Mamy 10 452 opinii naszych Klientów
Zadaj pytanie » Zadaj pytanie »

Indywidualne Porady Prawne

Masz podobny problem?
Opisz nam go i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Zasiedzenie działki w dobrej wierze

Autor: Izabela Nowacka-Marzeion • Opublikowane: 24.06.2019

Sprawa dotyczy zasiedzenia działki w dobrej wierze. Poniżej opiszę po kolei jak wygląda sytuacja. Zakupiłem działkę zabudowaną o pow. ponad 14 tys. m2 w 1991 roku. Od 1989 dzierżawiłem budynek i teren o pow. 2,5 ha. W 1991 kupiłem część tego terenu , teren został wrysowany w dokumentację i podpisany przez sprzedającego. W 1991 roku zakupioną notarialnie działkę zabudowaną ogrodziłem. Pozostała cześć działki została sprzedana spółce z o.o., a następnie syndyk tej spółki w 2105 tym roku sprzedał osobie fizycznej. Wówczas to okazało się, że były to dwie działki geodezyjnie oznaczone, a zajmowany i ogrodzony w 1991 roku teren zabiera 242 m2 działki obecnego właściciela. w 2010 roku urzędnicy UM przeprowadzili kontrolę w celu naliczenia podatku od nieruchomości i nie stwierdzili nieprawidłowości w powierzchni branej do naliczania podatku od nieruchomości. Sumując: 1. Zakupiłem teren umową notarialną, ale bez konkretnej mapki. 2. Niezwłocznie po kupnie ogrodziłam zakupiony teren (są świadkowie, którzy stawiali ten płot). 3. Płaciłem podatki takie, jakie mi naliczono. 4. Minęło 20 lat. 5. Od 1989 teren sąsiedniej działki służy mi jako wjazd na posesję, jest tam brama wjazdowa i zawsze tam była. Czy te fakty są wystarczające, aby sąd uznał zasiedzenie działki w dobrej wierze?

Izabela Nowacka-Marzeion

»Wybrane opinie klientów

Rewelacja!!! Wszystko bardzo klarownie wytłumaczone. Korzystałem z usług nie jednego prawnika, ale tak przygotowane pismo i objaśnienia jakie otrzymałem wprawiło mnie w zdumienie. Wszystko na najwyższym poziomie!!! Polecam serdecznie i dziękuję całemu zespołowi ePorady24, a w szczególności Panu Karolowi Jokielowi.
Zbyszek
Żadna opinia nie wyrazi mojej wdzięczności dla zespołu ePorady. Moja sprawa wydawała mi się tak skomplikowana, że nie do rozwiązania. Nie wiedziałem, od której strony ją zacząć. Szperając w internecie, natrafiłem na ePorady i okazało się, że moją sprawę można zacząć od strony, której absolutnie bym się nie spodziewał.
Jestem bardzo zadowolony z obrotu sprawy, która mnie dotyczy. Z tak znikomych danych, które przekazałem, otrzymałem pismo tak profesjonalnie napisane, jakby zespół ePorady był moim bardzo dobrym znajomym i znał mój problem tak dobrze jak ja. Dziękuję bardzo i będę polecał wszystkim korzystanie z waszych usług.
Henryk
Bardzo, bardzo dziękuję!!! W ciągu dwóch dni otrzymałam więcej wiadomości na temat mojej sprawy niż w ciągu 2 miesięcy od dwóch adwokatów!!!! Do tej pory dowiadywałam się tylko, jakie prawa ma osoba, która naraziła mnie na ogromne szkody, i jakie konsekwencje grożą mi, jeżeli nie będę respektować tych praw. Nawet odpowiedź na dodatkowe pytanie nastąpiła szybciej i była bardziej wyczerpująca niż trwająca od tygodnia dyskusja na ten temat z moim pełnomocnikiem (teraz byłym). O kosztach nie mówiąc. BARDZO POLECAM!!!
Małgorzata
Widziałem już wiele pozwów, ale sporządzony przez prawnika z eporady24.pl jest prawdziwym majstersztykiem i wyrazem profesjonalizmu. Jasno, konkretnie, przy minimum słów, maksimum treści. Do tego relacja jakości do ceny również znajduje swoje uzasadnienie. Z pełnym przekonaniem wygranej sprawy zanoszę pozew do sądu. Nikomu nie należy życzyć sądowych spraw, ale gdyby zaszła potrzeba, z pełnym przekonaniem mogę polecić eporady24.pl.
Jacek
Powiem tak: cuda załatwiane są od ręki! Na sprawie w sądzie sędzina była zaskoczona tak profesjonalnym i rzeczowym przygotowaniem, a wszystko dzięki ePorady24! Zakończyłem sprawę i wygrałem!!!! Polecam ten serwis i serdecznie dziękuję. Tak sprawnej obsługi mógłby pozazdrościć każdy inny serwis! Prawnicy są na najwyższym poziomie!!! Polecam z całego serca!!!
Zbyszek

