.
Udzieliliśmy ponad 139,9 tys. porad prawnych i mamy 15 605 opinii Klientów

Zespół prawników

Specjaliści z różnych dziedzin prawa

Zadaj pytanie prawnikowi

(bezpłatna wycena)

Wycena do 2 godzin

(w większości przypadków do 1 h)

Chcę zapytać prawnika

(bezpłatna wycena)

Zadanie pytania nic Cię nie kosztuje

Poznanie wyceny do niczego nie zobowiązuje

Chcę zapytać prawnika

(bezpłatna wycena)

Zadaj pytanie » Zadaj pytanie »

Mandat za używanie nieprzyzwoitych słów na ulicy

• Stan prawny na: 2026-06-20

Używanie słów nieprzyzwoitych w miejscu publicznym może być wykroczeniem z art. 141 Kodeksu wykroczeń. W praktyce mandat za takie zachowanie wynosi zwykle 50–100 zł, natomiast sąd może orzec grzywnę do 1500 zł, karę ograniczenia wolności albo naganę.

Jeżeli odmówisz przyjęcia mandatu, sprawa nie kończy się automatycznie. Organ może skierować wniosek o ukaranie do sądu, a wtedy sąd oceni, czy doszło do wykroczenia, jaka była jego kwalifikacja i czy zaproponowana kara była zasadna.



Masz podobny problem prawny?

Opisz sprawę i otrzymaj wycenę porady od prawnika. Samo zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.

Opisz sprawę prawnikowi ›

Wycena zwykle w ciągu 1 godziny • Pracujemy 7 dni w tygodniu

Mandat za używanie nieprzyzwoitych słów na ulicy
Najważniejsze:
  • Używanie słów nieprzyzwoitych w miejscu publicznym jest wykroczeniem z art. 141 Kodeksu wykroczeń.
  • Mandat za takie wykroczenie według taryfikatora wynosi co do zasady 50–100 zł, a grzywna do 1500 zł dotyczy kary, którą może wymierzyć sąd.
  • Brak badania alkomatem nie wyłącza odpowiedzialności za wulgaryzmy, bo nietrzeźwość nie jest koniecznym znamieniem tego wykroczenia.
  • Odmowa przyjęcia mandatu powoduje, że sprawa może trafić do sądu, który nie jest związany kwotą zaproponowaną przez funkcjonariusza.

Używanie słów wulgarnych w miejscu publicznym – jaka kara?

Podstawą odpowiedzialności jest art. 141 Kodeksu wykroczeń. Przepis obejmuje dwie grupy zachowań: umieszczanie w miejscu publicznym nieprzyzwoitego ogłoszenia, napisu albo rysunku oraz używanie słów nieprzyzwoitych. W typowej sprawie ulicznej chodzi właśnie o drugi wariant, czyli wypowiadanie wulgaryzmów w miejscu publicznym.

Za wykroczenie z art. 141 K.w. grozi kara ograniczenia wolności, grzywna do 1500 zł albo nagana. Trzeba jednak odróżnić górną granicę grzywny, którą może wymierzyć sąd, od wysokości mandatu nakładanego przez funkcjonariusza w postępowaniu mandatowym.

Jeżeli sprawa dotyczy osoby małoletniej, podobne zachowanie może być oceniane nie tylko przez pryzmat wykroczenia, ale także jako przejaw demoralizacji. Więcej o tym, jak prawo traktuje używanie słów nieprzyzwoitych, omawia artykuł art. 141 K.w. szczegółowo.

Masz problem prawny podobny do opisanego w artykule?

Opisz swoją sprawę prawnikowi ›

Wycena zwykle w ciągu 1 godziny • Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje

Ile wynosi mandat za przeklinanie na ulicy?

W aktualnym taryfikatorze mandatów za używanie słów nieprzyzwoitych z art. 141 K.w. przewidziano mandat w wysokości 50–100 zł. Oznacza to, że jeżeli funkcjonariusz kwalifikuje zachowanie wyłącznie z art. 141 K.w., zasadniczo powinien poruszać się w tym przedziale.

Kwota 1500 zł wskazana w Kodeksie wykroczeń nie oznacza, że policjant za samo używanie wulgaryzmów na ulicy może automatycznie wystawić mandat na 1500 zł. To górna granica grzywny możliwej do orzeczenia przez sąd za to wykroczenie.

Jeżeli zaproponowano mandat 200 zł, trzeba sprawdzić, jaka podstawa prawna została wskazana przez funkcjonariusza. Inaczej ocenia się mandat za samo używanie słów nieprzyzwoitych, a inaczej sytuację, w której zachowanie obejmowało także np. zakłócanie spokoju, nieobyczajny wybryk albo inne wykroczenia z Kodeksu wykroczeń. W praktyce warto też porównać sprawę z sankcjami za inne wykroczenia z K.w., bo wysokość mandatu zawsze zależy od konkretnej podstawy prawnej.

