Mamy 8292 opinii naszych Klientów
Zadaj pytanie » Zadaj pytanie »

Indywidualne Porady Prawne

Masz podobny problem?
Opisz nam go i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Zalewanie mieszkania przez współwłaściciela domu

Autor: Janusz Polanowski • Opublikowane: 26.02.2018

Jestem współwłaścicielem domu wraz ze swoją kuzynką. Ja mieszkam na dole, ona na górze i ciągle mnie zalewa, nasyła nadzór budowlany o przeróbki w domu, a na sprawie w sądzie stanowczo odmówiła podziału. Po ostatnim zalaniu dwa dni leciała mi woda z sufitu, mam poniszczone meble, dywany wyrzuciłem, tapety się zaczęły odklejać i jest grzyb w mieszkaniu, a jej odpowiedzią było, że miałem to sprzedać. W jaki sposób domagać się odszkodowania? I co mi Państwo radzą w tej sytuacji?

Anna Sufin

»Wybrane opinie klientów

Rewelacja!!! Wszystko bardzo klarownie wytłumaczone. Korzystałem z usług nie jednego prawnika, ale tak przygotowane pismo i objaśnienia jakie otrzymałem wprawiło mnie w zdumienie. Wszystko na najwyższym poziomie!!! Polecam serdecznie i dziękuję całemu zespołowi ePorady24, a w szczególności Panu Karolowi Jokielowi.
Zbyszek
Żadna opinia nie wyrazi mojej wdzięczności dla zespołu ePorady. Moja sprawa wydawała mi się tak skomplikowana, że nie do rozwiązania. Nie wiedziałem, od której strony ją zacząć. Szperając w internecie, natrafiłem na ePorady i okazało się, że moją sprawę można zacząć od strony, której absolutnie bym się nie spodziewał.
Jestem bardzo zadowolony z obrotu sprawy, która mnie dotyczy. Z tak znikomych danych, które przekazałem, otrzymałem pismo tak profesjonalnie napisane, jakby zespół ePorady był moim bardzo dobrym znajomym i znał mój problem tak dobrze jak ja. Dziękuję bardzo i będę polecał wszystkim korzystanie z waszych usług.
Henryk
Bardzo, bardzo dziękuję!!! W ciągu dwóch dni otrzymałam więcej wiadomości na temat mojej sprawy niż w ciągu 2 miesięcy od dwóch adwokatów!!!! Do tej pory dowiadywałam się tylko, jakie prawa ma osoba, która naraziła mnie na ogromne szkody, i jakie konsekwencje grożą mi, jeżeli nie będę respektować tych praw. Nawet odpowiedź na dodatkowe pytanie nastąpiła szybciej i była bardziej wyczerpująca niż trwająca od tygodnia dyskusja na ten temat z moim pełnomocnikiem (teraz byłym). O kosztach nie mówiąc. BARDZO POLECAM!!!
Małgorzata
Widziałem już wiele pozwów, ale sporządzony przez prawnika z eporady24.pl jest prawdziwym majstersztykiem i wyrazem profesjonalizmu. Jasno, konkretnie, przy minimum słów, maksimum treści. Do tego relacja jakości do ceny również znajduje swoje uzasadnienie. Z pełnym przekonaniem wygranej sprawy zanoszę pozew do sądu. Nikomu nie należy życzyć sądowych spraw, ale gdyby zaszła potrzeba, z pełnym przekonaniem mogę polecić eporady24.pl.
Jacek
Powiem tak: cuda załatwiane są od ręki! Na sprawie w sądzie sędzina była zaskoczona tak profesjonalnym i rzeczowym przygotowaniem, a wszystko dzięki ePorady24! Zakończyłem sprawę i wygrałem!!!! Polecam ten serwis i serdecznie dziękuję. Tak sprawnej obsługi mógłby pozazdrościć każdy inny serwis! Prawnicy są na najwyższym poziomie!!! Polecam z całego serca!!!
Zbyszek
Cóż ja mogę napisać. Jedynie chwalić w niebiosa, wszystkich Prawników którzy na łamach tego portalu, pomagają, za dość niską cenę, zwykłym „Kowalskim” w ich problemach Zwłaszcza wielkie dzięki dla Pani Elizy - PROFESJONALISTKA W PEŁENEJ KRASIE!!!
Stały klient Tomasz
Tak profesjonalnego portalu prawniczego nie spotkałam, mimo szuflowania w necie! Nie musicie się obawiać o dużą konkurencję bo wiarygodność Wasza pozwala w razie potrzeby tylko TUTAJ kliknąć! Sposób informowania klienta poprzez maile, to przykład jak serio podchodzicie do załatwienia sprawy, zaangażowanie się paru prawników do jednej kwestii problemu to również zasługuje na "piec z plusem". Jesteście WIELCY! nikt Wam do tej pory dorównać nie jest w stanie! Pozdrowienia dla całej ekipy tego portalu.
Iwona
Wspaniały serwis, wspaniali prawnicy. Szybka odpowiedź na pytanie i, co najważniejsze, wyczerpująca odpowiedź. Prawnicy są wspaniali, dostałam bardzo przejrzystą odpowiedź, zawierającą ważne szczegóły. Pani prawnik dokładnie doradziła mi, co mam robić, jak działać, jakie mam możliwości, co mam uwzględnić, pisząc wniosek, z jakiego paragrafu i co dla mnie ważne – napisała także od siebie, co najlepiej wypisać i na co zwracać uwagę. Gorąco polecam.
Agnieszka
Serdecznie dziękuję za szybką i wyczerpującą opinię. Szczerze mówiąc, korzystałam z porad kilku prawników. Zdecydowanie jesteście najbardziej solidni, widać w opinii, że przygotowana jest dla konkretnej sprawy, a przygotowujący ją prawnik wnikliwie przeanalizował konkretną sytuację, a nie tylko cytował fragmenty prawa autorskiego. Pozdrawiam i dziękuję.
Anna
Polecam ten serwis, ponieważ oprócz fachowej i wyczerpującej odpowiedzi na moje pytania potrafią zrozumieć ludzkie nieszczęście. Na pewno przy kolejnych sprawach prawnych zwrócę sie do waszego serwisu.
