Kiedy w ogóle można ubiegać się o blokadę alkoholową
Najważniejsza zasada jest prosta: blokada alkoholowa nie znosi zakazu prowadzenia pojazdów, ale może zmienić sposób jego wykonywania. Zgodnie z art. 182a § 1 k.k.w. sąd może na to pozwolić wtedy, gdy zakaz był już wykonywany przez co najmniej połowę orzeczonego wymiaru. Jeżeli natomiast chodzi o zakaz wynikający z art. 42 § 3 lub 4 k.k., minimalny okres oczekiwania wynosi 10 lat.
To ważne rozróżnienie, bo wielu kierowców myli dwie rzeczy: skrócenie zakazu i zmianę sposobu jego wykonywania. W praktyce blokada alkoholowa nie oznacza, że zakaz „się kończy”. Oznacza jedynie, że w określonych warunkach sąd może dopuścić prowadzenie wyłącznie pojazdów wyposażonych w takie urządzenie.
Dobrze też pamiętać, czym ta blokada jest w sensie prawnym. Prawo o ruchu drogowym definiuje ją jako urządzenie techniczne uniemożliwiające uruchomienie silnika pojazdu, gdy w wydychanym powietrzu kierującego jest co najmniej 0,1 mg alkoholu w 1 dm³. To nie jest więc formalność „na papierze”, ale realne ograniczenie techniczne.
Co sąd bierze pod uwagę przed wydaniem zgody
Sam upływ wymaganego czasu nie wystarczy. Przepis mówi wprost, że sąd bierze pod uwagę postawę sprawcy, jego właściwości i warunki osobiste oraz zachowanie w okresie wykonywania środka karnego. Dopiero jeśli te elementy uzasadniają przekonanie, że prowadzenie pojazdu przez tę osobę nie zagraża bezpieczeństwu w komunikacji, możliwa jest zgoda na jazdę z blokadą.
W praktyce oznacza to, że sąd patrzy szerzej niż tylko na samą potrzebę dojazdu do pracy. Znaczenie mają między innymi: sposób wykonywania dotychczasowego zakazu, brak nowych naruszeń, stabilizacja życiowa, rzeczywista refleksja po sprawie oraz to, czy wniosek pokazuje, że kierowca rozumie różnicę między „chcę szybciej odzyskać prawo jazdy” a „proszę o kontrolowany, ograniczony powrót do prowadzenia pojazdów”. To nie jest ustawowy katalog zamknięty, ale właśnie takie okoliczności zwykle decydują o przekonującej argumentacji.
Czego blokada alkoholowa nie zmienia
Blokada alkoholowa nie daje prawa do jazdy przed rozstrzygnięciem sądu. To kluczowy punkt, który w artykule zewnętrznym trzeba napisać bardzo jasno. Wielu kierowców zastanawia się, co grozi za złamanie zakazu sądowego, ale odpowiedź jest jednoznaczna: dopóki zakaz obowiązuje w dotychczasowej postaci, prowadzenie pojazdu może zostać potraktowane jako niestosowanie się do zakazu sądowego. Aktualne brzmienie art. 244 k.k. przewiduje za to karę pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat.
Warto też pamiętać, że samo źródło całego problemu zwykle wynika ze skazania za przestępstwo drogowe popełnione w stanie nietrzeźwości. W rozumieniu Kodeksu karnego stan nietrzeźwości zachodzi powyżej 0,5 promila we krwi albo powyżej 0,25 mg alkoholu w 1 dm³ wydychanego powietrza. Samo prowadzenie pojazdu mechanicznego w takim stanie jest przestępstwem z art. 178a § 1 k.k., zagrożonym karą do 3 lat pozbawienia wolności.
Jak przygotować wniosek i czego w nim nie pominąć
Dobry wniosek o zmianę sposobu wykonywania zakazu powinien być konkretny. W praktyce warto zacząć od rzeczy podstawowych: wskazać sygnaturę sprawy, datę uprawomocnienia wyroku, dokładnie policzyć okres już wykonanej części zakazu i jasno napisać, o jakie rozstrzygnięcie chodzi. Potem dopiero przychodzi miejsce na uzasadnienie: co zmieniło się od wyroku, jak wygląda obecna sytuacja zawodowa i rodzinna, jak skazany wykonywał zakaz i dlaczego powrót do prowadzenia wyłącznie pojazdu z blokadą nie będzie zagrożeniem dla ruchu.
W praktyce pomagają też załączniki, które porządkują argumentację: dokument od pracodawcy, harmonogram dojazdów, dokumenty medyczne lub rodzinne, potwierdzenia terapii albo konsultacji, jeśli były podejmowane, oraz wszystko to, co pokazuje uporządkowany tryb życia po wyroku. Nie chodzi o „zasypanie sądu papierami”, ale o pokazanie, że wniosek wyrasta z realnej zmiany sytuacji, a nie tylko z doraźnej potrzeby wygody. Osoby, które chcą złożyć wniosek o blokadę alkoholową zapraszamy na naszą stronę celem pozostawienia kontaktu.
Najważniejsze wnioski
Blokada alkoholowa może pozwolić na ograniczony powrót do prowadzenia pojazdów, ale nie dzieje się to automatycznie i nie oznacza formalnego skrócenia zakazu. Co do zasady trzeba najpierw wykonać co najmniej połowę zakazu, a przy najostrzejszych zakazach z art. 42 § 3 lub 4 k.k., co najmniej 10 lat. O wszystkim decyduje sąd, który ocenia nie tylko sam upływ czasu, ale też postawę i zachowanie kierowcy. Jazda przed wydaniem takiego postanowienia może prowadzić do odpowiedzialności z art. 244 k.k. i do dalszych, bardzo dotkliwych skutków.
Autor
Artykuł przygotowała Adrianna Charkiewicz, prawniczka zarządzająca w zespole Kancelarii Prawnej Skręć w Prawo.
Skręć w Prawo to kancelaria specjalizująca się w sprawach kierowców oraz firm transportowych. Pomagamy klientom z całej Polski, a nasze główne lokalizacje to Warszawa i Kraków. Na co dzień prowadzimy sprawy z zakresu prawa ruchu drogowego, w tym sprawy dotyczące jazdy po alkoholu, zatrzymania prawa jazdy, zakazu prowadzenia pojazdów, blokady alkoholowej, konfiskaty samochodu po alkoholu, przepadku pojazdu oraz odpowiedzialności karnej kierowców skrecwprawo.pl. W kancelarii pracują adwokaci, którzy koncentrują się na trudnych sprawach drogowych i pomagają klientom ocenić możliwe rozwiązania już od pierwszego etapu postępowania. Zaufanie do naszej pracy potwierdzają opinie klientów, kancelaria Skręć w Prawo posiada ocenę 5.0 w Google oraz łącznie ponad 40 opinii na wizytówkach kancelarii.
Kancelaria Prawna Skręć w Prawo
tel. 577 829 462
Oddział Warszawa: ul. Łucka 15/lok. 204, 00-842 Warszawa
Oddział Kraków: ul. Szlak 77/222, 30-392 Kraków