Mamy 11 279 opinii naszych Klientów
Zadaj pytanie » Zadaj pytanie »

Indywidualne Porady Prawne

Masz podobny problem?
Opisz nam go i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Towar uszkodzony, protokół szkody z opóźnieniem

Autor: Katarzyna Siwiec • Opublikowane: 09.06.2017

Trzy tygodnie temu dostarczono mi zakupioną lodówkę i od razu stwierdziłem, że jest uszkodzona. Niestety kurier nie miał przy sobie protokołu szkody, nie mogłem go więc od razu wypełnić. Obiecał mi go wysłać mailem. Dwa dni później otrzymałem protokół szkody, wypełniłem go i odesłałem go do kuriera, a następnie złożyłem pismo reklamacyjne do firmy. Firma odrzuciła reklamację, jak i odwołanie od odrzucenia reklamacji, posiłkując się tym, że protokół szkody nie został wysłany w dniu odbioru, a zgodnie z art. 548 K.c. – ryzyko uszkodzenia rzeczy przechodzi w momencie jej wydania na konsumenta. Lodówka była uszkodzona już w momencie odbioru. Co mogę w takiej sytuacji zrobić?


Masz podobny problem? Kliknij tutaj i zadaj pytanie.

Zacznijmy może od wyjaśnienia roszczeń względem przewoźnika w przypadku uszkodzenia przesyłki podczas przewozu. Otóż generalną regułą jest, że przyjęcie przesyłki bez zastrzeżeń powoduje wygaśnięcie roszczeń z tytułu uszkodzenia przesyłki (art. 76 Prawa przewozowego), aczkolwiek jest wyjątek, a mianowicie nie dotyczy to przypadku, gdy szkodę niedającą się z zewnątrz zauważyć uprawniony stwierdził po przyjęciu przesyłki i w terminie 7 dni zażądał ustalenia jej stanu oraz udowodnił, że szkoda powstała w czasie między przyjęciem przesyłki do przewozu a jej wydaniem.

 

Jeśli zatem widział Pan uszkodzenie przesyłki już w chwili jej odbioru, obowiązkiem Pana było zgłoszenie uszkodzeń. Jak wynika z relacji, tak Pan chciał zrobić, tylko kurier nie miał przy sobie protokołu szkody. Nie chcę pisać, że należało w tym momencie odmówić przyjęcia przesyłki, ale byłoby to najlepsze wyjście z sytuacji.

 

Gdyby opakowanie lodówki było nieuszkodzone, a więc nie można było zauważyć tego z zewnątrz, że lodówka jest uszkodzona, to miałby Pan 7 dni na zażądanie ustalenia stanu przesyłki. O wszystkim tym mówi przepis art. 74 Prawa przewozowego, który cytuję:

 

„Art. 74. 1. Jeżeli przed wydaniem przesyłki okaże się, że doznała ona ubytku lub uszkodzenia, przewoźnik ustala niezwłocznie protokolarnie stan przesyłki oraz okoliczności powstania szkody. Przewoźnik wykonuje te czynności także na żądanie uprawnionego, jeżeli twierdzi on, że przesyłka jest naruszona.

2. Ustalenia protokolarne powinny być dokonane w obecności uprawnionego, a jeżeli wezwanie go nie jest możliwe albo nie zgłosi się on w wyznaczonym terminie, przewoźnik dokonuje ustaleń w obecności osób zaproszonych przez siebie do tej czynności.

3. Jeżeli po wydaniu przesyłki ujawniono ubytek lub uszkodzenie niedające się z zewnątrz zauważyć przy odbiorze, przewoźnik ustala stan przesyłki na żądanie uprawnionego zgłoszone niezwłocznie po ujawnieniu szkody, nie później jednak niż w ciągu 7 dni od dnia odbioru przesyłki.”

