Mamy 11 498 opinii naszych Klientów
Zadaj pytanie » Zadaj pytanie »

Indywidualne Porady Prawne

Masz podobny problem?
Opisz nam go i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Ubezwłasnowolnienie osoby bezdomnej

Autor: Janusz Polanowski • Opublikowane: 17.05.2015

Kilka tygodni temu okazało się, że brat męża leży w szpitalu, jest w śpiączce. Do tamtej pory był osobą bezdomną, nie kontaktował się z rodziną. Teraz opieka społeczna wymaga od nas ustanowienia opiekuna prawnego. Mówią, że trzeba wnieść o ubezwłasnowolnienie. Co się stanie, jeśli państwo nie zapewni mu miejsca w domu pomocy? Czy opiekun prawny musi zapewnić mu lokal mieszkalny? Czy opiekunem prawnym nie może być pracownik opieki społecznej? Nikt z najbliższej rodziny męża nie chce się nim zająć. Czy prawo nakłada na krewnych obowiązek zaopiekowania się taką osobą, na kogo konkretnie ten obowiązek spada?


Masz podobny problem? Kliknij tutaj i zadaj pytanie.

Opiekun albo kurator (z uwagi na samą tę funkcję) nie musi zapewniać (swoim kosztem) określonych świadczeń na rzecz swego podopiecznego. Gdyby było inaczej, to występujący w takich rolach pracownicy domów opieki społecznej musieliby brać do swych miejsc zamieszkania określonych podopiecznych – co byłoby dość niezwykłe. W tym przypadku chodzi jednak o relacje rodzinne (zwłaszcza dotyczące pokrewieństwa), więc w odpowiedzi sporo uwagi poświęcam prawnemu obowiązkowi alimentacyjnemu.

 

Trudno jest zmusić człowieka (zwłaszcza dorosłego) do zajmowania się (zwłaszcza sensownego) sprawami innej osoby. Prawodawca zna tę prawidłowość. Organy władzy publicznej – a zwłaszcza samorządu terytorialnego (do którego należy bardzo wiele zadań z zakresu pomocy społecznej) – mają inne zadania niż wyręczanie rodzin potrzebujących pomocy w wywiązywaniu się z obowiązku alimentacyjnego. Jeśli osoby z rodziny Pani szwagra (zwłaszcza jego dzieci lub rodzeństwo) odmówią zajmowania się nim, to – proszę zaufać literze prawa – są rozwiązania prawne, przy pomocy których organy administracji publicznej z zakresu opieki społecznej lub dyrektor domu opieki społecznej (do którego trafiłby chory) będą w stanie dochodzić na drodze sądowej świadczeń na rzecz tego człowieka. Rodzina chorego – zwłaszcza jego dzieci, a w następnej kolejności rodzeństwo – stoją przed podstawowym wyborem: albo postarać się załatwić jakieś sprawy (np. rentę albo emeryturę) dla swego krewnego, albo płacić alimenty; oczywiście, można bronić się przed roszczeniami alimentacyjnymi.

 

Podstawowe znaczenie ma treść artykułu 128 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego (K.r.o.): „Obowiązek dostarczania środków utrzymania, a w miarę potrzeby także środków wychowania (obowiązek alimentacyjny) obciąża krewnych w linii prostej oraz rodzeństwo”. Chodzi o potencjalny obowiązek alimentacyjny (niejako „teoretyczny”). Realny obowiązek alimentacyjny występuje między zindywidualizowanymi osobami w konkretnych realiach oraz jest doprecyzowany dokumentem oficjalnym (zazwyczaj orzeczeniem sądowym lub zatwierdzoną przez sąd ugodą). Podkreślenia wymaga to, że realny obowiązek alimentacyjny wiąże się z kompetencjami sądów – sądów, a nie organów administracji publicznej.

 

Administracja (np. kierownik ośrodka pomocy społecznej lub dyrektor domu pomocy społecznej) może pozywać o alimenty (na rzecz określonej osoby), ale nie może sama orzekać o realnym obowiązku alimentacyjnym (w tym o wysokości alimentów od określonych osób). Różne zagadnienia z zakresu opieki społecznej uregulowano przede wszystkim w ustawie z dnia 12 marca 2004 r. o pomocy społecznej; warto się z nią zapoznać. W Kodeksie rodzinnym i opiekuńczym chodzi w głównej mierze o przepisy dotyczące: obowiązku alimentacyjnego (od art. 128 do 1441) oraz sprawowania opieki (od art. 145 do niemalże końca kodeksu). Rozwój sytuacji wskaże, które przepisy ustawy o pomocy społecznej okażą się szczególnie ważne – w tej odpowiedzi sygnalizuję niektóre.

