.
Mamy 12 973 opinii naszych Klientów
Zadaj pytanie » Zadaj pytanie »

Indywidualne porady prawne

Pliki można dodać w kolejnym kroku
Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!

Rozwiązanie spółki z o.o.

Autor: Katarzyna Siwiec • Opublikowane: 02.12.2013

Większość udziałowców spółki z o.o., posiadająca 80% głosów w zgromadzeniu wspólników, chce jej rozwiązania ze względu na brak możliwości wykonania założonego wcześniej biznesplanu i ryzyko ponoszenia dalszych strat. W umowie spółki jest zapis: „Rozporządzenie prawem lub zaciągnięcie zobowiązania do świadczenia o wartości powyżej 70 000 zł wymaga uchwały Wspólników. W przypadku umów zawieranych na czas nieokreślony przyjmuje się wartość świadczenia spółki w okresie jednego roku, w tym także zmianę umowy, jeżeli w jej wyniku następuje przekroczenie wskazanej wartości. Do podjęcia powyższej uchwały wymagana jest łączna zgoda wszystkich następujących wspólników:…”. W umowie spółki nie ma żadnych innych zapisów mówiących o likwidacji lub rozwiązaniu. O ile wiem, według K.s.h. rozwiązanie spółki wymaga zgody 2/3 głosów. Czy rozwiązanie spółki mogłoby zostać uznane za opisane wyżej rozporządzenie prawem lub zaciągnięcie zobowiązania do świadczenia o wartości powyżej 70 000 zł i zaskarżone przez wspólnika, który się temu sprzeciwia? Czy rozwiązanie spółki bez zgody jednego ze wspólników rodzi jakieś poważne zagrożenia? Czy np. wspólnik ten może dochodzić odszkodowania? Głównym majątkiem spółki jest sprzęt o wartości księgowej powyżej 70 000 zł. Likwidacja spółki wymagałaby dysponowania tym majątkiem, np. poprzez próbę jego sprzedaży. Co w przypadku, gdyby nie było zgody wszystkich wspólników na taką sprzedaż? Co stałoby się z tym sprzętem po rozwiązaniu spółki?


Masz podobny problem? Kliknij tutaj i zadaj pytanie.

Kwestię rozwiązania umowy spółki z o.o. reguluje art. 270 ustawy Kodeks spółek handlowych (K.s.h.), który stanowi, że: „rozwiązanie spółki powodują:

 

1) przyczyny przewidziane w umowie spółki,

 

2) uchwała wspólników o rozwiązaniu spółki albo o przeniesieniu siedziby spółki za granicę, stwierdzona protokołem sporządzonym przez notariusza,

 

3) ogłoszenie upadłości spółki,

 

4) inne przyczyny przewidziane prawem”.

 

Zgodnie z art. 271 K.s.h. sąd może wyrokiem orzec rozwiązanie spółki:

 

„1) na żądanie wspólnika lub członka organu spółki, jeżeli osiągnięcie celu spółki stało się niemożliwe albo jeżeli zaszły inne ważne przyczyny wywołane stosunkami spółki,

 

2) na żądanie oznaczonego w odrębnej ustawie organu państwowego, jeżeli działalność spółki naruszająca prawo zagraża interesowi publicznemu”.

 

I jeszcze jeden przepis mówi o rozwiązaniu spółki kapitałowej, a więc także spółki z o.o. – art. 21 § 1 K.s.h.: „sąd rejestrowy może orzec o rozwiązaniu wpisanej do rejestru spółki kapitałowej w przypadku, gdy:

 

1) nie zawarto umowy spółki,

 

2) określony w umowie albo statucie przedmiot działalności spółki jest sprzeczny z prawem,

 

3) umowa albo statut spółki nie zawiera postanowień dotyczących firmy, przedmiotu działalności spółki, kapitału zakładowego lub wkładów,

 

4) wszystkie osoby zawierające umowę spółki albo podpisujące statut nie miały zdolności do czynności prawnych w chwili ich dokonywania”.

 

Skupię się na treści pierwszego z wymienionych przepisów, bo w zasadzie pyta Pan o możliwość rozwiązania spółki decyzją samych wspólników.

 

Jeżeli w umowie spółki nie ma przyczyn, np. upływ czasu, na jaki spółka była utworzona, czy straty w kapitale zakładowym, to pozostaje nam rozwiązanie przewidziane art. 270 pkt 2 K.s.h., a więc uchwała wspólników o rozwiązaniu umowy spółki sporządzona przez notariusza.

