.
ePorady24.pl
Porady prawne online od 2006 roku
Ponad 144 tys. udzielonych porad

Nękanie w internecie – jaka odpowiedzialność karna i co grozi sprawcy?

• Stan prawny na: 2026-08-08

Nękanie w internecie może prowadzić do odpowiedzialności karnej, zwłaszcza gdy ma charakter uporczywy, wzbudza u pokrzywdzonego poczucie zagrożenia albo istotnie narusza jego prywatność. W zależności od treści wiadomości w grę mogą wchodzić także groźby karalne, a przy podszywaniu się pod inną osobę – odrębna postać stalkingu.

Niżej wyjaśniamy, kiedy zachowanie w sieci może zostać zakwalifikowane jako przestępstwo, jakie kary realnie grożą sprawcy, jak wygląda ściganie oraz kiedy można rozważyć warunkowe umorzenie postępowania.

Najważniejsze:
  • Internetowe nękanie może wyczerpywać znamiona przestępstwa z art. 190a § 1 albo § 2 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny.
  • Jeżeli w wiadomościach pojawiają się zapowiedzi popełnienia przestępstwa, możliwa jest także odpowiedzialność z art. 190 § 1 Kodeksu karnego za groźbę karalną.
  • Przestępstwa z art. 190 § 1 i art. 190a § 1–2 Kodeksu karnego są co do zasady ścigane na wniosek pokrzywdzonego.
  • Przy osobie dotąd niekaranej i mniej poważnym incydencie sąd może rozważyć warunkowe umorzenie postępowania na podstawie art. 66 § 1 i § 2 Kodeksu karnego.

Opisane zachowanie może rodzić odpowiedzialność karną, ale ostateczna kwalifikacja zależy od konkretnej treści wiadomości, ich liczby, czasu trwania, sposobu kontaktu oraz skutku po stronie pokrzywdzonego. W sprawach o nękanie internetowe organy ścigania badają nie tylko to, co sprawca pisał, lecz także czy działania były uporczywe i czy rzeczywiście wywołały u drugiej osoby uzasadnione poczucie zagrożenia albo istotnie naruszyły jej prywatność.

Kiedy wiadomości w internecie stają się przestępstwem?

Najczęściej w takich sprawach analizuje się art. 190a ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny. Zgodnie z art. 190a § 1 Kodeksu karnego odpowiedzialności podlega ten, kto przez uporczywe nękanie innej osoby lub osoby jej najbliższej wzbudza u niej uzasadnione okolicznościami poczucie zagrożenia, poniżenia lub udręczenia albo istotnie narusza jej prywatność.

Przepis ten obejmuje klasyczny stalking, także prowadzony wyłącznie online. Mogą to być m.in. dziesiątki wiadomości wysyłanych mimo wyraźnego sprzeciwu, zakładanie kolejnych kont po zablokowaniu, publikowanie informacji o ofierze, śledzenie jej aktywności, kontaktowanie się ze znajomymi czy wywoływanie presji psychicznej.

Osobno art. 190a § 2 Kodeksu karnego penalizuje podszywanie się pod inną osobę, wykorzystywanie jej wizerunku lub innych jej danych osobowych w celu wyrządzenia jej szkody majątkowej lub osobistej. Jeżeli więc ktoś zakłada fałszywy profil, wysyła wiadomości w cudzym imieniu albo rozpowszechnia treści tak, jakby pochodziły od pokrzywdzonego, ta postać czynu również może wchodzić w grę.

W praktyce jednorazowa, nawet bardzo niestosowna wiadomość, nie zawsze oznacza stalking. Przy art. 190a Kodeksu karnego kluczowe są: uporczywość, powtarzalność oraz skutek po stronie pokrzywdzonego. To zawsze wymaga oceny konkretnego stanu faktycznego.

Masz problem prawny podobny do opisanego w artykule?

Opisz swoją sprawę prawnikowi ›

Wycena zwykle w ciągu 1 godziny • Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje

Jakie kary grożą za nękanie w internecie?