 

Wypada zacytować przepisy o dochodzeniu alimentów przez podmioty występujące w sektorze opieki społecznej. Artykuł 110 ust. 5 ustawy o pomocy społecznej stanowi: „Kierownik ośrodka pomocy społecznej może wytaczać na rzecz obywateli powództwa o roszczenia alimentacyjne. W postępowaniu przed sądem stosuje się odpowiednio przepisy o udziale prokuratora w postępowaniu cywilnym”. Przejdźmy do treści artykułu 112 ustęp 3 tejże ustawy: „Kierownik powiatowego centrum pomocy rodzinie może wytaczać na rzecz obywateli powództwa o roszczenia alimentacyjne. W postępowaniu przed sądem stosuje się odpowiednio przepisy o udziale prokuratora w postępowaniu cywilnym”. Proszę zwrócić uwagę również na prawne uregulowanie zagadnienia odpłatności za pobyt w domu pomocy społecznej, zwłaszcza na brzmienie artykułu 61 ustawy o pomocy społecznej:

 

„1. Obowiązani do wnoszenia opłaty za pobyt w domu pomocy społecznej są w kolejności:

1) mieszkaniec domu, a w przypadku osób małoletnich przedstawiciel ustawowy z dochodów dziecka,

2) małżonek, zstępni przed wstępnymi,

3) gmina, z której osoba została skierowana do domu pomocy społecznej

– przy czym osoby i gmina określone w pkt 2 i 3 nie mają obowiązku wnoszenia opłat, jeżeli mieszkaniec domu ponosi pełną odpłatność.

2. Opłatę za pobyt w domu pomocy społecznej wnoszą:

1) mieszkaniec domu, nie więcej jednak niż 70% swojego dochodu, a w przypadku osób małoletnich przedstawiciel ustawowy z dochodów dziecka, nie więcej niż 70% tego dochodu;

2) małżonek, zstępni przed wstępnymi – zgodnie z umową zawartą w trybie art. 103 ust. 2:

a) w przypadku osoby samotnie gospodarującej, jeżeli dochód jest wyższy niż 300% kryterium dochodowego osoby samotnie gospodarującej, jednak kwota dochodu pozostająca po wniesieniu opłaty nie może być niższa niż 300% tego kryterium,

b) w przypadku osoby w rodzinie, jeżeli posiadany dochód na osobę jest wyższy niż 300% kryterium dochodowego na osobę w rodzinie, z tym że kwota dochodu pozostająca po wniesieniu opłaty nie może być niższa niż 300% kryterium dochodowego na osobę w rodzinie;

3) gmina, z której osoba została skierowana do domu pomocy społecznej – w wysokości różnicy między średnim kosztem utrzymania w domu pomocy społecznej a opłatami wnoszonymi przez osoby, o których mowa w pkt 1 i 2.

2a. Opłatę za pobyt w domu pomocy społecznej mogą wnosić osoby niewymienione w ust. 2.

2b. W przypadku, o którym mowa w ust. 2a, gmina wnosi opłatę w wysokości różnicy między średnim kosztem utrzymania w domu pomocy społecznej a opłatami wnoszonymi przez osoby, o których mowa w ust. 1 pkt 1 i 2 oraz ust. 2a.

2c. W przypadku, o którym mowa w ust. 2a, art. 103 ust. 2 stosuje się odpowiednio.

3. W przypadku niewywiązywania się osób, o których mowa w ust. 2 pkt 1 i 2 oraz ust. 2a, z obowiązku opłaty za pobyt w domu pomocy społecznej opłaty te zastępczo wnosi gmina, z której osoba została skierowana do domu pomocy społecznej. Gminie przysługuje prawo dochodzenia zwrotu poniesionych na ten cel wydatków.

