.
Mamy 12 389 opinii naszych Klientów
Zadaj pytanie » Zadaj pytanie »

Indywidualne Porady Prawne

Masz podobny problem?
Opisz nam go i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Zadośćuczynienie za uszczerbek na zdrowiu

Autor: Jakub Bonowicz • Opublikowane: 17.04.2013

Miałem wypadek drogowy, w którym odniosłem obrażenia w postaci złamania ręki i nogi, a także w znacznym stopniu zniszczony został mój samochód. Sprawca wypadku dobrowolnie poddał się karze. Jakiej wysokości zadośćuczynienie za uszczerbek na zdrowiu będzie mi przysługiwało? Czy wysyłając dokumenty do zakładu ubezpieczeniowego, powinienem podać kwotę odszkodowania, której się domagam?


Masz podobny problem? Kliknij tutaj i zadaj pytanie.

W opisanym stanie faktycznym należy wyodrębnić dwie kwestie:

 

  1.  szkoda dotycząca Pana (uszkodzenia ciała, rozstrój zdrowia) i związane z tym konsekwencje,
  2. szkoda dotycząca samochodu.

 

Szkodę samochodu należy zgłosić do zakładu ubezpieczeń, z którym sprawca wypadku ma zawartą umowę ubezpieczenia OC.

 

Zgodnie z art. 822 § 1 Kodeksu cywilnego (K.c.): „przez umowę ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej ubezpieczyciel zobowiązuje się do zapłacenia określonego w umowie odszkodowania za szkody wyrządzone osobom trzecim, wobec których odpowiedzialność za szkodę ponosi ubezpieczający albo ubezpieczony”.

 

Szczegółowe regulacje zawiera ustawa z 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (Dz. U. z 2003 r. Nr 124, poz. 1152).

 

Zgodnie z art. 34 ust. 1 ustawy ubezpieczeniowej z ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych przysługuje odszkodowanie, jeżeli posiadacz lub kierujący pojazdem mechanicznym są obowiązani do odszkodowania za wyrządzoną w związku z ruchem tego pojazdu szkodę, której następstwem jest śmierć, uszkodzenie ciała, rozstrój zdrowia bądź też utrata lub uszkodzenia mienia. Zgodnie z art. 35 tej ustawy: „ubezpieczeniem OC posiadaczy pojazdów mechanicznych jest objęta odpowiedzialność cywilna każdej osoby, która kierując pojazdem mechanicznym w okresie trwania odpowiedzialności ubezpieczeniowej, wyrządziła szkodę w związku z ruchem tego pojazdu”. Nie ma więc znaczenia, czy pojazdem kierował właściciel pojazdu czy też inna osoba.

 

W związku z tym jeśli ma Pan numer polisy, nazwę i adres zakładu ubezpieczeń sprawcy, to powinien Pan tam zgłosić szkodę. Może Pan to zrobić osobiście w siedzibie zakładu, przez Internet, telefonicznie, pisemnie (i tak zostanie Pan poproszony o dodatkowe dokumenty). Najwygodniej byłoby to zrobić w oddziale zakładu w Pana miejscowości. Następnie zakład ubezpieczeń powoła swojego rzeczoznawcę z zakresu wyceny i szacowania wartości pojazdów, który dokona oględzin pojazdu i oszacuje koszt naprawy. Zakład ubezpieczeń powinien wypłacić odszkodowanie. Pana nie spotykają żadne negatywne konsekwencje, nie traci Pan nic na składce, ponieważ to nie Pan wyrządził szkodę, i Pana zakład ubezpieczeń (ten, w którym ma Pan OC) w ogóle nie odgrywa tutaj żadnej roli. Zakład być może przedstawi Panu różne opcje naprawy, np. bezgotówkową w warsztacie, wypłatę odszkodowania na podstawie dostawczych faktur lub wypłatę w gotówce. Do zgłoszenia szkody koniecznie trzeba załączyć informację z policji lub wyrok karny, jeśli Pan nim dysponuje.

