.
Mamy 12 435 opinii naszych Klientów
Zadaj pytanie » Zadaj pytanie »

Indywidualne Porady Prawne

Masz podobny problem?
Opisz nam go i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Problemy małżeńskie a wspólnota majątkowa

Autor: Łukasz Obrał • Opublikowane: 15.12.2009

Moja mama zapisała się w latach 70. do spółdzielni mieszkaniowej, chcąc nabyć mieszkanie lokatorskie. W 1981 roku wzięła ślub, a trzy lata później otrzymała przydział lokalu z informacją, że jest członkiem spółdzielni, a tata (jako mąż) ma obowiązek zamieszkać w tym mieszkaniu. Mama sama spłacała mieszkanie (wzięła pożyczkę); w 1996 roku wykupiła mieszkanie na własność. Tata przez te wszystkie lata nie dokładał się ani do opłat za mieszkanie, ani nie pomagał w utrzymaniu rodziny. Spółdzielnia wymagała dwóch podpisów pod aktem zakupu, skoro oboje małżonkowie zajmują mieszkanie. Teraz przed mamą podpisanie aktu notarialnego mówiącego o własności wykupu lokalu – czy mieszkanie należy w świetle prawa do wspólnoty majątkowej obojga rodziców? Czy tata musi być u notariusza podczas składania przez mamę podpisu? Chciałam jeszcze zapytać, czy długi taty po jego śmierci (zaciąga w bankach kredyty, pieniądze wydaje na alkohol, ze swojej pensji nie dokłada się do wydatków domowych) przejdą na mnie i mamę? Czy mama może skierować do banku pismo, że nie bierze odpowiedzialności za zadłużenie swojego męża?


Masz podobny problem? Kliknij tutaj i zadaj pytanie.

Spółdzielcze własnościowe prawo do mieszkania, które zostało ustanowione w roku 1996 r., wchodzi w skład majątku wspólnego małżeńskiego Pani rodziców. Dlatego też, jeżeli rodzice chcą wykupić mieszkanie na własność (po ustanowieniu odrębnej własności lokalu), stosowną umowę ze spółdzielnią muszą podpisać wspólnie.

 

Zgodnie z art. 31 § 1 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego (w skrócie K.r.io.) „z chwilą zawarcia małżeństwa powstaje między małżonkami z mocy ustawy wspólność majątkowa (wspólność ustawowa), która obejmuje przedmioty majątkowe nabyte w czasie jej trwania przez oboje małżonków lub przez jednego z nich (majątek wspólny)”.

 

Natomiast zgodnie z art. 33 K.r.io. „do majątku osobistego każdego z małżonków należą:

 

  1. przedmioty majątkowe nabyte przed powstaniem wspólności ustawowej,
  2. przedmioty majątkowe nabyte przez dziedziczenie, zapis lub darowiznę, chyba że spadkodawca lub darczyńca inaczej postanowił,
  3. prawa majątkowe wynikające ze wspólności łącznej podlegającej odrębnym przepisom,
  4. przedmioty majątkowe służące wyłącznie do zaspokajania osobistych potrzeb jednego z małżonków,
  5. prawa niezbywalne, które mogą przysługiwać tylko jednej osobie,
  6. przedmioty uzyskane z tytułu odszkodowania za uszkodzenie ciała lub wywołanie rozstroju zdrowia albo z tytułu zadośćuczynienia za doznaną krzywdę; nie dotyczy to jednak renty należnej poszkodowanemu małżonkowi z powodu całkowitej lub częściowej utraty zdolności do pracy zarobkowej albo z powodu zwiększenia się jego potrzeb lub zmniejszenia widoków powodzenia na przyszłość,
  7. wierzytelności z tytułu wynagrodzenia za pracę lub z tytułu innej działalności zarobkowej jednego z małżonków,
  8. przedmioty majątkowe uzyskane z tytułu nagrody za osobiste osiągnięcia jednego z małżonków,
  9. prawa autorskie i prawa pokrewne, prawa własności przemysłowej oraz inne prawa twórcy,
  10. przedmioty majątkowe nabyte w zamian za składniki majątku osobistego, chyba że przepis szczególny stanowi inaczej”.

