Mamy 11 279 opinii naszych Klientów
Zadaj pytanie » Zadaj pytanie »

Indywidualne Porady Prawne

Masz podobny problem?
Opisz nam go i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Prowadzenie obcojęzycznej strony z reklamami bukmacherów

Autor: Jakub Bonowicz • Opublikowane: 24.03.2016

Zamierzam otworzyć własną działalność gospodarczą w Polsce. Będę zajmował się prowadzeniem własnych stron internetowych i zarabiał na sprzedaży powierzchni reklamowej na tych stronach. Zastanawiam się nad uruchomieniem strony dotyczącej internetowych zakładów bukmacherskich. Jak wiadomo, zakłady bukmacherskie przez internet w Polsce są nielegalne. Ale czy prowadzenie serwisu w języku angielskim (z nastawieniem na użytkowników z krajów, w których gra przez internet jest dozwolona) będzie legalne? Ja jestem rezydentem Polski, moja praca będzie wykonywana w Polsce, natomiast serwis będzie w języku angielskim i nie będzie nakierowany na Polski rynek.


Masz podobny problem? Kliknij tutaj i zadaj pytanie.

UWAGA! Poniższy tekst stanowi jedynie fragment dłuższej odpowiedzi.

 

Na początku chciałbym wskazać, iż nie jest to moja pierwsza sprawa tego rodzaju. Doradzałem i doradzam w tego typu kwestiach i generalnie sprawa jest „śliska” i zawsze opatrzona pewnym ryzykiem, aczkolwiek można zauważyć, że ostatnio zainteresowanie organów celnych tego typu stronami spadło, koncentrują się raczej na stronach prowadzących zakłady, loteriach itp. Co nie znaczy, że nagle polityka się nie zmieni.

 

Istotne jest to, że jak rozumiem, strona nie będzie zawierać samych zakładów bukmacherskich, natomiast będzie zawierała odnośniki do stron bukmacherów, na których będzie można już zagrać. Czyli mamy do czynienia z reklamą zakładów bukmacherskich, która, jak Pan zapewne wie, jest w myśl polskiego prawa zabroniona. Nie będziemy tutaj rozwodzić się, czy ustawa hazardowa w części zabraniającej reklamy zakładów bukmacherskich on-line jest, czy nie jest zgodna z prawem unijnym. Póki co obowiązuje i jak mówi łacińska paremia – dura lex sad lex – twarde prawo, ale prawo. I dopóki obowiązuje, musimy się go trzymać.

 

Przepisy prawne, które nas ograniczają, to:

 

Art. 29 ust. 1 ustawy o grach hazardowych – „zabrania się reklamy i promocji gier cylindrycznych, gier w karty, gier w kości, zakładów wzajemnych oraz gier na automatach”. Przepis – zgodnie z zasadą terytorialności prawa – obowiązuje tylko i wyłącznie na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.

 

Art. 3a1 ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną – „świadczenie usług drogą elektroniczną w zakresie gier hazardowych podlega prawu polskiemu, w przypadku gdy gra hazardowa jest urządzana na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej lub usługobiorca uczestniczy na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej w grze hazardowej lub usługa jest kierowana do usługobiorców na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, w szczególności dostępne jest korzystanie z niej w języku polskie lub jest reklamowana na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej”. Uwaga: nie jest jasne, czy przepis odnosi się także do reklamowania zakładów na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, czy też jedynie do urządzania zakładów na terytorium RP, ale dla celów opinii przyjąłem rozwiązanie dla Pana najmniej korzystne, tj., iż przepis powinien być interpretowany w ten sposób, iż świadczenie usług drogą elektroniczną polegające na reklamie zakładów wzajemnych podlega prawu polskiemu, w przypadku gdy reklama jest kierowana do usługobiorców na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.