4. Dochód mieszkańca domu podejmującego pracę ze wskazań terapeutyczno-rehabilitacyjnych lub uczestniczącego w warsztatach terapii zajęciowej, stanowiący podstawę naliczania opłaty, zmniejsza się o 50% kwoty otrzymywanej z tytułu wynagrodzenia za tę pracę lub o kwotę odpowiadającą wysokości kieszonkowego wypłacanego z tytułu uczestnictwa w tych warsztatach.”

 

Warto odwołać się również do przepisów Kodeksu cywilnego (K.c.). Pani szwagier zapewne ma pełną zdolność do czynności prawnych (art. 10 K.c.), ale brak kontaktu między nim a krewnymi mógł spowodować, że rodzinie coś ważnego „umknęło”. Przykładową ważną okolicznością mogło być ubezwłasnowolnienie. Proponuję sprawdzić, czy chory został wcześniej ubezwłasnowolniony. Jeżeli go ubezwłasnowolniono, to może mieć opiekuna (w przypadku ubezwłasnowolnienia całkowitego, art. 13 K.c.) albo kuratora (w przypadku ubezwłasnowolnienia częściowego, art. 16 K.c.) – gdyby tak było, to szczególnie nurtująca Panią sprawa byłaby załatwiona (być może wystarczyłoby skontaktować się z właściwą osobą). Sprawdzenia (co do ubezwłasnowolnienia) można dokonać w sądach okręgowych, do których właściwości należy prowadzenie (w pierwszej instancji) postępowania z wniosku o ubezwłasnowolnienie (art. 544 i następne K.c.). Sprawdzenie, np. przez wysłanie faksu, w sądach okręgowych zapewne byłoby łatwiejsze od sprawdzania w wydziałach opiekuńczych sądów rejonowych (nadzorujących zajmowanie się sprawami osób ubezwłasnowolnionych). Być może Pani szwagier był notowany (np. spisywany) przez policjantów – prośba o dane z policyjnych baz danych może przyczynić się do ustalenia ważnych okoliczności.

 

Sporo zagadnień może załatwić – przynajmniej częściowo „opieka społeczna”; ktoś z pracowników domu opieki społecznej mógłby być opiekunem (albo kuratorem) Pani szwagra – tak bywa w praktyce. Proszę jednak zwrócić uwagę na to, że obcy ludzie (jak często bywa) „idą po najmniejszej linii oporu”. Urzędnicy wytoczą powództwo o alimenty, a potencjalnie zobowiązani do alimentacji będą mogli się bronić – czy to akcentując zagadnienia merytoryczne, czy też wskazując na innych (również) zobowiązanych do alimentowania na rzecz chorego. Wątpić należy w to, by ktokolwiek obcy (urzędnik lub pracownik domu pomocy społecznej) podjął wysiłek ponad podstawowy zakres swych obowiązków. Mam na uwadze przede wszystkim ustalenie sytuacji osobistej (np. stan małżeński lub posiadanie dzieci), ustalenie sytuacji majątkowej (niekiedy bezdomni mają coś na własność, ale ktoś inny „zajmuje się” ich majątkiem), ustalenie prawa do świadczeń z ubezpieczeń społecznych (np. prawa do renty albo emerytury). Osoba urzędowa (zwłaszcza z „pomocy społecznej”) zazwyczaj stwierdza brak pieniędzy i szuka najprostszych rozwiązań (za większy wysiłek rzadko bywa wynagradzana dodatkowo).

 

Różne są sposoby „chodzenia na skróty”. Ludzie (nie tylko w kontaktach z „opieką społeczną”) bywają poproszeni o „wypełnienie czegoś” lub o „podpisanie czegoś”, a potem się okazuje, że „coś” przez nich podpisane to zobowiązanie do ponoszenia kosztów pobytu innej osoby w domu pomocy społecznej lub zobowiązanie do łożenia na daną osobę (coś w rodzaju dobrowolnych alimentów). Zachęcam do dokładnego czytania dokumentów przed podpisaniem – nie tylko w odnośnych okolicznościach.

