.
ePorady24.pl
Porady prawne online od 2006 roku
Ponad 144 tys. udzielonych porad

Fikcyjna umowa pożyczki po przegranym zakładzie – czy trzeba płacić?

• Stan prawny na: 2026-08-06

Jeżeli podpisana „umowa pożyczki” miała tylko ukryć karę za przegrany zakład, kluczowe znaczenie ma to, czy pieniądze zostały rzeczywiście wydane. Bez wydania kwoty pożyczki wierzyciel może mieć poważny problem z udowodnieniem istnienia długu.

W artykule wyjaśniam, kiedy taka umowa może być pozorna, czy sam zakład daje podstawę do żądania zapłaty, co zrobić z windykacją i wpisem do rejestru dłużników oraz jakie dowody warto zabezpieczyć.

Najważniejsze:
  • Sama nazwa „umowa pożyczki” nie wystarczy – pożyczka z art. 720 § 1 Kodeksu cywilnego wymaga przeniesienia na biorącego określonej sumy pieniędzy albo rzeczy oznaczonych co do gatunku.
  • Jeżeli dokument pożyczki miał tylko ukryć karę za przegrany zakład, można podnosić pozorność czynności prawnej na podstawie art. 83 § 1 Kodeksu cywilnego.
  • Roszczenia z gry lub zakładu co do zasady nie korzystają z przymusu sądowego, chyba że chodzi o grę lub zakład prowadzone na podstawie zezwolenia właściwego organu państwowego – art. 413 § 1 i § 2 Kodeksu cywilnego.
  • Wpis do rejestru dłużników można kwestionować, jeżeli dług jest sporny albo wierzyciel nie miał podstaw do przekazania danych.

Czy trzeba płacić, gdy pożyczka była tylko „na papierze”?

W opisanej sytuacji najważniejsze nie jest to, jak strony nazwały dokument, ale jaki był jego rzeczywisty cel i czy doszło do faktycznego wydania pieniędzy. Wynika to z art. 65 § 1 i § 2 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny, zgodnie z którym oświadczenie woli tłumaczy się z uwzględnieniem okoliczności, zasad współżycia społecznego i zwyczajów, a w umowach bada się raczej zgodny zamiar stron i cel umowy niż jej dosłowne brzmienie.

Jeżeli więc podpisana „umowa pożyczki” miała jedynie stworzyć pozór długu za przegrany zakład, a pożyczkodawca nigdy nie przekazał Panu 20 000 zł, to można bronić się twierdzeniem, że nie doszło do zawarcia realnej pożyczki w rozumieniu art. 720 § 1 Kodeksu cywilnego. Przepis ten stanowi, że przez umowę pożyczki dający pożyczkę zobowiązuje się przenieść na własność biorącego określoną ilość pieniędzy albo rzeczy oznaczonych tylko co do gatunku, a biorący zobowiązuje się zwrócić tę samą ilość pieniędzy albo rzeczy tego samego gatunku i tej samej jakości.

Innymi słowy: bez przekazania środków druga strona może mieć bardzo poważny problem z wykazaniem, że rzeczywiście powstał dług z pożyczki.

Masz problem prawny podobny do opisanego w artykule?

Opisz swoją sprawę prawnikowi ›

Wycena zwykle w ciągu 1 godziny • Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje

Dlaczego sam przegrany zakład nie daje jeszcze skutecznego długu?

Tu istotny jest art. 413 § 1 Kodeksu cywilnego. Zgodnie z tym przepisem kto spełnia świadczenie z gry lub zakładu, nie może żądać zwrotu, chyba że gra lub zakład były zakazane albo nierzetelne. Jednocześnie z art. 413 § 2 Kodeksu cywilnego wynika, że roszczeń z gry lub zakładu można dochodzić tylko wtedy, gdy gra lub zakład były prowadzone na podstawie zezwolenia właściwego organu państwowego.

W praktyce oznacza to, że prywatny zakład między znajomymi co do zasady nie daje drugiej stronie skutecznej podstawy do przymusowego dochodzenia zapłaty przed sądem. Jeśli ktoś dobrowolnie zapłacił, odzyskanie pieniędzy bywa utrudnione, ale jeżeli nie zapłacił, to sama przegrana w prywatnym zakładzie zwykle nie tworzy roszczenia, które można skutecznie egzekwować.

To bardzo ważna różnica względem poprzedniej treści artykułu: nie należy automatycznie zakładać, że prywatne zobowiązanie z „zakładu” jest po prostu inną ważną umową, którą sąd bez problemu uzna.