 

Z art. 31 § 1 K.r.io. wynika więc, że w skład majątku wspólnego wchodzą wszystkie przedmioty nabyte w czasie trwania małżeństwa przez małżonków lub przez jedno z nich. Do przynależności przedmiotu majątkowego nie ma znaczenia, czy stroną czynności prawnej, której skutkiem jest nabycie przedmiotu majątkowego, są oboje małżonkowie, czy też jedno z nich.

 

O tym, czy przedmiot majątkowy nabyty przez jedno z małżonków stanie się składnikiem majątku wspólnego, decydują okoliczności obiektywne, wynikające z art. 31 § 1 i art. 33 K.r.io. Nie ma w tym względzie znaczenia jednostronne oświadczenie małżonka będącego stroną czynności prawnej.

 

Zasady dotyczące przynależności spółdzielczego – zarówno lokatorskiego, jak i własnościowego – prawa do lokalu do majątku wspólnego małżonków ukształtowały się pod rządem nieobowiązujących przepisów – prawa spółdzielczego z 1982 r. o spółdzielniach mieszkaniowych i przepisów wcześniejszych, gdy zasadniczą formą nabycia spółdzielczego prawa do lokalu był przydział lokalu. Odnoszą się one do istniejącego obecnie spółdzielczego prawa do lokalu tak nabytego, chyba że co innego wynika z późniejszych przepisów. Mogą one znaleźć odpowiednie zastosowanie do spółdzielczego prawa do lokalu powstałego obecnie, na skutek zawarcia między członkiem a spółdzielnią umowy o ustanowienie tego prawa (art. 9 ust. 4 i art. 171 ust. 3 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych) – tak w Komentarzu do Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, pod red. K. Piaseckiego, Warszawa 2006, str. 164.

 

O przynależności spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu rozstrzyga art. 31 K.r.io.

 

Z uwagi na powyższy przepis należy stwierdzić, że spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu wejdzie do majątku wspólnego małżeńskiego nawet wówczas, gdy umowę o ustanowienie tego prawa zawrze ze spółdzielnią tylko jedno z małżonków lub gdy przydział został dokonany na rzecz jednego z małżonków. W Pani sytuacji rodzice wspólnie podpisali umowę o ustanowienie spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu, co potwierdza, że jest to prawo wspólne.

 

Stosownie do powyższych przepisów, w wyniku przydziału z roku 1983 r., prawo spółdzielcze lokatorskie weszło do majątku wspólnego małżeńskiego Pani rodziców, nawet jeżeli ojciec nie dołożył się do wkładu mieszkaniowego związanego z tym prawem, a mama rozpoczęła starania o mieszkanie przed zawarciem małżeństwa.

 

Spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu mieszkalnego (lokatorskie również) wchodzi w skład majątku wspólnego małżeńskiego, chociażby wkład budowlany pochodził w całości lub w części z majątku osobistego jednego z małżonków.

 

Okoliczność, że to głównie z majątku osobistego Pani mamy pochodziły środki na wkład mieszkaniowy, ma znaczenie dla rozliczeń pomiędzy małżonkami, które dotyczą majątku wspólnego małżeńskiego.

 

Stosownie do art. 45 § 1 K.r.io. „każdy z małżonków powinien zwrócić wydatki i nakłady poczynione z majątku wspólnego na jego majątek osobisty, z wyjątkiem wydatków i nakładów koniecznych na przedmioty majątkowe przynoszące dochód. Może żądać zwrotu wydatków i nakładów, które poczynił ze swojego majątku osobistego na majątek wspólny. Nie można żądać zwrotu wydatków i nakładów zużytych w celu zaspokojenia potrzeb rodziny, chyba że zwiększyły wartość majątku w chwili ustania wspólności”.

 

Środki pochodzące z majątku osobistego mamy na wkład mieszkaniowy należy traktować jako nakład z majątku osobistego Pani mamy na majątek wspólny małżeński. Dlatego Pani mama może domagać się od swojego męża, aby zwrócił jej te środki.

 

Zgodnie z art. 45 § 1 K.r.io. zwrotu dokonuje się przy podziale majątku wspólnego, jednakże sąd może nakazać wcześniejszy zwrot, jeżeli wymaga tego dobro rodziny.

