Mamy 11 498 opinii naszych Klientów
Zadaj pytanie » Zadaj pytanie »

Indywidualne Porady Prawne

Masz podobny problem?
Opisz nam go i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Liczne darowizny i żądanie części majątku ze spadku

Autor: Janusz Polanowski • Opublikowane: 10.05.2012

Jestem wdową i mieszkam w małym domku. Mam syna i córkę. Wspomniana nieruchomość była własnością męża, który zmarł wiele lat temu. Nabyliśmy spadek po 1/3. Ja i mój małżonek chcieliśmy, aby dom po naszej śmierci odziedziczyła córka. Jeszcze za życia męża spłacaliśmy syna licznymi darowiznami (m.in. przekazaliśmy mu dużą kwotę na mieszkanie, założyłam książeczki mieszkaniowe dla wnuczek). Posiadam zeszyt, w którym notowałam wszystkie darowizny na rzecz syna. Kiedy był w trudnej sytuacji finansowej, córka oddawała mi własną pensję, dzięki której wspierałam syna. Zaznaczam, że od śmierci męża pomagała mi tylko córka. W ostatnich dwóch latach przeznaczyłyśmy na remonty domu ok. 40 tys. zł. Syn nie pomagał w żaden sposób. Teraz mój syn żąda 1/3 domu plus kwoty za 10 lat użytkowania jego części. Dodam, że obraził się na mnie, kiedy powiedziałam, że chcę przepisać dom córce. Syn nie odzywa się do mnie od trzech lat – sprawa o podział majątku toczy się na drodze sądowej. Czy mogę odwołać liczne darowizny na rzecz syna ze względu na jego rażącą niewdzięczność?


Masz podobny problem? Kliknij tutaj i zadaj pytanie.

Jeżeli uważa Pani, że odwołanie darowizny byłoby zasadne, to proponuję złożyć osobie obdarowanej oświadczenie o odwołaniu darowizny. Takie postępowanie byłoby właściwsze od dyskusji w sądzie.

 

Darowizna jest umową uregulowaną w artykułach od 888 do 902 Kodeksu cywilnego (w skrócie K.c.). Treść artykułu 900 K.c. jest jednoznaczna: „Odwołanie darowizny następuje przez oświadczenie złożone obdarowanemu na piśmie”. Przesłanką odwołania darowizny może być rażąca niewdzięczność. O tym stanowi art. 898 § 1 K.c.: „Darczyńca może odwołać darowiznę nawet już wykonaną, jeżeli obdarowany dopuścił się względem niego rażącej niewdzięczności”.

 

Jeżeli rzeczywiście zachodzi rażąca niewdzięczność (np. obelżywe zachowanie, pobicie, zniewaga), to należy zadbać o terminowe złożenie oświadczenia o odwołaniu darowizny. Taki termin został określony w artykule 899 § 3 K.c.: „Darowizna nie może być odwołana po upływie roku od dnia, w którym uprawniony do odwołania dowiedział się o niewdzięczności obdarowanego”.

 

Z uwagi na znaczny upływ czasu – nawet licząc od owej (jak Pani napisała) „obrazy” – zachodzi obawa, że minął już termin do złożenia oświadczenia o odwołaniu darowizny. Inaczej przedstawiałaby się sytuacja, gdyby Pani syn w przyszłości zachował się bardzo źle względem Pani lub swojej siostry. Za przejawy rażącej niewdzięczności w orzecznictwie uznaje się również szczególnie naganne zachowania wobec osoby najbliższej darczyńcy (np. dziecka, rodzica, małżonka).

 

Jasnego rozgraniczenia wymagają darowizny na rzecz Pana syna oraz na rzecz Pani wnuczek. Każdy człowiek jest odrębnym podmiotem prawa, czyli osobą fizyczną (art. 8 K.c.). Proszę mieć to na uwadze i jasno rozgraniczać zakres różnych zagadnień. W sprawie o zniesienie współwłasności darowizny na rzecz Pani wnuczek mają małe znaczenie. Oczywiście można o nich powiadomić sąd (aby obraz sytuacji był pełniejszy), ale to jest zagadnienie dopełniające, a nie podstawowe. W sprawach o dział spadku stosuje się odpowiednio przepisy o zniesieniu współwłasności – art. 688 Kodeksu postępowania cywilnego (w skrócie K.p.c.).

