
Odpowiedź w pełni mnie satysfakcjonuje i wyjaśnia to, czego nie wiedziałem bądź nie byłem pewien. Na pochwałę zasługuje doskonałe, indywidualne podejście oraz czas reakcji.
Michał
Polecam wszystkim błądzącym w gąszczu niezrozumiałych przepisów i paragrafów. Oni przekładają to na język ludzki i łopatą wkładają do głowy. Mnie naprawdę pomogli. POLECAM I DZIĘKUJĘ.
Dariusz
Fachowa porada bardzo dokładnie opisana szybko na temat miałem uczucie że rozmawiam z prawnikiem w cztery oczy - gorąco polecam.
Maciej
Jestem bardzo zadowolony z odpowiedzi, jaką dostałem. Jest bardzo wyczerpująca. To, co chciałem wiedzieć, już wiem, bardzo miła obsługa, wyrozumiali. Bardzo dobra pomoc. Polecam wszystkim.
Michał
Bardzo dziękuję za porady, które mi dużo pomogły w mojej sprawie. Sąd uwzględnił moje argumenty, które doradzał mi Pan Krzysztof Bigoszewski. Jeszcze raz dziękuję.
Serdecznie pozdrawiam, Piotr
Zadane pytania:
Najnowsze artykuły
Najnowsze pytania
Komentarze (0):
Uwaga!
Nie mamy możliwości odpowiadania na pytania zadawane w formie komentarza pod tekstem. Jeśli chcesz zadać pytanie – kliknij tutaj >>