 

Aby Pani mama mogła ubiegać się o zwrot nakładów z majątku osobistego na majątek małżeński, musiałaby wcześniej ustać wspólność majątkowa małżeńska, ponieważ podziału majątku wspólnego można dokonać wyłącznie po ustaniu tej wspólności. Według art. 35 K.r.io. w czasie trwania wspólności ustawowej żadne z małżonków nie może żądać podziału majątku wspólnego. Nie może również rozporządzać ani zobowiązywać się do rozporządzania udziałem, który w razie ustania wspólności przypadnie mu w majątku wspólnym lub w poszczególnych przedmiotach należących do tego majątku.

 

Wspólność majątkowa małżeńska ustaje na skutek zawarcia umowy małżeńskiej majątkowej ustanawiającej rozdzielność majątkową, orzeczenia sądowego o rozdzielności, a także na skutek orzeczenia separacji i rozwodu.

 

Jeżeli Pani ojciec będzie odmawiał podpisania umowy ze spółdzielnią o wykupie mieszkania, to wówczas Pani mama będzie mogła wystąpić do sądu o udzielenie takiej zgody.

 

Stosownie do art. 39 K.r.io. „jeżeli jeden z małżonków odmawia zgody wymaganej do dokonania czynności, albo jeżeli porozumienie z nim napotyka trudne do przezwyciężenia przeszkody, drugi małżonek może zwrócić się do sądu o zezwolenie na dokonanie czynności. Sąd udziela zezwolenia, jeżeli dokonania czynności wymaga dobro rodziny”.

 

Orzeczenie sądu udzielające zgody na dokonanie danej czynności zastępuje oświadczenie małżonka w tej kwestii.

 

Jeżeli Pani ojciec nie przyczynia się do utrzymania rodziny (w tym również Pani mamy), Pani mama może mu wytoczyć powództwo o przyczynianie się do zaspokajania potrzeb rodziny.

 

Podstawą takiego powództwa może być art. 27 K.r.io., zgodnie z którym „oboje małżonkowie obowiązani są, każdy według swych sił oraz swych możliwości zarobkowych i majątkowych, przyczyniać się do zaspokajania potrzeb rodziny, którą przez swój związek założyli. Zadośćuczynienie temu obowiązkowi może polegać także, w całości lub w części, na osobistych staraniach o wychowanie dzieci i na pracy we wspólnym gospodarstwie domowym”.

 

Pani mama może w drodze powództwa sądowego żądać od męża określonej kwoty tytułem przyczyniania się do utrzymania rodziny. Jeżeli sąd zasądzi jakąś kwotę, a Pani ojciec nie będzie chciał jej płacić, mama może złożyć u komornika wniosek o egzekucję tych kwot, a komornik w takim wypadku zajmie ojcu wynagrodzenie.

 

Jeżeli chodzi o długi ojca, to w przypadku jego śmierci długi te wchodzą w skład spadku po nim. Spadkobiercami ustawowymi Pani ojca w pierwszej kolejności jest jego żona oraz dzieci.

 

Odpowiedzialność spadkobiercy za długi spadkowe uzależniona jest od tego, czy spadkobierca przyjmie spadek, odrzuci go, czy przyjmie spadek z dobrodziejstwem inwentarza.

 

Stosownie do art. 1012 Kodeksu cywilnego (w skrócie K.c.) „spadkobierca może bądź przyjąć spadek bez ograniczenia odpowiedzialności za długi (przyjęcie proste), bądź przyjąć spadek z ograniczeniem tej odpowiedzialności (przyjęcie z dobrodziejstwem inwentarza), bądź też spadek odrzucić”.

 

Według art. 1015 § 1 K.c. „oświadczenie o przyjęciu lub o odrzuceniu spadku może być złożone w ciągu sześciu miesięcy od dnia, w którym spadkobierca dowiedział się o tytule swego powołania” (najczęściej jest to chwila dowiedzenia się o śmierci spadkodawcy).

 

Oświadczenie takie należy złożyć w sądzie (ustnie do protokołu lub w formie pisemnej z podpisem urzędowo poświadczonym – np. przez notariusza) albo przed notariuszem.

 

Przyjęcie spadku wprost oznacza, że spadkobierca odpowiada za długi spadkodawcy w pełnej wysokości, również swoim majątkiem.

