.
Mamy 12 435 opinii naszych Klientów
Zadaj pytanie » Zadaj pytanie »

Indywidualne Porady Prawne

Masz podobny problem?
Opisz nam go i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Jednoczesna śmierć spadkodawcy i spadkobiercy

Autor: Krystian Lenowiecki • Opublikowane: 16.06.2010

Wnuk z dziadkiem (wdowiec) zginęli jednocześnie w wypadku samochodowym. Podano tę samą godzinę zgonu. Jakiś czas przed wypadkiem dziadek spisał notarialny testament, zapisując w nim swój dom po 1/2 dla wnuka i dla swojej jedynej córki. Wnuk jest żonaty, nie ma dzieci. Skoro czas zgonu spadkodawcy i spadkobiercy jest taki sam, to czy żona wnuka może sobie rościć prawa po spadku po zmarłym mężu (czyli do połowy domu)? Czy spadkobiercą pozostaje w całości córka dziadka? Jak będzie dziedziczona książeczka mieszkaniowa wnuka, który ma żonę, rodziców i siostrę?


Masz podobny problem? Kliknij tutaj i zadaj pytanie.

Zgodnie z art. 32 Kodeksu cywilnego (w skrócie K.c.) „jeżeli kilka osób utraciło życie podczas grożącego im wspólnie niebezpieczeństwa, domniemywa się, że zmarły jednocześnie”.

 

W oparciu o art. 927 § 1 K.c. „nie może być spadkobiercą osoba fizyczna, która nie żyje w chwili otwarcia spadku, ani osoba prawna, która w tym czasie nie istnieje”.

 

Na podstawie art. 965 K.c. „jeżeli spadkodawca powołał kilku spadkobierców testamentowych, a jeden z nich nie chce lub nie może być spadkobiercą, przeznaczony dla niego udział, w braku odmiennej woli spadkodawcy, przypada pozostałym spadkobiercom testamentowym w stosunku do przypadających im udziałów (przyrost)”.

 

Zgodnie z art. 931 § 1 K.c. „w pierwszej kolejności powołane są z ustawy do spadku dzieci spadkodawcy oraz jego małżonek; dziedziczą oni w częściach równych. Jednakże część przypadająca małżonkowi nie może być mniejsza niż jedna czwarta całości spadku”.

 

W oparciu o art. 932 § 1 K.c. „w braku zstępnych spadkodawcy powołani są do spadku z ustawy jego małżonek i rodzice”.

 

Na podstawie § 2 tegoż artykułu „udział spadkowy każdego z rodziców, które dziedziczy w zbiegu z małżonkiem spadkodawcy, wynosi jedną czwartą całości spadku. Jeżeli ojcostwo rodzica nie zostało ustalone, udział spadkowy matki spadkodawcy, dziedziczącej w zbiegu z jego małżonkiem, wynosi połowę spadku”.

 

Natomiast na podstawie § 4 tegoż artykułu „jeżeli jedno z rodziców spadkodawcy nie dożyło otwarcia spadku, udział spadkowy, który by mu przypadał, przypada rodzeństwu spadkodawcy w częściach równych”.

 

Zgodnie z art. 933 § 1 K.c. „udział spadkowy małżonka, który dziedziczy w zbiegu z rodzicami, rodzeństwem i zstępnymi rodzeństwa spadkodawcy, wynosi połowę spadku”.

 

Jednoczesność zdarzeń mówi o tym ze nie da się chronologicznie ustawić jednego zdarzenia przed drugim bądź na odwrót. To domniemanie wystąpienia dwóch zdarzeń prawnych w tym samym momencie. Domniemanie jednoczesności śmierci przewidziane w art. 32 Kodeksu cywilnego wynika z faktu utraty życia przez obydwie osoby w wspólnym wypadku. Dla przyjęcia postanowień art. 32 Kodeksu cywilnego wszystkie te przesłanki muszą wystąpić łącznie (fakt wspólnego wypadku + zgon osób).

