.
Mamy 12 290 opinii naszych Klientów
Zadaj pytanie » Zadaj pytanie »

Indywidualne Porady Prawne

Masz podobny problem?
Opisz nam go i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Sposób podziału majątku po rozwodzie

Autor: Katarzyna Nosal • Opublikowane: 20.12.2013

Jestem po rozwodzie. W tej chwili jesteśmy w trakcie podziału majątku. W czasie małżeństwa wybudowaliśmy dom, który jest warty 600 000 zł. Wzięliśmy kredyt w wysokości 200 000 zł. Spłacamy go oboje już od 20 lat. Dom chce przejąć moja była żona. Ile powinna mi spłacić – 200 000 zł czy 300 000 zł? Jeśli 200 000 zł, to czy mam prawo do zwrotu spłacanego przez 20 lat kredytu? Od pewnego czasu mieszkam w wynajętym mieszkaniu. Czy mogę żądać czynszu od byłej żony za to, że nie korzystam ze swojej własności? Mamy też wiele różnych innych wspólnych rzeczy. W jaki sposób sąd dokona ich podziału?


Masz podobny problem? Kliknij tutaj i zadaj pytanie.

Poniżej wyjaśniam Panu wątpliwości związane z tym, w jaki sposób sąd dokona podziału Państwa majątku po rozwodzie.

 

Postępowanie w sprawie o dział majątku wspólnego jest postępowaniem nieprocesowym. Zgodnie z art. 567 § 1 Kodeksu postępowania cywilnego (K.p.c.): „w postępowaniu o podział majątku wspólnego po ustaniu wspólności majątkowej między małżonkami sąd rozstrzyga także o żądaniu ustalenia nierównych udziałów małżonków w majątku wspólnym oraz o tym, jakie wydatki, nakłady i inne świadczenia z majątku wspólnego na rzecz majątku osobistego lub odwrotnie podlegają zwrotowi”. Według § 3 tego przepisu: „do postępowania o podział majątku wspólnego po ustaniu wspólności majątkowej między małżonkami, a zwłaszcza do odrębnego postępowania w sprawach wymienionych w paragrafie pierwszym, stosuje się odpowiednio przepisy o dziale spadku”.

 

W związku z tym na podstawie art. 684 K.p.c. w trakcie postępowania o podział majątku wspólnego sąd ustala skład tego majątku oraz jego wartość. W doktrynie i orzecznictwie uznaje się, że sąd – dążąc do zakończenia podziału majątku w jednym postępowaniu – powinien zwrócić uwagę małżonków na potrzebę wskazania całego majątku podlegającego podziałowi oraz że nie jest związany wnioskami małżonków, jeżeli z oświadczeń ich wyniknie, iż istnieje jeszcze inny majątek wspólny wymagający podziału. Przepis ten natomiast nie daje sądowi uprawnień do prowadzenia z urzędu dochodzeń, czy i jaki istnieje inny wspólny majątek. Tak między innymi stanowi postanowienie Sądu Najwyższego z 18 stycznia 1968 r. (III CR 97/67, LexPolonica nr 315541, OSNCP 1968, nr 10, poz. 169).

 

Przedmiotem podziału majątku wspólnego są w zasadzie tylko aktywa, natomiast zasadniczo podział taki nie obejmuje długów, a także aktywów należących wprawdzie wspólnie do małżonków, ale obok łączącego ich ustroju majątkowego. „Długów zaciągniętych przez oboje małżonków nie można rozliczać przy podziale wspólnego majątku, gdyż mimo takiego podziału dług nadal się utrzymuje. Przerzucenie długu tylko na jedno z małżonków godziłoby w prawa wierzycieli. Jeśli dług zaciągnięty przez jedno z małżonków w czasie trwania wspólności ustawowej został zużyty na majątek wspólny i spłacony w okresie pomiędzy ustaniem wspólności a podziałem majątku wspólnego, to tak spłacona należność przestaje być długiem i przekształca się w roszczenie o zwrot nakładów na rzecz tego małżonka, który dokonał zapłaty” – tak przedstawił sprawę Jacek Gudowski, autor komentarza do art. 567 K.p.c. ([w:] Kodeks postępowania cywilnego. Komentarz. Część pierwsza. Postępowanie rozpoznawcze. Część Druga. Postępowanie zabezpieczające, M. Jędrzejewska, P. Grzegorczyk, K. Weitz, T. Ereciński, J. Gudowski, LexisNexis, Warszawa 2012).

 

Mimo wyżej przedstawionych rozważań należy także przyjąć, że sądy mogą w tych sprawach wydawać postanowienia częściowe, a także mogą orzekać jedynie co do tej części majątku, który podzielić chcą małżonkowie.

 

Wspomniany przeze mnie Jacek Gudowski wyjaśnia to w następujący sposób: „Od postanowień częściowych w rozumieniu przepisów Kodeksu postępowania cywilnego trzeba odróżnić postanowienia w sprawie o podział majątku wspólnego między małżonkami ograniczony na podstawie art. 1038 k.c. w zw. z art. 46 k.r.o. – zgodnie z żądaniem wnioskodawcy – do części majątku wspólnego (por. uchw. SN z 22 września 1977 r., III CZP 72/77, LexPolonica nr 301213, OSNCP 1978, nr 4, poz. 65). Postanowienia takie, częściowe z punktu widzenia prawa materialnego, są jednak postanowieniami zupełnymi z punktu widzenia przepisów procesowych, albowiem rozstrzygają o całym żądaniu przedstawionym pod osąd w danej sprawie. Stanowisko to potwierdził Sąd Najwyższy w postanowieniu z 6 stycznia 2000 r., I CKN 283/99, LexPolonica nr 345198 (OSNC 2000, nr 7-8, poz. 132), przyjmując, że dział spadku obejmujący jego część (podział majątku wspólnego obejmujący jego część), orzeczony postanowieniem wydanym na podstawie art. 317 § 1 w zw. z art. 13 § 2, nie jest częściowym działem spadku (częściowym podziałem majątku wspólnego) w rozumieniu art. 1038 § 1 k.c. (w zw. z art. 46 k.r.o.)”.

