Mamy 10 655 opinii naszych Klientów
Zadaj pytanie » Zadaj pytanie »

Indywidualne Porady Prawne

Masz podobny problem?
Opisz nam go i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Żądanie wznowienia postępowania na podstawie wyroku Trybunału Konstytucyjnego

Autor: Tadeusz M. Nycz • Opublikowane: 21.04.2010

W artykule omówiono zagadnienia związane z konfliktem pomiędzy orzecznictwem Sądu Najwyższego i Trybunału Konstytucyjnego na temat skutków prawnych orzeczeń interpretacyjnych Trybunału.

Tadeusz M. Nycz

»Wybrane opinie klientów

Rewelacja!!! Wszystko bardzo klarownie wytłumaczone. Korzystałem z usług nie jednego prawnika, ale tak przygotowane pismo i objaśnienia jakie otrzymałem wprawiło mnie w zdumienie. Wszystko na najwyższym poziomie!!! Polecam serdecznie i dziękuję całemu zespołowi ePorady24, a w szczególności Panu Karolowi Jokielowi.
Zbyszek
Żadna opinia nie wyrazi mojej wdzięczności dla zespołu ePorady. Moja sprawa wydawała mi się tak skomplikowana, że nie do rozwiązania. Nie wiedziałem, od której strony ją zacząć. Szperając w internecie, natrafiłem na ePorady i okazało się, że moją sprawę można zacząć od strony, której absolutnie bym się nie spodziewał.
Jestem bardzo zadowolony z obrotu sprawy, która mnie dotyczy. Z tak znikomych danych, które przekazałem, otrzymałem pismo tak profesjonalnie napisane, jakby zespół ePorady był moim bardzo dobrym znajomym i znał mój problem tak dobrze jak ja. Dziękuję bardzo i będę polecał wszystkim korzystanie z waszych usług.
Henryk
Bardzo, bardzo dziękuję!!! W ciągu dwóch dni otrzymałam więcej wiadomości na temat mojej sprawy niż w ciągu 2 miesięcy od dwóch adwokatów!!!! Do tej pory dowiadywałam się tylko, jakie prawa ma osoba, która naraziła mnie na ogromne szkody, i jakie konsekwencje grożą mi, jeżeli nie będę respektować tych praw. Nawet odpowiedź na dodatkowe pytanie nastąpiła szybciej i była bardziej wyczerpująca niż trwająca od tygodnia dyskusja na ten temat z moim pełnomocnikiem (teraz byłym). O kosztach nie mówiąc. BARDZO POLECAM!!!
Małgorzata
Widziałem już wiele pozwów, ale sporządzony przez prawnika z eporady24.pl jest prawdziwym majstersztykiem i wyrazem profesjonalizmu. Jasno, konkretnie, przy minimum słów, maksimum treści. Do tego relacja jakości do ceny również znajduje swoje uzasadnienie. Z pełnym przekonaniem wygranej sprawy zanoszę pozew do sądu. Nikomu nie należy życzyć sądowych spraw, ale gdyby zaszła potrzeba, z pełnym przekonaniem mogę polecić eporady24.pl.
Jacek
Powiem tak: cuda załatwiane są od ręki! Na sprawie w sądzie sędzina była zaskoczona tak profesjonalnym i rzeczowym przygotowaniem, a wszystko dzięki ePorady24! Zakończyłem sprawę i wygrałem!!!! Polecam ten serwis i serdecznie dziękuję. Tak sprawnej obsługi mógłby pozazdrościć każdy inny serwis! Prawnicy są na najwyższym poziomie!!! Polecam z całego serca!!!
Zbyszek

W wyroku Sądu Najwyższego z dnia 9 czerwca 2009 r., II PZP 6/09, „Monitor Prawa Pracy” 2010/2/86 stwierdzono, że można żądać wznowienia postępowania na podstawie wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 27.11.2007 r. SK 18/05, w którym Trybunał orzekł, że art. 58 w związku z art. 300 K.p. – rozumiany w ten sposób, że wyłącza dochodzenie innych niż określone w art. 58 K.p. roszczeń odszkodowawczych związanych z bezprawnym rozwiązaniem umowy o pracę bez wypowiedzenia – jest niezgodny z art. 64 ust. 1 Konstytucji w związku z jej art. 2 oraz nie jest niezgodny z art. 45 ust. 1 i art. 77 ust. 2 Konstytucji, jeśli prawomocne orzeczenie było ferowane wbrew normie prawnej zrekonstruowanej przez TK z art. 58 K.p. w zw. z art. 300 K.p.