 

Trzeba jasno powiedzieć, że Państwo (tj. Pani i Pani mąż) nie mieli żadnego obowiązku spłacać kogokolwiek. Prawo własności jest najszerszym prawem do rzeczy. Świadczy o tym treść artykułu 140 K.c.: „W granicach określonych przez ustawy i zasady współżycia społecznego właściciel może, z wyłączeniem innych osób, korzystać z rzeczy zgodnie ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem swego prawa, w szczególności może pobierać pożytki i inne dochody z rzeczy. W tych samych granicach może rozporządzać rzeczą”.

 

Łatwiej jest coś darować lub dopuścić do utraty czegoś, niż to odzyskać. Mogli Państwo wzbogacać swojego syna w zamian za zrzeczenie się przez niego dziedziczenia (umowa w formie aktu notarialnego – art. 1048 i następne K.c.). Takiej umowy nie zawarto, więc miało zastosowanie dziedziczenie ustawowe (zwłaszcza art. 931 K.c.).

 

W praktyce Pani i Pani córka doświadczają tego, co można nazwać „faworyzowaniem dziecka światowego” i „skrzywdzeniem dziecka udomowionego”. Wiem, że to są mocne sformułowania, ale sprawa jest poważna i należy zastanowić się, jak zminimalizować zakres korzyści (zwłaszcza majątkowych), jakie w zaistniałej sytuacji zamierza czerpać Pani syn.

 

Uważna lektura przepisów prawnych bardzo się przyda w formułowaniu określonego wniosku do sądu. Trudno jest mi przewidzieć, ile prawnie istotnych okoliczności mogła Pani pominąć w treści swego pytania. Podczas lektury przepisów prawnych często dochodzi do skojarzenia faktów z treścią prawa i zauważenia, że jakiś fakt jest prawnie znaczący. Jestem przekonany, że zwłaszcza Pani córka powinna dokładnie zapoznawać się z przepisami prawa (również spadkowego) – w końcu chodzi o uniknięcie jej dalszego pokrzywdzenia.

 

Warto rozważyć kilka rozwiązań – zarówno odnośnie sytuacji aktualnej, jak i przyszłego stanu rzeczy.

 

Nie napisała Pani, czy aktualne postępowanie sądowe dotyczy działu spadku, czy też dotyczy ono zniesienia współwłasności (art. 210 i następne K.c.). Do działu spadku, jak wyżej napisałem, odnosi się przepisy o zniesieniu współwłasności. Dlatego sporo rozwiązań jest podobnych (o czym niżej).

 

Podstawowa odrębność polega na tym, że w postępowaniu o dział spadku można powołać się na przepisy o zaliczaniu darowizn na schedę spadkową (art. 1039 i następne K.c.). W tym przypadku liczy się inicjatywa uczestników (stron) postępowania sądowego. Jeżeli Pani lub Pani córce zależy na uwzględnieniu dokonanych darowizn w dziale spadku, to trzeba o to wystąpić. Proszę zapamiętać, że jedną z typowych cech postępowania sądowego jest działanie sądu na wniosek. Określenie „wymiar sprawiedliwości” brzmi dumnie, ale zbyt dosłowne (a zwłaszcza zbyt górnolotne) jego interpretowanie może skutkować bezzasadnym oczekiwaniem, aż „sąd nas obroni”. Pani aktywność jest bardzo wskazana. Zaznaczam, iż ma Pani możliwość udzielenia pełnomocnictwa swojej córce (art. 87 K.p.c.), co może zmniejszyć Pani osobiste obciążenie sprawą sądową.

 

Zaliczanie darowizn na schedę spadkową (art. 1039 i następne K.c.) jest pewnym rozwiązaniem, choć całej nierówności w traktowaniu Pani dzieci nie zredukuje. Jeżeli Pani udowodni, że z majątku Pani męża (jego udziału we wspólnym majątku małżeńskim) syn otrzymał tyle, iż przekracza to ową 1/3 udziału w spadku po mężu, to sprawa będzie wyglądać lepiej. Jednak to trzeba udowodnić.

