.
Mamy 12 090 opinii naszych Klientów
Zadaj pytanie » Zadaj pytanie »

Indywidualne Porady Prawne

Masz podobny problem?
Opisz nam go i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Ustne zobowiązanie pokrycia kosztów naprawy samochodu

Autor: Tomasz Krupiński • Opublikowane: 05.11.2015

Niebawem miną 3 lata od wypadku, który spowodował mój znajomy, prowadząc moje auto (ja siedziałam jako pasażer). Po wypadku zobowiązał się ustnie do pokrycia kosztów naprawy samochodu, jednak do dziś się z tego nie wywiązał. Czy mam prawo np. do powództwa cywilnego? Jako dowód mam notatkę policyjną, xero mandatu i zdjęcia samochodu.


Masz podobny problem? Kliknij tutaj i zadaj pytanie.

Z Pani wyjaśnień wynika, że niespełna 3 lata temu doszło do wypadku komunikacyjnego z udziałem Pani samochodu. Pojazdem kierował Pani znajomy, który został uznany za osobę winną spowodowania zdarzenia. Pani była świadkiem tego wypadku, gdyż siedziała Pani na miejscu pasażera.

 

Kierowca pojazdu zobowiązał się ustnie, że zwróci Pani wszelkie koszty naprawy Pani pojazdu, jednak do dnia dzisiejszego tego nie uczynił. Pyta Pani o ewentualne dochodzenie tych roszczeń wobec niego przed sądem.

 

Moje wątpliwości budzi charakter stosunku prawnego łączącego Panią ze znajomym, który prowadził Pani pojazd.

 

Nie mam informacji, czy Pani znajomy prowadził samochód, bo go od Pani pożyczył, zwyczajnie Pani użyczyła samochód, czy też znajomy, robiąc Pani przysługę, zobowiązał się odwieść Panią do Pani miejsca zamieszkania.

 

Jeżeli jednak samochód oddała Pani znajomemu na jego wyraźną prośbę, gdyż w danej chwili był mu potrzebny, to moim zdaniem można traktować to jako użyczenie pojazdu.

 

Zgodnie z art. 710 Kodeksu cywilnego „przez umowę użyczenia użyczający zobowiązuje się zezwolić biorącemu, przez czas oznaczony lub nieoznaczony, na bezpłatne używanie oddanej mu w tym celu rzeczy”.

 

Natomiast według art. 714 Kodeksu cywilnego „biorący do używania jest odpowiedzialny za przypadkową utratę lub uszkodzenie rzeczy, jeżeli jej używa w sposób sprzeczny z umową albo z właściwościami lub z przeznaczeniem rzeczy, albo gdy nie będąc do tego upoważniony przez umowę ani zmuszony przez okoliczności powierza rzecz innej osobie, a rzecz nie byłaby uległa utracie lub uszkodzeniu, gdyby jej używał w sposób właściwy albo gdyby ją zachował u siebie.”

 

Tak więc odpowiedzialność biorącego za przypadkową utratę lub uszkodzenie rzeczy pojawia się:

 

  • gdy używa jej w sposób sprzeczny z umową, właściwościami lub przeznaczeniem,
  • gdy powierza rzecz innej osobie w sytuacji, gdy nie był do tego upoważniony w umowie lub zmuszony przez okoliczności.

 

Obok odpowiedzialności z tytułu winy (art. 471 i nast. w związku z art. 712 i 718) biorący rzecz ponosi również – w ściśle określonych przez przepis okolicznościach – odpowiedzialność „za przypadek”, pod warunkiem jednak, że użyczający istnienie tych okoliczności udowodni.

 

Ciężar udowodnienia tych okoliczności spoczywa na użyczającym. Użyczający powinien wykazać także, że przypadkowa utrata lub uszkodzenie rzeczy jest następstwem uchybienia obowiązkom biorącego.

 

Jeżeli jest notatka policji, a za wypadek został ukarany Pani znajomy, to można przypisać mu odpowiedzialność za użycie samochodu w sposób sprzeczny z umowa lub jej przeznaczeniem, gdyż złamał przepisy drogowe.

 

Zresztą sam art. 714 Kodeksu cywilnego odnosi się do sytuacji związanych z odpowiedzialnością biorącego rzecz do używania, wynikających z faktu jej przypadkowej utraty lub uszkodzenia, używania rzeczy w sposób sprzeczny z umową lub jej właściwościami oraz powierzenia rzeczy bez upoważnienia innej osobie. Brak zaś podstaw do jego stosowania nie oznacza wyłączenia odpowiedzialności biorącego rzecz do używania na zasadach ogólnych (wyrok SN z 9 czerwca 2006 r., sygn. akt IV CSK 178/2005, LexPolonica nr 1631549).

 

Tak więc użyczający może się domagać od biorącego zwrotu uszkodzonej rzeczy i odszkodowania, a w przypadku utraty rzeczy – wyłącznie odszkodowania.

 

Z punktu widzenia przyjmującego rzecz umowa użyczenia jest – przede wszystkim ze względu na jej darmy charakter – umową o podwyższonym ryzyku kontraktowym. O ryzyku tym mowa jest m.in. w art. 714, który wprowadza odpowiedzialność biorącego rzecz w używanie za przypadkową utratę lub uszkodzenie rzeczy wtedy, gdy używa jej w sposób sprzeczny z umową albo jej właściwościami lub przeznaczeniem, albo też gdy nie mając na to zgody użyczającego oraz nie będąc zmuszony przez okoliczności, oddaje rzecz innej osobie, przy czym rzecz nie uległaby utracie lub uszkodzeniu, gdyby jej używał w sposób właściwy albo gdyby ją zachował u siebie.