 

Powyższy wyrok pozostaje w pełnej zgodzie z zapisem art. 190 ust. 4 Konstytucji, w myśl którego orzeczenia TK o niezgodności z Konstytucją, umową międzynarodową lub z ustawą aktu normatywnego, na podstawie którego zostało wydane prawomocne orzeczenie sądowe, ostateczna decyzja administracyjna lub rozstrzygnięcie w innych sprawach, stanowią podstawę do wznowienia postępowania, uchylenia decyzji lub innego rozstrzygnięcia na zasadach i w trybie określonych w przepisach właściwych dla danego postępowania.

 

W związku z tym, że w orzecznictwie Sądu Najwyższego zarysowały się rozbieżności interpretacyjne w zakresie skutków prawnych wynikających z tzw. interpretacyjnych wyroków TK, Rzecznik Praw Obywatelskich wystąpił do Sądu Najwyższego o rozstrzygnięcie tej sprawy w powiększonym składzie.

 


Interesuje Cię ten temat i chcesz wiedzieć więcej? kliknij tutaj i zapytaj prawnika >>

 

W uchwale 7 sędziów z dnia 17 grudnia 2009 r. sygn. akt III PZP 2/09, Sąd Najwyższy stwierdził, że orzeczenie interpretacyjne TK stwierdzające w sentencji niezgodność z Konstytucją określonej wykładni aktu normatywnego, które nie powoduje utraty mocy obowiązującej przepisu, nie jest podstawą do wznowienia postępowania przewidzianego w art. 4011 K.p.c. i nadał uchwale moc zasady prawnej (por. „Rzeczpospolita” z dnia 18.12.2009 r., Trybunał nie może interpretować).

 

Na tle tego rozstrzygnięcia Sądu Najwyższego powstaje pytanie o system praworządności obowiązujący w Rzeczypospolitej Polskiej. W szczególności rodzi się wątpliwość w zakresie hierarchii organów wymiaru sprawiedliwości, a zwłaszcza czy Sąd Najwyższy jest władny kwestionować orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego i dokonywać ich wykładni w sferze konsekwencji tych rozstrzygnięć?

 

Odpowiedzi na to pytanie należy szukać bezpośrednio w przepisach Konstytucji RP. Systematyka przepisów Konstytucji świadczy jednoznacznie o tym, że w hierarchii organów wymiaru sprawiedliwości najważniejsze znaczenie posiada Trybunał Konstytucyjny.

 

Przesądzają o tym wymienione niżej zapisy Konstytucji. Artykuł 178 ust. 1, który przewiduje, że sędziowie są niezawiśli i podlegają tylko Konstytucji oraz ustawom, oraz art. 195 ust. 1, który przewiduje, że sędziowie TK podlegają tylko Konstytucji, jednoznacznie precyzują niższą hierarchicznie pozycję sędziów sądów powszechnych aniżeli sędziów TK.

 

W konsekwencji oznacza to, że ustrojodawca wyżej w hierarchii usytuował Trybunał Konstytucyjny aniżeli Sąd Najwyższy. Sąd Najwyższy w myśl art. 183 ust. 1 sprawuje nadzór nad działalnością sądów powszechnych i wojskowych w zakresie orzekania, nie ma więc żadnego powiązania z Trybunałem Konstytucyjnym jako organem odrębnym i niezależnym.

 

Trybunałowi Konstytucyjnemu przypisano jednak wpływ na działalność sądownictwa, o czym świadczy zapis art. 186 ust. 2, zgodnie z którym Krajowa Rada Sądownictwa może wystąpić do Trybunału Konstytucyjnego z wnioskiem w sprawie zgodności z Konstytucją aktów normatywnych w zakresie, w jakim dotyczą one niezależności sądów i niezawisłości sędziowskiej.

