Mamy 10 970 opinii naszych Klientów
Zadaj pytanie » Zadaj pytanie »

Indywidualne Porady Prawne

Masz podobny problem?
Opisz nam go i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Zakładanie spółki czy ogłoszenie upadłości

Autor: Jakub Bonowicz • Opublikowane: 29.01.2016

Prowadzę od kilku lat działalność gospodarczą. Niestety mam obecnie długi firmowe i prywatne. Firma dobrze się rozwija, mamy jednak problem z dużym kredytem. Czy jeśli założę spółkę z o.o. (99% udziału będzie miał ktoś bliski) i wniosę aportem środki trwałe, to uda mi się uratować moją firmę? Czy wtedy mogłabym zamknąć działalność lub ogłosić jej upadłość? A może spółkę powinien założyć np. mój mąż (mamy rozdzielność) z tatą, a ja bym im sprzedała majątek firmy? Wysokość zadłużenia to ok. 750 tys. zł. Środki trwałe to maszyny rolnicze i samochody. Niestety część przychodów mamy niezaksięgowaną.


Masz podobny problem? Kliknij tutaj i zadaj pytanie.

UWAGA! Poniższy tekst stanowi jedynie fragment dłuższej odpowiedzi.

 

Generalnie Pani pytanie dotyczy dość typowej sytuacji, w której osoba prowadząca działalność gospodarczą i posiadająca majątek nieruchomy i ruchomy ma liczne zobowiązania, które co prawda na bieżąco reguluje (z bieżących dochodów), natomiast wartość zobowiązań jest bardzo wysoka, w razie spadku obrotów majątek nie starczy na pokrycie zobowiązań. Przy czym wartość majątku firmowego wystarczałaby na ich pokrycie. Ważne jest to, iż póki co nie toczą się wobec Pani żadne postępowania egzekucyjne, a co ważne – na bieżąco są regulowane wszystkie zobowiązania. Nie zachodzą zatem wobec Pani podstawy do ogłoszenia upadłości, gdyż zgodnie z art. 11 ustawy Prawo upadłościowe i naprawcze „dłużnika uważa się za niewypłacalnego, jeżeli nie wykonuje swoich wymagalnych zobowiązań pieniężnych”.

 

A zatem w sytuacji, gdy dłużnik swoje zobowiązania wykonuje, nie jest niewypłacalny.

 

Co prawda ust. 2 tego przepisu mówi, iż „dłużnika będącego osobą prawną albo jednostką organizacyjną nieposiadającą osobowości prawnej, której odrębna ustawa przyznaje zdolność prawną, uważa się za niewypłacalnego także wtedy, gdy jego zobowiązania przekroczą wartość jego majątku, nawet wówczas, gdy na bieżąco te zobowiązania wykonuje”, jednakże przepis ten nie odnosi się do osób fizycznych prowadzących jednoosobową działalność, gospodarczą, a jedynie, jak wskazuje jego pierwsza część, do „osób prawnych” albo „jednostek organizacyjnych nieposiadających osobowości prawnej”.

 

W związku z tym w obecnym stanie faktycznym nie ma podstaw do ogłoszenia upadłości.

 

Drugie zagadnienie to takie, czy wyzbycie się przez Panią majątku może być uważane za pokrzywdzenie wierzycieli. Przy czym przez „wyzbycie się” uważam jakiekolwiek formy, tj.:

 

  • wniesienie aportem przedsiębiorstwa do spółki zoo; zarówno założonej w Polsce, jak i za granicą,
  • darowiznę przedsiębiorstwa lub jego poszczególnych składników,
  • sprzedaż przedsiębiorstwa lub jego poszczególnych składników, formalnie co prawda odpłatna, jednakże w rzeczywistości nieodpłatna.

 

Co do ostatniej formy (jeśli np. napisze Pani na umowie iż sprzedaje Pani ciągniki siodłowe, każdy za 50 tys. zł) – powstaje pytanie, skąd nabywca miał pieniądze, by Pani zapłacić, i co Pani z tymi pieniędzmi zrobiła. W ten sposób bowiem strony bardzo często ukrywają faktyczną darowiznę, nazywając ją sprzedażą, po to, by czynność na papierze była „odpłatna” (by nie zarzucić pokrzywdzenia wierzycieli – skoro w zamian za jeden składnik, np. pojazd, otrzymuję pieniądze, to teoretycznie moja sytuacja majątkowa się nie zmienia), choć w rzeczywistości jest nieodpłatna.

 

Dodam, iż takie praktyki są bardzo niebezpieczne, a wierzyciel nieraz zawiadamia po prostu urząd skarbowy, by sprawdził, skąd nabywca miał pieniądze na zakup ciągników. Ten zwykle tłumaczy się tym, iż pożyczył je, na co przedstawia np. stosowną umowę pożyczki i co ważne – deklarację PCC wraz z dowodem opłacenia podatku od czynności cywilnoprawnych od pożyczki. Jeśli osoba wskazana jako pożyczkodawca rzeczywiście miała środki, to wcale nie jest łatwo taką konstrukcję podważyć.

