Mamy 11 258 opinii naszych Klientów
Zadaj pytanie » Zadaj pytanie »

Indywidualne Porady Prawne

Masz podobny problem?
Opisz nam go i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Wypadek na dworcu PKP a szansa na otrzymanie odszkodowania

Autor: Łukasz Poczyński • Opublikowane: 25.06.2010

Zimą tego roku moja mama poślizgnęła się na oblodzonej posadzce w poczekalni dworca PKP. Rodzice wracali z podróży, zadecydowali więc, że do lekarza udadzą się w rodzinnym mieście, ale na miejscu sporządzili pismo z opisem zdarzenia, podpisane przez dyżurnego ruchu. Lekarz stwierdził złamanie, założono gips. Mama otrzymała odszkodowanie z PZU. Czy jest szansa na otrzymanie odszkodowania od PKP, czy warto się o nie ubiegać? Jaką mogłoby mieć wysokość?


Masz podobny problem? Kliknij tutaj i zadaj pytanie.

Prawo własności nieruchomości samo w sobie nie rodzi szczególnych obowiązków wobec osób trzecich znajdujących się na jej terenie. Niekiedy treść stosunków obligacyjnych łączących właściciela z innymi podmiotami może być źródłem zobowiązań skierowanych do nieograniczonej liczby osób.

 

Za właścicieli, którzy mają obowiązek utrzymania nieruchomości w odpowiednim stanie, uważa się nie tylko osoby, firmy, które legitymują się wyłącznym prawem własności, ale też współwłaścicieli, użytkowników wieczystych, instytucje mające nieruchomości w zarządzie lub użytkowaniu, a także osoby, które w jakikolwiek sposób weszły w ich posiadanie, w tym dzierżawców.

 

Natura i charakter danego stosunku prawnego nakłada ograniczenia i zarazem obowiązki na właściciela rzeczy.

 

Tak jest w sytuacji przedsiębiorcy świadczącego kolejowe usługi przewozowe. Do jego obowiązków należy nie tylko utrzymanie w odpowiednim stanie tras kolejowych, ale również całej infrastruktury związanej z obsługą klienta (perony, dworce, poczekalnie itp.).

 

Generalnie przyjmuje się, że im więcej osób ma dostęp do nieruchomości, tym bardziej właściciel bądź zarządca musi zadbać o zapewnienie im bezpieczeństwa.

 

Jak wynika z wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 01.12.2009 r. (sygn. akt I ACa 767/09), miejsce publiczne powinno być odpowiednio przystosowane i bezpieczne dla odwiedzających je osób. Odpowiada za to zarządca terenu

 

Mając na uwadze powyższe, moim zdaniem obowiązkiem PKP było utrzymanie poczekalni w odpowiednim stanie, tj. usunięcie oblodzenia podłogi.

 

Jeśli wskutek niewypełnienia tego obowiązku dana osoba uległa wypadkowi, to możliwa jest odpowiedzialność właściciela (bądź zarządcy) terenu na podstawie art. 415 Kodeksu cywilnego (w skrócie K.c.), zgodnie z którym „kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia”.

 

Jest to odpowiedzialność za czyn niedozwolony (tzw. odpowiedzialność deliktowa).

 

W nauce wyróżnia się trzy przesłanki tej odpowiedzialności:

 

  1. Zaistnienie szkody w znaczeniu uszczerbku dóbr osoby poszkodowanej; zatem gdy nie ma szkody, to również nie może być mowy o odpowiedzialności cywilnej.
  2. Szkoda musi być spowodowana przez jakiś fakt (działanie ludzkie lub inne zdarzenie), z którym ustawa łączy obowiązek odszkodowawczy. Brak lub przerwanie takiego związku wyłącza odpowiedzialność. W przypadku gdy faktu nie da się ustalić, poszkodowany musi sam ponieść ciężar doznanej szkody.
  3. Pomiędzy szkodą a faktem musi zaistnieć związek przyczynowy. Brak lub przerwanie takiego związku wyłącza odpowiedzialność.

 

Odpowiedzialnemu za szkodę trzeba więc wykazać winę. W materii winy wyróżnia się winę umyślną i nieumyślną.

 

Umyślność polega na zamierzonym podjęciu działania sprzecznego z regułami postępowania lub na powstrzymaniu się od działania mimo obowiązku czynnego zachowania się.

 

W prawie cywilnym postacie winy nieumyślnej określa się wspólnym mianem niedbalstwa. Niedbalstwo można zarzucić temu, kto nie dochował należytej staranności w sytuacji, gdy powinien i zarazem mógł zachować się prawidłowo. Kwalifikowaną postacią niedbalstwa jest rażące niedbalstwo.

 

Reasumując, aby otrzymać odszkodowanie, trzeba udowodnić, że nastąpiła szkoda, określić jej wysokość oraz ustalić, kto za nią ponosi winę i odpowiedzialność. Poszkodowany powinien więc wykazać, że przyczyną wypadku była oblodzona podłoga, z której właściciel nie usunął lodu.

 

Należy udowodnić, że szkoda nie powstałaby, gdyby posadzka była w sposób właściwy zabezpieczona przez osobę, na której ciążył taki obowiązek.

