.
Mamy 11 988 opinii naszych Klientów
Zadaj pytanie » Zadaj pytanie »

Indywidualne Porady Prawne

Masz podobny problem?
Opisz nam go i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Zasiedzenie w dobrej wierze

Autor: Marek Gola • Opublikowane: 09.01.2014

W 1999 r. kupiłem nieruchomość. Poprzedni właściciel nabył ją w 1990 r. Dom został ogrodzony jeszcze zanim kupił go poprzedni właściciel. Sąsiad wszczął niedawno postępowanie rozgraniczeniowe. Okazało się, że ogrodzenie jest przesunięte o 2 m od granicy na moją korzyść. Mój poprzednik był przekonany, że ogrodzenie stoi na właściwym miejscu, ja również tak myślałem. Minęło zatem łącznie 23 lata samoistnego posiadania w dobrej wierze. Czy mogę zatem nabyć ten fragment w wyniku zasiedzenia w dobrej wierze?


Masz podobny problem? Kliknij tutaj i zadaj pytanie.

Ustosunkowując się do zadanego przez Pana pytania, uprzejmie wyjaśniam, co następuje.

 

Podstawę prawną niniejszej opinii stanowią przepisy Kodeksu cywilnego (K.c.), Kodeksu postępowania cywilnego (K.p.c.) oraz ustawa z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych.

 

Poniższa odpowiedź została oparta na faktach przedstawionych przez Pana w pytaniu i ich ocenie prawnej. Z treści Pana pytania wynika, że w 1999 r. zakupił Pan nieruchomość (dom wraz z działką). Dokonując zakupu nieruchomości wszedł Pan w posiadanie nieruchomości w takim stanie, w jakim posiadał ją poprzedni właściciel (od 1990 r.). Z informacji, które Pan posiada, wynika, że nieruchomość była ogrodzona w stanie niezmienionym od końca lat 80. W 2013 r. Pana sąsiad wszczął postępowanie rozgraniczeniowe i okazało się, że ogrodzenie Pana nieruchomości wchodzi na grunt Pana sąsiada ok. 2 m, pozbawiając go tym samym władztwa nad tym pasem ziemi. Pan w chwili zakupu nieruchomości powziął informację od poprzednika, że ogrodzenie jest posadowione na granicy nieruchomości.

 

Istotna z punktu widzenia Pana interesu jest treść art. 172 § 1 K.c., zgodnie z którym posiadacz nieruchomości nie będący jej właścicielem nabywa własność, jeżeli posiada nieruchomość nieprzerwanie od lat dwudziestu jako posiadacz samoistny, chyba że uzyskał posiadanie w złej wierze (zasiedzenie).

 

Bezsporne jest to, że w granicach nieruchomości odpowiadających mapie jest Pan właścicielem. W odniesieniu do pasa spornego (2 m szerokości na długość nieruchomości) jest Pan posiadaczem samoistnym w rozumieniu K.c. Posiadaczem samoistnym rzeczy jest ten, kto nią faktycznie włada jak właściciel.

 

Niezwykle istotne jest także to, jak otoczenie postrzega wolę władania nieruchomością będącą przedmiotem zasiedzenia jak właściciel we własnym imieniu (zgodnie z: postanowieniem Sądu Najwyższego z 7 maja 1986 r., sygn. III CRN 60/86, orzeczeniem SN z 14 kwietnia 1961 r., sygn. CR 961/60).

 

Nie ma przy tym znaczenia, czy samoistny posiadacz zdaje sobie sprawę z tego, że nie jest właścicielem nieruchomości. Przepis art. 339 K.c. wprowadza domniemanie, że ten, kto rzeczą faktycznie włada, jest posiadaczem samoistnym.

 

Z treści pytania wynika, że doszło do przeniesienia posiadania. Zastosowanie znajdzie zatem przepis art. 176 K.c., zgodnie z którym jeżeli podczas biegu zasiedzenia nastąpiło przeniesienie posiadania, obecny posiadacz może doliczyć do czasu, przez który sam posiada, czas posiadania swego poprzednika.

 

Pan nabył nieruchomość w 1999 r. Od tego czasu minęło zatem 14 lat. Pana poprzednik był właścicielem nieruchomości od 1990 do 1999 r. (9 lat). Łącznie zarówno Pan, jak i Pana poprzednik byli w posiadaniu 23 lata, a to z kolei uprawnia do zasiedzenia spornego pasa nieruchomości. Powyższe wynika bowiem z treści art. 176 K.c.

 

Mając na uwadze przedstawiony przez Pana stan faktyczny, trzeba stwierdzić, że mamy do czynienia z zasiedzeniem w dobrej wierze. Dokonując kupna nieruchomości, był Pan przeświadczony, że ogrodzenie stanowi granicę Pana nieruchomości. Takie samo przeświadczenie towarzyszyło zbywcy nieruchomości.

 

Żaden z Panów, w tym także sąsiad, nie miał świadomości, że pas ziemi o szerokości 2 m jest własnością Pana sąsiada, a nie Pana lub Pana poprzednika. Powyższe w mojej ocenie bezpośrednio wskazuje na występowanie w sprawie dobrej wiary. Nie można zatem mówić o złej wierze. Z posiadaniem w złej wierzy mamy do czynienia w sytuacji, kiedy strona wie lub może wiedzieć, że jest w posiadaniu nieruchomości niebędącej jej własnością. Z tego rodzaju sytuacją nie mamy do czynienia w Pana przypadku.

 

Podsumowując, należy stwierdzić, że w chwili obecnej zasadne jest wystąpienie do sądu z wnioskiem o stwierdzenie nabycia własności nieruchomości przez zasiedzenie. Opłata sądowa od wniosku jest stała i wynosi 2000 zł. Powyższe wynika z art. 40 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych.

 

Pragnę jednocześnie poinformować, że serwis ePorady24.pl świadczy także usługi w zakresie sporządzania pism procesowych, reprezentacji przedsądowej oraz sądowej.

 

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj i zapytaj prawnika >>

 

Komentarze (0):

Uwaga!
Szanowni Państwo!
Nasi prawnicy nie odpowiadają na pytania zadawane w formie komentarza pod tekstem. Jeśli chcą Państwo powierzyć swój problem naszym prawnikom, prosimy kliknąć tutaj >>

  • 5 - 9 =
.
Porad przez Internet udzielają
prawnicy z dużym doświadczeniem:
Prawnicy

Zapytaj prawnika

Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Wycenę wyślemy do 1 godziny
Szukamy ambitnego prawnika »

porady spadkowe spadek.info

porady budowlane prawo-budowlane.info

porady prawnika odpowiedziprawne.pl

ozdobne poduszki Hampton