 

Zgodnie z przepisami prawa spadkowego (art. 1015 § 2 K.c.), jeżeli spadkobierca w ciągu 6 miesięcy od chwili, w której dowiedział się o tytule swojego powołania, nie złoży żadnego oświadczenia co do spadku, to uznaje się, iż przyjął od spadek wprost, bez ograniczenia odpowiedzialności za długi.

 

Odrzucenie spadku powoduje, że spadkobierca będzie traktowany tak, jakby nie dożył otwarcia spadku, zgodnie bowiem z art. 1020 K.c. „spadkobierca, który spadek odrzucił, zostaje wyłączony od dziedziczenia, tak jakby nie dożył otwarcia spadku”.

 

Jeżeli spadkobiercy odrzucą spadek po Pani ojcu, nie będą oni ponosić żadnej odpowiedzialności za długi zmarłego. Jednocześnie, jako że będą traktowani jakby nie dożyli spadku, nie nabędą też aktywów spadku (majątku wchodzącego w skład spadku).

 

Przyjęcie spadku z dobrodziejstwem inwentarza oznaczać będzie, iż za długi ojca będą odpowiadali jego spadkobiercy tylko do wysokości wartości aktywów spadku jakie odziedziczą po spadkodawcy. W sytuacji przyjęcia spadku z dobrodziejstwem inwentarza po stronie spadkobierców pojawi się obowiązek spłaty wierzycieli, ale tylko do wysokości wartości spadku po ojcu.

 

Natomiast w chwili obecnej Pani jako córka ojca nie odpowiada za jego zobowiązania.

 

Jeżeli chodzi o odpowiedzialność mamy za zobowiązania jej męża, to stosownie do art. 30 § 1 K.r.io. „oboje małżonkowie są odpowiedzialni solidarnie za zobowiązania zaciągnięte przez jednego z nich w sprawach wynikających z zaspokajania zwykłych potrzeb rodziny”.

 

Zgodnie zaś z art. 41 § 1 K.r.io. „jeżeli małżonek zaciągnął zobowiązanie za zgodą drugiego małżonka, wierzyciel może żądać zaspokojenia także z majątku wspólnego małżonków”, natomiast według § 2 tego artykułu „jeżeli małżonek zaciągnął zobowiązanie bez zgody drugiego małżonka albo zobowiązanie jednego z małżonków nie wynika z czynności prawnej, wierzyciel może żądać zaspokojenia z majątku osobistego dłużnika, z wynagrodzenia za pracę lub z dochodów uzyskanych przez dłużnika z innej działalności zarobkowej, jak również z korzyści uzyskanych z jego praw, o których mowa w art. 33 pkt 9, a jeżeli wierzytelność powstała w związku z prowadzeniem przedsiębiorstwa, także z przedmiotów majątkowych wchodzących w skład przedsiębiorstwa”.

 

Z tego, co pisze Pani w pytaniu, Pani ojciec nie przeznacza na zaspokajanie zwykłych potrzeb rodziny środków z zaciągniętych zobowiązań. Dlatego też art. 41 § 2 K.r.io. będzie miał zastosowanie.

 

W przypadku egzekucji tych zobowiązań, jako że Pani mama nie wyrażała zgody na ich zaciągnięcie, a środki nie zostały przeznaczone na zaspokojenie zwykłych potrzeb rodziny, wierzyciele ojca będą mogli egzekwować roszczenia z majątku osobistego ojca i z jego wynagrodzenia za pracę. Nie będzie możliwa egzekucja np. z mieszkania stanowiącego majątek wspólny małżeński.

 

Powyższe przepisy dość mocno chronią Pani mamę i nie musi ona informować banków o tym, iż mąż zaciąga zobowiązania bez jej wiedzy i zgody i nie przyczynia się do utrzymania rodziny, ale może ona poinformować banki, że mąż zaciągnął zobowiązania bez jej zgody i wiedzy, a środków tych nie przeznaczył na zaspokojenie potrzeb rodziny, lecz na własne potrzeby (alkohol, używki itp.).

 

Powrócę jeszcze do podziału majątku wspólnego małżeńskiego. Jeżeli mama zdecydowała się na rozdzielność majątkową (w sytuacji opisanej w pytaniu nie powinna mieć problemów z uzyskaniem sądowego orzeczenia o rozdzielności majątkowej), to ze względu na to, że ojciec od dawna nie łoży na utrzymanie rodziny, a większą część swoich dochodów przeznacza na alkohol, mama może w toku ewentualnego podziału majątku wspólnego, prócz żądania rozliczenia nakładów z jej majątku osobistego na majątek wspólny (wkład budowlany), zgłosić żądanie ustalenia nierównych udziałów w majątku wspólnym.