 

Jeżeli Pani syn żąda zniesienia współwłasności – bez działu spadku (bo ten już był) – to proszę szczególną uwagę poświęcić udowodnieniu nakładów, jakie były czynione na nieruchomość. Zwłaszcza w ostatnich 10 latach. Dlaczego w ostatnich 10 latach? Chodzi o podstawowy termin przedawnienia roszczeń (art. 118 K.c.). Po upływie terminu przedawnienia dłużnik (nawet potencjalny) może zgłosić zarzut przedawnienia roszczeń (art. 117 K.c.). Proponuję dokładnie „poukładać w czasie” poczynione nakłady i możliwie szybko doprowadzić do przerwania biegu przedawnienia roszczeń (art. 123 K.c.). Jednym ze sposobów może być pozwanie Pani syna – zarówno przez Panią, jak i przez Pani córkę (czyli przez wszystkich pozostałych współwłaścicieli) – o zwrot nakładów. Rozwiązaniem tańszym może być (za)wezwanie do próby ugodowej. Inicjatywa należy do Pań.

 

Z takim roszczeniem (czyli o zwrot nakładów na nieruchomość) można wystąpić również w przypadku sprawy o dział spadku. Zapewne obie sprawy zostałyby skierowane do wspólnego rozpoznania. W postępowaniu o zniesienie współwłasności bierze się pod uwagę wzajemne roszczenia współwłaścicieli. Pani syn zgłosił swoje, Pani i jego siostra mogą zgłosić swoje. Szczególnie ważne jest doprowadzenie do przerwania biegu przedawnienia roszczeń. Może nawet doszłoby do tego, że wszystkie zagadnienia udałoby się załatwić na drodze mediacji lub podczas (ewentualnego w tym stanie sprawy) posiedzenia pojednawczego – art. 1831-186 K.p.c.

 

Praktyczny spór może dotyczyć tego, czy dokonane naprawy wchodziły w zakres zwykłego zarządu (zwłaszcza art. 201 K.c.), czy też wykraczały poza zakres zwykłego zarządu (art. 199 K.c.). Na podstawie przedstawionych przez Panią informacji wnioskuję, że korzystniejsze byłoby dla Pani i Pani córki argumentowanie, że chodziło o zakres zwykłego zarządu, gdyż wtedy decydujące znaczenie ma wola osób, którym przysługuje większość udziałów we współwłasności (art. 201 K.c.). Trzeba jasno postawić sprawę, że:

 

  1. Pani syn (jako współwłaściciel, ewentualnie – współspadkobierca) porzucił zajmowanie się przedmiotem współwłasności, przez co cały ciężar zajmowania się nieruchomością spadł na pozostałych współwłaścicieli;
  2. podejmowane przez Panią i Pani córkę decyzje oraz czynności (przy nieruchomości) były zgodne z zasadami prawidłowego zarządu oraz nie krzywdziły mniejszościowego współwłaściciela.

 

Proszę rozważyć możliwość wystąpienia ze swoimi roszczeniami przez osoby, które zarządzały rzeczą wspólną (art. 295 K.c.). Podobnie jak wyżej, zachęcam Państwa do zapoznania się z przepisami o współwłasności (art. 195-221 K.c.).

 

Należy pamiętać o prawnym obowiązku udowodnienia faktów (okoliczności), z których wywodzi się skutki prawne (art. 6 K.c., art. 232 K.p.c.). Wskazany przez Panią zeszyt z notatkami może być przez sąd uznany za dowód z dokumentu prywatnego (np. art. 245 K.p.c.). Może, ale nie musi. Zaniedbanie wniosku o przeprowadzenie dowodu z jakiegoś środka dowodowego (np. określonego dokumentu) uniemożliwi przeprowadzenie takiego dowodu oraz pozbawi sąd możliwości oceny danego dowodu.

 

Zaniedbania dowodowe są poważnym problemem. Dowody należy przedstawiać – jeśli to możliwe – przed sądem pierwszej instancji, a nie dopiero w apelacji. Lektura przepisów procedury cywilnej o dowodach i ich przeprowadzaniu (art. 227-315 K.p.c.) może się Pani bardzo przydać. Należy mieć stale w pamięci wymóg aktywności. Trzeba się wypowiadać (zgłaszać wnioski, komentować żądania syna, zeznania, dokumenty), gdyż milczenie (i inne przejawy bierności) mogą zostać uznane przez sąd za przejawy zgody z twierdzeniami strony przeciwnej (art. 230 K.p.c.), a to mogłoby się przekładać na treść orzeczenia sądu.