Krzysztof
Dziękuję za fachową poradę – bardzo mnie uspokoiła. Pani sędzia podczas rozprawy, uzasadniając swoje stanowisko w sprawie, również powołała się na cytowane przez Pana artykuły. Pozdrowienia dla Pana Lenowieckiego – od dziś polecam wszystkim EPORADY24.
Danuta
Fachowa porada bardzo dokładnie opisana szybko na temat miałem uczucie że rozmawiam z prawnikiem w cztery oczy - gorąco polecam.
Maciej
Super profesjonalna porada!!!! Polecam wszystkim fachowców którzy na łamach tego portalu pomagają zwykłym „Kowalskim” w sprawach dla Nich trudnych i niezrozumiałych. Starannie z wielką dokładnością opisany problem został wytłumaczony i zaproponowany tok załatwienia problemu za co, z całego serca DZIĘKUJE!!!!
Tomasz
Dziękuję za szybką i rzetelną pomoc. Do porad prawnych udzielanych internetowo podchodziłam raczej ostrożnie. Jednak po kilku wizytach w kancelariach prawnych, w których prawnik rezerwuje sobie czas ok. 15 min na klienta, a ponadto udziela odpowiedzi z głowy, bez żadnego wcześniejszego przygotowania, mówiąc: „prawdopodobnie”, z żalem stwierdziłam, że straciłam tylko czas i pieniądze. W związku z tym po przestudiowaniu kilku porad w interesującym mnie temacie postanowiłam spróbować skorzystać z serwisu ePorady24.pl. Opisałam jak najdokładniej zaistniałą sytuację i w ciągu 2 dni otrzymałam wyczerpującą i jasną odpowiedź. Byłam bardzo mile zaskoczona. Tutaj prawnik ma czas, aby przetrawić problem, zajrzeć gdzie trzeba, aby pomóc w rozwiązaniu sytuacji, i to jest WIELKI PLUS tego portalu. Polecam wszystkim taka formę!
Małgosia
Dziękuję za jasną, rzeczową i bardzo szybką odpowiedź. Dzięki waszej pomocy sprawę w sądzie wygrałam. Wszystkim będę polecać Wasz portal eporady24.
Joanna
Serdecznie dziękuję prawnikom tego portalu za pomoc. Odpowiedzi były naprawdę rzetelne i, co ważne, udzielane bardzo szybko. Wiem, „na czym stoję”. Wiedzy nigdy za wiele, w kancelarii bywało, że po opisaniu swojego problemu dowiadywałem się jedynie, że sprawa jest ciekawa i trudna, traciłem czas, pieniądze i wiedziałem tyle, co wiedziałem. W przypadku tego portalu tak się nie da – jest pytanie i jest wyczerpująca odpowiedź. Osobiście jestem bardzo zadowolony z porady.
Roman
BARDZO POLECAM. Sprawa z którą się zwróciłem wydawała się bez wyjścia. Wplątałem się w bardzo skomplikowany "układ" współpracy z dużym producentem materiałów budowlanych. Sądziłem, że mając gwarancję + aprobaty + deklaracje + faktury i wykonując usługi na wysokim poziomie mogę spać spokojnie. Myliłem się. Realia okazały się bardzo brutalne. Byłem załamany - wszystkie próby zainteresowania różnych instytucji były nieskuteczne. Pani Eliza wskazała mi sposób i czynnie POMOGŁA w jego wprowadzeniu. Wiem, że do ostatecznego rozstrzygnięcia minie jeszcze sporo czasu. Sprawa jest naprawdę bardzo trudna. Odzyskałem jednak wiarę w siebie i ludzi. Kontakt bardzo dobry - o wiele lepszy od kontaktów z innymi prawnikami. Jeszcze raz gorąco POLECAM.
Zbyszek
Panie, Panowie, nie marnujcie czasu na przeszukiwanie internetu i poszukiwanie właściwych rozwiązań co do waszych prywatnych spraw. Napiszcie zapytanie do „eporady24”, a szybko, konkretnie i na temat dostaniecie odpowiedź... Za niewielką opłatą uzyskałem nie „odpowiedź”, lecz „odpowiedzi”, bo było ich kilka i jestem w pełni usatysfakcjonowany.
Jarek
Jeżeli w poradach rozdawaliby Oskary, na pewno bym wysłał nominację do Oskara na eporady24.
Piotr
Dziękuję bardzo za rzetelną i wyczerpującą odpowiedź. Od jakiegoś czasu słyszałam różne sprzeczne opinie dotyczące mojego problemu i szczerze mówiąc, nie bardzo wiedziałam, do kogo się zwrócić, by uzyskać potrzebne informacje. W stosownym urzędzie nie dowiedziałam się niestety niczego konkretnego, a korzystanie z drogich usług biur doradczych nie wchodziło w grę. Państwa konkurencja w internecie wyceniła mój problem drożej. Pan Aleksander Słysz dokładnie przeanalizował moje pytania i rozwiał wątpliwości. Teraz wiem, jakie powinnam podjąć kroki w najbliższej przyszłości. Przyznam się, że obawiałam się krótkiej, lakonicznej odpowiedzi, niekoniecznie adekwatnej do wpłaconej kwoty, ale jestem pozytywnie zaskoczona. Duży plus za możliwość zadawania pytań dodatkowych.
Roksana
Chodziło o jedną sprawę - zadałem w sumie 5 pytań. Myślałem że odpowiedź to będzie kilka zdań tymczasem dostałem kilka stron naprawdę fachowej porady - każdy problem został dokładnie opisany. Teraz praktycznie nie muszą wynajmować prawnika - dostałem gotowe rozwiązanie. Mało tego prócz porady dosłałem kilkadziesiąt innych źródeł (książki internet) których znalezienie i zweryfikowanie zajęło by mi pewnie bardzo dużo czasu. A co do ceny to muszę bez wahania przyznać że usługa była za pól darmo w porównaniu do ilości wiedzy jaką dostałem.
Krzysztof