 

Pani mąż może być realnie zobowiązany do alimentowania na rzecz swojego brata – wraz ze swym rodzeństwem (co należy podkreślać, gdyby żądania kierowano tylko do Pani męża) – ale nie musi. Warto sprawdzić różne dotyczące Pani szwagra okoliczności. Pozostawanie przez niego w związku małżeńskim może się wiązać z obowiązkami żony (zwłaszcza: art. 27 i 28 K.r.o.). Również w przypadku orzeczenia separacji albo rozwodu była żona mogłaby być zobowiązana do płacenia tak zwanych alimentów (szczególnie art. 60 K.r.o.) na rzecz chorego – zwłaszcza w przypadku jej winy za rozkład pożycia małżeńskiego. Również dzieci szwagra mogłyby być zobowiązane do alimentacji na jego rzecz. Przynajmniej należy to ustalić, a ustalenie takich okoliczności bywa trudne, jeśli brakuje odpowiedniego tytułu prawnego (np. statusu kuratora). Ustalenie, że chory ma przynajmniej jedno dziecko, zapewne bardzo zmniejszyłoby prawdopodobieństwo płacenia przez Pani męża alimentów na rzecz brata.

 

Postępowanie w sprawie o ubezwłasnowolnienie (art. 544 i następne K.p.c.) jest złożone i dość długotrwałe – chociażby z uwagi na potrzebę przeprowadzenia dowodów z opinii specjalistycznych. Ponadto stan Pani szwagra może być ciężki w aspekcie somatycznym, a nie psychiatrycznym. Dlatego proponuję skonsultować z lekarzem celowość wnioskowania o ubezwłasnowolnienie chorego. Być może wystarczyłoby zawnioskowanie (do sądu rejonowego) o ustanowienie dla niego kuratora na podstawie artykułu 183 K.r.o., który brzmi:

 

„§ 1. Dla osoby niepełnosprawnej ustanawia się kuratora, jeżeli osoba ta potrzebuje pomocy do prowadzenia wszelkich spraw albo spraw określonego rodzaju lub do załatwienia poszczególnej sprawy. Zakres obowiązków i uprawnień kuratora określa sąd opiekuńczy.

§ 2. Kuratelę uchyla się na żądanie osoby niepełnosprawnej, dla której była ustanowiona.”

 

Status kuratora dla osoby niepełnosprawnej umożliwiłby załatwianie wielu spraw dla Pani szwagra, np. sprawdzenie ubezpieczenia zdrowotnego (co należy możliwie szybko wyjaśnić w Narodowym Funduszu Zdrowia oraz w „opiece społecznej”), sprawdzenie jego danych w aktach stanu cywilnego (małżeństwo, dzieci, separacja, rozwód, nieruchomości, rachunki i fundusze…), sprawdzenie (np. w ZUS lub w KRUS) szans na uzyskanie świadczeń z ubezpieczeń społecznych. Gdyby Pani mąż był w stanie oraz chciał pełnić rolę kuratora swego brata (jako osoby niepełnosprawnej), to miałby – korzystając z przysługującego mu statusu – szansę na poznanie sytuacji prawnej i majątkowej chorego. Odpowiednia wiedza ułatwiłaby podejmowanie racjonalnych decyzji, np. informowanie „opieki społecznej” o dzieciach Pani szwagra lub wytaczanie powództwo alimentacyjnych tymże dzieciom (w celu zabezpieczenie bytu ich ojca). Załatwienie świadczeń z ubezpieczeń społecznych (np. renty) mogłoby zarówno osłabić chęć dochodzenia przez „opiekę społeczną” alimentów na rzecz szwagra, jak również ułatwiałoby podjęcie decyzji o ewentualnym zapewnieniu mu mieszkania (niekiedy bywa to mniejszym problemem od „zorganizowania” pieniędzy). Pani mężowi (lub komuś innemu w roli kandydata na opiekuna albo kuratora chorego) proponuję zapoznanie się z przepisami o opiece (art. 145 i następne K.r.o.). Przepisy te wprost dotyczą opieki nad dzieckiem, ale stosuje się je również do zajmowania się sprawami osób pełnoletnich – ubezwłasnowolnionych lub niepełnosprawnych (bez ubezwłasnowolnienia). Chodzi o świadomość zadań, np. sprawozdawczych wobec sądu opiekuńczego (zazwyczaj wydziału sądu rejonowego), czekających kogoś, kto pełni określoną funkcję.

