Mamy 11 676 opinii naszych Klientów
Zadaj pytanie » Zadaj pytanie »

Indywidualne Porady Prawne

Masz podobny problem?
Opisz nam go i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Ustalenie miejsca zamieszkania dziecka

Autor: Janusz Polanowski • Opublikowane: 30.10.2012

Jestem po rozwodzie, mamy córkę (11 lat). Była żona z dzieckiem zamieszkała w altanie w ogródku działkowym należącym do jej konkubenta. Córka woli spędzać czas u mnie, ma swój pokój (jesteśmy właścicielami mieszkania własnościowego z ex żoną). Tymczasem matka grozi jej, że nas rozłączy, jeśli dziecko będzie się ze mną kontaktować. Matka została prawną opiekunką córki po rozwodzie, grozi mi ograniczeniem praw. Czy mam szanse na ustalenie miejsca zamieszkania dziecka przy mnie, ojcu? Co robić, jak walczyć o dobro córki (martwię się o warunki w tej altance)?


Masz podobny problem? Kliknij tutaj i zadaj pytanie.

Na tak zwany pierwszy rzut oka mogłoby się nawet wydawać, że prawne aspekty sprawy są (dość) proste, choć Pan z zupełnie zrozumiałych powodów uważa tę sprawę za problem. Gdyby Pan przedstawił informacje o sytuacji Państwa córki (mieszkanie, konkubinat jej matki, problemy w porozumieniu między rodzicami), to z uwagi na same przepisy Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego (w skrócie K.r.io.) zapewne proponowałbym Panu skorzystanie ze „strategii ofensywnej”. Jednak Pan w przedstawionym opisie stanu faktycznego napisał: „jesteśmy właścicielami mieszkania własnościowego z ex żoną”. Dlatego proponuję spokojne opracowanie planu i koncentrowanie się na dowodach.

 

Powyższe zastrzeżenie może być nawet zbyt ostrożne. Jeżeli Pan ma (miałby) możliwość zorganizowania „planu awaryjnego”, zwłaszcza na wypadek domagania się przez Pańską byłą żonę zniesienia współwłasności. Czy miałby Pan, np. w przypadku sprzedania wspólnego mieszkania, możliwość zapewnienia dziecku warunków życiowych (nie tylko samo mieszkanie, ale również lokalizacja) lepszych od możliwych do zapewnienia przez matkę dziewczynki? Na to pytanie powinien Pan sobie, i to bardzo sumiennie, odpowiedzieć przed wyborem sposobu postępowania, a zwłaszcza przed wystąpieniem na drogę prawną, np. przed skierowaniem określonego wniosku do sadu rodzinnego i opiekuńczego (czyli do wydziału sądu rejonowego).

 

Przyznam, że nie do końca rozumiem, jak matka dziewczynki mogła się stać jej „opiekunem prawnym” po Państwa rozwodzie. Prawu właściwa jest precyzja i dlatego w tej odpowiedzi akcentuję zagadnienia terminologiczne – precyzja może się Panu przydać w podejmowaniu kroków prawnych. Rodzice (jako rodzice) sprawują, co do zasady, władzę rodzicielską nad dzieckiem (art. 92 K.r.io.). Kresem przysługiwania władzy rodzicielskiej jest osiągnięcie pełnoletności przez dziecko (art. 10 Kodeksu cywilnego (skrótowo), ponieważ wtedy dziecko przestaje być dzieckiem w sensie prawnym (zwłaszcza w rozumieniu przepisów K.r.io.). Jeżeli przysługuje Panu władza rodzicielska, to nadal jest Pan przedstawicielem ustawowym swego dziecka (art. 98 K.r.io. w związku z art. 10 i następnymi Kodeksu cywilnego). Zapewne – choć rozwód orzeczono bez określania winy małżonków – trudno było osiągnąć daleko idące porozumienie w zakresie sprawowania władzy rodzicielskiej (co jest możliwe na podstawie nowszego brzmienia artykułu 58 K.r.io.). Wobec tego sąd, co jest zrozumiałe w przypadku rodziców dziecka „żyjących w rozłączeniu” (art. 107 K.r.io.), orzekł (zapewne w wyroku rozwodowym) o sprawowaniu władzy rodzicielskiej nad Państwa córką. To ograniczenie władzy rodzicielskiej – jeżeli sprowadza się ono do zamieszkiwania córki z matką – należy stanowczo odróżnić od ograniczenia władzy rodzicielskiej, a zwłaszcza od jej odebrania (art. 111 K.r.io.).