Oczywiście warto rozważyć wystąpienie z roszczeniami odszkodowawczymi, ale przedstawione przez Pana problemy dotyczą także innych zagadnień. Wygląda na to, że małe szanse powodzenia miałaby mediacja lub sądowe posiedzenie pojednawcze – od art. 1831 do art. 186 Kodeksu postępowania cywilnego (K.p.c.) – ale Pan może zdecydować się (zwłaszcza przed wytoczeniem powództwa, np. o zapłacenie odszkodowania) na zawezwanie współwłaścicielki do próby ugodowej (art. 184-186 K.p.c.), także dlatego, że opłata sądowa od zawezwania do próby ugodowej jest na ogół znacznie niższa od opłaty sądowej (zwłaszcza w sporach majątkowych). Być może autorytet sądu lub sędziego (prowadzącego posiedzenie pojednawcze) przyczyni się do właściwego zachowania współwłaścicielki, ale proszę w swej strategii działania (którą zalecam przygotować) uwzględniać także inne sposoby załatwienia sprawy (w tym korzystanie ze środków prawnych, które mogłyby zaskoczyć ową kobietę). Skoro zniszczenia są niedawne („świeże”), to ważne może okazać się nie tylko wykonanie dokumentacji (np.: nagrania, fotografie), ale także warto rozważyć także inne możliwości udowodnienia ważnych okoliczności – w tym zawnioskowanie (w sądzie rejonowym) o zabezpieczenie dowodów (art. 310 i następne K.p.c.). Zabezpieczenie dowodów może dotyczyć np. dowodu z oględzin (art. 292 i następne K.p.c.); z uwagi na pilność sytuacji (dowodowo istotny stan faktyczny może się zmienić) przydałoby się nie tylko zawnioskowanie o zabezpieczenie dowodu przed ewentualnym wytoczeniem powództwa (co jest prawnie dopuszczalne), ale także możliwie szybkie uiszczenie opłaty sądowej związanej z zabezpieczeniem dowodu. Względy organizacyjne przemawiają za skorzystaniem z godzin przyjęć przewodniczącego wydziału cywilnego w sądzie oraz za poproszeniem o wskazanie opłaty sądowej przez sekretariat sądu (by Pan był w stanie możliwie szybko uiścić opłatę sadową, co dałoby szansę na szybkie „zlustrowanie” sytuacji przez sędziego).