 

Stosownie zaś do treści art. 246 § 1 K.s.h. musi ona zostać podjęta większością minimum 2/3 głosów: „Uchwały dotyczące zmiany umowy spółki, rozwiązania spółki lub zbycia przedsiębiorstwa albo jego zorganizowanej części zapadają większością dwóch trzecich głosów. Uchwała dotycząca istotnej zmiany przedmiotu działalności spółki wymaga większości trzech czwartych głosów. Umowa spółki może ustanowić surowsze warunki powzięcia tych uchwał”.

 

Zatem przepis ten ma tzw. charakter semiimperatywny, co oznacza, że zasada 2/3 głosów nie może być w umowie spółki złagodzona, nie ma natomiast przeszkód, aby ją zaostrzyć poprzez wprowadzenie np. jednomyślności uchwały.

 

Skoro zatem 80% kapitału będzie głosować za rozwiązaniem spółki, to wymóg 2/3 głosów zostaje spełniony.

 

Nie pisze Pan co prawda o stratach, a jedynie o ryzyku ponoszenia strat, ale ja dodam jeszcze, że – jak podkreśla się w literaturze przedmiotu – jeżeli bilans sporządzony przez zarząd wykaże stratę przewyższającą sumę kapitałów zapasowego i rezerwowych oraz połowę kapitału zakładowego, wystarczające jest podjęcie uchwały bezwzględną większością głosów oddanych (tak m.in.: Andrzej Kidyba [w:] Komentarz do Kodeksu spółek handlowych). Rzeczywiście jest to rozwiązanie dopuszczalne na podstawie art. 233 § 1 K.s.h., który stanowi, że: „jeżeli bilans sporządzony przez zarząd wykaże stratę przewyższającą sumę kapitałów zapasowego i rezerwowych oraz połowę kapitału zakładowego, zarząd jest obowiązany niezwłocznie zwołać zgromadzenie wspólników w celu powzięcia uchwały dotyczącej dalszego istnienia spółki”.

 

Przechodząc jednak do szczegółowej odpowiedzi, w pierwszej kolejności wyjaśniam wątpliwości związane z następującym pytaniem: „Czy rozwiązanie spółki mogłoby zostać uznane za opisane wyżej rozporządzenie prawem lub zaciągnięcie zobowiązania do świadczenia o wartości powyżej 70 000 zł i zaskarżone przez wspólnika, który się temu sprzeciwia?”.

 

W mojej ocenie nie może, ponieważ postanowienie to dotyczy wyłącznie nabywania praw i zaciągania zobowiązań w trakcie działalności spółki, zawierania określonych umów, a nie kwestii tak istotnej, jak jej rozwiązanie, czyli de facto zakończenie jej bytu. Do kwestii tej wobec braku innych uregulowań w umowie będzie miał zastosowanie art. 271 i 246 § 1 K.s.h. (większość głosów), skoro w umowie nie jest to zaostrzone.

 

Z większością 80% głosów nie powinno być problemów z podjęciem uchwały.

 

To postanowienie umowy, które Pan cytuje w pytaniu, jest tożsame z rozwiązaniem z art. 230 K.s.h., w którego myśl: „rozporządzenie prawem lub zaciągnięcie zobowiązania do świadczenia o wartości dwukrotnie przewyższającej wysokość kapitału zakładowego wymaga uchwały wspólników, chyba że umowa spółki stanowi inaczej […]”.

 

Z kolei na gruncie tego przepisu doktryna formułuje pogląd, że obejmuje on swoją treścią czynności mające charakter rozporządzenia prawem i zaciągania zobowiązań. Przedmiotem rozporządzenia mogą być więc prawa rzeczowe, obligacyjne, na dobrach niematerialnych itd. W pierwszym przypadku chodzić będzie w szczególności o całość przedsiębiorstwa (por. jednak: uchwała Sądu Najwyższego z 12 stycznia 2001 r., III CZP 44/00, OSNC 2001, nr 5, poz. 69), zorganizowane części przedsiębiorstwa, rzeczy ruchome, nieruchomości, udział we współwłasności w częściach ułamkowych, użytkowanie wieczyste. Z kolei w przypadku praw o charakterze obligacyjnym chodzi tu o udziały i akcje w innych spółkach, obligacje, wierzytelności. W końcu w przypadku praw majątkowych na dobrach niematerialnych chodzić może o patenty lub prawa do używania patentu, prawa ochronne na wzory użytkowe i znaki towarowe, prawa z rejestracji na wzory przemysłowe, topografie układów scalonych oraz oznaczenia geograficzne czy majątkowe prawa autorskie. Art. 230 K.s.h. obejmuje więc wszelkie postaci czynności o charakterze rozporządzającym. Druga grupa czynności objętych dyspozycją art. 230 K.s.h. to czynności polegające na zaciąganiu zobowiązania do świadczenia. Na plan pierwszy wysuwają się tu umowy kredytu, pożyczki, poręczenia, w których spółka miałaby być odpowiednio kredytobiorcą, pożyczkobiorcą, poręczycielem. Zobowiązania obejmują także określone świadczenia niepieniężne (np. dostarczenie surowców do fabryki itp.). Chodzi tu jednak o wszelkiego rodzaju zaciąganie zobowiązań czy to w drodze umowy, czy jednostronnej czynności prawnej. Art. 230 K.s.h. obejmuje także czynności o podwójnym skutku: rozporządzająco-zobowiązujące. Przedłużenie terminu obowiązywania umowy, jakkolwiek niesie ze sobą element zwiększenia zakresu odpowiedzialności poprzez jej rozciągnięcie w czasie, nie odpowiada jednak pojęciu zaciągnięcia zobowiązania do świadczenia (tak: SN w wyroku z 4 marca 2009 r., IV CSK 439/08, LEX nr 492149).

