.
Mamy 12 627 opinii naszych Klientów
Zadaj pytanie » Zadaj pytanie »

Indywidualne Porady Prawne

Masz podobny problem?
Opisz nam go i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Zabezpieczenie finansów dziecka przed wyrodnym ojcem

Autor: Marcin Górecki • Opublikowane: 11.12.2014

Jestem samotną matką 14-letniego chłopca. Syn nie zna ojca, bo ten nigdy się nim nie interesował. Wymusiłam na nim tylko symboliczne alimenty na dziecko, które płaci bardzo niechętnie. Czeka mnie długotrwałe leczenie, dlatego chciałabym na wszelki wypadek dowiedzieć się, jak zabezpieczyć finanse syna na wypadek mojej śmierci. Nie mam rodziny, a jestem osobą majętną. Bardzo obawiam się sytuacji, gdy ze względu na moją śmierć ojciec dziecka zacząłby zarządzać majątkiem syna do uzyskania dojrzałości. Boję się też, co byłoby w przyszłości, bo ojciec chłopca to człowiek bez grosza przy duszy, który nie miałby skrupułów, żeby ciągnąc z syna pieniądze. Jakie działania z mojej strony uchroniłyby syna przed taką sytuacją? Czy rozwiązaniem byłoby pozbawienie wyrodnego ojca władzy rodzicielskiej?


Masz podobny problem? Kliknij tutaj i zadaj pytanie.

W pierwszej kolejności wskazać należy na art. 48 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej z 2 kwietnia 1997 r., zgodnie z którym rodzice mają prawo do wychowywania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami przy uwzględnieniu podmiotowości dziecka i jego praw. Istotna w przedstawionej sytuacji jest treść ust 2 ww. przepisu, który wskazuje, iż może nastąpić ograniczenie lub pozbawienie praw rodzicielskich, przy czym może to nastąpić tylko w przypadkach określonych w ustawie i tylko na podstawie prawomocnego orzeczenia sądu. Zasadą jest zatem prawo i obowiązek rodziców do wychowywania dziecka i troski o jego sprawy i analogicznie dzieci z kolei mają prawo być wychowywane przez swoich rodziców z poszanowaniem swoich praw i godności. Władza rodzicielska swoim zakresem obejmuje obowiązek i prawo rodziców do wykonywania pieczy nad osobą i majątkiem dziecka oraz do wychowania dziecka (art. 95 § 1 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego).

 

Obowiązki i prawa rodziców realizowane w tej sferze mieszczą się więc w granicach przez prawo dopuszczalnych i stanowią konkretyzację wskazanych powyżej konstytucyjnych gwarancji opieki, ochrony życia rodzinnego, rodzicielstwa, a także opieki nad dzieckiem. Na podstawie art. 111 § 1 K.r.o., jeżeli władza rodzicielska nie może być wykonywana z powodu trwałej przeszkody albo jeżeli rodzice nadużywają władzy rodzicielskiej lub w sposób rażący zaniedbują swe obowiązki względem dziecka, sąd opiekuńczy pozbawi rodziców władzy rodzicielskiej. Dokładniej wyjaśnił ten artykuł Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 19 czerwca 1997 r., sygn. akt III CKN 122/97, orzekając, że:

 

„Przepis art. 111 § 1 K.r.o. wyróżnia trzy przyczyny pozbawienia władzy rodzicielskiej, w tym m.in. rażące zaniedbanie przez rodziców obowiązków wynikających z władzy rodzicielskiej. Do pozbawienia władzy rodzicielskiej z powołaniem się na tę przyczynę upoważniają sąd tylko takie zaniedbania obowiązków względem dziecka, które mogą być zakwalifikowane jako rażące. Muszą to być więc zaniedbania poważne lub zaniedbania o mniejszej wadze, lecz nacechowane nasileniem złej woli, uporczywością i nieporadnością.”

 

Innymi słowy, jeżeli wymaga tego dobro dziecka, sąd opiekuńczy zakaże rodzicom pozbawionym władzy rodzicielskiej osobistej styczności z dzieckiem (art. 113 § 1 K.r.o.), jednakże gdy brak jest takiego orzeczenia sądu, wówczas prawo do styczności z dzieckiem rodzica bądź rodziców pozbawionych władzy rodzicielskiej jest zachowane. Pozbawienie władzy rodzicielskiej wiąże się z utratą praw i obowiązków, przypisanych tyko i wyłącznie zakresowi władzy rodzicielskiej i nie oznacza w żadnym wypadku zwolnienia od obowiązku alimentacji. Obowiązek alimentacji trwa i nadal jest wymagalny, albowiem zgodnie z art. 133 § 1 K.r.o. rodzice obowiązani są do świadczeń alimentacyjnych względem dziecka, które nie jest jeszcze w stanie utrzymać się samodzielnie, z wyjątkiem sytuacji gdy dochody z majątku dziecka wystarczają na pokrycie kosztów jego utrzymania i wychowania. Zgodnie więc z wyżej przytoczonym przepisem obowiązek alimentacyjny w pierwszej kolejności spoczywa na rodzicach dziecka, bowiem: „(...) Art. 133 § 1 k.r.o. nakłada obowiązek alimentacyjny na rodziców dziecka. Dopiero gdy żadne z rodziców nie było w stanie wypełnić swego obowiązku alimentacyjnego, wejdzie w grę posiłkowy obowiązek krewnego dalszego” (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 16 marca 1967 r., sygn. akt II CR 88/67). Niestety sytuacja działa także w drugą stronę. Innymi słowy pozbawienie władzy rodzicielskiej nie pozbawia Pani syna prawa do alimentów, ale także nie pozbawia ojca dziecka do żądania alimentów w przyszłości. Rodzice mogą domagać się alimentów od pełnoletnich dzieci. Powstanie obowiązku alimentacyjnego względem rodziców jest uzależnione od zaistnienia określonych przesłanek. Po stronie rodziców przesłanką jest ich stan niedostatku. Natomiast dzieci muszą mieć możliwości zarobkowo-finansowe, aby spełnić nałożony na nich obowiązek. Gdyby udało się pozbawić ojca dziecka praw rodzicielskich, a w mojej ocenie są ku temu bardzo duże szanse, ojciec Pani syna – aby żądać od syna alimentów – zmuszony byłby do wykazania niedostatku i możliwości zarobkowych Pani syna. Istotnym jest jednak, iż nie jest bowiem możliwe skuteczne żądanie alimentów od dzieci w sytuacji, kiedy nie znajduje się uprawniona osoba w niedostatku.