Aktualnie, zgodnie z art. 190a § 1 i § 2 Kodeksu karnego, za uporczywe nękanie oraz za podszywanie się pod inną osobę w opisanym wyżej celu grozi kara pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8. Jeżeli następstwem czynu jest targnięcie się pokrzywdzonego na własne życie, zastosowanie może mieć art. 190a § 3 Kodeksu karnego, który przewiduje karę pozbawienia wolności od lat 2 do 15.

To jednak ustawowe zagrożenie, a nie automatyczna kara w każdej sprawie. Sąd bierze pod uwagę m.in. dotychczasową niekaralność, intensywność działań, motywację, rozmiar szkody, postawę po czynie oraz to, czy sprawca zaprzestał kontaktu i przeprosił pokrzywdzonego. W mniej drastycznych sprawach często rozważane są łagodniejsze rozstrzygnięcia niż bezwzględne pozbawienie wolności.

Jeżeli chcesz porównać podobne sytuacje, zobacz też materiał o uporczywym nękaniu przez telefon.

Czy w grę mogą wchodzić także groźby karalne?

Tak. Jeżeli w wiadomościach znalazły się zapowiedzi popełnienia przestępstwa na szkodę adresata lub jego osoby najbliższej, należy analizować także art. 190 § 1 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny. Z przepisu wynika, że kto grozi innej osobie popełnieniem przestępstwa na jej szkodę lub na szkodę osoby najbliższej, a groźba wzbudza w zagrożonym uzasadnioną obawę, że będzie spełniona, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

Nie każda agresywna wypowiedź będzie groźbą karalną. Musi chodzić o zapowiedź popełnienia przestępstwa, a odbiorca musi mieć uzasadnioną obawę, że groźba zostanie zrealizowana. Inaczej oceniane będzie obraźliwe wyzwisko, a inaczej wiadomość zapowiadająca pobicie, zniszczenie mienia czy ujawnienie materiałów połączone z szantażem przestępnym.

W niektórych stanach faktycznych obok stalkingu lub gróźb mogą pojawić się również inne przestępstwa, np. zniesławienie, zniewaga, naruszenie prywatności albo bezprawne rozpowszechnianie treści. To zależy od tego, czy sprawca dopuszczał się także zniesławienia lub zniewagi w internecie, publikował treści publicznie czy kontaktował się wyłącznie prywatnie.

Ważne: Jeżeli sprawa dotyczy serii wiadomości, fałszywych kont, screenów, kontaktu przez komunikatory, SMS i e-mail jednocześnie, warto przed pierwszym przesłuchaniem uporządkować materiał dowodowy i strategię wyjaśnień. W takich sprawach szczegóły mają duże znaczenie.

Jak wygląda ściganie sprawcy?

Zarówno przestępstwo z art. 190 § 1 Kodeksu karnego, jak i czyny z art. 190a § 1 i § 2 Kodeksu karnego są ścigane na wniosek pokrzywdzonego. Wynika to odpowiednio z art. 190 § 2 Kodeksu karnego oraz art. 190a § 4 Kodeksu karnego. Oznacza to, że co do zasady policja lub prokuratura potrzebują formalnego wniosku o ściganie, a nie tylko samej informacji o zdarzeniu.

Nie jest to jednak oskarżenie prywatne. Po złożeniu zawiadomienia i wniosku sprawę prowadzą organy ścigania w trybie publicznoskargowym. Pokrzywdzony powinien zachować wiadomości, screeny, adresy kont, e-maile, dane świadków oraz historię zgłoszeń na platformach internetowych.

Jeżeli nękanie dotyczy komunikatorów, mediów społecznościowych albo wiadomości prywatnych, warto też zajrzeć do materiału o nękaniu w mediach społecznościowych.

Co realnie może czekać sprawcę?

Jeżeli sprawa została zgłoszona, sprawca może zostać wezwany na policję albo do prokuratury najpierw jako świadek, a następnie – zależnie od zebranego materiału – może usłyszeć zarzut. Na tym etapie bardzo ważne jest, by nie pogarszać swojej sytuacji: nie kasować dowodów, nie kontaktować się dalej z pokrzywdzonym, nie wywierać presji i nie składać pochopnych wyjaśnień bez przemyślenia.

