Mamy 10 452 opinii naszych Klientów
Zadaj pytanie » Zadaj pytanie »

Indywidualne Porady Prawne

Masz podobny problem?
Opisz nam go i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Wygórowana kara umowna

Autor: Katarzyna Siwiec • Opublikowane: 04.04.2015

Prowadzę z mężem firmę, jakiś czas temu przedstawiciel pewnej spółki energetycznej namówił nas – obiecując duże oszczędności na zużyciu prądu – na podpisanie umowy na sprzedaż energii. Szybko się jednak okazało, że nie mamy z tej usługi żadnych korzyści – nie bez problemów wypowiedzieliśmy więc tę umowę. Dostałam od nich wtedy pismo, że naliczą nam karę zgodnie z cennikiem, w którym te informacje były mocno zagmatwane i dla nas niejednoznacze. Sprawa ucichła na ponad rok, aż do wczoraj – dostałam notę obciążeniową na prawie 5000 zł! Taka kara umowna za kilka miesięcy usług, na których nic nie zyskaliśmy, jest szokująco wygórowana. Co mamy robić? Czy możemy się jakoś bronić przed zapłatą takiej kwoty?

Monika Wycykał

»Wybrane opinie klientów

Rewelacja!!! Wszystko bardzo klarownie wytłumaczone. Korzystałem z usług nie jednego prawnika, ale tak przygotowane pismo i objaśnienia jakie otrzymałem wprawiło mnie w zdumienie. Wszystko na najwyższym poziomie!!! Polecam serdecznie i dziękuję całemu zespołowi ePorady24, a w szczególności Panu Karolowi Jokielowi.
Zbyszek
Żadna opinia nie wyrazi mojej wdzięczności dla zespołu ePorady. Moja sprawa wydawała mi się tak skomplikowana, że nie do rozwiązania. Nie wiedziałem, od której strony ją zacząć. Szperając w internecie, natrafiłem na ePorady i okazało się, że moją sprawę można zacząć od strony, której absolutnie bym się nie spodziewał.
Jestem bardzo zadowolony z obrotu sprawy, która mnie dotyczy. Z tak znikomych danych, które przekazałem, otrzymałem pismo tak profesjonalnie napisane, jakby zespół ePorady był moim bardzo dobrym znajomym i znał mój problem tak dobrze jak ja. Dziękuję bardzo i będę polecał wszystkim korzystanie z waszych usług.
Henryk
Bardzo, bardzo dziękuję!!! W ciągu dwóch dni otrzymałam więcej wiadomości na temat mojej sprawy niż w ciągu 2 miesięcy od dwóch adwokatów!!!! Do tej pory dowiadywałam się tylko, jakie prawa ma osoba, która naraziła mnie na ogromne szkody, i jakie konsekwencje grożą mi, jeżeli nie będę respektować tych praw. Nawet odpowiedź na dodatkowe pytanie nastąpiła szybciej i była bardziej wyczerpująca niż trwająca od tygodnia dyskusja na ten temat z moim pełnomocnikiem (teraz byłym). O kosztach nie mówiąc. BARDZO POLECAM!!!
Małgorzata
Widziałem już wiele pozwów, ale sporządzony przez prawnika z eporady24.pl jest prawdziwym majstersztykiem i wyrazem profesjonalizmu. Jasno, konkretnie, przy minimum słów, maksimum treści. Do tego relacja jakości do ceny również znajduje swoje uzasadnienie. Z pełnym przekonaniem wygranej sprawy zanoszę pozew do sądu. Nikomu nie należy życzyć sądowych spraw, ale gdyby zaszła potrzeba, z pełnym przekonaniem mogę polecić eporady24.pl.
Jacek
Powiem tak: cuda załatwiane są od ręki! Na sprawie w sądzie sędzina była zaskoczona tak profesjonalnym i rzeczowym przygotowaniem, a wszystko dzięki ePorady24! Zakończyłem sprawę i wygrałem!!!! Polecam ten serwis i serdecznie dziękuję. Tak sprawnej obsługi mógłby pozazdrościć każdy inny serwis! Prawnicy są na najwyższym poziomie!!! Polecam z całego serca!!!
Zbyszek

To, o czym Pani pisze, wygląda na tzw. karę umowną – proszę sprawdzić w pismach oraz umowie, czy taka nazwa tam się pojawia, względnie inna nazwa, ale przewidująca obowiązek zapłaty jakiejś z góry wyliczonej kwoty (może być opisowo np. wielokrotność stawek dziennych). To, że wspomina Pani o nocie obciążeniowej, potwierdza, że jest to rodzaj kary umownej, bo kary umowne nie stanowią obrotu w rozumieniu ustawy o podatku od towarów i usług, nie podlegając temu podatkowi, co przesądza o wystawianiu właśnie not odsetkowych.