 

Nigdzie w literaturze nie wymienia się w takim przypadku rozwiązania spółki, więc o to akurat proszę być spokojnym.

 

Co się zaś tyczy zaskarżenia tej uchwały, wyjaśniam, że ewentualnie wspólnik, który nie chce rozwiązania spółki, mógłby – jak w przypadku jakiejkolwiek innej uchwały – wystąpić z powództwem o uchylenie uchwały. Zgodnie bowiem z art. 249 K.s.h. uchwała wspólników sprzeczna z umową spółki bądź dobrymi obyczajami i godząca w interesy spółki lub mająca na celu pokrzywdzenie wspólnika może być zaskarżona w drodze wytoczonego przeciwko spółce powództwa o uchylenie uchwały. Aczkolwiek prawo to miałby po wykazaniu określonych okoliczności, czyli że głosował przeciwko uchwale, a po jej powzięciu zażądał zaprotokołowania sprzeciwu, został bezzasadnie niedopuszczony do udziału w zgromadzeniu wspólników, nie był obecny na zgromadzeniu – jedynie w przypadku wadliwego zwołania zgromadzenia wspólników lub też powzięcia uchwały w sprawie nieobjętej porządkiem obrad (art. 250 K.s.h.). Dodatkowo musiałby wykazać, że uchwała została podjęta w warunkach określonych w art. 249 K.s.h., co szczególnie łatwe nie jest i podlega ocenie bezstronnego sądu.

 

Następnie zadał Pan następujące pytania: „Czy rozwiązanie spółki bez zgody jednego ze wspólników rodzi jakieś poważne zagrożenia? Czy np. wspólnik ten może dochodzić odszkodowania?”. W związku z tym wyjaśniam, co następuje.

 

Rodzi ono właściwie możliwość zaskarżenia tej uchwały i co do zasady inne realne zagrożenia nie istnieją. Jeśli wspólnik zaskarży uchwałę, to sąd albo powództwo oddali, albo je uchyli. Jeżeli je oddali, to stwierdzi tym samym, że uchwała odpowiada prawu. Jeżeli uchyli, to spółka nie zostanie rozwiązana. Jeżeli wspólnik uchwały nie zaskarży, zamknie sobie tzw. drogę kontroli tej uchwały przez sąd.

 

Przepisy o odpowiedzialności karnej uregulowanej w art. 585-595 K.s.h. nie przewidują żadnych sankcji dla wspólników za podjęcie takiej uchwały, podobnie nie przewidują odpowiedzialności cywilnoprawnej przepisy art. 291-300 K.s.h.

 

W myśl art. 300 K.s.h.: „przepisy art. 291-299 nie naruszają praw wspólników oraz osób trzecich do dochodzenia naprawienia szkody na zasadach ogólnych”. Teoretycznie więc można mówić o odpowiedzialności wspólników, ale naprawdę trudno mi sobie wyobrazić to w praktyce, gdyż istnieje możliwość rozwiązania umowy spółki większością 2/3 głosów, i to większość, a nie wszyscy o tym decydują. Dlatego w moim odczuciu realnego zagrożenia nie ma, nie można bowiem wywodzić odpowiedzialności czy to karnej, czy odszkodowawczej z czyjegoś uprawnienia, a takie wspólnikom spółki przysługuje na gruncie przepisów K.s.h.