Interesuje Cię ten temat i chcesz wiedzieć więcej? – kliknij tutaj i zapytaj prawnika >>

Fot. Fotolia

Zalewanie mieszkania przez współwłaściciela domu

 

Ustawodawca dopuszcza przed wytoczeniem powództwa nie tylko zabezpieczenie dowodu, ale także wnioskowanie o zabezpieczenie roszczenia (art. 730 i następne K.p.c.) – np. roszczenia o zapłatę odszkodowania. Wniosek o zabezpieczenie roszczenia może się okazać zasadny zwłaszcza w przypadku wytoczenia powództwa; jednym ze sposobów zabezpieczenia roszczenia może być wpisanie ostrzeżenia w odnośnej księdze wieczystej co do udziałów współwłaścicielki we współwłasności; inaczej rzecz ujmując: zabezpieczenie na przysługujących współwłaścicielce udziałach we współwłasności – art. 204 Kodeksu cywilnego (K.c.).

 

Prawo obowiązujące dopuszcza dochodzenie roszczeń odszkodowawczych (art. 415 i następne K.c.), mający charakter ogólny artykuł 415 K.c. stanowi: „Kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia”. W zacytowanym przepisie zaakcentowano odpowiedzialność odszkodowawczą na zasadzie winy, ale w dalszych przepisach o czynach niedozwolonych w prawie cywilnym (o tak zwanych deliktach cywilnych) ustawodawca przewiduje odpowiedzialność także na innych zasadach: ryzyka oraz słuszności. Niezależnie od stanu prawnego nieruchomości (art. 46 K.c.) lub poszczególnych mieszkań w budynku, w grę może wchodzić odpowiedzialność odszkodowawcza (oparta na zasadzie ryzyka) w związku z zajmowaniem pomieszczenia (a więc tym bardziej lokalu, np. lokalu mieszkalnego) – szczególnie ważne jest zajmowanie pomieszczenia, a więc w grę może wchodzić zajmowanie go zarówno na podstawie tytułu prawnego (np. korzystanie przez współwłaściciela lub najemcę), jak również bez tytułu prawnego (np. przez posiadacza samoistnego lub tak zwanego dzikiego lokatora). Proszę zwrócić uwagę na treść artykułu 433 K.c.: „Za szkodę wyrządzoną wyrzuceniem, wylaniem lub spadnięciem jakiegokolwiek przedmiotu z pomieszczenia jest odpowiedzialny ten, kto pomieszczenie zajmuje, chyba że szkoda nastąpiła wskutek siły wyższej albo wyłącznie z winy poszkodowanego lub osoby trzeciej, za którą zajmujący pomieszczenie nie ponosi odpowiedzialności i której działaniu nie mógł zapobiec.”.

