Mamy 10 655 opinii naszych Klientów
Zadaj pytanie » Zadaj pytanie »

Indywidualne Porady Prawne

Masz podobny problem?
Opisz nam go i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Odpowiedzialność in solidum, czyli solidarność nieprawidłowa

Autor: Karol Jokiel • Opublikowane: 31.05.2012 • Zaktualizowane: 31.05.2012

Omówienie istoty odpowiedzialności „IN SOLIDUM”: w jakich przepisach została zastosowana, na czym polega i dlaczego jest korzystna dla wierzyciela?


Masz podobny problem? Kliknij tutaj i zadaj pytanie.

Odpowiedzialność in solidum, określana też jako solidarność nieprawidłowa, niewłaściwa, pozorna albo przypadkowa zachodzi wówczas, gdy wierzyciel może dochodzić tego samego świadczenia od kilku dłużników, na podstawie tytułów wynikających z odrębnych stosunków prawnych łączących go z każdym z tych dłużników, ale równocześnie brak jest podstawy do przyjęcia solidarnej odpowiedzialności dłużników stosownie do art. 366-378 Kodeksu cywilnego (K.c.) – ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. (Dz. U. Nr 16, poz. 93 z późn. zm.). Trzeba bowiem wskazać, że „zobowiązanie jest solidarne tylko, jeżeli to wynika z ustawy lub z czynności prawnej” (art. 369 K.c.).

 

Sytuacja odpowiedzialności in solidum najczęściej ma miejsce, gdy jeden z dłużników ponosi odpowiedzialność z umowy (art. 471 i nast. K.c.), a drugi – odpowiedzialność deliktową (z tytułu czynu niedozwolonego – art. 415 i nast. K.c.). Typowym przykładem jest wypadek komunikacyjny. Mamy tutaj do czynienia z dwoma dłużnikami odpowiedzialnymi za szkodę wyrządzoną (wierzycielowi) wskutek wypadku, to jest:

 

  • ze sprawcą wypadku, który odpowiada za wyrządzoną szkodę na podstawie przepisów Kodeksu cywilnego o czynach niedozwolonych, oraz
  • z zakładem ubezpieczeń (w którym sprawca wypadku ma wykupioną polisę ubezpieczeniową OC lub AC), który odpowiada na podstawie umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej sprawcy wypadku lub autocasco.

 

 


Interesuje Cię ten temat i chcesz wiedzieć więcej? kliknij tutaj i zapytaj prawnika >>

Z innym klasycznym przypadkiem odpowiedzialności in solidum mamy do czynienia, gdy obok dłużnika osobistego za zobowiązanie odpowiada rzeczowo zastawca lub właściciel nieruchomości obciążonej hipoteką albo – w przypadku kradzieży pieniędzy z kasy przedsiębiorstwa – odpowiada złodziej oraz kasjer, który nie zabezpieczył należycie kasy.

 

W orzecznictwie sądowym oraz doktrynie prawa nie jest już obecnie kwestionowane stanowisko, według którego do odpowiedzialności in solidum należy w drodze analogii stosować te przepisy o solidarności, które odpowiadają celowi i charakterowi danego stosunku prawnego.

 

Chodzi tu przede wszystkim o art. 366 K.c., stosownie do którego „(…) wierzyciel może żądać całości lub części świadczenia od wszystkich dłużników łącznie, od kilku z nich lub od każdego z osobna, a zaspokojenie wierzyciela przez któregokolwiek z dłużników zwalnia pozostałych”.

 

Jest to stanowisko bardzo korzystne dla wierzyciela. W konsekwencji bowiem, w razie stwierdzenia w danym przypadku przez sąd podstaw dla orzeczenia odpowiedzialności dwóch lub więcej podmiotów, na zasadach odpowiedzialności in solidum, należałoby zasądzić całe świadczenie od każdego z dłużników z zastrzeżeniem, że spełnienie świadczenia przez jednego z nich zwalnia pozostałych, przy czym aż do zupełnego zaspokojenia wierzyciela wszyscy dłużnicy pozostają zobowiązani, a wybór od którego (których) spośród nich żądać zaspokojenia wierzytelności i w jakim czynić to zakresie, zależy wyłącznie od nieskrępowanej woli samego wierzyciela (tak wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 grudnia 1968 r., II CR 409/68, OSNCP 1969, nr 11, poz. 207; uchwała Sądu Najwyższego z dnia 7 kwietnia 1975 r., III CZP 6/75, OSNCP 1976, nr 2, poz. 27).

 

W przytoczonym wcześniej przykładzie z wypadkiem komunikacyjnym poszkodowany wskutek wypadku ma zatem prawo domagać się naprawienia szkody bądź wobec sprawcy, bądź wobec towarzystwa ubezpieczeniowego, względnie od obu tych podmiotów równocześnie z zastrzeżeniem, że spełnienie świadczenia przez jeden podmiot zwalnia z zobowiązania drugi. Faktem jest, że w praktyce najczęściej to towarzystwo ubezpieczeniowe wypłaci odszkodowanie – nie zmienia to jednak korzystnej dla wierzyciela zasady swobodnego wyboru w zakresie wskazania dłużnika obowiązanego do naprawienia szkody.

 

Równocześnie należy jednak zauważyć, że w dalszym ciągu nie ma całkowitej zgodności poglądów co do tego, czy poza art. 366 inne przepisy o solidarności, a jeżeli tak, to które, mogą znaleźć zastosowanie do odpowiedzialności in solidum? Dotyczy to w szczególności art. 376 regulującego kwestię tzw. roszczeń regresowych (zwrotnych) przysługujących dłużnikowi solidarnemu, który – wskutek żądania wierzyciela zgodnego z art. 366 K.c. – spełnił świadczenie w wymiarze większym niż proporcjonalnie nań przypadający, wobec pozostałych współdłużników solidarnych.

 

Z uwagi choćby na przytoczone w tym artykule skutki wynikające z odpowiedzialności in solidum, powinna być ona wyraźnie określona w sentencji wyroku zasądzającego świadczenie od kilku dłużników ponoszących taką odpowiedzialność. I tego strona ma prawo domagać się od sądu.



Stan prawny obowiązujący na dzień 31.05.2012

 

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj i zapytaj prawnika >>

Porad przez Internet udzielają
prawnicy z dużym doświadczeniem:
Prawnicy

Zapytaj prawnika

Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Wycenę wyślemy do 1 godziny
wizytówka Szukamy ambitnego prawnika »