 

Ponadto z art. 193 Konstytucji wynika, że każdy sąd może przedstawić Trybunałowi Konstytucyjnemu pytanie prawne co do zgodności aktu normatywnego z Konstytucją, ratyfikowanymi umowami międzynarodowymi lub ustawą, jeżeli od odpowiedzi na pytanie prawne zależy rozstrzygnięcie sprawy toczącej się przed sądem.

 

Zapis ten posługuje się ogólnym pojęciem sądu, a zatem dotyczy także Sądu Najwyższego, z czego jasno wynika, że rozstrzygnięcia TK mają w hierarchii znaczenie większe aniżeli orzeczenia czy uchwały Sądu Najwyższego.

 

Powołana struktura przepisów konstytucyjnych jednoznacznie więc wskazuje na wyższą pozycję ustrojową Trybunału Konstytucyjnego aniżeli Sądu Najwyższego. W tych warunkach kwestionowanie przez Sąd Najwyższy orzeczeń interpretacyjnych TK narusza stworzony przez ustawodawcę porządek ustrojowy.

 

Powołana uchwała 7 sędziów SN z dnia 17.12.2009 r. pozostaje także wprost w sprzeczności z Konstytucją. Zauważmy bowiem, że w myśl art. 190 ust. 4 Konstytucji wznowienie postępowania ma dotyczyć przypadku niezgodności aktu normatywnego (na podstawie którego m.in. wydano orzeczenie) z:

 

  1. Konstytucją, lub
  2. umową międzynarodową, lub
  3. ustawą.

 

W odniesieniu do orzeczeń o zgodności aktu normatywnego z ustawą uznać należy, że działalność TK realizowana na podstawie art. 188 pkt 3 musi mieć stricte charakter interpretacyjny. Kwestionowanie więc, co do zasady mocy wiążącej orzeczeń interpretacyjnych Trybunału Konstytucyjnego jest pozbawione podstaw prawnych, gdyż wszystkie te orzeczenia bez żadnego wyjątku, po ich opublikowaniu wywołują skutki prawne wskazane w art. 190 ust. 3 Konstytucji.

 

Kolejny, już systemowy, argument polega na tym, że jeżeli Trybunał Konstytucyjny jest uprawniony do czegoś więcej, a zatem do usunięcia danego przepisu ustawy z obrotu prawnego poprzez stwierdzenie jego niezgodności z Konstytucją, to wolno mu rzecz jasna uczynić mniej, czyli dokonać poprawnej wykładni tego przepisu w relacji do zasad konstytucyjnych, bo przecież należy to w pełni do jego kompetencji.

 

Twierdzenie Sądu Najwyższego, jakoby Trybunał Konstytucyjny nie miał podstaw ani systemowych, ani celowościowych, ani innych, które usprawiedliwiałyby wydawanie orzeczeń interpretacyjnych w relacji do zgodności określonego przepisu z Konstytucją, jest tezą całkowicie błędną w świetle kompetencji przypisanych Trybunałowi Konstytucyjnemu w art. 188 Konstytucji.

 

Kolejny zarzut pod adresem TK sprowadzający się do twierdzenia, że Trybunał realizuje takimi orzeczeniami interpretacyjnymi działalność prawotwórczą, jest pozbawiony uzasadnienia.

 

Prawotwórcza działalność może polegać na dokonywaniu w drodze wykładni zmiany istniejącego prawa, a nie na wykładni oceniającej zgodność, względnie rozumienie określonego przepisu w relacji do obowiązujących podstawowych zasad ustrojowych wynikający z przepisów Konstytucji.

 

O prawotwórczej działalności można mówić wówczas, gdy dokonuje się wykładni prawa wbrew oczywistemu jasnemu zapisowi ustawodawcy, naruszając zasadę clara non sunt interpretanda (to, co oczywiste nie podlega wykładni).

 

Takich przypadków akurat w działalności Sądu Najwyższego można by kilka wymienić, przytoczę choćby uchwałę 7 sędziów SN z dnia 19 listopada 2008 r., II PZP 11/08, w której uzasadnieniu stwierdzono, że „stałe miejsce pracy” = „miejsce pracy”.

 

W warunkach gramatycznie różnych pojęć użytych przez ustawodawcę twierdzenie o ich równoznaczności musiałoby wynikać z konkretnego zapisu ustawowego, a takiego postanowienia w rozstrzyganej przez SN sprawie na tle art. 29 § 1 pkt 2 i art. 775 § 1 Kodeksu pracy nie ma.