 

(…)

 

Stosownie do art. 527 Kodeksu cywilnego:

 

„Art. 527. § 1. Gdy wskutek czynności prawnej dłużnika dokonanej z pokrzywdzeniem wierzycieli osoba trzecia uzyskała korzyść majątkową, każdy z wierzycieli może żądać uznania tej czynności za bezskuteczną w stosunku do niego, jeżeli dłużnik działał ze świadomością pokrzywdzenia wierzycieli, a osoba trzecia o tym wiedziała lub przy zachowaniu należytej staranności mogła się dowiedzieć.

 

§ 2. Czynność prawna dłużnika jest dokonana z pokrzywdzeniem wierzycieli, jeżeli wskutek tej czynności dłużnik stał się niewypłacalny albo stał się niewypłacalny w wyższym stopniu, niż był przed dokonaniem czynności”.

 

Kluczowe jest tutaj rozstrzygniecie – czy w razie przeniesienia całego majątku firmowego (pomijamy tutaj kwestię nieruchomości, bo kredyt i tak jest na niej zabezpieczony), pokrzywdzi Pani swoich wierzycieli, jeśli nawet po dokonaniu zbycia firma na bieżąco reguluje swoje zobowiązania (pokrywając je z bieżących dochodów). Naturalnie, w sytuacji gdy po zbyciu majątku firma regulować będzie długi, to raczej mało prawdopodobne, by ktoś zarzucił dokonanie czynności z pokrzywdzeniem wierzyciela. Skoro ci będą spłacani, to znaczy, iż nie zostali pokrzywdzeni. Natomiast problem zacznie się wtedy, gdy wierzyciele przestaną być spłacani, bo dochody firmy spadną, wierzyciele będą chcieli sięgnąć do majątku trwałego, a okaże się, że ten został wyprowadzony.

 

Moim zdaniem nie możemy pojęcia „niewypłacalny” interpretować identycznie jak zdefiniowane jest w prawie upadłościowym i naprawczym. Gdyby tak było, to gdyby nawet Pani wyprowadziła cały majątek, a mimo to regulowała na bieżąco swoje zobowiązania przez 3 miesiące, a później przestała je regulować, to nie stałaby się Pani niewypłacalna (bo niewypłacalny jest w myśl prawa upadłościowego – w przypadku dłużnika prowadzącego 1-osobową działalność ten, kto nie reguluje zobowiązań, a nie ten, kto potencjalnie może ich nie regulować). Nie o to moim zdaniem tutaj jednak chodzi. Jeśli dłużnik regulował swoje zobowiązania z bieżących dochodów, to trzeba patrzeć, czy w wyniku wyprowadzenia majątku dalej jest w stanie te dochody osiągać. Bo jeśli przeniesie Pani całą działalność na spółkę z o.o., to przecież wówczas de facto Pani nie jest w stanie zarabiać (spółka z o.o. to odrębny podmiot niż Pani) i Pani traci zdolność zarobkowania. A zatem staje się niewypłacalna. Należałoby się zastanowić nad nieco innym wyjściem – przenosi Pani majątek na spółkę zoo i spółka zoo następnie wydzierżawia Pani tabor do prowadzenia działalności. W ten sposób zmienia się właściciel taboru, natomiast Pani nadal prowadzi działalność z jego użyciem i ma zdolność do osiągania dochodów.

 

Ponadto, mamy też przepisy Kodeksu karnego. Z niewiadomych powodów, rzadko się z nich korzysta, mimo iż stanowią bardzo silną oręż:

 

„Art. 300. § 1. Kto, w razie grożącej mu niewypłacalności lub upadłości, udaremnia lub uszczupla zaspokojenie swojego wierzyciela przez to, że usuwa, ukrywa, zbywa, darowuje, niszczy, rzeczywiście lub pozornie obciąża albo uszkadza składniki swojego majątku, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

 

§ 2. Kto, w celu udaremnienia wykonania orzeczenia sądu lub innego organu państwowego, udaremnia lub uszczupla zaspokojenie swojego wierzyciela przez to, że usuwa, ukrywa, zbywa, darowuje, niszczy, rzeczywiście lub pozornie obciąża albo uszkadza składniki swojego majątku zajęte lub zagrożone zajęciem, bądź usuwa znaki zajęcia, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

 

§ 3. Jeżeli czyn określony w § 1 wyrządził szkodę wielu wierzycielom, sprawca

podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.

 

§ 4. Jeżeli pokrzywdzonym nie jest Skarb Państwa, ściganie przestępstwa określonego w § 1 następuje na wniosek pokrzywdzonego.