 

Wobec powyższego lekceważenie prawnego obowiązku uzgadniania z Panem ważniejszych dla Państwa dziecka decyzji może (mogłoby) być nawet uznane za przejaw lekceważenia kompetencji sądu do rozstrzygania w sytuacjach spornych, bowiem uprawnienie rodzica do samodzielnego wykonywania władzy rodzicielskiej należy odróżnić od samowoli decyzyjnej w istotnych dla dziecka sprawach (art. 97 K.r.io.).

 

Pan napisał również o zachowaniu matki dziewczynki, która: „grozi córce, że ograniczy Panu kontakt z córką”. Kontakty dziecka z rodzicem mogą być nawet niezależne od przysługiwania władzy rodzicielskiej danemu rodzicowi (art. 113 i następne K.r.io.). Być może jakieś postępowanie prawne pomogłoby matce dziecka – używając kolokwializmu – „w zejściu na ziemię”, ale proponuję unikać używania tego określenia przy swej córce.

 

W dotyczących dziecka (dzieci) sprawach (także w kwestii ustalenia miejsca zamieszkania) – zwłaszcza w przypadku sporów sądowych – bardzo duże znaczenie ma prawna zasada dobra dziecka, która jest jedną z najważniejszych zasad K.r.io.. Nie tylko rodzice, ale również sądy mają obowiązek kierować się tą zasadą, decydując o sprawach dziecka. Jeżeli (gdy) sprawa trafi na drogę sądową, to Pan – najlepiej na piśmie (pismo zostaje w aktach, a wypowiedzi ustne mogą nie zostać dobrze zaprotokółowane – powinien przedstawiać rozsądną i udokumentowaną argumentację. W tej argumentacji warto byłoby odwoływać się do dobra dziecka.

 

Od strony faktów – jeżeli Pańskiej córce nie dzieje się oczywista krzywda – można zapewne przyjąć, że kilka następnych miesięcy byłaby ona w stanie znośnie wytrzymać z matką i jej konkubentem w ramach „przedłużonego biwaku”.

 

W istotnych dla Państwa dziecka sprawach decyzje powinny zapadać po uzgodnieniu między rodzicami, a w przypadku braku porozumienia decyduje sąd (art. 97 K.r.io.). Proszę zebrać dowody na okoliczność zlekceważenia tego prawnego wymogu; podobnie na inne okoliczności (np. porównanie warunków mieszkaniowych, zachowanie określonych osób, zwłaszcza względem dziecka – to ważne przy ustalaniu miejsca zamieszkania). To są przykładowe rodzaje faktów, na które Pan powinien zwrócić uwagę, zwłaszcza z powodu prawnego obowiązku udowodnienia okoliczności (faktów), z których wywodzi się skutki prawne (art. 232 Kodeksu postępowania cywilnego, art. 6 Kodeksu cywilnego). Bez zadbania o stronę dowodową postępowanie dowodowe (art. 227-315 Kodeksu postępowania cywilnego) – zwłaszcza w „Pańskim wykonaniu” może wypaść słabo. A jeśli się czegoś nie wykaże lub zaniedba wykazanie, sąd ma prawo przyznać rację drugiej stronie (innym uczestnikom) postępowania sądowego (art. 230 Kodeksu postępowania cywilnego). Jestem pewien, że już Pan jest przekonany o wadze dowodów, a samo ich zebranie, uporządkowanie i opisanie (np. w projektach pism) może wymagać czasu.

