.
Mamy 12 627 opinii naszych Klientów
Zadaj pytanie » Zadaj pytanie »

Indywidualne Porady Prawne

Masz podobny problem?
Opisz nam go i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Zakłócanie ciszy nocnej przez sąsiadów

Autor: Anna Jędrzejczak • Opublikowane: 28.10.2008

Czy mam prawo zwrócić sąsiadom uwagę za zakłócanie ciszy nocnej, którzy notorycznie hałasują miedzy 11 a 3 w nocy? Chodzi o trzaskanie drzwiami, rzucanie jakimiś ciężkimi przedmiotami, głośnie tupanie.


Masz podobny problem? Kliknij tutaj i zadaj pytanie.

Opisane przez Panią działania sąsiadów mogą stanowić wykroczenie opisane w przepisie art. 51 Kodeksu wykroczeń. Czynność sprawcza polega wówczas na wybryku, którego skutkiem jest zakłócenie spokoju, porządku lub spoczynku nocnego.

 

Powszechnie przyjmuje się, że wybryk to zachowanie, które odbiega od przyjętego zwyczajowo postępowania w danym miejscu, czasie i okolicznościach, narusza czy lekceważy obowiązujące zasady współżycia społecznego. Z wybrykiem zatem będziemy mieć do czynienia wówczas, gdy czyn sprawcy odbiegał od przyjętych w danej sytuacji obowiązujących norm postępowania, pozostawał w sprzeczności ze zwykłymi normami ludzkiego współżycia.

 

Samo dopuszczenie się wybryku nie stanowi jeszcze wykroczenia z art. 51 K.w. Warunek karalności stanowią skutki wybryku w postaci zakłócenia spokoju publicznego, porządku, spoczynku nocnego.

 

Zakłócenie spoczynku nocnego polega na uniemożliwieniu (co najmniej jednej osobie) odpoczynku w ciszy nocnej, która zwykle obowiązuje w godzinach pomiędzy 22.00 a 6.00.

 

Zakłócenie spokoju publicznego to naruszenie równowagi psychicznej ludzi, powodujące negatywne przeżycia psychiczne nieoznaczonych osób, powstające z bezpośredniego oddziaływania na organy zmysłów (wyrok SN z 2 grudnia 1992 r., III KRN 189/92, LEX nr 162227).

 

Ze względu na istotę wybryku wydaje się, że wykroczenie z art. 51 K.w. może być popełnione tylko umyślnie, choć w doktrynie wyrażono pogląd, że sam skutek, np. w postaci zakłócenia spoczynku nocnego, mógłby być objęty nieumyślnością (wyrok SO w Tarnowie z 29 sierpnia 2002 r., II Waz 122/2002, KZS 2003, z. 4, poz. 82).

 

Jeśli zatem hałasy, które dobiegają z mieszkania sąsiadów, są ponad przeciętną miarę przyjętą w danych warunkach i okolicznościach i uniemożliwiają spoczynek nocny, to może Pani zwrócić uwagę sąsiadom, iż naruszają nie tylko normy współżycia społecznego, ale również przepis art. 51 K.w. Jeśli nie odniesie to pożądanego skutku, to może Pani przedstawić ten problem na zgromadzeniu mieszkańców lub/i powiadomić Policję o podejrzeniu popełnienia wykroczenia z art. 51 K.w.

 

Podstawę porady stanowią przepisy wskazane w jej treści oraz opracowanie M. Mozgawa (red.), M. Budyn-Kulik, P. Kozłowska-Kalisz, M. Kulik, Kodeks wykroczeń. Komentarz, 2007.

 

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj i zapytaj prawnika >>

 

Komentarze (8):

Uwaga!
Szanowni Państwo!
Nasi prawnicy nie odpowiadają na pytania zadawane w formie komentarza pod tekstem. Jeśli chcą Państwo powierzyć swój problem naszym prawnikom, prosimy kliknąć tutaj >>

  • cztery minus 6 =

27.02.2013

proszę złożyć zawiadomienie na policję o notorycznym popełnianiu wykroczenia z art. 51 & 1 i policja musi się tym zająć z urzędu, czyli skierować sprawę do sądu. Proszę również pójść na komendę i poprosić o notatkę z wizyt policjantów - będą one dowodem w sprawie. Ja właśnie jestem po takiej sprawie w sądzie (wygrałam). Sąsiad był tak złośliwy, że już myślałam o przeprowadzce, bo myślałam że oszaleję, własnych myśli nie słyszałam, jak u niego dudniła muzyka w dzień. Trochę to trwało, ale warto. Jeżeli policja wystąpi do sądu, nie ponosi Pani żadnych kosztów. Ale na pewno będzie pani świadkiem w sprawie.