 

Ostatnie pytania są następujące: „Głównym majątkiem spółki jest sprzęt o wartości księgowej powyżej 70 000 zł. Likwidacja spółki wymagałaby dysponowania tym majątkiem, np. poprzez próbę jego sprzedaży. Co w przypadku, gdyby nie było zgody wszystkich wspólników na taką sprzedaż? Co stałoby się z tym sprzętem po rozwiązaniu spółki?”.

 

W myśl art. 274 § 1 K.s.h. z dniem powzięcia przez wspólników uchwały o rozwiązaniu spółki następuje otwarcie likwidacji. W okresie likwidacji spółka działa, z tym że celem tej działalności jest finalne zakończenie jej bytu prawnego.

 

W pierwszej kolejności oczywiście spienięża się majątek, aby spłacić ewentualne długi. Wynika to wprost z treści art. 282 § 1 K.s.h., który mówi, że likwidatorzy powinni zakończyć interesy bieżące spółki, ściągnąć wierzytelności, wypełnić zobowiązania i upłynnić majątek spółki (czynności likwidacyjne). Zasadą jest przy tym, że do spółki w likwidacji stosuje się przepisy dotyczące organów spółki oraz praw i obowiązków wspólników. Stosowanie tych przepisów modyfikowane jest celem likwidacji i przepisami K.s.h. (por. szerzej: A. Kidyba, Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością. Komentarz, s. 735; zob. także: A. Szajkowski, M. Tarska, Kodeks, 2005, t. 2, s. 868; A. Witosz, Kompetencje wspólników prowadzących sprawy spółki i pozycja prawna zarządu w spółkach handlowych w likwidacji, PPH 2009, nr 8, s. 5 i nast.).

 

Likwidatorzy są obowiązani w stosunkach wewnętrznych stosować się do uchwał wspólników, a ci, którzy są ustanowieni przez sąd, do jednomyślnych uchwał wspólników oraz osób, które mając interes prawny, zgłaszały wniosek o ustanowienie likwidatorów (art. 282 § 2 K.s.h.). W przepisie mowa jest o uchwałach podejmowanych większością głosów (jak dotychczas) przez wspólników; wydawanie poleceń przez pojedynczych wspólników nie wiąże likwidatorów. Jeżeli likwidatorzy są ustanowieni przez sąd, to wówczas uchwała zapada jednomyślnie.

 

Na mocy postanowień umownych oczywiście może być wymagana jednomyślność i niestety tak właśnie jest w opisanym przypadku. Trzeba będzie szczególnie mocno negocjować w celu osiągnięcia kompromisu między wszystkimi wspólnikami, no ale niestety tak Państwo postanowili w umowie, więc nie da się tego obejść. Będzie się jednak w momencie sprzedaży toczyć proces likwidacji, więc de facto każdemu ze wspólników winno zależeć na spieniężeniu tej licencji, zatem może nie będzie znowu tak trudno.

 

Możliwy jest w trakcie likwidacji także podział majątku in natura, a więc zamiana świadczenia pieniężnego na niepieniężne. Taki podział powinien się odbyć za zgodą wszystkich wspólników (A. Szajkowski wspomina o uchwale wspólników bez określenia jednak potrzeby większości, Kodeks, 2002, t. 2, s. 723).

 

Zgodnie z art. 275 § 2 K.s.h.: „w okresie likwidacji nie można, nawet częściowo, wypłacać wspólnikom zysków ani dokonywać podziału majątku spółki przed spłaceniem wszystkich zobowiązań”.

 

Po zakończeniu likwidacji możliwy jest podział majątku między wspólników. Jeśli nie udałoby się sprzętu sprzedać, to musiałoby dojść do jego podziału między wspólników z przyznaniem go na własność jednemu z nich z obowiązkiem spłaty pozostałych, gdyż innej możliwości w takiej sytuacji nie ma (art. 286 K.s.h.).

Jeśli masz podobny problem prawny, zadaj pytanie naszemu prawnikowi (przygotowujemy też pisma) w formularzu poniżej  ▼▼▼

Zapytaj prawnika - porady prawne online

Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Wycenę wyślemy do 1 godziny

Komentarze (0):

Uwaga!
Szanowni Państwo!
Nasi prawnicy nie odpowiadają na pytania zadawane w formie komentarza pod tekstem. Jeśli chcą Państwo powierzyć swój problem naszym prawnikom, prosimy kliknąć tutaj >>

  • 0 minus sześć =
.
Porad przez Internet udzielają
prawnicy z dużym doświadczeniem:
Prawnicy

Zapytaj prawnika

Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Wycenę wyślemy do 1 godziny
Szukamy ambitnego prawnika »

spadek.info

prawo-budowlane.info

odpowiedziprawne.pl