 

Proszę zastanowić się nad sposobem postępowania w tej sytuacji. Określony (możliwy do uniesienia) wysiłek mógłby przyczynić się do zmniejszenia niepokojów lub ryzyka innego rodzaju (np. zagrożenia alimentacją). Proponuję zastanowić się nad tym, czy Pani mąż (ewentualnie ktoś inny z rodziny) wolałby uzyskać wiedzę na temat sytuacji brata, czy też wolałby bronić się przeciwko ewentualnemu powództwu o alimenty. Sytuacja zarobkowa i majątkowa stron (chorego oraz osoby pozwanej o alimenty) ma bardzo duże znaczenie (art. 135 K.r.o.). Podobnie rzecz przedstawia się z obowiązkami pozwanego o alimenty – zwłaszcza rodzinnymi. Alimentacja ma służyć zabezpieczeniu osoby uprawnionej do alimentów, ale bez powodowania nędzy po stronie zobowiązanego do alimentacji. Brak kontaktów między Pani szwagrem a rodziną mógł wiązać się z jakimiś bardzo przykrymi okolicznościami przeszłymi – takie okoliczności mogłyby uzasadniać odwołanie się do zasad współżycia społecznego (art. 1441 K.r.o.) w obronie przed alimentami.

 

Sytuacja jest złożona i zapewne trudna również ze względów emocjonalnych (co zrozumiałe w relacjach rodzinnych). Proszę zastanowić się nad tym, czy zasadne byłoby unikanie zajmowania się sprawami szwagra – przecież w taki sposób można byłoby przekonać się o jego rzeczywistej sytuacji (osobistej i majątkowej). Powtarzam wcześniej wyrażone ostrzeżenie przed podpisywanie czegokolwiek bez dokładnego zapoznania się z treścią i (co oczywiste) przemyślenia następstw (wyrażenia zgody albo jej braku). Sprawy formalne – zarówno w „pomocy społecznej”, jak również w innych instytucjach (np. w sądzie) – należy załatwiać, dbając o formę pisemną (nawet w przypadku mogących budzić określone nadzieje ustaleń ustnych). Dobrze jest pisma składać (np. w biurze podawczym) za pokwitowanie przyjęcia lub wysyłać listami poleconymi (z opcją „za zwrotnym potwierdzeniem odbioru”). Przypominam również potrzebę sprawdzenia – ewentualnie również doprowadzenia do załatwienia (zapewne przez „opiekę społeczną”) ubezpieczenia zdrowotnego dla chorego. Lepiej o to zadbać, niż – nawet po upływie dłuższego czasu – odpowiadać za długi spadkowe, których częścią byłyby wysokie koszty szpitalnej opieki specjalistycznej.

 

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj i zapytaj prawnika >>

 

Komentarze (0):

Uwaga!
Szanowni Państwo!
Nasi prawnicy nie odpowiadają na pytania zadawane w formie komentarza pod tekstem. Jeśli chcą Państwo powierzyć swój problem naszym prawnikom, prosimy kliknąć tutaj >>

  • IV + osiem =

»Podobne materiały

Osoba samotna w śpiączce – co robić?

Moja ciotka (siostra mojej mamy), osoba samotna, od kilku dni leży w szpitalu w śpiączce, w bardzo ciężkim stanie. Opiekowałem się nią od dłuższego czasu, reszta rodziny (łącznie z moją mamą) uważa więc, że to wyłącznie ja jestem za nią odpowiedzialny. Tymczasem ja boję się, co się stanie, kied

 

Ubezwłasnowolnienie alkoholika

Mój ojciec jest alkoholikiem. Niedawno wyprowadził się z domu i zamieszkał z konkubiną, z którą urządzają libacje alkoholowe. Chciałabym mu pomóc, ale jest to bardzo trudne. Czy można skierować ojca na przymusowe leczenie? Czy można go ubezwłasnowolnić, choćby ze względu na to, że wykazuje on z

 

Umieszczenie osoby starej i chorej w DPS bez jego zgody

Sprawa dotyczy umieszczenia chorego w DPS bez jego zgody. Kilkanaście lat temu otrzymałam darowiznę od wujostwa, mieli oni w akcie notarialnym zapisane dożywotnie użytkowanie. Wuj zmarł, a od pewnego czasu ja mam poważny problem z ciocią. Ona jest osobą starszą, chora, między innymi ma głębokie otęp

 

Porad przez Internet udzielają
prawnicy z dużym doświadczeniem:
Prawnicy

Zapytaj prawnika

Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Wycenę wyślemy do 1 godziny
Szukamy ambitnego prawnika »