Przy ocenie odpowiedzialności znaczenie mają zwłaszcza:

  • czy wiadomości były liczne i rozciągnięte w czasie,
  • czy pojawiło się podszywanie pod inną osobę,
  • czy pokrzywdzony wyraźnie żądał zaprzestania kontaktu,
  • czy treści wzbudziły realny lęk albo naruszyły prywatność,
  • czy sprawca był wcześniej karany,
  • czy po zdarzeniu przeprosił i zaprzestał działań.

W wielu sprawach pierwszorazowych, bez przemocy fizycznej i bez wyjątkowo drastycznych skutków, nie kończy się to bezwzględnym więzieniem. Nie znaczy to jednak, że sprawę można zlekceważyć. Sam wpis o skazaniu może mieć poważne skutki zawodowe i osobiste.

Warunkowe umorzenie postępowania – kiedy jest możliwe?

Jeżeli materiał dowodowy jest niekorzystny, a sprawca dotąd nie był karany za przestępstwo umyślne, warto rozważyć warunkowe umorzenie postępowania. Podstawą jest art. 66 § 1 i § 2 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny. Zgodnie z tym przepisem sąd może warunkowo umorzyć postępowanie, jeżeli:

  • wina i społeczna szkodliwość czynu nie są znaczne,
  • okoliczności jego popełnienia nie budzą wątpliwości,
  • postawa sprawcy, jego właściwości i warunki osobiste oraz dotychczasowy sposób życia uzasadniają przypuszczenie, że będzie przestrzegał porządku prawnego,
  • sprawca nie był karany za przestępstwo umyślne,
  • czyn jest zagrożony karą nieprzekraczającą 5 lat pozbawienia wolności.

Tu trzeba jednak zaznaczyć ważną praktyczną kwestię: przy kwalifikacji wyłącznie z art. 190a § 1 lub § 2 Kodeksu karnego ustawowe zagrożenie wynosi obecnie od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności, co co do zasady wyłącza standardowe warunkowe umorzenie na podstawie art. 66 § 2 Kodeksu karnego. Dlatego możliwość zastosowania tej instytucji zależy dziś od konkretnej kwalifikacji prawnej czynu i nie można jej automatycznie zakładać w każdej sprawie o stalking.

Inaczej może być np. przy zarzucie ograniczonym do art. 190 § 1 Kodeksu karnego, gdzie zagrożenie jest niższe. Z tego powodu przed przyjęciem określonej linii obrony trzeba dokładnie ustalić, jaki zarzut rzeczywiście wchodzi w grę.

W praktyce, jeżeli sprawa dotyczy wielokrotnych wiadomości, kontaktu przez telefon oraz uporczywych maili i SMS-ów, kwalifikacja z art. 190a Kodeksu karnego jest często bardziej prawdopodobna niż przy jednorazowym incydencie.

Co zrobić, jeśli to Ty jesteś sprawcą i chcesz ograniczyć konsekwencje?

Jeżeli rzeczywiście doszło do wysyłania obraźliwych, natarczywych albo grożących wiadomości, rozsądne są zwykle następujące kroki:

  1. natychmiast przerwać wszelki kontakt z pokrzywdzonym,
  2. nie zakładać nowych kont i nie próbować omijać blokad,
  3. nie namawiać znajomych do kontaktu z pokrzywdzonym w Twoim imieniu,
  4. zachować własną korespondencję i nie usuwać danych mogących mieć znaczenie dowodowe,
  5. przygotować spokojne, spójne wyjaśnienia,
  6. rozważyć przeprosiny tylko wtedy, gdy nie będą kolejną formą nacisku i gdy sposób ich złożenia zostanie dobrze przemyślany.

Jeżeli zostałeś już wezwany przez policję lub prokuraturę, najważniejsze jest ustalenie, czy występujesz jako świadek, osoba podejrzewana czy podejrzany. Od tego zależą Twoje uprawnienia procesowe, w tym prawo do odmowy składania wyjaśnień oraz prawo do obrońcy.

