Mamy 11 498 opinii naszych Klientów
Zadaj pytanie » Zadaj pytanie »

Indywidualne Porady Prawne

Masz podobny problem?
Opisz nam go i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Zakaz palenia tytoniu w pracy

Autor: Bartłomiej Wieczorek • Opublikowane: 26.08.2010

Jestem zatrudniony jako ochroniarz w banku. Nie mogę opuszczać pokoju z monitoringiem. Od lat palę papierosy, nie potrafię zerwać z nałogiem. W pokoju jest okno i działa klimatyzacja. Nowy dyrektor niedawno zakazał palenia tytoniu na terenie banku. Czy także muszę respektować ten zakaz, skoro nie mam prawa opuszczać pokoju ani zrobić sobie przerwy, pracując przez 12 godzin?


Masz podobny problem? Kliknij tutaj i zadaj pytanie.

Na wstępie pragnę wskazać, że żadne przepisy nie upoważniają pracownika do opuszczania stanowiska i palenia tytoniu w czasie pracy, ponieważ czas pracy ma być przeznaczony na pracę, a nie na realizację nałogów.

 

Pracownik, nawiązując stosunek pracy, zobowiązuje się wykonywać pracę na rzecz pracodawcy. Pracownik może wykorzystywać przysługujące mu ze względu na wykonywaną pracę przerwy. Przepisy nie przewidują oddzielnych przerw na palenie nikotyny. Każdy pracownik, zgodnie z art. 134 Kodeksu pracy, ma prawo do 15-minutowej przerwy w pracy wliczanej do czasu pracy. W czasie tej przerwy pracownik jest nieskrępowany i może przeznaczyć ją na zjedzenie posiłku lub na zaspokojenie swego nałogu nikotynowego. W czasie przerwy pracownik może przebywać na terenie zakładu pracy w obiekcie zamkniętym albo może też wyjść poza ten obiekt i np. zapalić papierosa. Brak zorganizowania przez pracodawcę palarni nie ogranicza więc pracownika w prawie dowolnego dysponowania przysługującą mu przerwą w pracy, którą może przeznaczyć na palenie papierosów.

 

Nie znaczy to jednak, że brak palarni wpływa w jakiś sposób na ograniczenie praw obywatelskich czy praw pracowniczych albo stanowi jakąkolwiek dyskryminację. Zarzucanie przez pracowników palących tytoń rzekomego ich dyskryminowania w sytuacji braku palarni u danego pracodawcy nie znajduje żadnego uzasadnienia prawnego, ponieważ palenie tytoniu nie jest niezbędną potrzebą fizjologiczną każdego człowieka, lecz zgubnym nałogiem, który prywatnie może być realizowany wobec braku prawnego zakazu i wobec istniejących jedynie pewnych ograniczeń w tym zakresie. Brak jest natomiast podstaw prawnych wymagania od pracodawcy, aby poprzez tworzenie palarni w zakładzie pracy sprzyjał oczywistemu pogarszaniu się zdrowia pracownika, kiedy wszystkie przepisy bhp zobowiązują go do działalności wręcz przeciwnej.

 

Pracodawca może wymagać przestrzegania zakazu palenia w miejscu pracy, oczywiście poza wyodrębnionymi miejscami. Zgodnie z art. 13 ust. 1 ustawy z 9 listopada 1995 r. o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych (Dz. U. z 1996 r. Nr 10, poz. 55) ten, kto „dopuszcza na podległym mu terenie do palenia tytoniu wbrew zakazom, podlega karze grzywny”. Art. 5 ust. 1 ustawy zabrania palenia tytoniu w pomieszczeniach zakładów pracy poza wyraźnie wyodrębnionymi miejscami. Pośrednio obowiązek utworzenia takich miejsc wynika także z art. 15 Kodeksu pracy. Nakłada on na pracodawcę konieczność zapewnienia zatrudnionym bezpiecznych i higienicznych warunków pracy. Jeżeli więc pracodawca nie chce ryzykować sporu między pracownikami w kwestii malenia tytoniu, to powinien zastanowić się nad udostępnieniem palącym specjalnego pomieszczenia w firmie.

 

Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 24.01.2003 r. (sygn. akt II S.A./ŁD 1887/99) uznał, że wprowadzenie całkowitego zakazu palenia tytoniu jest formą dyskryminacji palących pracowników. Palacze powinni mieć zatem specjalnie wyznaczone miejsce w firmie, w którym mogą palić bez narażenia na wdychanie dymu przez niepalących współpracowników.

 

Zgodnie orzeczeniem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 22.03.2006 r. (sygn. akt II SA/Wa 1881/05) firmy zatrudniające powyżej 20 osób muszą mieć urządzone palarnie. Jeżeli miejsce przeznaczone do palenia tytoniu ma znajdować się wewnątrz zakładu pracy, to powinno spełniać warunki określone w załączniku nr 3 do rozporządzenia ministra pracy i polityki socjalnej z 26 września 1997 r. w sprawie ogólnych przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy (Dz. U. z 2003 r. Nr 169, poz. 1650).