 

W tym miejscu należy pamiętać, że właściciel terenu może się bronić przed roszczeniem odszkodowawczym argumentem, iż zlecił sprawy związane ze sprzątaniem i porządkowaniem nieruchomości zarządcy lub profesjonalnej firmie. Zgodnie bowiem z art. 429 K.c. „kto powierza wykonanie czynności drugiemu, ten jest odpowiedzialny za szkodę wyrządzoną przez sprawcę przy wykonywaniu powierzonej mu czynności, chyba że nie ponosi winy w wyborze albo że wykonanie czynności powierzył osobie, przedsiębiorstwu lub zakładowi, które w zakresie swej działalności zawodowej trudnią się wykonywaniem takich czynności”.

 

Wówczas to zarządca lub przedsiębiorca, któremu powierzono sprzątanie nieruchomości, będzie odpowiadał za szkodę. Tak uznał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 05.08.2005 r. (sygn. akt II CK 595/04).

 

W pierwszej kolejności należałoby więc ustalić, jaki podmiot jest odpowiedzialny za utrzymanie porządku na terenie dworca, a następnie – czy firma odpowiedzialna za szkodę jest ubezpieczona od odpowiedzialności cywilnej. Zgodnie z art. 822 § 4 K.c. „uprawniony do odszkodowania w związku ze zdarzeniem objętym umową ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej może dochodzić roszczenia bezpośrednio od ubezpieczyciela”. Jeśli więc właściciel terenu wykupił OC w zakładzie ubezpieczeniowym, wówczas poszkodowany może wnieść pozew o wypłatę odszkodowania do ubezpieczyciela.

 

Na koniec warto zastanowić się, czego osoba poszkodowana może się domagać.

 

Otóż, ofiara wypadku może zażądać od właściciela:

 

  1. zwrotu wydatków na leczenie,
  2. zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę,
  3. renty w razie utraty zdrowia lub kalectwa,
  4. pokrycia strat materialnych, np. utraconych zarobków, zniszczonego ubrania.

 

Dodam także, że zadośćuczynienia można się domagać bezpośrednio od właściciela (zarządcy). Można w tym celu wystąpić do niego ze stosownym pismem przedstawiającym roszczenia oraz ich uzasadnienie.

 

Jeśli jednak właściciel nie zgodzi się na dobrowolna zapłatę, wówczas pozostanie tylko droga sądowa.

 

Jeśli chodzi o wysokość zadośćuczynienia, to trudno jest mi podać konkretną kwotę. Instytucję zadośćuczynienia precyzuje art. 445 § 1 K.c., stanowiąc, iż osobie poszkodowanej, która w wyniku wyrządzonej jej szkody doznała uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia, sąd może przyznać odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznana krzywdę. Zadośćuczynienie jest świadczeniem jednorazowym i pieniężnym, mającym stanowić sposób złagodzenia cierpień fizycznych i psychicznych poszkodowanego. Obejmuje wszystkie cierpienia doznane przez poszkodowanego, a także te, które będzie odczuwać w przyszłości. Jest świadczeniem osobistym, tzn. przynależne jest poszkodowanemu. Przy określaniu zadośćuczynienia, kierując się praktyką Sądu Najwyższego, należy uwzględnić wszystkie elementy krzywdy łącznie z tymi, które mogą ujawnić się w przyszłości. Przy ustalaniu zadośćuczynienia winno się brać pod uwagę takie elementy, jak: stopień trwałego uszczerbku na zdrowiu poszkodowanego (kalectwo, oszpecenie), długotrwałość choroby, cierpień, leczenia, rehabilitacji (bolesność zabiegów, dokonywane operacje, leczenie sanatoryjne), wiek i płeć poszkodowanego, poczucie bezradności życiowej jego widoki i możliwości w przyszłości (niemożność wykonywania zawodu, uprawiania sportu, zawarcia związku małżeńskiego, posiadania dzieci), a także aktualną stopę życiową społeczeństwa na terenie, na którym zamieszkuje poszkodowany. Ustalanie zadośćuczynienia nie może być mechanicznym obliczaniem – musi być każdorazowo rozpatrywane w sposób indywidualny z uwzględnieniem różnorakich czynników.

 

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj i zapytaj prawnika >>

 

Komentarze (0):

Uwaga!
Szanowni Państwo!
Nasi prawnicy nie odpowiadają na pytania zadawane w formie komentarza pod tekstem. Jeśli chcą Państwo powierzyć swój problem naszym prawnikom, prosimy kliknąć tutaj >>

  • 0 minus osiem =

»Podobne materiały

Błąd notariusza w akcie notarialnym a koszty nowego postępowania

Notariusz popełnił błąd, którego nie zauważyłem – w akcie zakupu nieruchomości miał być zapis, że kupuję za pieniądze własne w ramach prowadzonej działalności gospodarczej, a jest: że kupuję za pieniądze własne niepodlegające wspólności ustawowej. Ten błąd wyszedł w trakcie kontroli skarbowej.

 

Porad przez Internet udzielają
prawnicy z dużym doświadczeniem:
Prawnicy

Zapytaj prawnika

Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Wycenę wyślemy do 1 godziny
wizytówka Szukamy ambitnego prawnika »