 

Proszę zwrócić uwagę na to, że zniszczeniu lub uszkodzeniu ulega nie tylko zajmowane przez Pana mieszkanie oraz jego wyposażenie, ale także szkody mogą dotyczyć samego budynku. Trudno jest mi odnieść się do ewentualnej zasadności skarg współwłaścicieli (np. kierowanych do „nadzoru budowlanego”), ale podkreślić trzeba to, że narażanie budynku (zwłaszcza zamieszkałego przez ludzi) na uszkodzenia – np. skutkujące rozwojem grzybów (a część z nich może przyczyniać się do zachorowań na nowotwory) – mogą uzasadniać powiadomienie „nadzoru budowlanego” przez Pana. Materiały z takiej kontroli mogłyby być (na wniosek) dowodem w innej sprawie (np. cywilnej).

 

Żądanie zniesienia współwłasności (art. 210 i następne K.c.) jest uprawnieniem każdego ze współwłaścicieli (niekiedy można umownie ograniczyć to uprawnienie na kilka lat, z możliwością przedłużenia). Jedynie umowne zniesienie współwłasności – w przypadku nieruchomości, dokonywane w formie aktu notarialnego (art. 158 K.c.) – wymaga porozumienia między współwłaścicielami. Jeden współwłaściciel, nawet mający bardzo niewiele udziałów (art. 204 K.c.) we współwłasności jest upoważniony zawnioskować do sądu (do wydziału cywilnego w sądzie rejonowym) o zniesienie współwłasności. Brak porozumienia między współwłaścicielami może spowodować określone utrudnienia (np. wydłużenie czasu rozpoznawania sprawy i większe koszty), ale nie wyklucza możliwości zawnioskowania samodzielnie o zniesienie współwłasności. Gdyby Pan sam zawnioskował o zniesienie współwłasności, to zapewne sąd zażąda uiszczenia wyższej opłaty sądowej – w przypadku przedstawienia sądowi (we wniosku o zniesienie współwłasności lub w załączniku do wniosku) zgodnego projektu podziału powinna zostać uiszczona niższa opłata sądowa (proponuję sprawdzać co jakiś czas treść ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych, bo mogą zostać wprowadzone zmiany, np. w tym zakresie).

 

Zniesienie współwłasności nieruchomości zabudowanej może polegać, między innymi, na ustanowieniu odrębnych lokali (które stałyby się nieruchomościami lokalowymi); w takich sytuacjach należy odpowiednio stosować pierwszych jedenaście artykułów ustawy o własności lokali – przydać się może (także w postępowaniu sądowym) przedstawienie opinii specjalistycznej (o samodzielności lokali), ale również może mieć znaczenie (oparte na takiej opinii) stanowisko starosty; co do potrzeby przedstawienia takich dokumentów w postępowaniu przed sądem byłoby dobrze pytać w sądzie, ponieważ przepisy proceduralne o tym milczą (ale przecież dokumenty urzędowe lub pochodzące od uprawnionych specjalistów mają spore znaczenie dowodowe).

 

Skutkiem ustanowienia odrębnej własności lokali byłoby powstanie z mocy prawa wspólnoty mieszkaniowej; w przedstawionej sytuacji zapewne byłaby to tak zwana mała wspólnota mieszkaniowa, ale również do takich wspólnot mieszkaniowych może mieć zastosowanie art. 16 ustawy o własności lokali – zwracam uwagę na ten artykuł, ponieważ w nim ustawodawca przewidział możliwość doprowadzenia do licytacyjnej sprzedaży odrębnego lokalu, należącego do osoby zachowującej się rażąco nagannie.

 

Opisane zachowania współwłaścicielki pozwalają wyrazić niepokój co do jej funkcjonowania. Wprawdzie celowe niszczenie mienia (cudzego) może być przestępstwem, ale powiadomienie prokuratury o zaistniałej sytuacji mogłoby mieć na celu zawnioskowanie przez prokuratora o ubezwłasnowolnienie tej kobiety (może potrzebować takiego wsparcia).

