Mamy 10 833 opinii naszych Klientów
Zadaj pytanie » Zadaj pytanie »

Indywidualne Porady Prawne

Masz podobny problem?
Opisz nam go i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Wykorzystywanie zdjęć a prawo autorskie

Autor: Grzegorz Kałczuga • Opublikowane: 16.06.2010

Moja firma była agentem firmy angielskiej. Podczas wizyty dyrektora otrzymałem polecenie używania na swojej stronie internetowej zdjęć z zasobów witryny angielskiej (zdjęcia zrobione przez angielskiego fotografa). Później zostałem poproszony o usunięcie tych zdjęć ze względu na spór firmy angielskiej z fotografem – zakończony w maju 2009 r. porozumieniem. Pół roku temu otrzymałem od angielskiej kancelarii prawniczej (która rzekomo reprezentuje fotografa) e-maila dotyczącego wykorzystywania zdjęć bez zgody fotografa, za co należy mu się zapłata. Angielski dyrektor kazał zbagatelizować te informacje. Czy zostało złamane prawo? Czy e-maile są dokumentem uznawanym w sądzie?


Masz podobny problem? Kliknij tutaj i zadaj pytanie.

Na wstępie pragnę zaznaczyć, że w danej sprawie należałoby zainteresować się treścią umowy agencyjnej między polską firmą a angielską, a także (i przede wszystkim) umową między firmą angielską a fotografem oraz porozumieniem między powyższymi z maja 2009. Bardzo możliwe, że są w nich zawarte zapisy o udostępnianiu zdjęć, które stanowią jedno z ich pól eksploatacji. Pragnę także zaznaczyć, że nie są mi znane regulacje prawa angielskiego w zakresie prawa autorskiego, dlatego rozważam sprawę tylko na gruncie prawa polskiego.

 

Rozwiązania należy przede wszystkim szukać w ustawie z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych:

 

Art. 1.

1. „Przedmiotem prawa autorskiego jest każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia (utwór).

 

2. W szczególności przedmiotem prawa autorskiego są utwory:

 

  1. wyrażone słowem, symbolami matematycznymi, znakami graficznymi (literackie,
  2. publicystyczne, naukowe, kartograficzne oraz programy komputerowe);
  3. plastyczne;
  4. fotograficzne;
  5. lutnicze;
  6. wzornictwa przemysłowego;
  7. architektoniczne, architektoniczno-urbanistyczne i urbanistyczne;
  8. muzyczne i słowno-muzyczne;
  9. sceniczne, sceniczno-muzyczne, choreograficzne i pantomimiczne;
  10. audiowizualne (w tym filmowe).

 

21. Ochroną objęty może być wyłącznie sposób wyrażenia; nie są objęte ochroną odkrycia, idee, procedury, metody i zasady działania oraz koncepcje matematyczne.

 

3. Utwór jest przedmiotem prawa autorskiego od chwili ustalenia, chociażby miał postać nieukończoną.

 

4. Ochrona przysługuje twórcy niezależnie od spełnienia jakichkolwiek formalności (…).

 

Art. 41.

1. Jeżeli ustawa nie stanowi inaczej:

 

  1. autorskie prawa majątkowe mogą przejść na inne osoby w drodze dziedziczenia
  2. lub na podstawie umowy;
  3. nabywca autorskich praw majątkowych może przenieść je na inne osoby,
  4. chyba że umowa stanowi inaczej.

 

2. Umowa o przeniesienie autorskich praw majątkowych lub umowa o korzystanie z utworu, zwana dalej «licencją», obejmuje pola eksploatacji wyraźnie w niej wymienione.

 

3. Nieważna jest umowa w części dotyczącej wszystkich utworów lub wszystkich utworów określonego rodzaju tego samego twórcy mających powstać w przyszłości.

