Mamy 11 279 opinii naszych Klientów
Zadaj pytanie » Zadaj pytanie »

Indywidualne Porady Prawne

Masz podobny problem?
Opisz nam go i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Prezentowanie zdjęć i filmów z drona z licencją czy bez?

Autor: Monika Wycykał • Opublikowane: 14.04.2017

Jestem użytkownikiem drona. Robię zdjęcia i filmiki amatorsko, nie posiadam licencji. Chciałbym swoje zdjęcia i filmy zrealizowane z użyciem drona zaprezentować podczas wystawy w miejscowym ośrodku kultury. Za tę wystawę nic nie dostaję, sam ośrodek także nie uzyska żadnych środków finansowych z tego tytułu. Czy mogę je w taki sposób zaprezentować, nie narażając się na konsekwencje braku licencji?


Masz podobny problem? Kliknij tutaj i zadaj pytanie.

Prezentowanie zdjęć i filmów z drona z licencją czy bez?

Fot. Fotolia

Generalnie należy oddzielić grubą kreską dwie sfery:

 

  1. sferę Prawa autorskiego oraz
  2. sferę Prawa lotniczego.

 

Na gruncie prawa autorskiego nie ma żadnego problemu z przekazaniem zdjęć na wystawę (chyba że na zdjęciach pojawiają się wizerunki osób – wtedy jest potrzebna zgoda na publiczną prezentację osoby uwiecznionej na zdjęciu zrobionym przez drona). Zrobił Pan zdjęcia, posiada Pan wszystkie autorskie prawa majątkowe i autorskie prawa osobiste, więc może Pan dysponować zdjęciami, jak się Panu podoba.

 

Gorzej, gdy chodzi o Prawo lotnicze. Ustawa przewiduje, że bezzałogowym statkiem powietrzym (dronem) można zarówno sterować bez uprawnień, jak i z uprawnieniami. Uprawnienia są wymagane w przypadku wskazanym w art. 95 ust. 2 pkt 5a Prawa lotniczego: „Świadectwa kwalifikacji wydawane są dla następujących specjalności personelu lotniczego: (…) 5a) operator bezzałogowego statku powietrznego używanego w celach innych niż rekreacyjne lub sportowe”.

 

Tym samym obowiązek posiadania świadectwa kwalifikacji jest uzależniony od tego, w jakim celu wykonuje się loty – jeżeli służą one wyłącznie celom rekreacyjnym lub sportowym, to wówczas nie trzeba zdawać egzaminu i ubiegać się o wydanie dokumentu. We wszystkich innych celach – trzeba. Co ważne, te „inne cele” wcale nie muszą mieć charakteru zarobkowego, gdyż w tym zbiorze mieszczą się wszystkie cele niebędące reakreacyjnymi lub sportowymi, bez względu na odpłatność lub nieodpłatność.

 

W konsekwencji trzeba zadać sobie pytanie: czy wykonywanie zdjęć w celu zaprezentowania ich na wystawie mieści się w pojęciu rekreacji lub sportu? Osobiście wątpię. Raczej skłaniam się ku myśli, że jest to właśnie „inny cel”. To oznacza, że powinien Pan posiadać świadectwo kwalifikacji na potrzeby wykonywania lotów, ponieważ efekty na to wskazują.

 

Brak odpowiedniego świadectwa kwalifikacji może wiązać się dla Pana z odpowiedzialnością z art. 211 ust. 1 pkt 5 Prawa lotniczego: „Kto wbrew art. 97 ustawy wykonuje lot lub inne czynności lotnicze, nie mając ważnej licencji lub świadectwa kwalifikacji lub niezgodnie z ich treścią i warunkami, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do roku”.

 

Wystawienie zdjęć, o których wiadomo, że są robione dronem, z Pańskim imieniem i nazwiskiem może stać się źródłem kłopotów w tym sensie, że komuś może przyjść do głowy zawiadomienie odpowiednich organów o wykonywaniu przez Pana lotów bez odpowiednich uprawnień. Brzmi absurdalnie, ale nie takie rzeczy się w życiu zdarzają, proszę wierzyć.

 

Zatem samo przekazanie zdjęć na wystawę jest w całości regulowane Prawem autorskim i nie jest uzależnione od spełnienia jakichkolwiek warunków przewidzianych w Prawie lotniczym. Jednak musi Pan mieć świadomość, że na gruncie samego Prawa lotniczego Pańska sytuacja nie wypada zbyt dobrze, więc potencjalnie może Pan ponieść odpowiedzialność karną, gdy upubliczni Pan swoje prace i ktoś się zainteresuje, czy wykonuje Pan loty dronem legalnie.

