.
Mamy 12 627 opinii naszych Klientów
Zadaj pytanie » Zadaj pytanie »

Indywidualne Porady Prawne

Masz podobny problem?
Opisz nam go i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Współwłasność pojazdu tylko na papierach i wynikające z tego kłopoty

Autor: Krzysztof Bigoszewski • Opublikowane: 03.01.2015

Jestem wraz z kolegą współwłaścicielką pojazdu, ale tylko w papierach. W rzeczywistości z samochodu korzysta tylko on i niestety doprowadził już dwa razy do stłuczki. Ubezpieczyciel zwraca się do mnie z pismami, wypłaca odszkodowanie z mojego ubezpieczenia. To oczywiście żerowanie na moich zniżkach, które już właściwie straciłam. Czy mam szansę jakoś pozbyć się samochodu? Wiem, że drugi właściciel płaci składki nieregularnie, więc i to mnie obciąży. Co mogę zrobić?


Masz podobny problem? Kliknij tutaj i zadaj pytanie.

Po analizie przedstawionego przez Panią stanu faktycznego sprawy, w pierwszej kolejności należy podkreślić to, że formalnie jest Pani współwłaścicielem przedmiotowego pojazdu, a zgodnie z przepisem art. 207 Kodeksu cywilnego pożytki i inne przychody z rzeczy wspólnej przypadają współwłaścicielom w stosunku do wielkości udziałów; w takim samym stosunku współwłaściciele ponoszą wydatki i ciężary związane z rzeczą wspólną”.

 

Powyższe oznacza, że każdy ze współwłaścicieli zobowiązany jest również do ponoszenia ciężarów związanych z ubezpieczeniem pojazdu, szczególnie że ubezpieczenie OC jest, zgodnie z przepisem art. 23 ust. 1 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych z dnia 22 maja 2003 r. (Dz. U. Nr 124, poz. 1152 z późn. zm.), ubezpieczeniem obowiązkowym.

 

Dlatego też, chcą wycofać swoje ubezpieczenie z omawianego pojazdu, musiałaby Pani w zasadzie utracić wcześniej status współwłaściciela tego pojazdu, co może w pierwszej kolejności nastąpić w drodze umowy zawartej z drugim współwłaścicielem tego pojazdu.

 

Jeżeli jednak nie byłaby Pani w stanie dojść z tym współwłaścicielem do porozumienia, konieczne byłoby skierowanie sprawy na drogę sądową z wnioskiem o zniesienie współwłasności samochodu.

 

Zgodnie bowiem z treścią art. 210 Kodeksu cywilnego „każdy ze współwłaścicieli może żądać zniesienia współwłasności. Uprawnienie to może być wyłączone przez czynność prawną na czas nie dłuższy niż lat pięć. Jednakże w ostatnim roku przed upływem zastrzeżonego terminu dopuszczalne jest jego przedłużenie na dalsze lat pięć; przedłużenie można ponowić”.

 

Jeżeli chodzi zaś o sposób takiego podziału, to sięgnąć należy do art. 211, który stanowi, że „każdy ze współwłaścicieli może żądać, ażeby zniesienie współwłasności nastąpiło przez podział rzeczy wspólnej, chyba że podział byłby sprzeczny z przepisami ustawy lub ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem rzeczy albo że pociągałby za sobą istotną zmianę rzeczy lub znaczne zmniejszenie jej wartości”.

 

Idąc dalej, jak stanowi przepis art. 212:

 

„§ 1. Jeżeli zniesienie współwłasności następuje na mocy orzeczenia sądu, wartość poszczególnych udziałów może być wyrównana przez dopłaty pieniężne. Przy podziale gruntu sąd może obciążyć poszczególne części potrzebnymi służebnościami gruntowymi.

 

§ 2. Rzecz, która nie daje się podzielić, może być przyznana stosownie do okoliczności jednemu ze współwłaścicieli z obowiązkiem spłaty pozostałych albo sprzedana stosownie do przepisów kodeksu postępowania cywilnego.

 

§ 3. Jeżeli ustalone zostały dopłaty lub spłaty, sąd oznaczy termin i sposób ich uiszczenia, wysokość i termin uiszczenia odsetek, a w razie potrzeby także sposób ich zabezpieczenia. W razie rozłożenia dopłat i spłat na raty terminy ich uiszczenia nie mogą łącznie przekraczać lat dziesięciu. W wypadkach zasługujących na szczególne uwzględnienie sąd na wniosek dłużnika może odroczyć termin zapłaty rat już wymagalnych”.

 

Mając zatem powyższe na uwadze, w razie niedojścia do porozumienia z drugim współwłaścicielem samochodu, kierując sprawę do sądu, mogłaby Pani żądać przyznania wyłącznej własności pojazdu temu współwłaścicielowi bądź to z obowiązkiem spłaty Pani udziału we współwłasności pojazdu, bądź też bez orzekania o takiej spłacie.

 

O ile bowiem nie można wykluczyć tego, że być może udałoby się Pani zrezygnować z ubezpieczenia OC pojazdu bez wyzbywania się jego współwłasności (jest to kwestia mocno dyskusyjna, jednak w praktyce i takie rzeczy się zdarzają), o tyle sytuacja taka mogłaby narażać Panią na ewentualne żądanie przez drugiego współwłaściciela uczestniczenia przez Panią w dalszych kosztach związanych z utrzymaniem tego pojazdu, zgodnie z art. 207 Kodeksu cywilnego, a ponadto ubezpieczyciel mógłby wciąż podejmować próby ściągnięcia od Pani nieopłaconych przez drugiego współwłaściciela składek ubezpieczenia.

 

Nie ma natomiast możliwości niejako dokonania podziału ubezpieczenia obejmującego jeden pojazd i wymuszenie na współwłaścicielu, aby korzystał z ochrony ubezpieczeniowej jedynie w wydzielonym mu zakresie. Należy bowiem podkreślić, że umowa taka jest jedną umową, której stronami są łącznie wszyscy współwłaściciele pojazdu oraz ubezpieczyciel, a co za tym idzie, nie jest ani możliwe, ani też dopuszczalne dokonywanie jakiegokolwiek wewnętrznego podziału zakresu korzystania z tej umowy przez każdą z jej stron, gdyż umowa ta za każdym razem i w każdej sytuacji musi być traktowana jednolicie, regulując wspólnie prawa i obowiązki jej stron.

 

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj i zapytaj prawnika >>

 

Komentarze (0):

Uwaga!
Szanowni Państwo!
Nasi prawnicy nie odpowiadają na pytania zadawane w formie komentarza pod tekstem. Jeśli chcą Państwo powierzyć swój problem naszym prawnikom, prosimy kliknąć tutaj >>

  • osiem + pięć =
.
Porad przez Internet udzielają
prawnicy z dużym doświadczeniem:
Prawnicy

Zapytaj prawnika

Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Wycenę wyślemy do 1 godziny
Szukamy ambitnego prawnika »