 

Gdyby miało dojść do zniesienia współwłasności przez ustanowienie odrębnej własności lokali, to proponuję bardzo dokładnie zadbać o szczegóły (prawne i organizacyjne), w czym może pomóc zestawianie sytuacji z przepisami prawnymi (zwłaszcza zawartymi w K.c. oraz w ustawie o własności lokali).

 

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj i zapytaj prawnika >>

 

Prezentowana opinia prawnika nie zawiera odpowiedzi na dodatkowe pytania klienta i dlatego może nie wyczerpywać w pełni omawianego zagadnienia. Często dopiero dzięki dodatkowym pytaniom i odpowiedziom można uzyskać kompletną poradę prawną. Podkreślamy, że w naszym serwisie można zadawać dodatkowe pytania bez ograniczeń czasowych i ilościowych.

wersja do druku drukuj

Komentarze (0):

Uwaga!
Szanowni Państwo!
Nasi prawnicy nie odpowiadają na pytania zadawane w formie komentarza pod tekstem. Jeśli chcą Państwo powierzyć swój problem naszym prawnikom, prosimy kliknąć tutaj >>

  • cztery + VII =

Indywidualne Porady Prawne

Masz podobny problem?
Opisz nam go i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

»Podobne materiały

Czynsz za bezumowne korzystanie z lokalu

Sprawa o zniesienie współwłasności trwa od kilkunastu lat, ja mam pół mieszkania notarialnie po babci, o drugie pół toczy się sprawa na podstawie zapisów testamentowych, które dziadek sporządził na rzecz mojej babci, a które przeciwnicy procesowi starają się obalić. Ja mieszkam w mieszkaniu nieprzerwanie i teraz po latach strona przeciwna domaga się czynszu za korzystanie z mieszkania bez ich zgody. Czy mają takie prawo i za ile lat wstecz?

Zniesienie współwłasności albo w drodze umowy między współwłaścicielami, albo przez sąd

Po rozwodzie pogodziliśmy się z mężem i żyliśmy nadal razem. Urodziło się nam drugie dziecko. W tym też czasie kupiliśmy jedną działkę (oboje jesteśmy właścicielami), a drugą (graniczącą z pierwszą) otrzymaliśmy w darowiźnie dla obojga od rodziców eksmęża. Były mąż rozpoczął budowę domu na darowanej działce. Środki na budowę uzyskaliśmy z kredytu zaciągniętego tylko na niego, ale ja wyraziłam zgodę, by na działce wybudowany został dom. Wszelkie pozwolenia na budowę były wystawiane tylko na niego.

Niestety nasz związek nie przetrwał. Od około 5 lat bezskutecznie próbuję dogadać się z eksmężem w sprawie jakiejkolwiek spłaty na moją rzecz. Wyprowadziłam się z dwójką dzieci na stancję (dom nie nadaje się jeszcze do zamieszkania). Chcę odzyskać jakiekolwiek pieniądze, by kupić mieszkanie. Czy dom, który został wybudowany po rozwodzie przez eksmęża, ale na wspólnej działce, należy także do mnie? Jeżeli tak, to jak wyegzekwować od niego spłatę? Teraz on próbuje dokończyć budowę i wprowadzić się tam ze swoją nową partnerką. Czy może ją tam zameldować bez mojej zgody? Jak pokierować tą całą sprawą, by była jak najkrótsza i najtańsza?

Korzystanie z części wspólnej

Mieszkamy w domu jednorodzinnym na parterze; piętro zajmuje sąsiadka (właścicielka) ze swoim konkubentem. Jedno z pomieszczeń (korytarz prowadzący do piwnicy) jest wspólne. Ostatnio w środku nocy nietrzeźwy konkubent wszedł do wspólnego korytarza, hałasując. Żona zwróciła mu uwagę, a on zaczął się awanturować i ją popychać, twierdząc, że ma prawo do korzystania z części wspólnej i może tam robić, co chce. Czy można zakwalifikować to zdarzenie jako zakłócenie miru domowego? Czy fakt, że kłótliwy sąsiad jest tylko konkubentem właścicielki (nie jej mężem), ma jakieś znaczenie?

Zapytaj prawnika

wizytówka Szukamy ambitnego prawnika »