.
ePorady24.pl
Porady prawne online od 2006 roku
Ponad 144 tys. udzielonych porad

Przypadkowe wyniesienie towaru ze sklepu – jak się bronić?

• Stan prawny na: 2026-07-29

Przypadkowe wyniesienie towaru ze sklepu nie oznacza automatycznie odpowiedzialności za kradzież. Przy czynie z art. 119 § 1 Kodeksu wykroczeń trzeba wykazać umyślność, czyli co najmniej zamiar bezpośredni zaboru rzeczy w celu przywłaszczenia.

Wyjaśniamy, co realnie grozi przy towarze o niskiej wartości, jak wygląda postępowanie policji i sądu, kiedy można bronić się brakiem zamiaru oraz co zrobić, jeśli ochrona sklepu przekroczyła swoje uprawnienia.

Najważniejsze:
  • Samo wyniesienie towaru bez zapłaty nie wystarcza jeszcze do przypisania kradzieży – przy wykroczeniu z art. 119 § 1 Kodeksu wykroczeń trzeba wykazać umyślność i cel przywłaszczenia.
  • Jeżeli wartość rzeczy nie przekracza 800 zł, sprawa co do zasady jest kwalifikowana jako wykroczenie, a nie przestępstwo.
  • Ochrona sklepu nie ma takich samych uprawnień jak policja – nie może dowolnie przeszukiwać klienta ani stosować gróźb.
  • W sprawie warto zabezpieczyć monitoring, paragon, listę zakupów oraz wskazać okoliczności potwierdzające pomyłkę, wiek, stan zdrowia lub roztargnienie.

Pomyłka przy kasie a odpowiedzialność za kradzież

W opisanej sytuacji kluczowe znaczenie ma nie tylko to, że towar opuścił sklep bez zapłaty, ale również zamiar osoby, która go wyniosła. Kradzież z art. 119 § 1 ustawy z dnia 20 maja 1971 r. – Kodeks wykroczeń polega na zaborze cudzej rzeczy ruchomej w celu przywłaszczenia, jeżeli jej wartość nie przekracza 800 zł. Obecnie granica ta wynika z art. 119 § 1 Kodeksu wykroczeń.

Jeżeli więc towar był wart 16 zł, sprawa mieści się co do zasady w reżimie wykroczenia. Nie oznacza to jednak automatycznie, że doszło do popełnienia czynu zabronionego. Dla odpowiedzialności konieczne jest wykazanie, że osoba działała umyślnie i chciała zabrać rzecz jak swoją.

W praktyce przy przypadkowym pozostawieniu towaru w prywatnym koszyku, torbie lub między innymi zakupami najważniejsza linia obrony opiera się właśnie na braku zamiaru przywłaszczenia.

Masz problem prawny podobny do opisanego w artykule?

Opisz swoją sprawę prawnikowi ›

Wycena zwykle w ciągu 1 godziny • Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje

Czy kradzież sklepową można popełnić nieumyślnie?

Nie. Zgodnie z art. 5 Kodeksu wykroczeń wykroczenie można popełnić zarówno umyślnie, jak i nieumyślnie, ale tylko wtedy, gdy ustawa tak stanowi. W przypadku czynu z art. 119 § 1 Kodeksu wykroczeń ustawodawca opisuje kradzież jako zabór rzeczy w celu przywłaszczenia, a więc jest to czyn kierunkowy, wymagający umyślności.

Znaczenie ma tu także utrwalona linia orzecznicza. Sąd Najwyższy w wyroku z 29 października 2001 r., sygn. III KKN 364/01, wskazał, że podmiotową cechą kradzieży jest zabór w celu przywłaszczenia. Z kolei uchwała Sądu Najwyższego z 23 kwietnia 1998 r., sygn. I KZP 1/98, akcentuje znaczenie woli potraktowania rzeczy jak własnej.