 

Pańska córka wkrótce (jako trzynastolatka) uzyska ograniczoną zdolność do czynności prawnych (art. 15 Kodeksu cywilnego). Ponadto w wraz z upływem czasu wzrasta zasadność pytania (przez rodziców, jak również przez sąd) córki o jej zdanie w ważnych dla nie sprawach, w tym w kwestii ustalenia miejsca zamieszkania. Art. 95 § 4 K.r.io. stanowi: „rodzice przed powzięciem decyzji w ważniejszych sprawach dotyczących osoby  lub majątku dziecka powinni je wysłuchać, jeżeli rozwój umysłowy, stan zdrowia i stopień dojrzałości dziecka na to pozwala, oraz uwzględnić w miarę możliwości jego rozsądne życzenia”. Upływ czasu może również z tego powodu mieć korzystne skutki.

 

Pan może zapytać w szkole (np. wychowawcę lub pedagoga szkolnego), czy zmiana warunków bytowania Pańskiej córki wpłynęła na jej postępy i zachowanie w warunkach szkolnych. Zdobyłby Pan wiedzę oraz ewentualnych świadków – zwłaszcza na okoliczność Pańskiego zainteresowania sprawami dziecka (oraz ewentualnie na inne okoliczności).

 

Ucieczka Państwa córki do Pana mogłaby mieć dla Pana negatywne następstwa. Gdyby sytuacja stawała się trudna, to proponuję objaśnić córce, że w sytuacjach trudnych może szukać pomocy w szkole (pedagog szkolny, wychowawca, dyrekcja), na policji lub w sądzie (warto pokazać dziecku, gdzie te instytucje się mieszczą). Jak zareagowałaby matka dziewczynki na samowolne przeprowadzenie się córki do Pana? A jak by zareagowała, gdyby Pańska córka poszła do sądu (w większym mieście) lub na policję i poprosiła o pomoc?

 

Roszczenie o zniesienie współwłasności (art. 210 i następne Kodeksu cywilnego w związku z art. 617 i następnymi Kodeksu postępowania cywilnego) jest uprawnieniem każdego ze współwłaścicieli i roszczenie to nie podlega przedawnieniu (art. 221 Kodeksu cywilnego). Jakie skutki mogłoby mieć takie roszczenie współwłaścicielki? Gdyby ona sama wystąpiła o zniesienie współwłasności, to jeszcze mógłby Pan próbować się bronić za pomocą zasad współżycia społecznego (art. 5 Kodeksu cywilnego) – zarzucając, że roszczenie matki dziecka jest nadużyciem prawa podmiotowego, gdyż zmierza do uniemożliwienia Panu zapewnienia przez Pana dziecku warunków lepszych, niż jest w stanie zapewnić jego matka (nawet wraz ze swym aktualnym konkubentem). Ale przecież matka dziecka mogłaby sprzedać swe udziały we współwłasności (art. 198 Kodeksu cywilnego) – zwłaszcza jeżeli są to udziały ułamkowe (a nie pozostałość wspólności majątkowej małżeńskiej). Przeciwko innemu (niż matka dziecka) współwłaścicielowi zapewne trudniej byłoby się bronić, nawet z powołaniem się na art. 5 Kodeksu cywilnego.

 

Proszę pamiętać również o tym, że jest sporo możliwości zawierania uzgodnień ugodowych (art. 917 i art. 918 Kodeksu cywilnego, art. 1831-186 Kodeksu postępowania cywilnego), co jest przewidziane również w sprawach dotyczących rodziców i dzieci (art. 5702 Kodeksu postępowania cywilnego).

 

Jestem przekonany, że zwróciłem Pańską uwagę na ważne zagadnienia, a zwłaszcza na potencjalne niebezpieczeństwa, które mogłyby się wiązać z realizowaniem pochopnych decyzji.