 

Od razu dodam, że w sytuacji, gdy wypłaty odszkodowania dokonuje się gotówkowo (lub przelewem) na podstawie kosztorysu naprawy, to wówczas odszkodowanie to jest zaniżone. Pan otrzymuje odszkodowanie, za które może Pan naprawić pojazd, ale w ogóle nie musi Pan tego robić. Może Pan również naprawić pojazd taniej. Może Pan otrzymać odszkodowanie równe wartości naprawy pojazdu przy użyciu części oryginalnych w autoryzowanym serwisie, a naprawić pojazd znacznie taniej i przy użyciu tańszych zamienników. Nie ma Pan zresztą w ogóle obowiązku naprawiać pojazdu. Szkoda powstaje co do zasady w chwili wypadku komunikacyjnego i podlega naprawieniu według zasad określonych w art. 363 § 2 K.c. Z zasady gwarancyjnej odpowiedzialności ubezpieczyciela (art. 822 § 1 K.c.) wynika, że obowiązek naprawienia szkody przez wypłatę odpowiedniej sumy pieniężnej powstaje z chwilą wyrządzenia szkody i nie jest uzależniony od tego, czy poszkodowany dokonał naprawy rzeczy i czy w ogóle zamierza ją naprawiać (wyrok Sądu Najwyższego z 7 sierpnia 2003 r., IV CKN 387/01, LEX nr 141410).

 

Jeśli przyznane Panu odszkodowanie okazałoby się za niskie, to pozostaje złożenie pozwu do sądu. Pozew może Pan złożyć do sądu rejonowego właściwego dla Pana miejsca zamieszkania (art. 20 ust. 1 ustawy ubezpieczeniowej). Domaga się Pan wówczas różnicy pomiędzy faktyczną wartością szkody a kwotą odszkodowania wypłaconą przez ubezpieczyciela z ustawowymi odsetkami liczonymi od 31. dnia po otrzymaniu zgłoszenia szkody przez zakład ubezpieczeń. Zakład ubezpieczeń ma bowiem 30 dni na wypłatę odszkodowania od czasu otrzymania zgłoszenia szkody (art. 14 ust. 1 ustawy ubezpieczeniowej). W postępowaniu sądowym wartość szkody będzie wyceniana przez biegłego sądowego z zakresu szacowania wartości pojazdów. Będzie musiał Pan złożyć stosowny wniosek i za tego biegłego zapłacić (sąd obciąży Pana zaliczką).

 

Koszty sprawy sądowej przy założeniu, że wartość dochodzonego roszczenia wyniesie 2000 zł, są następujące:

 

  • opłata sądowa – 5% wartości przedmiotu sporu (5% x 2000 zł = 100 zł),
  • koszty biegłego – ok. 400-500 zł (płaci Pan zaliczkę).

 

Jeśli Pan wygra, to sąd zasądza wszystkie koszty od ubezpieczyciela i ten je Panu zwraca.

 

Jeśli Pan przegra, to nie otrzymuje Pan zwrotu kosztów, dodatkowo musi Pan zapłacić ubezpieczycielowi koszty zastępstwa procesowego, jeśli jest reprezentowany przez radcę prawnego lub adwokata (co jest regułą) – przy tej wartości przedmiotu sporu jest to 600 zł oraz 17 zł opłaty skarbowej od pełnomocnictwa. Jeśli więc Pan wygra, nie płaci Pan nic, jeśli Pan przegra – łączne koszty to ok. 1000 zł.

 

Jeśli chodzi o szkodę na zdrowiu, przysługuje Panu:

 

  1. zadośćuczynienie za doznaną krzywdę,
  2. odszkodowanie za koszty leczenia,
  3. ewentualnie renta z tytułu utraconych zarobków, zwiększonych potrzeb lub zmniejszonych widoków na przyszłość.

 

Odszkodowanie równe jest kosztom leczenia, które Pan ponosi, do których należą:

 

  • wizyty lekarskie,
  • rehabilitacja, fizjoterapia,
  • dojazdy do lekarzy,
  • leki,
  • wszelkie inne wydatki związane z leczeniem,
  • koszty opieki osoby trzeciej (np. pomoc w przyrządzaniu posiłków) – nawet jeśli opiekę sprawowała nieodpłatnie osoba najbliższa.