Dlatego przypadkowe, roztargnione lub niezauważone wyniesienie towaru może wyłączać odpowiedzialność, ale tylko wtedy, gdy okoliczności rzeczywiście to potwierdzają. Każda sprawa zależy od stanu faktycznego i od tego, jakie dowody są dostępne.

Wykroczenie czy przestępstwo – jaka jest granica wartości?

Obecnie granica między wykroczeniem a przestępstwem kradzieży jest powiązana z wysokością minimalnego wynagrodzenia. Zgodnie z art. 119 § 1 Kodeksu wykroczeń wykroczeniem jest kradzież rzeczy, jeżeli jej wartość nie przekracza 800 zł. Powyżej tej kwoty w grę wchodzi co do zasady przestępstwo z art. 278 § 1 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny.

Przy wartości 16 zł mówimy więc o potencjalnym wykroczeniu. Dla porównania można zobaczyć wzorcową kwalifikację przy kradzieży rzeczy o wartości 500 zł, gdzie również zasadnicze znaczenie ma próg wykroczenia.

Wartość rzeczyTyp czynuPodstawa prawna
do 800 zł włączniewykroczenieart. 119 § 1 Kodeksu wykroczeń
powyżej 800 złprzestępstwoart. 278 § 1 Kodeksu karnego

Co grozi za wykroczenie z art. 119 Kodeksu wykroczeń?

Zgodnie z art. 119 § 1 Kodeksu wykroczeń sprawca podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny. Dodatkowo sąd może orzec obowiązek naprawienia szkody lub zwrot równowartości rzeczy, jeżeli nie została odzyskana.

W praktyce przy drobnych sprawach sklepowych najczęściej rozważana jest grzywna, ale jeżeli obrona wykaże brak umyślności, nie powinno dojść do ukarania. Jeżeli sprawa trafia do sądu, warto przygotować spójną wersję wydarzeń i dowody potwierdzające pomyłkę. Przydatne bywają też praktyczne wskazówki dotyczące przesłuchania w sprawie o wykroczenie z art. 119 K.w..

Ważne: Jeżeli w sprawie występują szczególne okoliczności, takie jak podeszły wiek, problemy z pamięcią, zaburzenia koncentracji, silny stres lub choroba, warto to jasno wskazać już na etapie wyjaśnień i – gdy to potrzebne – poprzeć dokumentacją medyczną.

Jak wygląda postępowanie po wezwaniu policji?

Jeżeli sklep wzywa policję lub kieruje zawiadomienie, funkcjonariusze mogą przyjąć wyjaśnienia, zabezpieczyć monitoring, ustalić wartość towaru i przesłuchać świadków. Następnie sprawa może zostać zakończona odmową kierowania wniosku o ukaranie albo skierowaniem sprawy do sądu.

W postępowaniu wykroczeniowym termin przedawnienia karalności wynika z art. 45 § 1 ustawy z dnia 24 sierpnia 2001 r. – Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia w zw. z art. 45 § 1 ustawy – Kodeks wykroczeń: karalność wykroczenia ustaje, jeżeli od czasu jego popełnienia upłynął rok, a jeżeli w tym okresie wszczęto postępowanie – z upływem 2 lat od zakończenia tego rocznego okresu.

Na komendzie nie należy składać pochopnych oświadczeń typu „to moja wina”, jeżeli faktycznie chodziło o pomyłkę. Lepiej spokojnie opisać przebieg zakupów, sposób ułożenia rzeczy w koszyku, brak reakcji przy kasie i własne zachowanie po wyjściu ze sklepu. Jeżeli ktoś przyznałby się tylko dlatego, że był przestraszony, może to później utrudnić obronę.

Jakie dowody pomagają wykazać brak zamiaru?

W sprawach o przypadkowe wyniesienie towaru najważniejsze są dowody pokazujące, że zachowanie nie miało cech typowej kradzieży. Warto zabezpieczyć:

  • nagranie monitoringu z sali sprzedaży i z kas,
  • paragon z tego dnia,
  • listę kupowanych produktów,
  • zeznania osoby towarzyszącej,
  • informacje o wieku, stanie zdrowia, problemach z pamięcią lub koncentracją, jeżeli mają znaczenie,
  • okoliczność, że rzecz była widoczna, a nie ukryta celowo.

