.
Mamy 12 842 opinii naszych Klientów
Zadaj pytanie » Zadaj pytanie »

Indywidualne Porady Prawne

Masz problem prawny i szukasz pomocy?
Kliknij TUTAJ i opisz nam swój problem w formularzu.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Zarzuty pracowników wobec kierownika

Autor: Marek Gola • Opublikowane: 16.06.2016

Pracuję w dużej firmie na stanowisku kierownik sklepu. Od kilku miesięcy do centrali firmy wpływają donosy na mój temat. Zebrana już była komisja antymobbingowa, która niczego nie stwierdziła. Brak jakichkolwiek zarzutów jeśli chodzi o pracę – wyciągane są prywatne sprawy. W związku z tym, iż nie daję rady pracować w tym sklepie, poprosiłam przełożonych o przeniesienie. Tylko tracę na tym finansowo. Wiem, że jedna z pracownic wypisuje na Facebooku, że mnie zniszczy, że odniosła sukces poprzez moje przeniesienie. Czy wytaczając jej proces o pomówienie, mam jakiekolwiek szanse na wygranie sprawy?


Masz podobny problem? Kliknij tutaj i zadaj pytanie.

Podstawę prawną niniejszej opinii stanowią przepisy Kodeksu pracy zwanego dalej K.p. i Kodeksu karnego – w skrócie K.k.

 

W pierwszej kolejności podnieść należy, iż najistotniejsze z punktu widzenia Pani interesu jest to, że została Pani pozbawiona dotychczas zajmowanego stanowiska. Mając na uwadze powyższe, należy sobie zadać pytanie, czy są osoby, które przed sądem będą w stanie zeznać, iż pozbawienie Pani zajmowanego stanowiska, brak awansu, pozbawienie Pani premii, nagrody lub inne negatywne konsekwencje zawodowe są skutkiem zachowania określonej osoby, wskazanej z imienia i nazwiska. Innymi słowy, czy pracodawca ujawni listę pracowników, którzy wskazywali na Pani sprawy prywatne, które w konsekwencji prowadziły do Pani przeniesienia, co skutkowało mniejszym wynagrodzeniem.

 

Powyższe ma o tyle istotne znaczenie, o ile ostatnimi czasy można zaobserwować, jakoby w ocenie sądu zniesławienie lub naruszenie dobrego imienia, jako „samo w sobie” nie mają tak istotnego znaczenia jak negatywne konsekwencje, które są z tym związane. Innymi słowy, jeżeli nawet dojdzie do zniesławienia lub naruszenia dóbr osobistych, ale pokrzywdzony nie podnosi z tego tytułu żadnych negatywnych konsekwencji nie mówi się wówczas o zniesławieniu.

 

W przedmiotowej sprawie w mojej ocenie można mówić o zniesławieniu. Zniesławienie stanowi przestępstwo ścigane z oskarżenia prywatnego. Zgodnie z art. 212 § 1 K.k. „kto pomawia inną osobę, grupę osób, instytucję, osobę prawną lub jednostkę organizacyjną niemającą osobowości prawnej o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności, podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności”. Zasadą jest, iż każdy podmiot korzysta z domniemania, iż jego zachowanie, działanie jest uczciwe i zgodne z zasadami. Ustawodawca posługuje się zwrotem „zarzucać”, „posądzać” lub „oskarżać”. Powyższe wskazuje, iż sprawca swoim zachowaniem, dla wypełnienia przesłanek przestępstwa stypizowanego w art. 212 L.k., przypisuje pomawianemu negatywne zachowanie, które w swych skutkach może doprowadzić do utraty zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu. Doszło bowiem do Pani przeniesienia. Co istotne do przeniesienia doszło na Pani wniosek, a z uwagi na brak możliwości współpracy z dotychczasowymi pracownikami. Nadto wyraźnie podkreślić należy, iż pracownica, która na portalu społecznościowym wypisuje obraźliwe względem Pani sformułowania, a wręcz grożące, może być pociągnięta do odpowiedzialności.

 

Jak wynika z § 4 cytowanego przepisu „ściganie powyższego przestępstwa odbywa się z oskarżenia prywatnego”. Oskarżycielem prywatnym jest pokrzywdzony, który wnosi i popiera oskarżenie o przestępstwo ścigane w trybie prywatnoskargowym (art. 59 § 1 Kodeksu postępowania karnego). Opłata od prywatnego aktu oskarżenia wynosi 300 zł. W sytuacji wniesienia prywatnego aktu oskarżenia wskazać należy, iż pierwsza rozprawa ma charakter posiedzenia pojednawczego, na którym sędzia wzywa strony do zawarcia ugody na określonych warunkach, uprzednio ustalonych przez strony postępowania. W sytuacji kiedy ugoda nie zostanie zawarta, sprawa zostaje skierowana na rozprawę i przeprowadzane są wszystkie czynności procesowe.

 

Z treści Pani pytania wynika, iż domniemanym celem współpracownicy było zdyskredytowanie Pani osoby, co jak wynika z informacji nieoficjalnych doprowadziło skutecznie do pozbawienia Pani zajmowanego stanowiska.

 

Nie bez znaczenie dla całej sprawy jest nadto okoliczność, podczas której dojść miało do Pani zniesławienia.

 

Jak podnosi się w literaturze A. Marek, „ocena ujemnej treści pomówienia musi więc być dokonywana w kontekście wymagań lub oczekiwań związanych z zajmowanym stanowiskiem czy pełnioną funkcją (chodzi tu zarówno o stanowiska i funkcje kierownicze, jak i wszelkie inne”.

 

Zasadne jest zastanowienie się, czy jest Pani w stanie wykazać, że doszło do naruszenia Pani dobrego imienia, które doprowadziło do pozbawienia Pani funkcji. Czy pracodawca wesprze Panią w walce o Pani dobre imię? Proszę zatem popytać współpracowników, czy nie chcieliby zeznawać w Pani sprawie. Nie ulega bowiem wątpliwości, iż brak świadków może stanowić na Pani niekorzyść, co oczywiście nie pozbawia Pani szansy na pozytywne zakończenie procesu. Wniesienie prywatnego aktu oskarżenia winno być jednak dokładnie przemyślane, tak by „nie przegrać już na starcie”.

Jeśli masz podobny problem prawny, zadaj pytanie naszemu prawnikowi (przygotowujemy też pisma) w formularzu poniżej  ▼▼▼

Indywidualne porady prawne

Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Wycenę wyślemy do 1 godziny

Komentarze (0):

Uwaga!
Szanowni Państwo!
Nasi prawnicy nie odpowiadają na pytania zadawane w formie komentarza pod tekstem. Jeśli chcą Państwo powierzyć swój problem naszym prawnikom, prosimy kliknąć tutaj >>

  • 3 minus osiem =
.
Porad przez Internet udzielają
prawnicy z dużym doświadczeniem:
Prawnicy

Zapytaj prawnika

Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Wycenę wyślemy do 1 godziny
Szukamy ambitnego prawnika »

spadek.info

prawo-budowlane.info

odpowiedziprawne.pl