 

Biorący rzecz w używanie pozostaje więc pod rygorem wzmożonej odpowiedzialności i nie może bronić się dowodem, że szkoda nie nastąpiła z jego winy.

 

Warto wiedzieć, że jeśli umowa pomiędzy właścicielem auta a osobą, która je pożycza, nie stanowi inaczej, właściciel może żądać naprawienia szkody od użytkownika samochodu. Z roszczeniem powinna się Pani zwrócić bezpośrednio do sprawcy szkody, a jeśli nie zgadza się on z roszczeniem lub z innych powodów odmawia zapłaty, sprawę może Pani skierować do sądu.

 

Generalna zasada jest taka, że kierujący ponosi odpowiedzialność nie tylko za powierzony samochód (jeśli go zniszczy, to płaci), lecz także za popełnione wykroczenia i przestępstwa drogowe.

 

Zdaniem Sądu Najwyższego odszkodowanie za uszkodzenie samochodu może obejmować oprócz kosztów jego naprawy także zapłatę sumy pieniężnej, odpowiadającej różnicy między wartością tego samochodu przed uszkodzeniem i po naprawie (uchwała SN z 12 października 2001 r., sygn. akt III CZP 57/01, OSNC 2002/5/57).

 

Niestety, wszystko może utrudnić przepis art. 719 Kodeksu cywilnego, zgodnie z którym „roszczenie użyczającego przeciwko biorącemu do używania o naprawienie szkody za uszkodzenie lub pogorszenie rzeczy, jak również roszczenia biorącego do używania przeciwko użyczającemu o zwrot nakładów na rzecz oraz o naprawienie szkody poniesionej wskutek wad rzeczy przedawniają się z upływem roku od dnia zwrotu rzeczy”.

 

Roczny termin przedawnienia liczony od dnia zwrotu rzeczy odnosi się jedynie do roszczeń wymienionych w art. 719. Tym szczególnym terminem przedawnienia objęte są wyłącznie:

 

  • roszczenie użyczającego o naprawienie szkody za uszkodzenie lub pogorszenie rzeczy;
  • roszczenie biorącego o zwrot nakładów na rzecz;
  • roszczenie biorącego o naprawienie szkody wynikłej z występowania wad rzeczy.

 

Pozostałe roszczenia użyczającego i biorącego rzecz ulegają przedawnieniu według zasad ogólnych (art. 118 i 4421).

 

Nie wszystko jednak stracone. Moim zdaniem Pani znajomy może odpowiadać na podstawie odpowiedzialności deliktowej.

 

W świetle art. 415 Kodeksu cywilnego „kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia”. Dla skutecznego domagania się od kierowcy odszkodowania przed sądem w procesie cywilnym musi Pani wykazać nie tylko szkodę, ale także bezprawność działania sprawcy i jego winę.

 

Zgodnie z art. 6 Kodeksu cywilnego „ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z faktu tego wywodzi skutki prawne”. Musi Pani zatem udowodnić, że kierowca naruszył jakąś normę prawną wynikającą np. z Kodeksu drogowego. Konieczne jest także wykazanie winy sprawcy.

 

Winę przyjmuje się wtedy, gdy możemy sprawcy postawić zarzut, że jego decyzja była naganna w danej sytuacji.

 

Fakt, że sprawca kierował samochodem w chwili wypadku, nie jest wystarczający dla przypisania mu odpowiedzialności za powstałą szkodę. Jeżeli kierowca nie naruszył zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym, to nie będzie odpowiadał za powstałą szkodę. Tym bardziej, że z przedstawionej sytuacji nie wynika, czy wypadek był spowodowany niezachowaniem ostrożności przez kierowcę, czy też innymi okolicznościami.

 

Wtedy co do zasady obowiązywałby 3-letni okres przedawnienia.

 

Zgodnie z art. 4421 § 1 Kodeksu cywilnego „roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym ulega przedawnieniu z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Jednakże termin ten nie może być dłuższy niż dziesięć lat od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie wywołujące szkodę”.

 

Jeżeli więc nie uda się Pani przekonać sądu, że działanie kierowcy miało charakter deliktu, to może się okazać, że jego odpowiedzialność (kontraktowa) uległa przedawnieniu, a sąd oddali powództwo.

 

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj i zapytaj prawnika >>

 

Komentarze (0):

Uwaga!
Szanowni Państwo!
Nasi prawnicy nie odpowiadają na pytania zadawane w formie komentarza pod tekstem. Jeśli chcą Państwo powierzyć swój problem naszym prawnikom, prosimy kliknąć tutaj >>

  • 8 - sześć =
.
Porad przez Internet udzielają
prawnicy z dużym doświadczeniem:
Prawnicy

Zapytaj prawnika

Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Wycenę wyślemy do 1 godziny
Szukamy ambitnego prawnika »

porady spadkowe

porady budowlane

porady prawnika odpowiedziprawne.pl

ozdobne poduszki Hampton