Jeżeli monitoring pokazuje normalne zakupy, brak nerwowego zachowania, brak ukrywania towaru oraz zwykłe przejście przez kasę, to może istotnie wspierać linię obrony. W podobnych sprawach związanych z kradzieżą w sklepie i odpowiedzialnością za wykroczenie kluczowe jest właśnie odróżnienie celowego działania od pomyłki.

Czy ochrona sklepu mogła zatrzymać klientkę?

Pracownik ochrony nie jest funkcjonariuszem publicznym i jego uprawnienia są ograniczone. Zgodnie z art. 36 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 22 sierpnia 1997 r. o ochronie osób i mienia pracownik ochrony może ująć osobę stwarzającą w sposób oczywisty bezpośrednie zagrożenie dla życia lub zdrowia ludzkiego, a także dla chronionego mienia, w celu niezwłocznego oddania jej Policji.

W praktyce sklep powołuje się na ochronę mienia. Jeżeli istnieje uzasadnione podejrzenie kradzieży, ujęcie do czasu przyjazdu policji bywa uznawane za dopuszczalne. Nie oznacza to jednak prawa do poniżania klienta, stosowania gróźb, szarpania czy działań nieproporcjonalnych do sytuacji.

Trzeba też odróżnić ujęcie od przeszukania. Ochrona nie ma takich samych uprawnień procesowych jak policja na podstawie Kodeksu postępowania karnego. Żądanie dobrowolnego pokazania zawartości torby to co innego niż przeszukanie w sensie prawnym. Jeśli doszło do przymusu, naruszenia nietykalności lub upokarzającego potraktowania, można rozważać roszczenia cywilne.

Czy można mówić o naruszeniu dóbr osobistych?

Tak, ale tylko wtedy, gdy konkretne zachowanie ochrony lub personelu rzeczywiście naruszyło dobra osobiste klientki, takie jak godność, cześć, dobre imię czy nietykalność cielesna. Podstawą prawną są art. 23 i art. 24 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny.

Jeżeli klientkę publicznie wyzywano, oskarżano bez podstaw, grożono jej albo traktowano w sposób poniżający, można rozważyć:

  • pisemną skargę do kierownictwa sklepu,
  • żądanie zabezpieczenia monitoringu,
  • wezwanie do przeprosin,
  • roszczenie o zadośćuczynienie, jeśli naruszenie było poważne i da się je udowodnić.

Nie każda stresująca interwencja będzie jednak automatycznie naruszeniem dóbr osobistych. Jeżeli ochrona działała spokojnie, ograniczyła się do ujęcia i przekazania policji, roszczenie może być trudne do wygrania.

Co zrobić praktycznie w takiej sytuacji?

Najrozsądniej działać równolegle na dwóch poziomach: bronić się przed zarzutem wykroczenia i jednocześnie ocenić zachowanie sklepu.

  1. Przygotuj dokładny opis zdarzenia – kiedy były zakupy, co znajdowało się w koszyku, jak doszło do pomyłki.
  2. Zabezpiecz dowody – poproś sklep o zachowanie monitoringu i danych z kas.
  3. Na policji składaj wyjaśnienia spokojnie i precyzyjnie – podkreśl brak zamiaru przywłaszczenia.
  4. Rozważ pismo do sklepu – z wyjaśnieniem sytuacji i żądaniem odniesienia się do zachowania ochrony.
  5. Jeżeli doszło do upokorzenia lub gróźb – opisz to w skardze i wskaż świadków.

W wielu sprawach polubowne wyjaśnienie incydentu kończy konflikt szybciej niż dalszy spór. Nie należy jednak „dla świętego spokoju” potwierdzać kradzieży, jeśli faktycznie był to przypadek.

