Mamy 10 803 opinii naszych Klientów
Zadaj pytanie » Zadaj pytanie »

Indywidualne Porady Prawne

Masz podobny problem?
Opisz nam go i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Zniesławienie przedstawiciela firmy

Autor: Tomasz Krupiński • Opublikowane: 26.02.2015

Mój partner od lat jest twarzą firmy, nie jest jej właścicielem, ale osobą rozpoznawalną w naszej branży. Pewnej firmie jesteśmy winni niedużą kwotę, niestety cały czas nie możemy jej spłacić. Prowadzimy od lat działalność gospodarczą, mamy kilka sklepów; staramy się spłacać zobowiązania, ale mimo poważnych oszczędności czasami nie dajemy rady i spłacamy długo. Niedawno nasz klient przesłał nam link do strony internetowej, na której (wraz ze zdjęciem) opisana jest sprawa zobowiązań naszych wobec tej firmy. Mój parter personalnie został tam nazwany kłamcą i złodziejem. Właściciel ostrzega przed kontaktami handlowymi z nami. Od tego czasu znacznie spadły obroty w naszych sklepach, kilku stałych klientów zrezygnowało z dostaw. Czy mamy szansę na wygranie sprawy o zniesławienie? Jaki może być koszt postępowania w tej sprawie?


Masz podobny problem? Kliknij tutaj i zadaj pytanie.

Ochrona dóbr osobistych przewidziana jest w przepisach należących do różnych gałęzi prawa. Do dóbr osobistych w Kodeksie cywilnym odnosi się art. 23 i inne Kodeksu cywilnego.

 

Zgodnie z art. 23 Kodeksu cywilnego dobra osobiste człowieka, jak w szczególności zdrowie, wolność, cześć, swoboda sumienia, nazwisko lub pseudonim, wizerunek, tajemnica korespondencji, nietykalność mieszkania, twórczość naukowa, artystyczna, wynalazcza i racjonalizatorska – pozostają pod ochroną prawa cywilnego.

 

W przypadku Pani partnera doszło do naruszenia dobra osobistego w postaci czci, dobrego imienia. Cześć i godność, jako wartości właściwe każdemu człowiekowi, Sąd Najwyższy uznaje za najważniejsze. Stwierdził to m.in. w wyroku z 29 października 1971 r., II CR 455/71, LexPolonica nr 314375 (OSNCP 1972, nr 4, poz. 77), wyjaśniając, że cześć, dobre imię i dobra sława człowieka są pojęciami obejmującymi wszystkie dziedziny życia osobistego, zawodowego i społecznego. Naruszenie czci może więc nastąpić zarówno przez pomówienie o ujemne postępowanie w życiu osobistym i rodzinnym, jak i przez zarzucenie niewłaściwego postępowania w życiu zawodowym, naruszające dobre imię danej osoby i mogące narazić ją na utratę zaufania potrzebnego do wykonywania zawodu lub innej działalności (identyczne stanowisko zajął SN w wyroku z 8 października 1987 r., II CR 269/87, LexPolonica nr 302146, OSNCP 1989, nr 4, poz. 66).

 

Zaś zgodnie z art. 24 – ten, czyje dobro osobiste zostaje zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne. W razie dokonanego naruszenia może on także żądać, ażeby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności ażeby złożyła oświadczenie odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie.

 

Zgodnie natomiast z art. 448 Kodeksu cywilnego w razie naruszenia dobra osobistego sąd może przyznać temu, czyje dobro osobiste zostało naruszone, odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę lub na jego żądanie zasądzić odpowiednią sumę pieniężną na wskazany przez niego cel społeczny, niezależnie od innych środków potrzebnych do usunięcia skutków naruszenia.

 

Na mocy tego przepisu Pani partner może więc przed sądem cywilnym domagać się zasądzenia na swoją rzecz zadośćuczynienia. Zadośćuczynienie bowiem jest jednym ze środków ochronnych dóbr osobistych. Zadośćuczynienie pieniężne to odpowiednia suma pieniężna, przyznawana przez sąd z tytułu doznanej krzywdy temu, czyje dobro osobiste zostało naruszone. Krzywdy polegają na ujemnych przeżyciach (cierpieniach fizycznych lub psychicznych) związanych z naruszeniem dobra osobistego pokrzywdzonego, nie można ich jednak mierzyć jednostkami pieniężnymi. Przyjmuje się więc, że takie zadośćuczynienie ma po prostu charakter kompensacyjny.