Pozorna umowa pożyczki – kiedy można się na to powołać?

Jeżeli obie strony od początku wiedziały, że żadnej pożyczki nie będzie, a dokument ma jedynie „opakować” karę za przegrany zakład, wchodzi w grę pozorność czynności prawnej. Zgodnie z art. 83 § 1 Kodeksu cywilnego nieważne jest oświadczenie woli złożone drugiej stronie za jej zgodą dla pozoru. Jeżeli oświadczenie takie zostało złożone dla ukrycia innej czynności prawnej, ważność ocenia się według właściwości tej ukrytej czynności.

W takim układzie można argumentować dwojako:

  • po pierwsze, że umowa pożyczki była pozorna, bo nie miało dojść do wydania pieniędzy;
  • po drugie, że czynnością ukrytą był prywatny zakład, z którego roszczenie o zapłatę co do zasady nie podlega dochodzeniu na podstawie art. 413 § 2 Kodeksu cywilnego.

To jest znacznie mocniejszy kierunek obrony niż powoływanie się wyłącznie na błąd, podstęp albo groźbę. Oczywiście te wady oświadczenia woli nadal mogą mieć znaczenie, ale tylko wtedy, gdy rzeczywiście wystąpiły.

Jakie znaczenie ma forma i skan podpisanej umowy?

Dla pożyczki przekraczającej 1000 zł art. 720 § 2 Kodeksu cywilnego przewiduje formę dokumentową. Skan podpisanej umowy, wiadomości e-mail lub komunikatory mogą być dowodem złożenia oświadczeń woli. To jednak nie oznacza jeszcze, że wierzyciel wygra sprawę. Dokument może potwierdzać, że coś podpisano, ale nie przesądza sam przez się, że doszło do wydania pieniędzy.

W sporze sądowym druga strona musiałaby wykazać fakty, z których wywodzi skutki prawne, zgodnie z art. 6 Kodeksu cywilnego. Jeżeli twierdzi, że udzieliła pożyczki 20 000 zł, powinna umieć pokazać np. przelew, potwierdzenie wypłaty gotówki, pokwitowanie odbioru albo inne wiarygodne dowody wydania środków.

Sam podpis pod wzorem umowy pożyczki nie zamyka drogi do obrony, zwłaszcza gdy istnieją rozmowy z komunikatora pokazujące, że chodziło o „karę za zakład”, a nie o realne przekazanie pieniędzy.

Ważne: Jeżeli druga strona straszy sądem, komornikiem albo „pewną wygraną”, nie oznacza to jeszcze, że ma mocny materiał dowodowy. W sprawach o pozorną pożyczkę kluczowe są szczegóły: czy były przelewy, jak brzmi korespondencja i jaki był rzeczywisty cel podpisania dokumentu.

Co zrobić z windykacją i wpisem do rejestru dłużników?

Firma windykacyjna sama nie rozstrzyga, czy dług istnieje. Może wzywać do zapłaty, ale nie zastępuje sądu. Jeżeli roszczenie jest sporne, warto odpowiedzieć na piśmie, że:

  • kwestionuje Pan istnienie długu co do zasady i wysokości,
  • nie doszło do wydania środków z pożyczki,
  • dokument miał charakter pozorny albo odnosił się do prywatnego zakładu,
  • żąda Pan przedstawienia podstawy prawnej oraz dowodów wydania pieniędzy.

Jeżeli chodzi o wpis do rejestru dłużników, trzeba ustalić, do którego rejestru dane zostały przekazane. W praktyce najczęściej chodzi o biura informacji gospodarczej działające na podstawie ustawy z dnia 9 kwietnia 2010 r. o udostępnianiu informacji gospodarczych i wymianie danych gospodarczych.

Dla konsumenta przekazanie informacji gospodarczej jest dopuszczalne tylko po spełnieniu warunków ustawowych, w szczególności gdy:

  • zobowiązanie wynika z określonego stosunku prawnego,
  • łączna kwota wymagalnych zobowiązań wynosi co najmniej 200 zł,
  • świadczenie jest wymagalne od co najmniej 30 dni,
  • upłynął co najmniej miesiąc od wysłania wezwania do zapłaty z ostrzeżeniem o zamiarze przekazania danych do biura – art. 14 ust. 1 pkt 1–4 ustawy o udostępnianiu informacji gospodarczych i wymianie danych gospodarczych.