 

4. Umowa może dotyczyć tylko pól eksploatacji, które są znane w chwili jej zawarcia.

 

5. Twórca utworu wykorzystanego lub włączonego do utworu audiowizualnego oraz utworu wchodzącego w skład utworu zbiorowego, po powstaniu nowych sposobów eksploatacji utworów, nie może bez ważnego powodu odmówić udzielenia zezwolenia na korzystanie z tego utworu w ramach utworu audiowizualnego lub utworu zbiorowego na polach eksploatacji nieznanych w chwili zawarcia umowy (…).

 

Art. 50.

„Odrębne pola eksploatacji stanowią w szczególności:

 

  1. w zakresie utrwalania i zwielokrotniania utworu – wytwarzanie określoną techniką egzemplarzy utworu, w tym techniką drukarską, reprograficzną, zapisu magnetycznego oraz techniką cyfrową;
  2. w zakresie obrotu oryginałem albo egzemplarzami, na których utwór utrwalono – wprowadzanie do obrotu, użyczenie lub najem oryginału albo egzemplarzy;
  3. w zakresie rozpowszechniania utworu w sposób inny niż określony w pkt 2 – publiczne wykonanie, wystawienie, wyświetlenie, odtworzenie oraz nadawanie i reemitowanie, a także publiczne udostępnianie utworu w taki sposób, aby każdy mógł mieć do niego dostęp w miejscu i w czasie przez siebie wybranym”.

 

Zrezygnuję tutaj z rozważania, czy zdjęcia stanowiły „utwór” w rozumieniu ustawy; zapewne były chronione choćby ze względu na umowę między firmą angielską a fotografem. Zaznaczę tylko, że zdjęcia (utwory fotograficzne) znajdują się w katalogu przedmiotów prawa autorskiego, toteż są chronione przez zapisy polskiej ustawy.

 

Dla sprawy kluczowe znaczenie mają art. 41 i art. 50, które wprost definiują, że w przypadku braku w umowie zapisu o możliwości obrotu zdjęciami (użyczenie, najem) prawo do tychże pól eksploatacji zachowuje twórca. Jak wspomniałem na wstępie, umowa między firmą angielską a fotografem może zawierać zapisy, jakie dokładnie pola eksploatacji zostają przekazane przez fotografa. Nie mogąc jednoznacznie stwierdzić, jakie prawa do utworu należą się firmie angielskiej, zaryzykuję wniosek, iż wykorzystanie zdjęć na Pańskiej stronie internetowej stanowiło naruszenie prawa autorskiego w rozumieniu art. 1 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych (tym bardziej, iż nie posiada Pan pisemnej umowy użyczenia przedmiotowych zdjęć). Rozumiem, że z Pana strony sprawa wygląda mało poważnie, tym bardziej, że będąc przedstawicielem firmy angielskiej, działał Pan w dobrej wierze, zamieszczając przedmiotowe materiały na stronie, a także reklamował i promował Pan produkty. Ten fakt może działać na Pana korzyść w przypadku ewentualnej sprawy sądowej. Brak dowodu na użyczenie Panu praw do zdjęć stanowi jednak spory problem, który należałoby rozwiązać z partnerem z Anglii.

 

Jeśli chodzi o wezwanie do zapłaty za użytkowanie zdjęć e-mailem, to według prawa polskiego wezwanie do zapłaty odnosi skutek właściwego doręczenia, jeśli zostało potwierdzone przez pracownika firmy wezwanej lub wysłane listem poleconym. W przeciwnym wypadku nie będzie żadnej możliwości wykazania, że wezwanie faktycznie zostało wysłane czy też dotarło do dłużnika o określonej dacie. Z całą pewnością mogę stwierdzić, iż e-mail z wezwaniem do zapłaty nie jest skutecznie doręczonym wezwaniem, co za tym idzie – nie jest wiążący w przypadku chęci wystąpienia na drogę sądową w postępowaniu upominawczym czy też nakazowym.