 

Każdy może żądać, aby krzywdy, które doznaje w związku z naruszeniem dóbr osobistych, zostały w pewien sposób zrekompensowane. Zadośćuczynienie za doznany uszczerbek fizyczny czy też psychiczny może nastąpić bądź przez świadczenie pieniężne na rzecz osoby, której dobro zostało naruszone, bądź na cel społeczny – zależy to od woli żądającego ochrony.

 

Mając powyższe na uwadze, należy stwierdzić, iż naruszenie dóbr osobistych może nastąpić w każdej formie, również w Internecie. Wynika to z zasady, iż prawo powinno zapewniać taką samą ochronę dóbr jednostki i takie same środki dochodzenia roszczeń, niezależnie od tego czy naruszenie praw nastąpiło drogą tradycyjną (np. w rozmowie, piśmie procesowym, liście), w prasie, telewizji, radiu czy też on-line. Tak jak umowa zawierana drogą elektroniczną jest w pełni ważna i wywiera wszystkie skutki prawne (jak umowa „tradycyjna”), tak i wulgarny komentarz na forum jednakowo narusza cześć czy dobre imię, jak podobne zachowanie w świecie realnym.

 

Jak najbardziej za miejsce naruszania dóbr osobistych należy uznać zarówno internetowe fora dyskusyjne, gdy uczestnicy wzajemnie się obrażają, jak i portale opiniodawcze, gdzie użytkownicy zamieszczają opinie np. o świadczących usługi; często komentarze użytkowników są albo przesadzone albo nieprawdziwe.

 

W opisanym przez Panią przypadku w pierwszej kolejności należy sprawdzić, kto jest administratorem strony, na której znalazła Pani godzącą w dobra Pani partnera treść. Wiele stron ma formularze pozwalające na zgłoszenie naruszeń, a jeśli nie ma – można skontaktować się przez pocztę elektroniczną. Oczywiście całą korespondencję z administratorem trzeba zachować dla celów ewentualnego przyszłego procesu.

 

Zawsze warto również złożyć wezwanie na piśmie i to za potwierdzeniem odbioru. W prawie polskim zasada jest taka, iż administratorzy, którzy udostępniają użytkownikom fora dyskusyjne czy opiniodawcze, nie odpowiadają za treści na nich zamieszczone.

 

Jednakże z możliwości tej administrator korzysta do momentu, w którym otrzymał on urzędowe zawiadomienie lub uzyskał wiarygodną wiadomość o bezprawnym charakterze zamieszczonych w serwisie danych lub związanej z nimi działalności.

 

Można oczywiście także dochodzić roszczeń przeciwko użytkownikowi, który zamieścił obrażającą Pani partnera treść, tyle że jest to często mało skuteczne. Po pierwsze, nie dysponuje on zwykle możliwością jej usunięcia. Po drugie, mogą być problemy z jego identyfikacją, gdyż nieraz nie wymaga się podania od użytkownika danych osobowych, a lokalizacja po adresie IP może nie odnieść zamierzonego skutku, jeśli np. z komputera o tym adresie korzysta kilka osób i nie wiadomo, kto jest autorem znieważającego wpisu. Jeżeli jednak wiadomo, kto załączył te informacje, to niewątpliwie można przeciwko niemu wystąpić na drogę sądową o naruszenie dóbr osobistych.

 

Tak jak wspomniałem, Pani partner może domagać się usunięcia naruszającej dobra osobiste treści, oświadczenia w odpowiedniej treści i formie (np. przeprosin na stronie internetowej), zadośćuczynienia za krzywdę oraz odszkodowania, jeśli wskutek naruszenia wyrządzona została szkoda majątkowa.

 

Pozew o naruszenie dóbr osobistych, należy wnieść do sądu okręgowego według miejsca zamieszkania lub siedziby pozwanego, gdyż zgodnie z art. 17 Kodeksu postępowania cywilnego – sąd ten będzie właściwy w sprawach o prawa niemajątkowe i łącznie z nimi dochodzone roszczenia majątkowe oprócz spraw o ustalenie lub zaprzeczenie pochodzenia dziecka, o ustalenie bezskuteczności uznania ojcostwa oraz o rozwiązanie przysposobienia.

 

Podsumowując, jeżeli głoszone na przedmiotowej stronie informacje naruszały dobra osobiste, sugerowałbym przed wniesieniem pozwu do sądu okręgowego podjęcie działań przedsądowych, o których mówiłem powyżej. Na pewno w sprawach naruszania dóbr osobistych w Internecie ważne będzie odpowiednie zebranie i utrwalenie dowodów (utrwalenie obraźliwych treści).