Czym jest miejsce publiczne przy art. 141 Kodeksu wykroczeń?

Miejsce publiczne to przestrzeń dostępna dla nieoznaczonego kręgu osób albo taka, w której zachowanie może zostać odebrane przez osoby postronne. Będzie nim zwykle ulica, chodnik, przystanek, park, parking, sklep, urząd, klatka schodowa dostępna dla wielu osób czy teren imprezy publicznej.

Nie chodzi wyłącznie o własność publiczną. Istotne jest to, czy dane miejsce jest dostępne publicznie albo czy w konkretnych okolicznościach zachowanie mogło oddziaływać na osoby postronne. Dlatego wulgaryzmy wypowiedziane na ulicy lub w pobliżu innych osób mogą zostać potraktowane inaczej niż prywatna rozmowa w zamkniętym mieszkaniu.

Podobna ocena miejsca i odbioru zachowania pojawia się również przy sprawach o inne wykroczenia obyczajowe, zwłaszcza gdy zdarzenie ma miejsce publiczne albo jest słyszalne dla osób postronnych.

Czy alkohol i brak badania alkomatem mają znaczenie?

Brak badania alkomatem nie przesądza sam w sobie o braku wykroczenia z art. 141 K.w. Dla odpowiedzialności za używanie słów nieprzyzwoitych najważniejsze jest to, czy doszło do takiego zachowania w miejscu publicznym, a nie to, czy sprawca był formalnie zbadany na zawartość alkoholu.

Nietrzeźwość może mieć znaczenie dowodowe lub praktyczne, np. przy opisie zachowania, ocenie wiarygodności relacji świadków albo wymiarze kary. Nie jest jednak koniecznym elementem wykroczenia. Funkcjonariusz nie musi udowadniać stanu nietrzeźwości, jeżeli podstawą zarzutu jest samo publiczne używanie wulgaryzmów.

Ważne: Jeżeli kwestionujesz mandat, najpierw sprawdź dokładną kwalifikację prawną wpisaną przez funkcjonariusza. Inaczej broni się sprawy o samo używanie słów nieprzyzwoitych, a inaczej sprawy, w której organ zarzuca kilka zachowań jednocześnie.

Odmowa przyjęcia mandatu – co dzieje się dalej?

Masz prawo odmówić przyjęcia mandatu. Po odmowie mandat nie staje się prawomocny i nie trzeba go płacić. Nie oznacza to jednak automatycznego zakończenia sprawy. Funkcjonariusz może sporządzić dokumentację i skierować wniosek o ukaranie do sądu.

W sądzie można podnosić argumenty dotyczące tego, czy zachowanie rzeczywiście miało miejsce, czy było publiczne, czy użyte słowa miały charakter nieprzyzwoity, czy kwalifikacja prawna jest prawidłowa oraz czy kara jest proporcjonalna. Sąd może uniewinnić obwinionego, umorzyć postępowanie albo uznać winę i wymierzyć karę. Może także obciążyć kosztami postępowania.

Odmowa przyjęcia mandatu ma więc sens przede wszystkim wtedy, gdy istnieją konkretne argumenty: błędna kwalifikacja, brak świadków, wątpliwości co do miejsca publicznego, zawyżona kwota mandatu albo nieprawidłowy opis zdarzenia.

Czy art. 213 Kodeksu karnego ma tu zastosowanie?

Art. 213 Kodeksu karnego nie dotyczy mandatu za używanie słów nieprzyzwoitych. Ten przepis odnosi się do przestępstwa pomówienia z art. 212 K.k. i określa sytuacje, w których prawdziwy zarzut nie stanowi przestępstwa pomówienia.

Wulgaryzmy na ulicy są oceniane przede wszystkim na podstawie art. 141 Kodeksu wykroczeń, a nie przepisów o pomówieniu. Pomówienie polega na postawieniu innej osobie zarzutu mogącego ją poniżyć w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania. Samo przeklinanie w miejscu publicznym to inny typ odpowiedzialności.

Trzeba jednak pamiętać, że jeżeli wulgarne słowa są kierowane do konkretnej osoby, zwłaszcza funkcjonariusza publicznego, sprawa może wymagać odrębnej oceny. W zależności od treści wypowiedzi i sytuacji może pojawić się np. zarzut znieważenia, naruszenia porządku publicznego albo innego czynu.

Przykłady

Poniższe przykłady pokazują, dlaczego przy mandacie za wulgaryzmy ważna jest dokładna kwalifikacja prawna, miejsce zdarzenia i opis zachowania.

PRZYKŁAD 1

Pan Adam wychodzi wieczorem z baru i na chodniku, w obecności przechodniów, głośno używa kilku wulgaryzmów. Policjant kwalifikuje zachowanie wyłącznie z art. 141 K.w. W takiej sytuacji mandat za samo używanie słów nieprzyzwoitych powinien mieścić się w taryfikatorowym przedziale 50–100 zł. Gdyby sprawa trafiła do sądu, sąd mógłby ocenić zarówno sam fakt wykroczenia, jak i adekwatność kary.