 

Domniemanie owo nie jest domniemaniem nieobalanym – może być obalone dowodem przeciwnym, wskazującym, że czas śmierci dwóch osób faktycznie się różni – dlatego istotne z punktu widzenia prawnego do przyjęcia jednoczesności śmierci jest i to, aby w stosunku do obydwu osób w karcie zgonu podany był ten sam czas śmierci. Ciężar przeprowadzenia ewentualnego dowodu na wykazanie nierównoczesności śmierci obciąża stronę, która wywodzi z tego dla siebie skutki prawne. W przypadku nieobalenia tego domniemania należy stwierdzić, że osoby te nie dziedziczą po sobie. Podobnie uważa Kazimierz Piasecki w komentarzu z 2003 roku do części ogólnej Kodeksu cywilnego.

 

Ustalenie jednoczesności śmierci potencjalnego spadkodawcy testamentowego i spadkobiercy ma ten skutek, że zgodnie z prawem spadkowym obowiązującym w Polsce nie może być spadkobiercą osoba fizyczna, która nie żyje w chwili otwarcia spadku, ani osoba prawna, która w tym czasie nie istnieje.

 

Otwarcie spadku to moment śmierci spadkodawcy – aby więc doszło do dziedziczenia przez konkretną osobę, musi ona przeżyć ten moment śmierci spadkodawcy, żyjąc choćby niewiele dłużej. Nie jest więc możliwe dziedziczenie po sobie osób, co do których zachodzi domniemanie jednoczesności śmierci. Podobnie w swoim komentarzu uważa Elżbieta Skowrońska-Bocian, a znajduje to potwierdzenie w orzeczeniu Sądu Najwyższego z dnia 12.04.1950 r., sygn. akt Wa C 3/50, opublikowane w Demokratycznym Przeglądzie Prawniczym z 1950, nr 7.

 

Skutek jednoczesnej śmierci jednego ze spadkobierców testamentowych razem ze spadkodawcą jest taki, że testament zachowuje moc, natomiast pozostały przy życiu spadkobierca testamentowy dziedziczy w myśl art. 965 K.c. oprócz swojego udziału testamentowego także i udział zmarłego współspadkobiercy.

 

Trzeba bowiem zwrócić uwagę, że określenie „nie może być spadkobiercą” odnosi się do osoby fizycznej, która w momencie otwarcia spadku nie żyje. Podobnie zauważył Sąd Najwyższy, Izba Cywilna, w postanowieniu z dnia 12.10.1973 r., sygn. akt III CRN 234/72, który stwierdził, że „art. 965 kc stanowiący, że jeżeli spadkodawca powołał kilku spadkobierców testamentowych, a jeden z nich nie chce lub nie może być spadkobiercą, to przeznaczony dla niego udział, w braku odmiennej woli spadkodawcy, przypada pozostałym spadkobiercom testamentowym w stosunku do przypadających im udziałów ma zastosowanie również w sytuacji, gdy odpada dwóch lub więcej spadkobierców, ale pozostaje co najmniej jeden z powołanych”.

 

W Pani przypadku po zmarłym dziadku całość spadku w oparciu o art. 965 K.c. nabędzie jej córka, którą pierwotnie powołał do 1/2 spadku po sobie (zasada przyrostu).

 

Co do spadkobrania po samym synu, to należy stwierdzić, że w skład spadku wchodzą m.in. oszczędności zgromadzone na książeczce mieszkaniowej. Jeżeli syn nie zostawił testamentu, to dojdzie do dziedziczenia ustawowego oparciu o zasady ustalone w Kodeksie cywilnym.

 

Jeśli więc syn nie miał dzieci, a pozostawał związku małżeńskim, do spadkobrania po nim na podstawie ustawy powołani są małżonka oraz rodzice. Udział małżonka wynosi w takim wypadku 1/2 spadku, natomiast rodzice dziedziczą po 1/4 udziału spadkowego (ojciec 1/4 udziału spadkowego i matka 1/4 udziału spadkowego). Rodzeństwo zmarłego byłoby powołane do dziedziczenia dopiero, jeśli jedno z rodziców nie dożyłoby momentu otwarcia spadku.

 

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj i zapytaj prawnika >>

 

Komentarze (0):

Uwaga!
Szanowni Państwo!
Nasi prawnicy nie odpowiadają na pytania zadawane w formie komentarza pod tekstem. Jeśli chcą Państwo powierzyć swój problem naszym prawnikom, prosimy kliknąć tutaj >>

  • jeden plus 3 =
.
Porad przez Internet udzielają
prawnicy z dużym doświadczeniem:
Prawnicy

Zapytaj prawnika

Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Wycenę wyślemy do 1 godziny
Szukamy ambitnego prawnika »