Zobacz również:
nękanie przez byłego partnera – praktyczne działaniahejt, zniewaga i zniesławienie w internecie

Przykłady

Poniższe sytuacje pokazują, jak różnie może być oceniane zachowanie w sieci i od czego zależy odpowiedzialność karna.

PRZYKŁAD 1

Po zakończeniu relacji jedna osoba codziennie wysyłała po kilkanaście wiadomości przez komunikator, e-mail i SMS, mimo wyraźnej prośby o zaprzestanie kontaktu. Zakładała też nowe konta po każdej blokadzie. Pokrzywdzony zaczął bać się otwierania telefonu i zmienił swoje codzienne nawyki. W takim układzie istnieją silne podstawy do analizy art. 190a § 1 Kodeksu karnego, bo występuje uporczywość, wielotorowy kontakt i realny skutek psychiczny.

PRZYKŁAD 2

Osoba odrzucona przez internetowego znajomego założyła fałszywy profil z jego zdjęciem i pisała do innych, podając się za niego. Celem było skompromitowanie go towarzysko. Nawet bez setek wiadomości taka sprawa może podpadać pod art. 190a § 2 Kodeksu karnego, bo chodzi o podszywanie się przy wykorzystaniu danych i wizerunku w celu wyrządzenia szkody osobistej.

PRZYKŁAD 3

W wiadomości e-mail ktoś napisał, że „spali ci samochód” i dodał, że wie, gdzie ofiara mieszka. Adresat potraktował to poważnie, bo wcześniej między stronami był konflikt. W takiej sytuacji poza oceną całej relacji może pojawić się odpowiedzialność z art. 190 § 1 Kodeksu karnego za groźbę karalną, jeśli obawa spełnienia groźby była uzasadniona.

FAQ

Czy jedno obraźliwe zdanie w wiadomości to już stalking?

Najczęściej nie. Przy art. 190a § 1 Kodeksu karnego potrzebna jest uporczywość działań oraz skutek w postaci uzasadnionego poczucia zagrożenia, poniżenia, udręczenia albo istotnego naruszenia prywatności.

Czy pokrzywdzony musi sam wnieść prywatny akt oskarżenia?

Nie. W przypadku art. 190 § 1 oraz art. 190a § 1–2 Kodeksu karnego chodzi o przestępstwa ścigane na wniosek pokrzywdzonego, ale postępowanie prowadzą policja i prokuratura.

Czy przeprosiny mogą pomóc?

Mogą mieć znaczenie przy ocenie postawy sprawcy, ale nie kasują odpowiedzialności. Ich forma musi być ostrożna, aby nie została odebrana jako kolejna próba kontaktu lub nacisku.

Czy za nękanie w internecie zawsze grozi więzienie?

Nie zawsze kończy się to bezwzględnym pozbawieniem wolności, ale sprawa jest poważna. Dużo zależy od skali zachowania, skutków dla pokrzywdzonego, wcześniejszej karalności i przyjętej kwalifikacji prawnej.

Czy usunięcie wiadomości pomaga sprawcy?

Nie. Pokrzywdzony często ma screeny, kopie e-maili albo dane z platform. Usuwanie materiału może utrudnić obronę i wyglądać niekorzystnie procesowo.

Potrzebujesz pomocy w swojej sprawie?

Opisz swoją sprawę prawnikowi ›

Wycena zwykle w ciągu 1 godziny
Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje

Źródła

1. Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny, w szczególności Dz.U. 1997 nr 88 poz. 553, art. 190, art. 190a, art. 66.

2. Tekst przepisów dostępny także pod adresami: art. 190a Kodeksu karnego, art. 190 Kodeksu karnego, art. 66 Kodeksu karnego.

Opracowanie redakcyjne na podstawie porady prawnej. Ekspert merytoryczny: Radca prawny Joanna Korzeniewska

Radca prawny, absolwentka prawa oraz europeistyki na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. Zdobywała doświadczenie w wielu firmach, zajmując się m.in. prawem budowlanym, prawem zamówień publicznych, regułami kontraktowymi FIDIC i prawem cywilnym....

>> więcej informacji