 

Wspomniany przez autora komentarza art. 1038 K.c., dotyczący działu spadku, stanowi, że sądowy dział spadku powinien obejmować cały spadek. Jednakże z ważnych powodów może być ograniczony do części spadku. Umowny dział spadku może objąć cały spadek lub być ograniczony do części spadku.

 

Jak wynika z powyższego, to strony postępowania o dział (czy to spadku, czy majątku wspólnego) decydują, które składniki majątku wspólnego poddają pod dział formalny. W razie przeprowadzenia działu częściowego lub nieobjęcia działem wszystkich przedmiotów wchodzących w skład spadku w późniejszym terminie może dojść do kolejnych działów spadku. Nie jest wykluczone, że w skrajnym przypadku nastąpi kilka działów uzupełniających. Należy jednak pamiętać, że dział majątku obejmujący ruchomości nie musi przybierać określonej formy, nie wymaga tego bowiem żaden z przepisów. Strony mogą w formie umowy zawartej między sobą dokonać działu tych przedmiotów, które nie wymagają formalnego podziału. Jest to taka sama umowa, jak każda inna. Problem może powstać wówczas, gdy którakolwiek ze stron „zapomni” o podziale wcześniej dokonanym i zażąda podziału sądowego. Udowodnienie, że podział nastąpił zgodnie, może być utrudnione, stąd co do takich przedmiotów warto spisać umowę między sobą na piśmie.

 

Przenosząc powyższe na grunt Pańskiego pytania, należy wyjaśnić, że podziałowi podlegać będzie jedynie sama nieruchomość. Sąd nie będzie rozważał kwestii dalszego spłacania kredytu. Skoro nieruchomość jest warta 600 000 zł, to spłata na Pana rzecz, przy założeniu że obowiązują Państwa równe udziały w majątku wspólnym, powinna wynosić 300 000 zł.

 

Z chwilą uzyskania rozwodu powstała między Państwem rozdzielność majątkowa i wspólność małżeńska zamieniała się we współwłasność. W tym momencie każde z was ma swój własny majątek i udział we współwłasności.

 

Kredytu, jak wyżej napisałam, sąd zazwyczaj nie dzieli w postanowieniu o podziale majątku. Można jednak zawrzeć co do niego postanowienia w ugodzie sądowej zawieranej w sprawie o podział. W tej sytuacji osoba przejmująca majątek i umownie kredyt zobowiązuje się do spłacania w całości pozostałej części kredytu na nieruchomość, którą przejmuje, jednak część do spłaty pomniejszana jest o kwotę, jaką spłaci za drugiego z kredytobiorców (połowa pozostałego do spłaty kredytu). Nie ma Pan natomiast prawa do spłaty tej części kredytu, która była płacona przez ostatnie 20 lat, gdyż następowało to z majątku wspólnego i nie można potraktować tego (że na przykład spłacał Pan kredyt z własnego wynagrodzenia) jako nakładu z majątku osobistego.

 

Jeśli chodzi o pozostałe rzeczy, to oczywiście powinien Pan wskazać sądowi, że majątek wspólny małżonków obejmuje nie tylko nieruchomość, lecz także wymienione i wycenione przez Pana ruchomości, lokaty. Proszę też zaznaczyć, że wnosi Pan o objęcie ich postępowaniem o dział. Zazwyczaj, co było wyjaśnione na wstępie, sąd powinien objąć postępowaniem działowym cały majątek wspólny. Częściowe podziały dopuszczalne są wówczas, gdy strony tego oczekują.

 

Odnośnie do czynszu należy wskazać, że skoro po rozwodzie powstała między Państwem rozdzielność majątkowa, to nieruchomość stała się współwłasnością. Skoro tak, to każdy ze współwłaścicieli może czerpać pożytki i korzystać z rzeczy. Żona uniemożliwia Panu korzystanie z rzeczy, czym naraża Pana na koszty w postaci wynajmu. W mojej ocenie może Pan żądać połowy czynszu, jaki mógłby Pan uzyskać, wynajmując nieruchomość na wolnym rynku (żona czerpie pożytki z tego faktu, że korzysta z całości nieruchomości, gdyż w innej sytuacji musiałaby płacić za wynajem).

 

Podsumowując, trzeba stwierdzić, że należy się Panu połowa wartości nieruchomości, podziału ruchomości można dokonać w tym samym postępowaniu i ma Pan prawo złożyć taki wniosek, może Pan domagać się połowy czynszu, jaki uzyskałby Pan, gdyby wynajmował nieruchomość (lub całość czynszu, który uzyskałby Pan z wynajmu połowy).

 

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj i zapytaj prawnika >>

 

Komentarze (0):

Uwaga!
Szanowni Państwo!
Nasi prawnicy nie odpowiadają na pytania zadawane w formie komentarza pod tekstem. Jeśli chcą Państwo powierzyć swój problem naszym prawnikom, prosimy kliknąć tutaj >>

  • X plus 3 =
.
Porad przez Internet udzielają
prawnicy z dużym doświadczeniem:
Prawnicy

Zapytaj prawnika

Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Wycenę wyślemy do 1 godziny
Szukamy ambitnego prawnika »

spadek.info

prawo-budowlane.info

odpowiedziprawne.pl

ozdobne poduszki Hampton