 

Generalnie zatem wyjaśnię, iż kara umowna uregulowana jest w dwóch przepisach Kodeksu cywilnego, które poniżej cytuję:

 

Art. 483. § 1. Można zastrzec w umowie, że naprawienie szkody wynikłej z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania niepieniężnego nastąpi przez zapłatę określonej sumy (kara umowna).

§ 2. Dłużnik nie może bez zgody wierzyciela zwolnić się z zobowiązania przez zapłatę kary umownej.

Art. 484. § 1. W razie niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania kara umowna należy się wierzycielowi w zastrzeżonej na ten wypadek wysokości bez względu na wysokość poniesionej szkody. Żądanie odszkodowania przenoszącego wysokość zastrzeżonej kary nie jest dopuszczalne, chyba że strony inaczej postanowiły.


Interesuje Cię ten temat i chcesz wiedzieć więcej? – kliknij tutaj i zapytaj prawnika >>

§ 2. Jeżeli zobowiązanie zostało w znacznej części wykonane, dłużnik może żądać zmniejszenia kary umownej; to samo dotyczy wypadku, gdy kara umowna jest rażąco wygórowana.”

 

Kara umowna jest to substytut odszkodowania, tyle że niezależny od tego czy wierzyciel (dostawca) poniósł szkodę, czy też nie, i to jest ta gorsza strona tej instytucji.

 

Nie jest jednak tak, że nie ma możliwości obrony. Otóż po pierwsze zakres odpowiedzialności z tytułu kary umownej pokrywa się w pełni z zakresem ogólnej odpowiedzialności dłużnika za niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania uregulowane przepisami art. 471 i nast. K.c. Podporządkowanie kary umownej podstawom odpowiedzialności kontraktowej powoduje zatem, że zobowiązany do jej zapłaty może się stosownie do treści art. 471 K.c. w związku z art. 472 K.c. bronić zarzutem, że niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania jest następstwem okoliczności, za które nie ponosi odpowiedzialności (por. wyrok SN z 11 lutego 1999 r., III CKN 166/98, wyrok z dnia 13 czerwca 2003 r., III CKN 50/01, wyrok z dnia 5 października 2003 r., I CK 137/02, czy wyrok z dnia 11 marca 2004 r., V CK 369/09). W ostatnim z powołanych orzeczeń Sąd Najwyższy zajął jednoznaczne stanowisko, że niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania z przyczyn, za które odpowiada strona zobowiązana, stanowi podstawową przesłankę powstania roszczenia o zapłatę kary umownej (art. 483 K.c. w związku z art. 471 K.c.).

 

Innymi słowy, może się Pani bronić tym (oczywiście jeśli tak było), że wypowiedziała Pani umowę z winy dostawcy energii a nie z Pani winy.

 

Druga możliwość to miarkowanie kary umownej, o czym mowa w art. 484 § 2 K.c. Jak Pani jednak widzi, są dwie opcje: albo jeżeli zobowiązanie zostało w znacznej części wykonane, dłużnik może żądać zmniejszenia kary umownej (to chyba akurat się nie sprawdzi u tym przypadku, bo chyba umowa nie wiązała Państwa długo), to samo dotyczy wypadku, gdy kara umowna jest rażąco wygórowana. Druga opcja to rażąco wygórowana kara umowna i tu ustawodawca posłużył się tzw. zwrotem niedookreślonym, co oznacza, że można bronić się każdym dosłownie argumentem przemawiającym za tym, że kara jest zbyt wysoka. Przykładem może być np. relacja kary do wysokości odszkodowania należnego wierzycielowi na zasadach ogólnych (wyrok SN z dnia 11.10.2007, sygn. akt IV CSK 181/07, a także wyroki Sądu Najwyższego z dnia 13 czerwca 2003 r., II CKN 50/01, oraz z dnia 14 kwietnia 2005 r., II CK 626/04), wydaje się, że dostawca nie poniósł żadnej szkody więc nie dostałby odszkodowania, brak szkody lub jej niewielki rozmiar (wyrok SN z dnia 6 listopada 2003 r., sygn. akt III CZP 61/03).