 

Gdyby Pani syn zażądał od Pani rozliczenia kosztów zamieszkiwania Pani w odnośnym domu, proponuję zacząć od tego, że takie roszczenie (przez analogię do najmu – Pani jest współwłaścicielką, a nie najemczynią) ma charakter okresowy i od razu zgłosić zarzut przedawnienia roszczeń starszych niż trzy lata (art. 118 K.c.).

 

Lepiej jest możliwie dużo swych stanowisk (wniosków, w tym dowodowych, komentarzy, obliczeń, wykazów) przedstawiać w formie pisemnej. Jeżeli protokołowanie rozpraw sądowych jest mało doskonałe, to pojawia się dodatkowe niebezpieczeństwo. Strona (uczestnik) ma prawo do właściwego rozpoznania sprawy przez sąd, gdyż prawo do sądu ma charakter nawet konstytucyjny. Jak jednak udowodnić treść wypowiedzi ustnych, jeśli je pominięto w protokole albo zapisano niewłaściwie? Stąd bierze się moja rada docenienia pisemnej formy wypowiadania się. Pisma należy składać za pokwitowaniem przyjęcia albo wysyłać listami poleconymi (nawet za zwrotnym potwierdzeniem odbioru).

 

Jeżeli Pani nie sporządzi testamentu, w którym Pani córka zostałaby ustanowiona jedynym spadkobiercą, to Pani udział we współwłasności w przyszłości może być podzielony na dwie równe części (art. 931 K.c.). Jeśli są przesłanki wydziedziczenia (art. 1008 K.c.), może Pani wydziedziczyć swego syna, czyli pozbawić go prawa do zachowku (art. 991 i następne K.c.). Jednak jego zstępni (np. Pani wnuczki) mogliby wystąpić – przeciw Pani córce – z roszczeniem o zachowek. Darowizny są, co prawda, rozliczane w przypadku roszczeń z tytułu zachowku (art. 993 i następne K.c.), ale kwestie dowodowe mogą być ważnym problemem.

 

Może Pani podpisać ze swoją córką umowę (np. ugodę – art. 917 i 918 K.c.), w której zobowiązałaby się Pani do zwrócenia jej pieniędzy, którymi Panią bez podstawy prawnej (art. 405 i następne K.c.) wzbogaciła (pozbawiając się wyników swej własnej pracy). W takiej umowie Pani mogłaby zrzec się zarzutu przedawnienia jej roszczeń. To formalnie uczyniłoby z niej Pani wierzyciela, co – zwłaszcza w przypadku przyjęcia przez Pani syna spadku wprost – otworzyłoby jej drogę do domagania się zwrotu pieniędzy (jako długu spadku po Pani – art. 922 K.c. w związku z artykułem 1030 i następnymi K.c.).

 

Mam nadzieję, że treść tej odpowiedzi pomoże Pani bronić swoich praw. Ewentualnym i pomocniczym środkiem ochrony pozostaje zarzut nadużycia prawa podmiotowego przez Pani syna – zwłaszcza z uwagi na sprzeczność jego żądań z zasadami współżycia społecznego (art. 5 K.c.). Może jednak uda się Pani obronić przed jego żądaniami w sposób bardziej oczywisty.

 

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj i zapytaj prawnika >>

 

Komentarze (0):

Uwaga!
Szanowni Państwo!
Nasi prawnicy nie odpowiadają na pytania zadawane w formie komentarza pod tekstem. Jeśli chcą Państwo powierzyć swój problem naszym prawnikom, prosimy kliknąć tutaj >>

  • trzy plus 9 =

»Podobne materiały

Odwołanie darowizny z powodu niewdzięczności żony

Od początku małżeństwa mieliśmy rozdzielność majątkową. Po urodzeniu się naszego syna darowałem żonie 1/2 domu. W akcie notarialnym nie było mowy o wejściu przedmiotu darowizny do majątku wspólnego. Potem dowiedziałem się, że żona mnie zdradza. Doszło do rozwodu z orzeczeniem o jej winie. Czy w zais

 

Porad przez Internet udzielają
prawnicy z dużym doświadczeniem:
Prawnicy

Zapytaj prawnika

Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Wycenę wyślemy do 1 godziny
Szukamy ambitnego prawnika »