Jeżeli dług jest sporny, nieistniejący albo wierzyciel nie spełnił warunków formalnych, można złożyć sprzeciw i żądać usunięcia lub aktualizacji danych. W razie odmowy pozostaje skarga do właściwego biura oraz dochodzenie roszczeń na drodze cywilnej, jeżeli wpis narusza Pana dobra lub powoduje konkretną szkodę.

ProblemCo sprawdzićCo zrobić
„Umowa pożyczki”Czy były realnie przekazane pieniądzeZażądać dowodów wydania środków
Prywatny zakładCzy był to zwykły zakład między osobami prywatnymiPowołać art. 413 § 2 Kodeksu cywilnego
WindykacjaCzy wysłano dokumenty potwierdzające długWysłać pisemne zakwestionowanie roszczenia
Rejestr dłużnikówCzy spełniono wymogi z art. 14 ustawy BIGZłożyć sprzeciw i żądać usunięcia wpisu

Jakie dowody warto teraz zabezpieczyć?

W tej sprawie znaczenie mają przede wszystkim dowody pokazujące prawdziwy charakter ustaleń. Proszę zachować:

  • całą korespondencję z komunikatora dotyczącą zakładu, kary i podpisania dokumentu,
  • e-maile z przesłaniem wzoru umowy pożyczki,
  • informacje od firmy windykacyjnej,
  • wezwania do zapłaty i zawiadomienia o wpisie do rejestru,
  • wyciągi z rachunku bankowego potwierdzające, że nie otrzymał Pan 20 000 zł,
  • ewentualne potwierdzenia, że druga strona sama mówiła o „karze za przegrany zakład”, a nie o pożyczce.

Warto sporządzić kopie ekranu rozmów wraz z datami i danymi rozmówcy. Jeżeli sprawa trafi do sądu, liczy się nie tylko sam tekst, ale też możliwość wykazania autentyczności źródła.

Czy trzeba już teraz składać jakieś oświadczenie o uchyleniu się od skutków umowy?

Jeżeli chce Pan powoływać się na błąd, podstęp albo groźbę, trzeba pamiętać o terminach z art. 88 § 1 i § 2 Kodeksu cywilnego. Uchylenie się od skutków prawnych oświadczenia woli złożonego pod wpływem błędu lub groźby następuje przez oświadczenie złożone drugiej stronie na piśmie, a uprawnienie to wygasa:

  • w razie błędu – z upływem roku od jego wykrycia,
  • w razie groźby – z upływem roku od chwili, kiedy stan obawy ustał.

Natomiast przy pozorności z art. 83 § 1 Kodeksu cywilnego nie chodzi o uchylenie się od skutków w tym trybie, tylko o podniesienie, że czynność była nieważna od początku. Dlatego w Pana stanie faktycznym najczęściej ważniejsza będzie linia obrony oparta na:

  • braku wydania pieniędzy,
  • pozorności umowy pożyczki,
  • charakterze prywatnego zakładu z art. 413 Kodeksu cywilnego.

To, który argument będzie najmocniejszy, zależy jednak od treści korespondencji i tego, jak dokument został sformułowany.

Co jeśli znajomy pójdzie do sądu?

Jeżeli wierzyciel złoży pozew, nie wolno go ignorować. Trzeba w terminie odpowiedzieć na sądowe pismo albo wnieść sprzeciw od nakazu zapłaty, jeżeli taki zostanie wydany. W sprzeciwie lub odpowiedzi na pozew należy wyraźnie podnieść, że:

  • nie doszło do wydania kwoty pożyczki z art. 720 § 1 Kodeksu cywilnego,
  • dokument był czynnością pozorną w rozumieniu art. 83 § 1 Kodeksu cywilnego,
  • rzeczywistą podstawą miał być prywatny zakład, z którego roszczenie nie podlega dochodzeniu na podstawie art. 413 § 2 Kodeksu cywilnego,
  • powód nie wykazał faktów, z których wywodzi skutki prawne, czego wymaga art. 6 Kodeksu cywilnego.

Jeśli zapadłby nakaz zapłaty i nie zostałby zaskarżony w terminie, mógłby się uprawomocnić niezależnie od tego, że roszczenie było wątpliwe. Dlatego reakcja na korespondencję z sądu jest absolutnie kluczowa.

Ocena praktyczna opisanej sytuacji

Na podstawie przedstawionych informacji nie można z góry przyjąć, że sprawa jest „nie do uratowania”. Wręcz przeciwnie – jeżeli nie było realnej wypłaty 20 000 zł, a korespondencja pokazuje, że chodziło o prywatny zakład i fikcyjną pożyczkę, istnieją sensowne argumenty obrony.