 

Jeżeli chodzi o ewentualne żądania przed sądem, oczywiście oprócz powyższych żądań niemajątkowych (m.in. zaniechanie naruszeń) sugerowałbym żądanie jedynie zadośćuczynienia (żądanie odszkodowania, mimo że jest dopuszczalne, musi być udowodnione powstaniem szkody na skutek bezprawnego działania).

 

Na marginesie należy dodać, iż w tym przypadku zachodzą również podstawy do skierowania sprawy na drogę postępowania karnego.

 

Z przytoczonego w pytaniu stanu faktycznego wynika, że może tu wchodzić w grę zniesławienie.

 

Zgodnie z art. 212 Kodeksu karnego – kto pomawia inną osobę, grupę osób, instytucję, osobę prawną lub jednostkę organizacyjną niemającą osobowości prawnej o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności, podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności. Jeżeli sprawca dopuszcza się czynu za pomocą środków masowego komunikowania, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku. W razie skazania za przestępstwo określone powyżej sąd może orzec nawiązkę na rzecz pokrzywdzonego, Polskiego Czerwonego Krzyża albo na inny cel społeczny wskazany przez pokrzywdzonego. Ściganie tego przestępstwa odbywa się z oskarżenia prywatnego.

 

W sprawach prywatnoskargowych sam pokrzywdzony – bez ingerencji oskarżyciela publicznego (prokurator może objąć oskarżenie, jeżeli uzna, że wymaga tego interes społeczny) – uprawniony jest do wniesienia aktu oskarżenia i tym samym wszczęcia postępowania sądowego.

 

Akt oskarżenia może ograniczyć się do oznaczenia osoby oskarżonego, zarzucanego mu czynu oraz wskazania dowodów, na których opiera się oskarżenie.

 

Policja na żądanie pokrzywdzonego przyjmuje ustną lub pisemną skargę i w razie potrzeby zabezpiecza dowody, po czym przesyła skargę do właściwego sądu. Na polecenie sądu Policja dokonuje określonych przez sąd czynności dowodowych, po czym ich wyniki przekazuje sądowi. Przepis art. 308 stosuje się odpowiednio.

 

Podstawą wszczęcia postępowania prywatnoskargowego może być także pisemna lub ustna skarga pokrzywdzonego przekazana Policji. Z przyjęcia ustnej skargi sporządza się protokół. W przypadku wystąpienia przez pokrzywdzonego z takim żądaniem Policja jest zobowiązana przyjąć skargę, w razie potrzeby zabezpieczyć dowody, a następnie przesłać ją do sądu. Po przesłaniu jej przez Policję do sądu pokrzywdzony jest zobowiązany złożyć dowód wpłacenia do kasy sądowej zryczałtowanej równowartości wydatków (300 zł).

 

Postępowanie karne radziłbym więc rozpocząć od pisemnej skargi skierowanej do Policji, z żądaniem wykrycia sprawcy przestępstwa i zabezpieczenia dowodów na potrzeby przyszłego postępowania karnego.

 

Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, aby Pani partner skorzystał z obu dróg postępowania (cywilne i karne).

 

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj i zapytaj prawnika >>

 

wersja do druku drukuj

Komentarze (0):

Uwaga!
Szanowni Państwo!
Nasi prawnicy nie odpowiadają na pytania zadawane w formie komentarza pod tekstem. Jeśli chcą Państwo powierzyć swój problem naszym prawnikom, prosimy kliknąć tutaj >>

  • VII - VI =

»Podobne materiały

Koszty procesu o pomówienie

Partnerka mojego znajomego rozpowiedziała jego rodzinie, że jestem jego kochanką – co jest nieprawdą. Czuję się oczerniona i obrażona, dlatego chciałabym wnieść pozew do sądu przeciwko tej kobiecie. Jakie są koszty procesu w takich sprawach? Czy warto wynająć adwokata? Co jeszcze powinnam

Konsultacje społeczne

Starałam się o pracę w zespole szkół społecznych. Dostałam pismo od zarządu stowarzyszenia, które prowadzi szkołę (nie od dyrekcji), że po konsultacjach społecznych przeprowadzonych na mój temat moje podanie zostało odrzucone. Czy zarząd stowarzyszenia mógł zwołać zebranie z rodzicami i pozosta

Rozmowy telefoniczne – możliwość dostępu do treści

Czy mogę uzyskać dostęp do treści rozmów telefonicznych, które prowadziłam w pracy? Jestem niesłusznie oskarżana przez podwładnego o szantażowanie. Zamierzam zwrócić się w tej sprawie do prokuratury.
Porad przez Internet udzielają
prawnicy z dużym doświadczeniem:
Prawnicy

Zapytaj prawnika

Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Wycenę wyślemy do 1 godziny
wizytówka Szukamy ambitnego prawnika »