 

Art. 301. § 1. Kto będąc dłużnikiem kilku wierzycieli udaremnia lub ogranicza zaspokojenie ich należności przez to, że tworzy w oparciu o przepisy prawa nową jednostkę gospodarczą i przenosi na nią składniki swojego majątku, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

 

§ 2. Tej samej karze podlega, kto będąc dłużnikiem kilku wierzycieli doprowadza do swojej upadłości lub niewypłacalności.

 

§ 3. Kto będąc dłużnikiem kilku wierzycieli w sposób lekkomyślny doprowadza do swojej upadłości lub niewypłacalności, w szczególności przez trwonienie części składowych majątku, zaciąganie zobowiązań lub zawieranie transakcji oczywiście sprzecznych z zasadami gospodarowania, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2”.

 

(…)

 

Tak więc najbardziej racjonalnym wyjściem, w celu uniknięcia postawienia zarzutu pokrzywdzenia wierzycieli, wyprowadzania majątku i jednocześnie wpadnięcia „w sidła” art. 554 Kodeksu cywilnego byłoby stopniowe sukcesywne przenoszenie majątku do nowo założonej spółki z ograniczoną odpowiedzialnością czy też ewentualnie inne firmy (np. Pani ojca czy tez męża).

 

Aby powiedzieć więcej, musiałbym bardzo dokładnie znać sytuację finansową Pani firmy, zarówno tą „wykazana”, jak i tą „niewykazaną”, bo to są dość delikatne sprawy – chodzi o to, aby nie narazić się na zarzut krzywdzenia wierzycieli. Oczywiście jesteśmy gotowi pomóc dalej w sprawie. (…)

 

Informujemy, że świadczymy pomoc prawną z zakresu przedstawionej tematyki.

 

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj i zapytaj prawnika >>

 

wersja do druku drukuj

Komentarze (0):

Uwaga!
Szanowni Państwo!
Nasi prawnicy nie odpowiadają na pytania zadawane w formie komentarza pod tekstem. Jeśli chcą Państwo powierzyć swój problem naszym prawnikom, prosimy kliknąć tutaj >>

  • 0 minus dziesięć =

»Podobne materiały

Uznanie darowizny za bezskuteczną

Prowadzę działalność gospodarczą, niestety interes idzie bardzo źle. Stanęłam przed decyzją: ogłosić upadłość czy likwidację firmy? Razem z mężem jestem współwłaścicielką domu, na którym ciąży kredyt hipoteczny. Boję się, że wierzyciele go przejmą. Czy mogę przepisać nieruchomość na syna, czy darowi

 

Upadłość osoby fizycznej

Przez 3 lata prowadziłem działalność, którą zamknąłem rok temu. Niestety narobiłem sporo długów, a obecnie nie mam ich już z czego spłacać. Mam żonę, ale między nami jest rozdzielność majątkowa. Moje długi i odsetki wciąż rosną. Czy mogę ogłosić upadłość konsumencką lub upadłość osoby fizycznej i po

 

Ogłoszenie upadłości konsumenckiej przez bezrobotne małżeństwo

Z żoną 10 lat temu mieliśmy spółkę cywilną, podpisaliśmy wtedy papier, że jesteśmy dłużni 70 tys. zł. Jest to zasądzone po rozprawie, która odbyła się po około 15 miesięcy od daty podpisania dokumentu. Firmę zlikwidowaliśmy długo przed rozprawą i około miesiąc lub 2 po tym, jak podpisaliśmy ten doku

 

Darowizna przed złożeniem wniosku o upadłość konsumencką

Moje pytanie dotyczy darowizny przed złożeniem wniosku o upadłość konsumencką. Tydzień temu ogłoszono moją upadłość, nie posiadam znacznego majątku, jednakże przypomniała mi się sprawa darowizny od rodziców połowy działki zabudowanej domem. Rodzice w 2012 r. przepisali mi i bratu tę nieruchomość po

 

Warunki ogłoszenia upadłości konsumenckiej

Sprawa dotyczy ogłoszenia upadłości konsumenckiej. W 2010 r. rozwiodłem się, zostawiłem żonie mieszkanie i cały dobytek. Na mieszkaniu ciążył kredyt hipoteczny. Wyprowadziłem się do innego miasta, zmieniłem pracę. Sąd zasądził mi alimenty na dziecko. Przez parę lat nie miałem żadnego kontaktu z

 

Jaki jest bezpieczny odstęp od zgłoszenia upadłości do zaciągnięcia kredytu?

Prowadzę działalność gospodarczą jednoosobową, która dotychczas robiła rewelacyjne obroty i rokowania na przyszłość. Zaciągnąłem kilka kredytów w różnych bankach i okresach, następnie zrobiłem konsolidację i wziąłem następny kredyt na inwestycje. Okazało się, że moje kontrakty się zmniejszały i musi

 

Porad przez Internet udzielają
prawnicy z dużym doświadczeniem:
Prawnicy

Zapytaj prawnika

Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Wycenę wyślemy do 1 godziny
wizytówka Szukamy ambitnego prawnika »