Obawiam się, że nie uzyska Pan zasiedzenia. Zasiedzenie – w najogólniejszym ujęciu – polega na nabyciu określonego prawa przez osobę nieuprawnioną na skutek długotrwałego wykonywania tego prawa. W konsekwencji zasiedzenie polega również na utracie prawa przez osobę dotychczas uprawnioną.

 

Posiadacz nieruchomości, który nie jest jej właścicielem, nabywa jej własność, jeżeli posiada nieruchomość nieprzerwanie przez określony czas jako posiadacz samoistny (art. 172 § 1 Kodeksu cywilnego). Wynika z tego, że jedną z przesłanek nabycia prawa własności nieruchomości w drodze zasiedzenia stanowi nieprzerwane samoistne posiadanie nieruchomości.

 

Posiadanie – w najogólniejszym ujęciu – jest szczególnym stanem faktycznym polegającym na rzeczywistym władztwie nad rzeczą. Do nabycia prawa własności nieruchomości w drodze zasiedzenia prowadzi tylko posiadanie samoistne. Zgodnie z art. 336 Kodeksu cywilnego posiadaczem samoistnym nieruchomości jest ten, kto nią faktycznie włada jak właściciel.

 

Bez znaczenia pozostaje okoliczność, czy samoistny posiadacz zdaje sobie sprawę z tego, że nie jest właścicielem nieruchomości. Do nabycia prawa własności nieruchomości nie prowadzi natomiast posiadanie zależne, w ramach którego posiadacz włada nieruchomością nie jak jej właściciel lecz jak osoba, której przysługuje inne prawo dotyczące nieruchomości (zobacz: art. 336 Kodeksu cywilnego).


Interesuje Cię ten temat i chcesz wiedzieć więcej? – kliknij tutaj i zapytaj prawnika >>

 

Dzierżawa jest posiadaniem zależnym. Okresu posiadania jako dzierżawca nie może Pan wliczyć do okresu posiadania. Jak rozumiem, Pan kieruje sprawę w kierunku posiadania w dobrej wierze. Z przepisu art. 172 § 1 Kodeksu cywilnego wynika, że drugą – obok samoistnego posiadania – przesłanką nabycia prawa własności nieruchomości w drodze zasiedzenia jest upływ czasu. Uzyskanie własności przez zasiedzenie następuje tylko wówczas, gdy zasiadujący posiadał nieruchomość przez określony czas.

 

Nabycie prawa własności nieruchomości następuje po upływie dwudziestu lub trzydziestu lat od uzyskania posiadania prowadzącego do zasiedzenia (art. 172 Kodeksu cywilnego). Długość terminu zasiedzenia uzależniona jest od tego, czy w chwili objęcia nieruchomości w posiadanie posiadacz był w dobrej, czy też w złej wierze.

