.
Mamy 12 627 opinii naszych Klientów
Zadaj pytanie » Zadaj pytanie »

Indywidualne Porady Prawne

Masz podobny problem?
Opisz nam go i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Rachunek do umowy sfałszowany przez pracownika

Autor: Marcin Górecki • Opublikowane: 22.05.2012

Mój pracownik zgubił rachunek do umowy i wystawił nowy sam, podpisując się nazwiskiem zleceniobiorcy. Czy o takim sfałszowaniu trzeba powiadomić prokuraturę? Czy pracodawca po takim podrobieniu rachunku do umowy może zwolnienie dyscyplinarne zamienić na rozwiązanie umowy za porozumieniem stron?

 


Masz podobny problem? Kliknij tutaj i zadaj pytanie.

Sąd Najwyższy w wyroku z 25 października 1979 r. (sygn. akt II KR 10/79, OSNPG 1980, nr 11, poz. 127) stwierdził: „dokument jest podrobiony wówczas, gdy nie pochodzi od tej osoby, w której imieniu został sporządzony”.

 

Sprawca czynu, o którym mowa w art. 270 Kodeksu karnego, może taki dokument (w tym rachunek do umowy) sporządzić w całości albo uzupełnić dany przedmiot lub inny nośnik o pewien tylko element. Istotne jest jednak, aby z dokumentem lub nośnikiem związane było określone prawo, np. majątkowe, albo aby jego treść miała istotne znaczenia prawne.

 

Jak wskazuje się literaturze przedmiotu prawa karnego materialnego, „wprowadzony przez sprawcę element lub elementy przesądzają o tym, że konkretnemu przedmiotowi albo innemu zapisanemu nośnikowi informacji nadawany jest pozór autentycznego dokumentu. Takim elementem może być określony tekst, podpis, odbity znak pieczęci”. Dlatego też Sąd Najwyższy w uchwale z 17 marca 2005 r. (sygn. akt I KZP 2/2005, OSNKW 2005, nr 3, poz. 25) słusznie uznał, że: „podrobieniem dokumentu […] jest także potwierdzenie przez uczestnika czynności procesowej fałszywym podpisem nieprawdziwych danych w protokole utrwalającym tę czynność procesową”. Nie ma przy tym żadnego znaczenia, czy osoba, której podpis został sfałszowany, wyraziła na to zgodę, czy też nie (wyrok SN z 9 września 2002 r., sygn. akt V KKN 29/2001, Orz. Prok. i Pr. 2003, nr 2, poz. 5).

 

Jeżeli zatem pracownik podpisał imieniem i nazwiskiem osoby trzeciej rachunek do umowy, w mojej ocenie wypełnił przesłanki odpowiedzialności karnej z art. 270 Kodeksu karnego. Przestępstwa określone w art. 270 ścigane są z oskarżenia publicznego (z urzędu). Innymi słowy, w sytuacji nie jest niezbędny wniosek do wszczęcia postępowania przygotowawczego, ale z drugiej strony, dopóty organ ścigania nie dowie się o takim czynie, dopóty postępowanie nie zostanie wszczęte.

 

De facto na każdym z obywateli ciąży obowiązek poinformowania organów ścigania o popełnieniu przestępstwa. W sytuacji niepowiadomienia nie możemy jednak zostać pociągnięci do odpowiedzialności karnej, chyba że pomagamy w zatarciu śladów przestępstwa. Jeżeli zatem chciałby Pan powiadomić o dopuszczeniu się przez określoną osobę czynu opisanego w art. 270 Kodeksu karnego, tu – sfałszowania dokumentu, należy złożyć zawiadomienie o uzasadnionym podejrzeniu przestępstwa.

 

Żaden przepis prawa nie reguluje kwestii zmiany podstawy rozwiązania umowy o pracę bez wypowiedzenia z winy pracownika na rozwiązanie umowy o pracę za porozumieniem stron. Kwestia ta jest bardzo delikatna i winna zostać wyjaśniona bezpośrednio miedzy pracownikiem i pracodawcą. Jeżeli pracodawca wyraziłyby zgodę, mogłoby dojść do anulowania rozwiązania umowy o pracę bez wypowiedzenia z winy pracownika i wówczas należałoby zastąpić to porozumieniem stron. W takich sytuacjach obydwa dokumenty winne być przygotowane jednocześnie, a do ich podpisania winno dojść w tym samym czasie.

 

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj i zapytaj prawnika >>

 

Komentarze (0):

Uwaga!
Szanowni Państwo!
Nasi prawnicy nie odpowiadają na pytania zadawane w formie komentarza pod tekstem. Jeśli chcą Państwo powierzyć swój problem naszym prawnikom, prosimy kliknąć tutaj >>

  • 4 plus VI =
.
Porad przez Internet udzielają
prawnicy z dużym doświadczeniem:
Prawnicy

Zapytaj prawnika

Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Wycenę wyślemy do 1 godziny
Szukamy ambitnego prawnika »