 

Generalnie rzecz ujmując, miarkowanie kary umownej w trybie art. 484 § 2 K.c. należy do tzw. prawa sędziowskiego i od oceny sądu wyłącznie zależy, jaka wysokość kary wyda się adekwatna. Jednak w większości przypadków sąd kary umowne miarkuje, czasem nawet do sum jedynie symbolicznych.

 

Nie wiadomo jednak, czy w ogóle dostawca Państwa pozwie o zapłatę, bo nie musi tego robić. Tak więc uważam, że powinna Pani teraz wstrzymać się z działaniami, poczekać, bo i tak ruch jest po stronie przedsiębiorcy. Aby ta firma mogła rozpocząć wobec Państwa windykację, nota obciążeniowa nie wystarczy, muszą koniecznie uzyskać orzeczenie sądu.

 

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj i zapytaj prawnika >>

 

Prezentowana opinia prawnika nie zawiera odpowiedzi na dodatkowe pytania klienta i dlatego może nie wyczerpywać w pełni omawianego zagadnienia. Często dopiero dzięki dodatkowym pytaniom i odpowiedziom można uzyskać kompletną poradę prawną. Podkreślamy, że w naszym serwisie można zadawać dodatkowe pytania bez ograniczeń czasowych i ilościowych.

wersja do druku drukuj

Komentarze (0):

Uwaga!
Szanowni Państwo!
Nasi prawnicy nie odpowiadają na pytania zadawane w formie komentarza pod tekstem. Jeśli chcą Państwo powierzyć swój problem naszym prawnikom, prosimy kliknąć tutaj >>

  • V minus IV =

Indywidualne Porady Prawne

Masz podobny problem?
Opisz nam go i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

»Podobne materiały

Cofnięcie darowizny dokonanej na rzecz rozwiedzionych małżonków

W 2003 r. wraz z żoną aktem darowizny przekazaliśmy synowi i jego żonie nasz dom (mieszkając razem z nimi). Rok później zmarła moja żona, natomiast dwa miesiące temu syn i synowa rozwiedli się. Obawiam się, że będą chcieli sprzedać nieruchomość. Czy w takiej sytuacji mogę cofnąć darowiznę, by nie stracić dachu nad głową? Jak powinienem teraz postąpić?

Zrzeczenie się dziedziczenia – czy można anulować taką umowę?

W 2007 roku podpisałam u notariusza oświadczenie o zrzeczeniu się dziedziczenia po rodzicach. Następnie rodzice przepisali dom na moją siostrę i jej męża aktem notarialnym. Szwagier porzucił moją siostrę, która złożyła już wniosek o separację i alimenty (mają jedno dziecko). Mąż mojej siostry zapowiedział, że w razie rozwodu będzie domagał się połowy majątku. Czy umowa zrzeczenia się dziedziczenia może zostać anulowana? Co można zrobić, aby szwagier nie dostał połowy naszego majątku rodzinnego?

Zleceniodawca nie chce zapłacić za remont mieszkania

Prowadzona przeze mnie firma budowlana wykonała remont mieszkania nie podpisując ze zleceniodawcą żadnej umowy. Przed przystąpieniem do prac omówiliśmy oczywiście ich zakres i koszt. Problemy zaczęły się gdy nadszedł czas rozliczenia. Właściciel po tym jak wprowadził się do wyremontowanego mieszkania zakwestionował jakość wykonanych usług (choć według mnie nie miał do tego żadnych podstaw) i ani myśli płacić, mimo że znacznie obniżyłem uzgodnione wcześniej stawki. Jak wpłynąć na zleceniodawcę i sprawić, by wypłacił należne mi wynagrodzenie?

Porad przez Internet udzielają
prawnicy z dużym doświadczeniem:
Prawnicy

Zapytaj prawnika

Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Wycenę wyślemy do 1 godziny
wizytówka Szukamy ambitnego prawnika »