 

W konsekwencji Sąd Najwyższy we wskazanej wykładni dopuścił się de facto zmiany prawa wyraźnie ustanowionego przez ustawodawcę i ta uchwała uzasadnia twierdzenie o prawotwórczej działalności SN, do czego ten organ zgodnie z art. 178 ust. 1 w związku z art. 7 Konstytucji uprawniony nie jest.

 

Co najmniej zdziwienie musi więc budzić komentarz prof. Piotra Tulei z UJ, który, odnosząc się do uchwały SN z dnia 17.12.2009 r., nie podnosi uwag krytycznych, ale akcentuje potrzebę wydawania przez TK wyłącznie orzeczeń usuwających z obrotu prawnego dany niekonstytucyjny przepis (por. „Rzeczpospolita” z 18.12.2009 r., Trybunał nie może interpretować).

 

Działalność SN na podanym przykładzie pokazuje społeczeństwu, że prawo nie jest poprawnym i pewnym oraz właściwym instrumentem organizującym stosunki społeczne, czyli nie realizuje podstawowej swej funkcji, ale stanowi przedmiot rozgrywek interpretacyjnych, podejmowanych z naruszeniem fundamentalnych zasad ustrojowych państwa zapisanych w Konstytucji.

 

Zaistniała sytuacja nie wywołuje jednak odpowiedniej reakcji, a powinna co najmniej stanowić podstawę do podjęcia poważnej debaty publicznej na temat rzeczywistej praworządności.

 

Jakie praktyczne wnioski płyną z tego dla osób, które chciałyby skorzystać ze skutków przewidzianych w art. 190 ust. 4 Konstytucji, a zatem doprowadzić do finalnego wznowienia postępowania w sprawach, w których TK orzekł w sposób interpretacyjny?

 

Nie pozostaje nic innego jak w przewidzianym trybie zażądać wznowienia postępowania, a po uprawomocnieniu się orzeczenia sądu odmawiającego wznowienia – w warunkach oczywiście wyczerpania wszystkich przysługujących środków zaskarżenia – złożyć skargę konstytucyjną do Trybunału, zarzucając sprzeczność z Konstytucją określonego przepisu ocenianego interpretacyjnie przez TK oraz naruszenie art. 190 ust. 4 w związku z art. 45 ust. 1 Konstytucji.

 

W następstwie tego, jeśli TK uzna tę skargę za zasadną (decydujące znaczenie odgrywa ścisła poprawność sporządzenia skargi konstytucyjnej, której to umiejętności nie posiadają niestety wszyscy adwokaci), wyrok taki zmusi sąd powszechny do wznowienia postępowania w danej sprawie związanej z interpretacyjnym orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego.

 

Wskazany skomplikowany tryb dochodzenia sprawiedliwości potwierdza, że jest ona znacznie trudniejsza do osiągnięcia dla przeciętnego obywatela, natomiast łatwiejsza dla osób zamożnych, których stać na wynajęcie adwokata i toczenie długotrwałych sporów sądowych, co czyni wątpliwą w praktyce konstytucyjną zasadę równości obywateli wobec prawa.



Stan prawny obowiązujący na dzień 21.04.2010

 

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj i zapytaj prawnika >>

Komentarze (0):

Uwaga!
Szanowni Państwo!
Nasi prawnicy nie odpowiadają na pytania zadawane w formie komentarza pod tekstem. Jeśli chcą Państwo powierzyć swój problem naszym prawnikom, prosimy kliknąć tutaj >>

  • cztery plus 8 =

Indywidualne Porady Prawne

Masz podobny problem?
Opisz nam go i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

 

 

»Podobne materiały

Skarga o wznowienie postępowania cywilnego

Artykuł omawia instytucję skargi o wznowienie zakończonego postępowania cywilnego, w tym również warunki orzeczenia takiego wznowienia.
Porad przez Internet udzielają
prawnicy z dużym doświadczeniem:
Prawnicy

Zapytaj prawnika

Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Wycenę wyślemy do 1 godziny
wizytówka Szukamy ambitnego prawnika »