 

W orzecznictwie przyjmuje się, iż niedostatek ma miejsce wtedy, gdy „uprawniony nie może w pełni własnymi siłami i z własnych środków, zaspokoić swoich usprawiedliwionych potrzeb” (por. teza III uchwały SN z dnia 16 grudnia 1987 r. w sprawach alimentacyjnych). Według J. Gwiazdomorskiego ( System... , s. 1015) „w niedostatku znajduje się osoba, która nie jest w stanie uzyskiwać środków swego utrzymania, tzn. środków zaspokajania swoich potrzeb samodzielnie czy własnymi siłami”. Zaspokajanie w ramach obowiązku alimentacyjnego potrzeb krewnych, zstępnych i wstępnych nie doznaje ograniczeń w szczególności takich, które ze względu na stopień uciążliwości materialnej chroniłyby zobowiązanego od świadczeń. Przeciwnie, zmuszony jest on znieść tę uciążliwość nawet kosztem obniżenia stopy życiowej, zaniechania inwestycji, kosztownych podróży itp. W literaturze prezentowany jest słuszny pogląd, w myśl którego wysokość obciążenia alimentacyjnego powinna być określona na takim poziomie, aby nie prowadziła do niedostatku samego obciążonego (tak: J. Pietrzykowski, w: Kodeks rodzinny i opiekuńczy z komentarzem, s. 636 oraz powołani tam autorzy: S. Szer i J. Winiarz).

 

Nadto wskazać należy na treść art. 144(1) K.r.o., zgodnie z którym zobowiązany może uchylić się od wykonania obowiązku alimentacyjnego względem uprawnionego, jeżeli żądanie alimentów jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Nie dotyczy to obowiązku rodziców względem ich małoletniego dziecka. Zatem w przyszłości Pani syn wobec wystąpienia ojca z roszczeniem alimentacyjnym mógłby wskazywać na okoliczność, iż żądanie ojca, który nigdy się nim nie interesował, jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego.

 

Dopóki Pani żyje, ojciec syna nie ma żadnego prawa do posiadanego przez Panią majątku. W mojej ocenie należy zwrócić uwagę na treść art. 102 K.r.o., zgodnie z którym w umowie darowizny albo w testamencie można zastrzec, że przedmioty przypadające dziecku z tytułu darowizny lub testamentu nie będą objęte zarządzeniem sprawowanym przez rodziców. W przypadku takim, gdy darczyńca lub spadkodawca nie wyznaczył zarządcy, sprawuje zarząd kurator ustanowiony przez sąd opiekuńczy. Dotyczy to tylko tego majątku, który dziecko od tej osoby otrzymało w formie darowizny, testamentu, w tym też tytułem zapisu.

 

Reasumując do czasu uzyskania przez syna pełnoletniości może Pani powierzyć zarząd majątkiem uzyskanym w drodze spadkobrania na mocy testamentu wskazanej przez Panią osobie. Brak wskazania spowoduje, iż sąd będzie zobowiązany wyznaczyć takiego zarządcę. Proszę jednak pamiętać, iż brak wskazania osoby może skutkować powierzeniem zarządu ojcu syna, a to będzie wbrew Pani woli. Należy zatem dobrze zastanowić się nad osobą, której zechce Pani powierzyć zarząd majątkiem po Pani śmierci do czasu uzyskania przez syna pełnoletniości.

 

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj i zapytaj prawnika >>

 

Komentarze (0):

Uwaga!
Szanowni Państwo!
Nasi prawnicy nie odpowiadają na pytania zadawane w formie komentarza pod tekstem. Jeśli chcą Państwo powierzyć swój problem naszym prawnikom, prosimy kliknąć tutaj >>

  • pięć - III =
.
Porad przez Internet udzielają
prawnicy z dużym doświadczeniem:
Prawnicy

Zapytaj prawnika

Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Wycenę wyślemy do 1 godziny
Szukamy ambitnego prawnika »