 

Według art. 43 § 1 K.r.io. „oboje małżonkowie mają równe udziały w majątku wspólnym”.

 

Jednak według § 2 art. 43 K.r.io. „z ważnych powodów każdy z małżonków może żądać, ażeby ustalenie udziałów w majątku wspólnym nastąpiło z uwzględnieniem stopnia, w którym każdy z nich przyczynił się do powstania tego majątku. Spadkobiercy małżonka mogą wystąpić z takim żądaniem tylko w wypadku, gdy spadkodawca wytoczył powództwo o unieważnienie małżeństwa albo o rozwód lub wystąpił o orzeczenie separacji”.

 

„Przy ocenie, w jakim stopniu każdy z małżonków przyczynił się do powstania majątku wspólnego, uwzględnia się także nakład osobistej pracy przy wychowaniu dzieci i we wspólnym gospodarstwie domowym” (art. 43 § 3).

 

Jeżeli mama doprowadziłaby do powstania rozdzielności majątkowej (wówczas w żadnym wypadku nie odpowiada za zobowiązania męża powstałe po ustanowieniu rozdzielności majątkowej), a następnie do podziału majątku, mogłaby doprowadzić do stania się wyłącznym właścicielem większości składników majątku wspólnego małżeńskiego.

 

Abstrahując od Pani pytań, nadmienię jeszcze, że macie Państwo możliwość ubiegania się o leczenie przymusowe odwykowe Pani ojca.

 

Ustawodawca, w celu zapobiegania negatywnym skutkom alkoholizmu, przewidział wyjątki od zasady dobrowolności leczenia odwykowego. Postępowanie z osobami nadużywającymi alkoholu, uzależnionymi od alkoholu i procedurę leczenia przymusowego określa ustawa z dnia 26 października 1982 r. o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi (j.t. Dz. U. z 2007 r. Nr 70, poz. 473).

 

Według tej ustawy osoba nadużywająca, która w związku z nadużywaniem alkoholu powoduje rozkład życia rodzinnego, demoralizację małoletnich, uchyla się od pracy albo systematycznie zakłóca spokój lub porządek publiczny, może zostać zobowiązana do poddania się leczeniu w stacjonarnym lub niestacjonarnym zakładzie lecznictwa odwykowego.

 

O zastosowaniu obowiązku poddania się leczeniu w zakładzie lecznictwa odwykowego orzeka sąd rejonowy właściwy według miejsca zamieszkania lub pobytu osoby, której postępowanie dotyczy, w postępowaniu nieprocesowym.

 

Wniosek o przymusowe leczenie odwykowe może złożyć w sądzie tylko prokurator lub gminna komisja ds. rozwiązywania problemów alkoholowych. Osoby bliskie uzależnionego nie mogą złożyć wniosku bezpośrednio w sądzie. Mogą natomiast złożyć stosowny wniosek o wszczęcie kroków w celu złożenia w sądzie wniosku właśnie do prokuratora lub do komisji.

 

Orzeczenie o obowiązku poddania się leczeniu w stacjonarnym lub niestacjonarnym zakładzie lecznictwa odwykowego zapada po przeprowadzeniu rozprawy, która powinna odbyć się w terminie jednego miesiąca od dnia wpływu wniosku. W toku postępowania sąd zarządza poddanie tej osoby odpowiednim badaniom biegłych, jeżeli taka opinia nie została wcześniej sporządzona.

 

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj i zapytaj prawnika >>

 

Komentarze (0):

Uwaga!
Szanowni Państwo!
Nasi prawnicy nie odpowiadają na pytania zadawane w formie komentarza pod tekstem. Jeśli chcą Państwo powierzyć swój problem naszym prawnikom, prosimy kliknąć tutaj >>

  • dziewięć + IV =
.
Porad przez Internet udzielają
prawnicy z dużym doświadczeniem:
Prawnicy

Zapytaj prawnika

Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Wycenę wyślemy do 1 godziny
Szukamy ambitnego prawnika »