.
Mamy 12 290 opinii naszych Klientów
Zadaj pytanie » Zadaj pytanie »

Indywidualne Porady Prawne

Masz podobny problem?
Opisz nam go i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Spór z ubezpieczycielem a wyrok skazujący

Autor: Karol Jokiel • Opublikowane: 01.09.2008

Przed dwoma laty zostałem posądzony o kolizję drogową przez Pana, z którym miałem potyczkę słowną. Ten Pan zapisał moje numery rejestracyjne, w następstwie czego do mojego domu przyszedł dzielnicowy, aby dokonać oględzin samochodu. Tamtego dnia faktycznie miałem problem z wyjechaniem, ale nie miałem żadnej stłuczki ani nikogo nie obtarłem samochodem, a właśnie o to zostałem posądzony. Sąd pierwszej instancji uznał mnie za winnego, pomimo że poszkodowana zmieniła zeznania, a ów Pan, stwierdził, że nic nie pamięta. Mało tego – poszkodowana dostała kartkę z moimi numerami rejestracyjnymi właśnie od tamtego Pana. Sąd uznał mnie za winnego, a po odwołaniu się do wyższej instancji uznano mnie za przestępcę. Zrezygnowany zapłaciłem karę grzywny za nie swoje błędy, a teraz firma ubezpieczeniowa domaga się dalszych pieniędzy. Jestem załamany, nie znam się na prawie i nie wiem, co robić.


Masz podobny problem? Kliknij tutaj i zadaj pytanie.

Niestety, po części swoim zachowaniem dał Pan ubezpieczycielowi podstawy do podjęcia takich czynności. Zgodnie z art. 828 Kodeksu cywilnego, który reguluje instytucję „przejścia” roszczeń ubezpieczeniowych, roszczenie ubezpieczającego przeciwko osobie trzeciej odpowiedzialnej za szkodę (w tym wypadku Pana) przechodzi, z mocy prawa, na ubezpieczyciela do wysokości zapłaconego odszkodowania z dniem zapłaty odszkodowania przez ubezpieczyciela. W przedmiotowej sprawie – jak pośrednio wynika z opisanej przez Pana sytuacji oraz jak można domniemywać, uwzględniając obowiązującą praktykę – ubezpieczyciel wypłacił poszkodowanemu odszkodowanie, najpewniej opierając się na wyroku sądu, który uznał Pana winę w kolizji drogowej. Teraz zaś ubezpieczyciel próbuje odzyskać wypłaconą kwotę na podstawie cyt. wyżej art. 828 K.c. Grzywna, którą Pan zapłacił, była karą i przeznaczona została dla Skarbu Państwa – nie ma ona nic wspólnego z obecnymi roszczeniami ubezpieczyciela.

 

Zwracam Pana uwagę, że w razie sporu sądowego ubezpieczyciel będzie miał za sobą bardzo ważny argument – mianowicie skazujący wyrok sądowy uznający Pana za winnego kolizji. Nie podał Pan, czy został Pan skazany za przestępstwo czy za wykroczenie, tymczasem jest to okoliczność istotna. Zgodnie z art. 11 Kodeksu postępowania cywilnego „ustalenia wydanego w postępowaniu karnym prawomocnego wyroku skazującego co do popełnienia przestępstwa wiążą sąd w postępowaniu cywilnym”. Innymi słowy, jeżeli został Pan skazany za przestępstwo, sąd cywilny rozpatrujący ewentualną sprawę przeciwko Panu o zapłatę z powództwa ubezpieczyciela prawdopodobnie będzie dążył do szybkiego zakończenia sprawy i zasądzenia od Pana żądanej kwoty na rzecz ubezpieczyciela. Wszelki zaś ciężar dowodu w zakresie ewentualnej bezzasadności roszczeń ubezpieczyciela w praktyce spadnie na Pana.

 

Zatem, obiektywnie patrząc, jeżeli został Pan skazany za przestępstwo, według mnie będzie Panu bardzo trudno przekonać sąd cywilny do swoich racji, skoro nie udało się Panu przekonać o tym sąd karny (gdzie przecież chroniło Pana domniemanie niewinności). Mając powyższe na uwadze, sugerowałbym podjęcie negocjacji z ubezpieczycielem (np. z powołaniem się na trudną sytuację finansową), aby zrezygnował przynajmniej z części roszczeń oraz aby uniknąć sprawy sądowej, która wiązać się będzie z dodatkowymi kosztami dla Pana.

 

Moc wiążącą w postępowaniu cywilnym mają jednak jedynie ustalenia co do popełnienia przestępstwa zawarte w prawomocnym wyroku skazującym. Orzeczenia stwierdzające popełnienie czynu niebędącego przestępstwem (wykroczenia, czynu ściganego dyscyplinarnie) nie wiążą sądu cywilnego. W takiej sytuacji, jeżeli czyn, za który Pana skazano, był tylko wykroczeniem, a ponadto twierdzi Pan, że nic podobnego w ogóle się nie zdarzyło ani nie był Pan sprawcą kolizji – to jeśli potrafiłby to Pan wykazać (np. powołując na świadków osobę poszkodowaną oraz osobę, która spisała numery Pana samochodu), to miałby Pan szansę (choć oczywiście nie pewność) na sukces nawet w sporze sądowym z ubezpieczycielem. Choć ubezpieczyciel zapewne będzie zasłaniał się wyrokiem sądowym skazującym Pana za wykroczenie, to wyrok ten nie będzie miał jednak mocy wiążącej dla sądu cywilnego – tzn. będzie Pan mógł wykazywać elementy przeciwne jego treści, co nie byłoby możliwe, gdyby skazano Pana za przestępstwo.

 

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj i zapytaj prawnika >>

 

Komentarze (0):

Uwaga!
Szanowni Państwo!
Nasi prawnicy nie odpowiadają na pytania zadawane w formie komentarza pod tekstem. Jeśli chcą Państwo powierzyć swój problem naszym prawnikom, prosimy kliknąć tutaj >>

  • 0 minus VI =
.
Porad przez Internet udzielają
prawnicy z dużym doświadczeniem:
Prawnicy

Zapytaj prawnika

Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Wycenę wyślemy do 1 godziny
Szukamy ambitnego prawnika »

spadek.info

prawo-budowlane.info

odpowiedziprawne.pl

ozdobne poduszki Hampton