 

(…)

 

Zatem znamiona tego przepisy wyczerpują następujące czyny:

 

  • prowadzenie reklamy (promocji) zakładów wzajemnych na terytorium Polski;
  • zlecanie reklamy (promocji) zakładów wzajemnych na terytorium Polski, jeśli reklama ma charakter tradycyjny;
  • zlecanie reklamy (promocji) zakładów wzajemnych przez zagraniczny serwis internetowy, kierowanej do użytkowników na terytorium Polski. Ustawa mówi bowiem o tym, iż kto wbrew przepisom ustawy zleca reklamę, a jak wcześniej wskazaliśmy wyżej, reklamowanie zagranicznych zakładów drogą elektroniczną przez zagraniczny serwis internetowy (którego właściciel zarejestrowany jest w kraju, którego prawo dopuszcza reklamowanie zakładów przez Internet), jeśli reklama kierowana jest do użytkowników znajdujących się na terytorium Polski, jest złamaniem ustawy antyhazardowej;
  • czerpanie korzyści z reklamy (promocji) zakładów wzajemnych prowadzonej na terytorium Polski;
  • czerpanie korzyści z reklamy (promocji) zakładów wzajemnych prowadzonych drogą elektroniczną przez zagraniczny serwis internetowy kierowanej do użytkowników znajdujących się na terytorium Polski.

 

Znamiona tego przepisu może także wypełniać:

 

  • kierowanie (jako dyrektor) zagraniczną spółką prowadzącą reklamę zakładów na terytorium Polski (m. in. spółką będącą właścicielem serwisu internetowego reklamującego zakłady, jeśli reklama jest kierowana do polskich użytkowników);
  • pobieranie wynagrodzenia od zagranicznej spółki prowadzącej reklamę zakładów na terytorium Polski (np. w formie director’s fee jak i w formie wynagrodzenia za określone usługi świadczone na rzecz takiej spółki);
  • pobieranie dywidendy z zagranicznej spółki prowadzącej reklamę zakładów na terytorium Polski.

 

(…)

 

Polskie orzecznictwo sadów karnych silnie akcentuje odrębność osoby prawnej (spółki) od jej właścicieli, twierdząc, że działania osoby prawnej nie mogą stanowić działań jej właścicieli. Czyli osoba fizyczna, np. będąca wspólnikiem, nie może ponosić konsekwencji tego, iż spółka dopuszcza się działań zabronionych przez prawo karne.

 

Przykład: dwóch panów produkowało świece, który były kopią świec chronionych przez wzór przemysłowy. Przez 2 lata produkowali je w ramach spółki z o.o. (byli wspólnikami spółki i członkami jej zarządu). Dopiero po 2 latach spółka z o.o. zakończyła działalność i jeden z byłych wspólników zaczął produkować świece samodzielnie. Został on oskarżony o przestępstwo z art. 303 prawa własności przemysłowej, tj. niedozwolone naśladownictwo przedmiotu chronionego prawem z rejestracji wzoru przemysłowego. Sąd karny, rozpatrujący sprawę, uznał, że świecie produkowane zarówno przez spółkę, jak i przez tego Pana naruszały prawo ze wzoru przemysłowego i uznał winnym popełnienia przestępstwa, ale uwaga: obejmowało to tylko okres, w którym produkował on świece samodzielnie. Nie obejmowało to okresu, w którym produkował świece w ramach spółki. Sąd uznał, iż naruszyłoby to zasadę odrębności funkcjonalnej i organizacyjnej osoby prawnej (spółki). (…)

 

Informujemy, że świadczymy pomoc prawną z zakresu przedstawionej tematyki.

 

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj i zapytaj prawnika >>

 

Komentarze (0):

Uwaga!
Szanowni Państwo!
Nasi prawnicy nie odpowiadają na pytania zadawane w formie komentarza pod tekstem. Jeśli chcą Państwo powierzyć swój problem naszym prawnikom, prosimy kliknąć tutaj >>

  • pięć minus dwa =

»Podobne materiały

Fałszywe oskarżenia na portalu z ocenami pracodawców

Pracuję w firmie produkującej maszyny na stanowisku kierownika produkcji. W ostatnim czasie na jednym z portali ocenami pracodawców zostały wpisane o mnie fałszywe oskarżenia oraz obraźliwe słowa. Chciałbym pociągnąć osobę, która to wpisała, do odpowiedzialności. Jak się za to zabrać?

 

Porad przez Internet udzielają
prawnicy z dużym doświadczeniem:
Prawnicy

Zapytaj prawnika

Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Wycenę wyślemy do 1 godziny
wizytówka Szukamy ambitnego prawnika »