.
Mamy 12 973 opinii naszych Klientów
Zadaj pytanie » Zadaj pytanie »

Indywidualne porady prawne

Pliki można dodać w kolejnym kroku
Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!

Zakwestionowanie autentyczności podpisu

Autor: Marek Gola • Opublikowane: 13.07.2015

W 2005 r. spisywałem protokoły o stanie majątkowym. Jeden z uczestników zakwestionował niedawno złożony podpis. Złożyłem podpisy do porównania. Czy coś mi grozi? Czy sprawa nie jest już przedawniona?


Masz podobny problem? Kliknij tutaj i zadaj pytanie.

Podstawę prawną niniejszej opinii stanowią przepisy Kodeksu karnego zwanego dalej w skrócie K.k.

 

Poniższa odpowiedź została oparta na następujących faktach i ich prawnej ocenie. Z treści Pana pytania wynika, iż w 2005 r. spisywał Pan protokoły o stanie majątkowym. W chwili obecnej jedna z osób uczestniczących w takim spisie zakwestionowała swój podpis. Mniemam, że zostało wszczęte postępowanie karne, bowiem wskazuje Pan, iż składał podpisy dla porównania.

 

W pierwszej kolejności zasadne byłoby ustalenie dokładnie dnia, w którym miał się Pan dopuścić czynu zabronionego, tj. podrobienia podpisu. Mniemam, iż protokół o stanie majątkowym opatrzony jest datą, zatem ustalenie tego faktu nie będzie utrudnione.

 

Istotnym z punktu widzenia Pana interesu jest treść art. 270 Kodeksu karnego (dalej K.k), zgodnie z którym:

 

„Art. 270. § 1. Kto, w celu użycia za autentyczny, podrabia lub przerabia dokument lub takiego dokumentu jako autentycznego używa, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

 

§ 2. Tej samej karze podlega, kto wypełnia blankiet, opatrzony cudzym podpisem, niezgodnie z wolą podpisanego i na jego szkodę albo takiego dokumentu używa.

 

§ 2a. W wypadku mniejszej wagi, sprawca podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

 

§ 3. Kto czyni przygotowania do przestępstwa określonego w § 1, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2”.

 

Zgodnie z art. 115 § 14  K.k. „dokumentem jest każdy przedmiot lub inny zapisany nośnik informacji, z którym jest związane określone prawo, albo który ze względu na zawartą w nim treść stanowi dowód prawa, stosunku prawnego lub okoliczności mającej znaczenie prawne”.

 

Sąd Najwyższy w wyroku z 25 października 1979 r. (sygn. akt II KR 10/79, OSNPG 1980, nr 11, poz. 127) stwierdził: „dokument jest podrobiony wówczas, gdy nie pochodzi od tej osoby, w której imieniu został sporządzony”. Zgodnie z prezentowanym w orzecznictwie i doktrynie poglądem sprawca czynu, o którym mowa w art. 270 K.k., może dokument będący przedmiotem czynu zabronionego sporządzić w całości albo uzupełnić dany przedmiot lub inny nośnik o pewien tylko element. Istotne jest jednak, aby z dokumentem lub nośnikiem związane było określone prawa, np. majątkowe, albo aby jego treść miała istotne znaczenia prawne. Jak wskazuje się literaturze przedmiotu prawa karnego materialnego, „wprowadzony przez sprawcę element lub elementy przesądzają o tym, że konkretnemu przedmiotowi albo innemu zapisanemu nośnikowi informacji nadawany jest pozór autentycznego dokumentu. Takim elementem może być określony tekst, podpis, odbity znak pieczęci”. Dlatego też Sąd Najwyższy w uchwale z 17 marca 2005 r. (I KZP 2/2005, OSNKW 2005, nr 3, poz. 25) słusznie uznał, że „podrobieniem dokumentu […] jest także potwierdzenie przez uczestnika czynności procesowej fałszywym podpisem nieprawdziwych danych w protokole utrwalającym tę czynność procesową”. Nie ma przy tym żadnego znaczenia, czy osoba, której podpis został podrobiony, wyraziła na to zgodę, czy też nie (wyrok SN z 9 września 2002 r., sygn. akt V KKN 29/2001).

 

Z uwagi na fakt, iż dojść miało do podrobienia podpisu na protokole o stanie majątkowym, jak mniemam wykorzystanym dla innej czynności, a niespisanego dla samego „siebie” wskazywać należy na kwalifikację z art. 270 § 1 K.k. Czyn opisany w tym przepisie podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

 

Karalność przestępstwa ustaje, jeżeli od czasu jego popełnienia upłynęło lat 10 (art. 101 § 1 pkt 3 K.k). Mając na uwadze powyższe, tak ważne jest ustalenie dnia w którym dojść miało do podrobienia podpisu. Zauważyć należy jednak, iż jeżeli w okresie przewidzianym powyżej, tj. w ciągu 10 lat wszczęto postępowanie przeciwko osobie, karalność popełnionego przez nią przestępstwa ustaje z upływem 10 lat od zakończenia tego okresu. Dochodzi zatem do wydłużenia okresu 10 lat o kolejne 10 lat. Warunkiem konicznym jest jednak wszczęcie postępowania przeciwko osobie, a to z kolei wymaga przedstawienia zarzutów. Do czasu przedstawienia zarzutów mamy do czynienia z postępowaniem przygotowawczym prowadzonym w sprawie, a nie przeciwko osobie, a to z kolei powoduje, iż art. 102 K.k. nie ma zastosowania. Podnosi Pan, że złożył Pan podpisy dla próby. Niestety nie wskazuje Pan, czy zarzut został przedstawiony, czy też jako świadek został Pan zobowiązany do dokonania takiej czynności. Powyższe ma istotne znaczenie dla Pana sytuacji. Jeżeli bowiem upływ 10 lat nastąpi bez przedstawienia zarzutów, nastąpi przedawnienie karalności.

Jeśli masz podobny problem prawny, zadaj pytanie naszemu prawnikowi (przygotowujemy też pisma) w formularzu poniżej  ▼▼▼

Zapytaj prawnika - porady prawne online

Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Wycenę wyślemy do 1 godziny

Komentarze (0):

Uwaga!
Szanowni Państwo!
Nasi prawnicy nie odpowiadają na pytania zadawane w formie komentarza pod tekstem. Jeśli chcą Państwo powierzyć swój problem naszym prawnikom, prosimy kliknąć tutaj >>

  • VII + 7 =
.
Porad przez Internet udzielają
prawnicy z dużym doświadczeniem:
Prawnicy

Zapytaj prawnika

Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Wycenę wyślemy do 1 godziny
Szukamy ambitnego prawnika »

spadek.info

prawo-budowlane.info

odpowiedziprawne.pl