PRZYKŁAD 2

Pani Marta odmawia przyjęcia mandatu 200 zł, bo funkcjonariusz mówi jedynie o przeklinaniu na ulicy. W sądzie kluczowe będzie ustalenie, czy zarzut obejmował tylko art. 141 K.w., czy także inne zachowanie, np. zakłócanie spokoju. Jeżeli w dokumentach wskazano wyłącznie art. 141 K.w., argumentem obrony może być przekroczenie typowej kwoty z taryfikatora mandatów.

PRZYKŁAD 3

Pan Tomasz wypowiada wulgarne słowa w prywatnym mieszkaniu podczas rozmowy ze znajomym. Jeżeli słowa nie są słyszalne dla osób postronnych i nie dochodzi do naruszenia porządku publicznego, zastosowanie art. 141 K.w. może być wątpliwe. Inaczej byłoby, gdyby te same słowa były krzyczane z balkonu na ulicę albo w obecności przechodniów.

FAQ

Czy za przeklinanie na ulicy zawsze grozi mandat?

Nie zawsze. Potrzebne jest ustalenie, że doszło do użycia słów nieprzyzwoitych w miejscu publicznym. Znaczenie mają konkretne okoliczności, w tym miejsce, odbiorcy zachowania, treść wypowiedzi i sposób jej wypowiedzenia.

Ile wynosi mandat z art. 141 Kodeksu wykroczeń?

Za samo używanie słów nieprzyzwoitych z art. 141 K.w. taryfikator przewiduje mandat 50–100 zł. Wyższa kwota może wymagać sprawdzenia, czy funkcjonariusz wskazał dodatkową albo inną podstawę prawną.

Skąd bierze się grzywna do 1500 zł?

Kwota do 1500 zł wynika z samego art. 141 K.w. jako maksymalna grzywna możliwa do orzeczenia przez sąd. Nie jest to zwykła kwota mandatu za samo przeklinanie w miejscu publicznym.

Czy mogę odmówić przyjęcia mandatu?

Tak. Odmowa przyjęcia mandatu powoduje, że mandat nie staje się prawomocny. Organ może jednak skierować sprawę do sądu, gdzie trzeba liczyć się z postępowaniem, oceną dowodów oraz możliwością obciążenia kosztami.

Czy brak alkomatu pomaga w sprawie o wulgaryzmy?

Sam brak badania alkomatem zwykle nie przesądza sprawy. Dla art. 141 K.w. istotne jest użycie słów nieprzyzwoitych w miejscu publicznym. Stan po alkoholu może być okolicznością poboczną, ale nie jest warunkiem odpowiedzialności.

Czy art. 213 Kodeksu karnego ma znaczenie przy takim mandacie?

Co do zasady nie. Art. 213 K.k. dotyczy pomówienia z art. 212 K.k., a nie wykroczenia polegającego na używaniu słów nieprzyzwoitych w miejscu publicznym. Przy mandacie za wulgaryzmy podstawą jest najczęściej art. 141 K.w.

Czy prywatna rozmowa z wulgaryzmami też jest wykroczeniem?

Nie każda prywatna rozmowa wypełnia znamiona art. 141 K.w. Kluczowe jest miejsce publiczne albo realny odbiór przez osoby postronne. Inaczej ocenia się cichą rozmowę w mieszkaniu, a inaczej głośne krzyki na ulicy, klatce schodowej lub przystanku.

Potrzebujesz pomocy w swojej sprawie?

Opisz swoją sprawę prawnikowi ›

Wycena zwykle w ciągu 1 godziny
Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje

Źródła

Nie znalazłeś odpowiedzi na swoje pytania? Opisz nam swoją sprawę, wypełniając  formularz poniżej  ▼▼▼. Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.

Zapytaj prawnika - porady prawne online

Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Wycenę wyślemy do 1 godziny

Opracowanie redakcyjne na podstawie porady prawnej. Ekspert merytoryczny: Izabela Nowacka-Marzeion

Magister prawa, absolwentka Wydziału Prawa Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Doświadczenie zdobyła w ogólnopolskiej sieci kancelarii prawniczych, po czym podjęła samodzielną praktykę. Specjalizuje się w  prawie cywilnym ,...

>> więcej informacji

.

Potrzebujesz pomocy prawnika?

Opisz sprawę i otrzymaj wycenę porady. Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.

Zapytaj prawnika ›

Wycena zwykle w ciągu 1 godziny
Pracujemy 7 dni w tygodniu

Porad przez Internet udzielają
prawnicy z dużym doświadczeniem.

Zapytaj prawnika

Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Wycenę wyślemy do 1 godziny

porady spadkowe

prawo-budowlane.info

odpowiedziprawne.pl

Paragraf jako alternatywne logo serwisu