 

Wszystko winno być udokumentowane rachunkami lub fakturami, opieka zaś osoby trzeciej – zeznaniami świadków.

 

Co do zadośćuczynienia wszystkie sądy zawsze podkreślają, że rozmiar zadośćuczynienia zależy od wszelkich okoliczności faktycznych. To jest teoria. W praktyce sądy posiłkują się tabelą uszczerbku na zdrowiu, której używa ZUS na potrzeby wypłaty swych świadczeń. Biegły lekarz bada Pana stan zdrowia i stwierdza, jakiego uszczerbku Pan doznał. Sądy przeciętnie zasądzają 2000 zł za 1% uszczerbku, aczkolwiek może to być mniej albo więcej. Oceny stanu zdrowia dokonuje biegły sądowy ze specjalizacji lekarskiej, której dotyczy uszczerbek. Jeśli doznał Pan złamania ręki i nogi, to powinien być to ortopeda, być może chirurg oraz neurolog, czasem przydaje się też psychiatra, jeśli doszło do uszczerbku psychicznego.

 

Nie cytuję tutaj licznych orzeczeń sądowych odnoszących się do wysokości zadośćuczynienia, ponieważ tak jak wskazałem – to jest teoria, liczy się natomiast praktyka – wysokość zadośćuczynienia będzie zależała od tego, ile biegli zasądzą Panu uszczerbku na zdrowiu. Zgłaszając szkodę do zakładu ubezpieczeń, wysyła Pan pełną dokumentację medyczną.

 

W zgłoszeniu szkody należy wskazać, jakiej kwoty Pan dochodzi. Ma to bardzo duże znaczenie. Od tej kwoty liczone są odsetki. Jeśli potem zgłosi Pan kwotę wyższą, to odsetki naturalnie od niej będą przysługiwać (jeśli kwota ta zostanie zasądzona), ale od daty zgłoszenia (doręczenia wezwania, pozwu czy rozszerzenia pozwu przeciwnikowi). Jeśli więc teraz zgłosi Pan np. 80 tys. zł, a potem tyle Pan wygra w sądzie, to odsetki będą się należały od tych 80 tys. zł, licząc od 31. dnia po doręczeniu zgłoszenia szkody ubezpieczycielowi (ma na likwidację szkody 30 dni). Jeśli zgłosi Pan teraz 20 tys. zł, a dopiero np. w pozwie 80 tys. zł, to od 20 tys. zł będzie Pan mógł żądać odsetek od 31. dnia po doręczeniu zgłoszenia szkody, a od pozostałych 60 tys. zł. dopiero od dnia doręczenia pozwu. Jest to spora różnica, bo odsetki ustawowe wynoszą 13,5%.

 

Kolejna ważna rzecz: proszę zbierać wszelkie faktury, rachunki za leki, wizyty u lekarza, bilety autobusowe i kolejowe w celu dojazdów np. do lekarza czy na rehabilitację. Krótko mówiąc: za wszystko, co wiąże się z leczeniem. Te dowody są nieocenione. Trzeba też odnotowywać wszelkie koszty paliwa, które ponosi Pan, jadąc do lekarza. Warto wynotowywać sobie wszystkie wizyty wraz z miejscami, w których Pan był, i opisem, jakie badanie było robione. Te działania bardzo ułatwiają później prowadzenie sprawy.

 

 

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj i zapytaj prawnika >>

 

Komentarze (0):

Uwaga!
Szanowni Państwo!
Nasi prawnicy nie odpowiadają na pytania zadawane w formie komentarza pod tekstem. Jeśli chcą Państwo powierzyć swój problem naszym prawnikom, prosimy kliknąć tutaj >>

  • II + 1 =
.
Porad przez Internet udzielają
prawnicy z dużym doświadczeniem:
Prawnicy

Zapytaj prawnika

Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Wycenę wyślemy do 1 godziny
Szukamy ambitnego prawnika »