 

W literaturze i orzecznictwie przyjmuje się – w najogólniejszym ujęciu – że dobra wiara polega na istnieniu po stronie określonego podmiotu błędnego, lecz usprawiedliwionego przekonania o przysługującym mu prawie. W dobrej wierze jest zatem osoba, która błędnie sądzi, że przysługuje jej pewne prawo, a jej przekonanie usprawiedliwione jest okolicznościami konkretnego stanu faktycznego (postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 7 maja 1971 r., sygn. akt III CR 302/71; „Nowe Prawo” 1973 r., nr 4, s. 580–582). Złą wiarę przypisać natomiast należy osobie, która bądź to wie, że nie przysługuje jej określone prawo, bądź to nie wie o tym, lecz brak jest podstaw do usprawiedliwienia tej niewiedzy, a zatem w złej wierze jest także osoba, która – w świetle okoliczności konkretnego przypadku - powinna wiedzieć o braku swego uprawnienia.

 

I tu problemem mogą stać się mapy, wyrysy, ewidencja gruntów. Jeśli z łatwością mógł Pan się dowiedzieć, że granica nie przebiega tam, gdzie Pan ogrodził działkę – wykluczy to dobrą wiarę. Nie ma znaczenia, że nie okazano Panu mapy. Niewątpliwie w Pana akcie notarialnym jest wyszczególnione, co Pan kupił i o jakiej powierzchni. Numer działki zapewne także widnieje. Biorąc pod uwagę Pana opis, obawiam się, że przez zasiedzenie nie uda się Panu uzyskać własności spornego pasa.

 

 

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj i zapytaj prawnika >>

 

Prezentowana opinia prawnika nie zawiera odpowiedzi na dodatkowe pytania klienta i dlatego może nie wyczerpywać w pełni omawianego zagadnienia. Często dopiero dzięki dodatkowym pytaniom i odpowiedziom można uzyskać kompletną poradę prawną. Podkreślamy, że w naszym serwisie można zadawać dodatkowe pytania bez ograniczeń czasowych i ilościowych.

wersja do druku drukuj

Komentarze (0):

Uwaga!
Szanowni Państwo!
Nasi prawnicy nie odpowiadają na pytania zadawane w formie komentarza pod tekstem. Jeśli chcą Państwo powierzyć swój problem naszym prawnikom, prosimy kliknąć tutaj >>

  • I minus 4 =

Indywidualne Porady Prawne

Masz podobny problem?
Opisz nam go i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

»Podobne materiały

Jak się bronić przed zasiedzeniem?

Nabyłam w spadku część nieruchomości (dziedziczenie ustawowe) w wyniku uchylenia postanowienia stwierdzającego, że spadek przypadł Skarbowi Państwa z uwagi na brak spadkobierców ustawowych. Inny ze spadkobierców zbył kilka lat temu swój udział w spadku, ale teraz chce wykazać, że należy mu się cała nieruchomość przez zasiedzenie. Od chwili śmierci spadkodawcy minęło 30 lat. Na tym terenie nic się dotąd nie działo. Jest to obecnie skwer miejski, ponieważ wydano wcześniej to postanowienie, w którym mój udział otrzymał Skarb Państwa. W jaki sposób bronić się przed stwierdzeniem zasiedzenia, o które wnioskują nabywcy udziału spadkowego?

Zasiedzenie a podatek od nabycia nieruchomości

Po rodzicach siostry i brata pozostała nieruchomość z domem. Została ona przekazana w formie darowizny synowi, który jednak wkrótce opuścił rodziców i odtąd nie wiemy, gdzie przebywa i co robi (było to 35 lat temu). Nieruchomością i rodzicami aż do śmierci opiekowała się siostra. Czy można uznać, że stała się ona właścicielką przez zasiedzenie i jednocześnie jest zwolniona od podatku od darowizn i spadków jako najbliższa krewna?

Przekazanie nieruchomości a zasiedzenie

W styczniu 1974 r. osoba stała się posiadaczem samoistnym w złej wierze nieruchomości. W styczniu 1984 r. nastąpiło przeniesienie posiadania na syna tej osoby. Czy syn może być posiadaczem samoistnym w dobrej wierze? O tym, że ojciec nie był właścicielem nieruchomości syn dowiedział się po śmierci ojca w 1999 r.
Porad przez Internet udzielają
prawnicy z dużym doświadczeniem:
Prawnicy

Zapytaj prawnika

Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Wycenę wyślemy do 1 godziny
wizytówka Szukamy ambitnego prawnika »