 

Z kolei art. 76 Prawa przewozowego stanowi, iż przyjęcie przesyłki przez uprawnionego bez zastrzeżeń powoduje wygaśnięcie roszczeń z tytułu ubytku lub uszkodzenia, chyba że:

 

„1) szkodę stwierdzono protokolarnie przed przyjęciem przesyłki przez uprawnionego;

2) zaniechano takiego stwierdzenia z winy przewoźnika;

3) ubytek lub uszkodzenie wynikło z winy umyślnej lub rażącego niedbalstwa przewoźnika;

4) szkodę niedającą się z zewnątrz zauważyć uprawniony stwierdził po przyjęciu przesyłki i w terminie 7 dni zażądał ustalenia jej stanu oraz udowodnił, że szkoda powstała w czasie między przyjęciem przesyłki do przewozu a jej wydaniem.”

 

Może Pan zatem powoływać się na fakt, że nie zgłosił Pan szkody w dniu odbioru, bo miało to miejsce z winy przewoźnika, tj. braku protokołu, ale proszę mieć na uwadze, że będzie to należało udowodnić.

 

Dodam jednak, z uwagi na treść art. 65.2 Prawa przewozowego, że przewoźnik nie ponosi odpowiedzialności, jeżeli uszkodzenie przesyłki powstało z przyczyn występujących po stronie nadawcy lub odbiorcy, niewywołanych winą przewoźnika, z właściwości towaru albo wskutek siły wyższej.

 

Ubocznie wskazuję – jeśli chodzi o roszczenie względem sprzedawcy – że art. 548 § 3 Kodeksu cywilnego stanowi, iż jeżeli rzecz sprzedana ma zostać przesłana przez sprzedawcę kupującemu będącemu konsumentem, niebezpieczeństwo przypadkowej utraty lub uszkodzenia rzeczy przechodzi na kupującego z chwilą jej wydania kupującemu. Za wydanie rzeczy uważa się jej powierzenie przez sprzedawcę przewoźnikowi, jeżeli sprzedawca nie miał wpływu na wybór przewoźnika przez kupującego. Postanowienia mniej korzystne dla kupującego są nieważne. Tak więc każdy przypadek samodzielnego wyboru przewoźnika przez sprzedawcę bez decyzyjnego udziału kupującego – konsumenta, bez względu na staranność dokonanego wyboru „przesuwa” chwilę wydania (a w efekcie przejścia niebezpieczeństwa) do chwili uzyskania nad nią władztwa przez kupującego.

 

Nie zmienia to postaci rzeczy, że niebezpieczeństwo to w umawianym przypadku przeszło na Pana, ponieważ odebrał Pan przesyłkę zawierającą lodówkę.

 

Moim zdaniem, w tej sytuacji sprzedawca jest wolny od odpowiedzialności za jej stan i jedyne co można zrobić, to próbować dochodzić odszkodowania od przewoźnika, choć też – muszę być szczera – wobec braku sporządzenie protokołu w chwili odbioru będzie to raczej skomplikowane.

 

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj i zapytaj prawnika >>

 

Komentarze (0):

Uwaga!
Szanowni Państwo!
Nasi prawnicy nie odpowiadają na pytania zadawane w formie komentarza pod tekstem. Jeśli chcą Państwo powierzyć swój problem naszym prawnikom, prosimy kliknąć tutaj >>

  • 2 minus IX =

»Podobne materiały

Odzyskanie pieniędzy za niewykonane zlecenie

W lutym zamówiłem w salonie sprzedaży glazurę. Jako wartość dodaną sprzedawca zaproponował sporządzenie projektu wykonania oraz dostawę. Zaakceptowałem warunki i wpłaciłem zaliczkę. W maju glazura miała być dostarczona (dopłaciłem resztę kwoty), jednak mimo wielokrotnego zmieniania terminu dostawy

 

Reklamacja nowego samochodu z salonu

Kupiłem nową Toyotę w salonie, ale auto ma uciążliwą usterkę techniczną. Mechanicy Toyoty nie dają sobie z nią rady. Gwarancja niestety określa wyraźnie: „Uprawnionemu do gwarancji nie przysługuje wymiana pojazdu na nowy, wolny od wad”. 1) Czy mogę żądać nowego samochodu z tytułu rękojmi

 

Porad przez Internet udzielają
prawnicy z dużym doświadczeniem:
Prawnicy

Zapytaj prawnika

Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Wycenę wyślemy do 1 godziny
wizytówka Szukamy ambitnego prawnika »