 

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj i zapytaj prawnika >>

 

Komentarze (0):

Uwaga!
Szanowni Państwo!
Nasi prawnicy nie odpowiadają na pytania zadawane w formie komentarza pod tekstem. Jeśli chcą Państwo powierzyć swój problem naszym prawnikom, prosimy kliknąć tutaj >>

  • cztery - 4 =

»Podobne materiały

Złożenie pozwu o alimenty, gdy ojciec dziecka mieszka za granicą

Z dawnego związku (nie byliśmy z partnerem małżeństwem) mam 14-letniego syna. Jego ojciec uznał go za swoje dziecko dopiero w 2002 roku. Wtedy też zawarliśmy pisemną umowę, że będzie przekazywał mi ustaloną kwotę pieniędzy na opiekę nad synem. Robił to jednak nieregularnie, później zupełnie zaniecha

 

Zakaz odbioru dziecka z przedszkola przez babcię

Rodzice się rozwodzą. Tytułem zabezpieczenia miejsce pobytu dziecka sąd ustalił przy ojcu. Na pierwszej rozprawie rozwodowej strony zgodziły się, że do czasu ostatecznego orzeczenia sądu opiekę nad dzieckiem rodzice sprawują naprzemiennie (matka 3 dni w tygodniu, ojciec – 4). Matka cofnęła upo

 

Zgoda na wyjazd dziecka z Włoch

Mieszkam we Włoszech od kilku lat, tu urodziłam dziecko ze związku z Włochem. Chciałabym wrócić z nim do Polski, ale prawo włoskie nie pozwala mi na wyjazd, ponieważ ojcem dziecka jest Włoch. Jak jest w prawie polskim? Dodam, że dziecko ma podwójne obywatelstwo.

 

Zabezpieczenie przed długami ojca z którym nie utrzymuję kontaktu

Mój ojciec porzucił mnie i moją mamę, gdy miałam rok i założył swoją rodzinę, ma trójkę dzieci. Na akcie chrztu uznał mnie za swoją córkę, ale nigdy nie utrzymywał ze mną kontaktu, nie byli również małżeństwem z moją mamą. Przez długi czas nie płacił w ogóle alimentów lub płacił ich część, ma wobec

 

Wniosek jednego rodzica o ubezwłasnowolnienie dziecka

Czy jeden rodzic może wnioskować o ubezwłasnowolnienie częściowe pełnoletniego dziecka (upośledzonego w znacznym stopniu – posiadam jednak tylko kopię orzeczenia), jeśli ma utrudniony kontakt z małżonkiem?

 

Rejestracja dziecka po zaprzeczeniu ojcostwa

Sprawa w sądzie zakończyła się zaprzeczeniem ojcostwa mojego męża w stosunku do dziecka. Obecnie odbieram wyrok i muszę zarejestrować córkę. Chciałabym, aby córka miała moje nazwisko (nie zmieniałam nazwiska panieńskiego po ślubie). Ojcostwo nie jest ustalone, biologiczny ojciec chce uznać dziecko,

 

Wezwanie do ustalenia danych uczestników postępowania spadkowego

Mój zmarły wuj uczynił mnie jedynym spadkobiercą. Sąd w wezwaniu na sprawę zażądał danych osobowych i adresów członków rodziny bliższej i dalszej. Nie posiadam tak dokładnych informacji, czy mam obowiązek zdobyć dane dalszych krewnych?

 

Jak ustalić adres zamieszkania spadkobierców

Niedawno zmarła siostra mojej mamy, czyli moja ciocia. Ciocia zostawiła testament, w którym powołała wyłącznie mnie do spadku, na który składa się właściwie tylko małe mieszkanie. Ciocia miała pięcioro rodzeństwa, z którego żyje tylko moja mama. Nie żyją także rodzice cioci, czyli moi dziadkowie. W

 

Porad przez Internet udzielają
prawnicy z dużym doświadczeniem:
Prawnicy

Zapytaj prawnika

Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Wycenę wyślemy do 1 godziny
Szukamy ambitnego prawnika »