cierpliwa

06.01.2013

cóż... niedawno do mieszkania nade mną wprowadzili się nowi lokatorzy (wynajmowane mieszkanie). Kiedy pierwszy raz zakłocili ciszę nocną - mąż poszedł na górę i spokojnie wyjaśnił, że budownictwo w bloku jest takie, że nawet jak są sami, to słyszymy każdą ich rozmowę, a ich chodzenie po mieszkaniu słychać jakby ktoś walił w ich podłogę młotkiem, do tego dziecko tych ludzi ma rozrywki w stylu skakania na skakance lub urządzania rajdów po mieszkaniu na krzesełku z kółkami - nawet trudno opisać ten rumor. Pani przeprosiła, ale za bardzo się nie uciszyli... Trudno - jakoś to przeboleliśmy. Druga sytuacja - Sylwester. Rozumiem, można się pobawić w jakichś rozsądnych granicach. Do 2 jeszcze byłam w stanie to tolerować. Ale były wrzaski, głośna muzyka, skakanie w szpilkach tuż nad moją głową - ok. 3 mąż zadzwonił na policję. Panowie policjanci przez 10-15 minut dzwonili do drzwi nim w końcu ktoś ich usłyszał. Muzyka troszkę przycichła, ale do 5 były głośne rozmowy i tupanie... Kolejna sytuacja - dziś po północy wrócili sobie do domu razem z jakimiś znajomymi - rumor, tupanie, wrzaski - obudzili mnie.... O 1:30 nie wytrzymałam - wysłałam sms do właścicielki mieszkania. Mąż miał potworny ból głowy, nie mógł zasnąć - w końcu o 2:30 zadzwonił po policję. Teraz sąsiedzi już ich wypatrzyli jak podjeżdżają pod blok, więc nagle niesamowita cisza zapadła - udawali, że śpią. Policja jednak weszła i coś z nimi pogadała. Policjanci nie zdążyli jeszcze wyjść z klatki, jak moi kulturalni sąsiedzi w zemście zaczęli walić w podłogę. Zawołałam więc policjantów - powiedzieli, że nie mogą wystawić mandatu, bo przecież było cicho jak przyjechali (no ciekawe czemu), ale mogę przyjść na policję i złożyć skargę i oni wtedy skierują to do sądu. Chyba tak zrobię - za kilka miesięcy pojawi się na świecie mój maluszek i nie wyobrażam sobie, że niemowlak miałby przebywać w takich warunkach... Jak można być tak niekulturalnym człowiekiem i z premedytacją zakłócać ciszę innych??? Jestem młodą osóbką, ale jak chcę się bawić z przyjaciółmi to idę do klubu/baru aby nie zakłócać spokoju sąsiadów!!!

yria

22.09.2012

@jogi
Przepis żadną miarą nie jest ogólny i nie skutkuje nadużyciami w jego stosowaniu. Przeciwnie, jest to przepis szczegółowy, lecz niestety rzadko egzekwowany i to jest genezą problemu.
Poważnym problemem społecznym w Polsce jest właśnie narastanie przypadków zakłócania porządku domowego i ciszy nocnej w ślad za pobłażliwością incydentów łamania elementarnych zasad współżycia społecznego, co byłoby nie do pomyślenia choćby w Niemczech, Austrii czy Szwecji.
W wielu przypadkach łamanie powszechnie pojętych zasad współżycia społecznego jest wręcz standardem osób wynajmujących lokale mieszkalne.
Każdy incydent zakłócania porządku domowego i ciszy nocnej powinien być zgłaszany Policji i jeżeli interwencje okazują się nieskuteczne pozostaje sąd powszechny.

Max

08.07.2012

~Beti. Coz widzialy galy co braly. Chcialo sie mieszkac w miescie to trzeba zaakceptowac to ze takie sytuacje moga sie zdarzyc. Niestety, ale spokoju mozna byc pewnym tylko w warunkach "wiejskich", w centrum miasta trzeba sie liczyc z niedogodnosciami dla dobra nas wszystkich.

maciek

05.07.2012

A co zrobić, gdy spokój i ciszę zakłóca budowa metra? Nie mamy ani chwili spokoju. 24 godziny na dobę działają maszyny typu młoty pneumatyczne, w ziemię wbijane są ogromne stalowe "pale". Nie ma wytchnienia. W nocy spać się nie da, w dzień krzyczymy do siebie, bo też nic nie słychać. Policja i Straż Miejska nic nie zrobiły, bo budowa ma pozwolenie na prowadzenie prac w nocy. A my oszalejemy, już niedługo...

Beti

19.06.2012

Jogi przepis jest bardzo dobry i trzeba z niego korzystać. Widocznie nie rozmawiacie normalnie skoro sąsiadka was słyszy.

Marek

06.05.2012

Właśnie wróciłem od sąsiadów, jest godz.02:09. Cztery osoby rozmawiają i się śmieją. Cztery razy już zasypiałem i pobudka. Nic nie poradzę że to budownictwo jest tak fatalne. Uważam że jest to zakłócanie ciszy nocnej, a właściwie brak wychowania. Z żoną w czasach młodości jak wracaliśmy z imprezy to od razu ściągało się buty, rozmawialiśmy szeptem i po cichutku do łóżka. A teraz jeszcze wielkie pretensje o co mi chodzi? jeszcze nadmienię iż przy zwykłym natężeniu głosów sąsiadów z góry nie dość że ich słyszę, to słyszę treść rozmowy. Kiedyś byłem u wujka w Hamburgu, i prosił mnie aby nie spuszczać wody po godz 22. ze względu na sąsiadów.

Mich

30.03.2012

Niestety ten zapis prawny jest zbyt ogólny i doprowadza do nadurzyć ze strony osoby, która czuje się \"poszkodowana\" w wyniku kogoś kto rzekomo zakłóca ciszę nocną. W przypadku mojej sąsiadki dochodzi do takich absurdów, że nie możemy normalnie rozmawiać, a broń boże z jeszcze jedną osobą, która do nas przychodzi, bo kobieta dzwoni na policję. ABSURD ???!!

jogi

.
Porad przez Internet udzielają
prawnicy z dużym doświadczeniem:
Prawnicy

Zapytaj prawnika

Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Wycenę wyślemy do 1 godziny
Szukamy ambitnego prawnika »