 

Pracodawca nie może wymagać, aby palący zaprzestali nałogu i od tego uzależnić dalsze ich zatrudnianie. W takim wypadku musi jedynie tak ustalić organizację pracy, aby nie byli oni zbyt uciążliwi dla pozostałych pracowników i jednocześnie wykonywali wszystkie nałożone na nich obowiązki. Jeśli ignorując przepisy, firma nie ustaliła wyraźnie zasad palenia tytoniu w miejscu pracy, a jeden z niepalących pracowników nabawił się poważnej choroby płuc, to poszkodowany może wystąpić do sądu o odszkodowanie bezpośrednio od pracodawcy. Do niego bowiem należał obowiązek przeciwdziałania szkodliwym następstwom palenia tytoniu w miejscu pracy.

 

Jeśli pracownik nie stosuje się do zakazów związanych z paleniem tytoniu w miejscu pracy, to musi się liczyć z groźbą wielu sankcji. Będzie to możliwe zwłaszcza, gdy zapalając papierosa, pracownik naruszył także inne zasady bhp. Wolno go więc ukarać dyscyplinarnie (upomnieniem lub naganą), a w sytuacji szczególnej także karą pieniężną. Zgodnie bowiem z art. 108 § 2 Kodeksu pracy „za nieprzestrzeganie przez pracownika przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy lub przepisów przeciwpożarowych pracodawca może również stosować karę pieniężną”.

 

Zasady postępowania w sprawie palenia tytoniu w firmie wprowadza się w sposób przyjęty u pracodawcy. Należy je zamieścić w przepisach wewnętrznych, np. regulaminie pracy. Pracodawcy ustalają miejsca, w których wolno palić, oraz te, w których jest to zakazane. Wreszcie trzeba wskazać, na których stanowiskach palenie tytoniu może być tolerowane, a gdzie będzie jednym z czynników dyskwalifikujących. Należy przy tym kierować się jednak obiektywnymi przesłankami, aby nie dopuścić się dyskryminacji zarówno palaczy, jak i osób niepalących.

 

Pracodawca, postępując w sposób poprawny, powinien więc zakazać palenia tytoniu we wszystkich obiektach zamkniętych zakładu pracy poprzez dokonania stosownego oznakowania zakazu palenia tytoniu, do czego uprawnia go i zobowiązuje art. 5 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 9 listopada 1995 r., albo realizując obowiązek wskazany w pkt 1, dodatkowo zorganizować dla pracowników palarnię odpowiadającym wymogom ogólnych przepisów bhp.

 

Pracodawcy nie wolno zezwalać na palenie tytoniu w pomieszczeniach zamkniętych zakładu pracy bez względu na ich rodzaj: pokój, korytarz, przedsionek, hol, ubikacja, pomieszczenie monitorujące.

 

Państwowa Inspekcja Pracy ma obowiązek kontrolować, czy pracodawca przestrzega opisanych wyżej zasad postępowania. W przypadku braku palarni w siedzibie danego pracodawcy inspektor pracy nie ma prawa wydawać w tej sprawie nakazu dotyczącego zorganizowania palarni, sprawa jej zorganizowania nie kwalifikuje się do rozstrzygnięcia w formie decyzji administracyjnej.

 

Odnosząc się do meritum Pana pytania, muszę stwierdzić z całą stanowczością, że budynek ochrony należy do kompleksu pomieszczeń pracowniczych Pana pracodawcy. Dyrektor zakładu miał prawo zabronić palenia w tym pomieszczeniu i nie nosi to, jak wyżej wskazałem, znamion mobbingu. Wątpliwości budzi jedynie fakt braku przerwy w pracy i pełnienie nieprzerwanej służby 12-godzinnej bez prawa do przerwy określonej w art. 134 Kodeksu pracy, o którym wspomniałem na początku odpowiedzi na Pana pytanie. W mojej ocenie brak przerwy w pracy (np. na palenie nikotyny) odnosi skutki łamania praw pracowniczych zagwarantowanych w Kodeksie pracy.

 

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj i zapytaj prawnika >>

 

Komentarze (2):

Uwaga!
Szanowni Państwo!
Nasi prawnicy nie odpowiadają na pytania zadawane w formie komentarza pod tekstem. Jeśli chcą Państwo powierzyć swój problem naszym prawnikom, prosimy kliknąć tutaj >>

  • jeden - 7 =

26.10.2014

W kibelku też nie można, chyba że kibelki są dla palących tylko, ale w to wątpię. I dobrze, że jest zakaz palenia, dzięki temu dużo mniej biernych palaczy zachoruje na raka, co już zostało zauważone na zachodzie. Natomiast co do przerwy w czasie 12 h pracy, nie za mało przypadkiem? 15 minut tylko? z tego co się orientuję przy 8 h pracy przysługuje 30 minut, a jeśli jest dodatkowy czas pracy, to druga przerwa czy jakoś tak np 15 minutowa.

nick

25.01.2014

do kibelka tez nie mozesz isc przez 12h? Pal w kiblu i juz. Albo się zwolnij. Palacze powinni byc zwalniani bo przerwy papierosowe to dyskryminacja niepalących, którzy pracują gdy Ci puszczają dymka.

fdsfsd

Porad przez Internet udzielają
prawnicy z dużym doświadczeniem:
Prawnicy

Zapytaj prawnika

Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Wycenę wyślemy do 1 godziny
wizytówka Szukamy ambitnego prawnika »