Największe ryzyko pojawia się wtedy, gdy:

  • w dokumentach lub wiadomościach sam Pan przyznawał, że otrzymał pieniądze, choć ich nie dostał,
  • istnieje pokwitowanie odbioru gotówki,
  • w korespondencji nie da się odróżnić zakładu od rzeczywistej pożyczki.

Jeżeli jednak nie ma dowodu przekazania pieniędzy, a rozmowy jasno wskazują na „karę za przegrany zakład”, pozycja wierzyciela nie jest oczywista.

Przykłady

Poniższe sytuacje pokazują, jak podobne sprawy mogą być oceniane w praktyce.

PRZYKŁAD 1

Dwóch znajomych umawia się, że jeśli jeden nie przebiegnie maratonu, zapłaci 10 000 zł. Po porażce podpisuje „umowę pożyczki”, ale nigdy nie dostaje żadnych pieniędzy. W telefonie zachowała się rozmowa: „pożyczka jest tylko po to, żebyś miał papier”. W takim stanie faktycznym dłużnik może podnosić pozorność dokumentu z art. 83 § 1 Kodeksu cywilnego oraz brak skutecznego roszczenia z prywatnego zakładu na podstawie art. 413 § 2 Kodeksu cywilnego.

PRZYKŁAD 2

Znajomy faktycznie przelewa 15 000 zł, a strony podpisują umowę pożyczki. Później pożyczkobiorca twierdzi, że to była tylko kara za przegrany zakład. W tej sytuacji obrona jest dużo trudniejsza, bo istnieje dowód realnego wydania środków, a więc podstawowy element pożyczki z art. 720 § 1 Kodeksu cywilnego został spełniony. Samo powołanie się na wcześniejszy „zakład” może nie wystarczyć.

FAQ

Czy prywatny zakład między znajomymi można wyegzekwować w sądzie?

Co do zasady nie. Z art. 413 § 2 Kodeksu cywilnego wynika, że roszczeń z gry lub zakładu można dochodzić tylko wtedy, gdy były prowadzone na podstawie zezwolenia właściwego organu państwowego.

Czy sam podpis pod umową pożyczki oznacza, że muszę zapłacić?

Nie zawsze. Jeżeli nie było wydania pieniędzy, a dokument miał charakter pozorny, można kwestionować istnienie długu, powołując się m.in. na art. 83 § 1 i art. 720 § 1 Kodeksu cywilnego.

Czy firma windykacyjna może zmusić mnie do zapłaty?

Nie. Firma windykacyjna może wzywać do zapłaty, ale nie rozstrzyga sporu. Przymusowa egzekucja wymaga tytułu wykonawczego, czyli co do zasady prawomocnego orzeczenia sądu zaopatrzonego w klauzulę wykonalności.

Czy można usunąć wpis z rejestru dłużników?

Tak, jeżeli wpis jest bezpodstawny, dług jest sporny albo wierzyciel nie spełnił warunków z ustawy o udostępnianiu informacji gospodarczych i wymianie danych gospodarczych. Trzeba złożyć sprzeciw i zażądać weryfikacji danych.

Czy warto odpisać windykacji?

Tak. Najlepiej pisemnie zakwestionować dług, zażądać dowodów wydania pieniędzy i wskazać, że roszczenie jest sporne. To pomaga później wykazać, że od początku nie uznawał Pan zobowiązania.

Potrzebujesz pomocy w swojej sprawie?

Opisz swoją sprawę prawnikowi ›

Wycena zwykle w ciągu 1 godziny
Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje

Źródła

  • art. 6, art. 65 § 1 i § 2, art. 83 § 1, art. 84, art. 86, art. 87, art. 88 § 1 i § 2, art. 413 § 1 i § 2, art. 720 § 1 i § 2 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny
  • art. 14 ust. 1 pkt 1–4 ustawy z dnia 9 kwietnia 2010 r. o udostępnianiu informacji gospodarczych i wymianie danych gospodarczych
Grzegorz Stefanowski

Opracowanie redakcyjne na podstawie porady prawnej. Ekspert merytoryczny: Grzegorz Stefanowski

Radca prawny od 1998 r., absolwent Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Pracę magisterską napisał w obecnym Laboratorium Kryminalistyki UAM. Ukończył Studium podyplomowe w Katedrze Prawa Własności Intelektualnej...

>> więcej informacji