Przykłady

Poniższe sytuacje pokazują, kiedy przypadkowe wyniesienie towaru może wyglądać podobnie z zewnątrz, ale prawnie wymaga zupełnie innej oceny niż celowa kradzież.

PRZYKŁAD 1

Pani Maria zrobiła duże zakupy spożywcze i miała własny koszyk z wcześniej kupionymi lekami. Mały produkt spożywczy wsunął się między opakowania leków i nie został zeskanowany. Monitoring pokazał, że kobieta nie ukrywała towaru, poruszała się normalnie i zapłaciła za resztę zakupów. W takiej sytuacji obrona może opierać się na braku zamiaru przywłaszczenia, a nie na samym fakcie wyniesienia rzeczy.

PRZYKŁAD 2

Pan Andrzej schował kosmetyk do kieszeni kurtki jeszcze na sali sprzedaży, a przy kasie zapłacił tylko za część towarów. Po zatrzymaniu tłumaczył, że „zapomniał”. Jeżeli monitoring pokazuje celowe ukrycie rzeczy przed zapłatą, taka wersja zwykle nie będzie wiarygodna. Wtedy okoliczności sprawy mogą przemawiać za umyślnym działaniem.

FAQ

Czy samo wyjście ze sklepu bez zapłaty oznacza winę?

Nie. Dla odpowiedzialności za kradzież z art. 119 § 1 Kodeksu wykroczeń trzeba wykazać umyślność i cel przywłaszczenia. Sama pomyłka nie powinna wystarczyć do ukarania.

Czy przy towarze za 16 zł grozi przestępstwo?

Nie, przy takiej wartości może wchodzić w grę co najwyżej wykroczenie z art. 119 § 1 Kodeksu wykroczeń, o ile zostaną wykazane wszystkie jego znamiona.

Czy ochrona sklepu może przeszukać klienta?

Ochrona nie ma takich uprawnień jak policja do procesowego przeszukania. Może podjąć interwencję i ująć osobę w granicach ustawy o ochronie osób i mienia, ale nie może stosować dowolnego przymusu ani poniżającego traktowania.

Czy warto przepraszać sklep?

Jeżeli rzeczywiście doszło do pomyłki, spokojne wyjaśnienie sprawy może pomóc praktycznie. Nie należy jednak podpisywać oświadczeń sugerujących umyślną kradzież, jeśli to nieprawda.

Czy wiek i stan zdrowia mają znaczenie?

Tak, jeśli wpływały na pamięć, koncentrację lub sposób zachowania. Same w sobie nie wyłączają odpowiedzialności, ale mogą mieć duże znaczenie dowodowe przy ocenie zamiaru.

Potrzebujesz pomocy w swojej sprawie?

Opisz swoją sprawę prawnikowi ›

Wycena zwykle w ciągu 1 godziny
Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje

Źródła:

1. Ustawa z dnia 20 maja 1971 r. Kodeks wykroczeń – Dz.U. 1971 nr 12 poz. 114
2. Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. Kodeks karny – ISAP
3. Ustawa z dnia 24 sierpnia 2001 r. Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia – ISAP
4. Ustawa z dnia 22 sierpnia 1997 r. o ochronie osób i mienia – ISAP
5. Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny – ISAP
6. Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 29 października 2001 r., sygn. akt III KKN 364/01
7. Uchwała Sądu Najwyższego z dnia 23 kwietnia 1998 r., sygn. akt I KZP 1/98

Adwokat Katarzyna Bereda

Opracowanie redakcyjne na podstawie porady prawnej. Ekspert merytoryczny: Adwokat Katarzyna Bereda

Adwokat, absolwentka Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Szczecińskiego – pracę magisterską napisała z prawa pracy. Podczas studiów odbyła liczne praktyki, zarówno w sądach, jak i w kancelariach adwokackich. Aplikację adwokacką rozpoczęła w 2015 roku. W marcu 2018...

>> więcej informacji