 

Prawidłowe wezwanie do zapłaty powinno posiadać:

 

  1. Pełne oznaczenie podmiotu wzywającego do zapłaty (z podaniem nazwy, adresu, ewentualnie nr KRS) wraz ze wskazaniem, czy działa w imieniu własnym, czy też jako pełnomocnik innej osoby lub firmy – w takiej sytuacji powinien jasno i wyraźnie powołać się na określone pełnomocnictwo. Aby usunąć wszelkie wątpliwości, dobrze byłoby załączyć kopię takiego pełnomocnictwa do wysyłanego wezwania.
  2. Prawidłowe i pełne oznaczenie podmiotu wzywanego do zapłaty (z podaniem nazwy, adresu, ewentualnie nr KRS). Tu często zdarzają się pomyłki – w nazwisku, adresie, w konsekwencji wezwanie nie trafia do odpowiedniej osoby fizycznej lub podmiotu gospodarczego. Ostatecznie może to skutkować negatywnymi konsekwencjami w postępowaniu sądowym w sprawach gospodarczych ze względu na regulację art. 47912 § 2 i 4 Kodeksu postępowania cywilnego, zgodnie z którym „powód powinien dołączyć do pozwu odpis reklamacji lub wezwania do dobrowolnego spełnienia żądania”, a w wypadku niedokonania np. prawidłowego wezwania sąd może – niezależnie od wyniku sprawy – „obciążyć kosztami procesu w całości lub w części tę stronę, która przez zaniechanie tych czynności przyczyniła się do zbędnego wytoczenia sprawy lub wadliwego określenia jej zakresu” (bo dłużnik zapłaciłby, gdyby uprzednio otrzymał prawidłowe wezwanie).
  3. Podanie kwoty zadłużenia oraz stosunku prawnego, z którego to zadłużenie wynika.
  4. Wskazanie terminu, do którego zapłata winna być dokonana oraz rygoru skierowania sprawy do postępowania sądowego w razie braku zapłaty w tym terminie.
  5. Podanie informacji, gdzie i w jaki sposób można dokonać spłaty zadłużenia (rachunek bankowy, kasa).
  6. Podpis osoby wysyłającej wezwanie, najlepiej ze wskazaniem jej stanowiska lub funkcji oraz telefonu kontaktowego.

 

Dodam też, że czas, po którym roszczenia majątkowe się przedawniają, jest uregulowany w art. 118 Kodeksu cywilnego. Jest to związane z cywilnoprawną ochroną praw autorskich. Roszczenia z reguły przedawniają się po upływie dziesięciu lat od dnia, w którym stały się wymagalne. Roszczenia o świadczenia okresowe oraz związane z prowadzeniem działalności gospodarczej przedawniają się jednak z upływem lat trzech.

 

Terminy te różnią się ze względu na podmiot, któremu przysługuje roszczenie. Jeżeli z roszczeniami występuje sam autor, to przysługuje mu dziesięcioletni termin przedawnienia. Natomiast jeśli z roszczeniami występuje inny podmiot, który prowadzi działalności gospodarczą, to okres przedawnienia wynosi trzy lata. Działalność gospodarczą zgodnie z przepisami ustawy o swobodzie działalności gospodarczej prowadzi przykładowo producent, wydawnictwo, wytwórnia firmowa, spółka autorska.

 

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj i zapytaj prawnika >>

 

wersja do druku drukuj

Komentarze (0):

Uwaga!
Szanowni Państwo!
Nasi prawnicy nie odpowiadają na pytania zadawane w formie komentarza pod tekstem. Jeśli chcą Państwo powierzyć swój problem naszym prawnikom, prosimy kliknąć tutaj >>

  • 9 plus I =

»Podobne materiały

Prawa autorskie do wykonanych zdjęć

Według umowy o pracę moje stanowisko to pracownik biurowy. Do moich zadań należy wykonywanie zdjęć i opisów produktów na stronę internetową sklepu. W umowie nie ma żadnej wzmianki, że zrzekam się majątkowych praw autorskich do wykonanych zdjęć. Pewien producent z Niemiec chce, aby mój szef przesłał
Porad przez Internet udzielają
prawnicy z dużym doświadczeniem:
Prawnicy

Zapytaj prawnika

Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Wycenę wyślemy do 1 godziny
wizytówka Szukamy ambitnego prawnika »