 

Podkreślam, że liczy się tylko to, jaki jest cel wykonywania lotów: rekreacyjny, sportowy czy inny. I to na celu trzeba zawsze się koncentrować. Niestety, w żadnych przepisach nie znajdzie Pan definicji „celu rekreacyjnego”, dlatego jest to pojęcie niedookreślone, które każdy może interpretować w sposób, jaki uzna za stosowny. W encyklopedii PWN można znaleźć następującą definicję rekreacji: „rekreacja [łac.], forma działania wybrana dobrowolnie przez człowieka ze względu na osobiste zainteresowania i dla odpoczynku, rozrywki lub rozwoju własnej osobowości; podejmowana poza obowiązkami zawodowymi, społ. i domowymi, w czasie wolnym od pracy”. A zatem wykonywanie zdjęć dronem wyłącznie na własne potrzeby, w celu rozrywki i odpoczynku, zasadniczo można podciągnąć pod to pojęcie, nawet jeżeli efekty będą prezentowane w Internecie np. na stronach internetowych. Oczywiście, wszystko zależy od interpretacji.

 

Jednakże wykonywanie zdjęć na potrzeby organizacji wystawy w moim subiektywnym przekonaniu wykracza poza prostą rozrywkę i odpoczynek z użyciem drona. Prezentacja prac wiąże się bowiem z twórczością artystyczną oraz pewnego rodzaju aktywnością społeczną. Mimo że nie otrzyma Pan wynagrodzenia za prezentację zdjęć, to jednak dzięki tej wystawie będzie Pan mógł np. „zaistnieć”, spopularyzuje Pan swoje nazwisko, być może uzyska Pan dzięki niej zaproszenia do innych przedsięwzięć lub zlecenia na określone usługi – nie wiadomo.

 

Osobiście jestem zwolenniczką rygorystycznej wykładni przepisów, jednak nie można wykluczyć, że znajdą się również tacy prawnicy, którzy będą wykładać przepisy prawa lotniczego w sposób bardziej liberalny. Jak wspomniałam, nie ma definicji „celu rekreacyjnego”, więc jest to kwestia czysto uznaniowa – osoba A uzna, że w dalszym ciągu wykonuje Pan loty w celach rekreacyjnych, a osoba B, że Pana działalność wykracza poza cele rekreacyjne. Moim zadaniem jako prawnika jest przestrzec Pana przed wszelkimi niebezpieczeństwami, które pojawiają się zwłaszcza w przypadku pojęć bez ostrych granic używanych w przepisach. Nie przesądzam więc, że na 100% potrzebuje Pan albo nie potrzebuje świadectwa kwalifikacji, bo tego zrobić nie mogę, ale podzieliłam się z Panem własną oceną prawną, wedle której dla „świętego spokoju” powinien Pan uzyskać świadectwo kwalifikacji i korzystać z drona bez strachu, że urząd będzie sobie rościł wobec Pana jakieś pretensje.

 

W sposób wiążący na chwilę obecną nikt Panu nie rozstrzygnie tej kwestii. Może się Pan zwrócić np. przez e-maila do Urzędu Lotnictwa Cywilnego z pytaniem, czy robienie zdjęć dronem na potrzeby wystawy jest objęte wymogiem uzyskania uprawnień. Niestety, nawet odpowiedź udzielona przez urząd nie będzie Pana chroniła bezwarunkowo, ponieważ to tylko opinia, bez mocy urzędowej.

 

O tym, czy podlega Pan odpowiedzialności z tytułu naruszenia przepisów o uprawnieniach, może w sposób wiążący rozstrzygnąć policja, prokuratura i sąd. W razie ewentualnego złożenia zawiadomienia o podejrzenia popełnienia przestępstwa organy będą usiłowały ustalić, czy Pańska działalność odpowiada celom rekreacyjnym, czy też nie. Myślę jednak, że raczej wolałby Pan uniknąć uzyskania takiej interpretacji.

 

 

 

 

Stan prawny z marca 2017 r.

 

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj i zapytaj prawnika >>

 

Komentarze (1):

Uwaga!
Szanowni Państwo!
Nasi prawnicy nie odpowiadają na pytania zadawane w formie komentarza pod tekstem. Jeśli chcą Państwo powierzyć swój problem naszym prawnikom, prosimy kliknąć tutaj >>

  • sześć plus sześć =

09.11.2019

A moim zdaniem te całe dywagacje o prawie lotniczym, czy lot jest rekreacyjny czy komercyjny czy inny to wszystko ma wogóle sens jak ktoś złapie nas na GORĄCYM UCZYNKU podczas lotu. Przy publikacji filmów czy zdjęć już nie jest to raczej istotne. Póki co istnieje w naszym kraju takie cośjak "domniemanie niewinności" i ktoś kto OSKARŻA nas o ZŁAMANIE PRAWA musi udowodnić że to zrobiliśmy a nie obywatel ma udowodnić że zrobił coś zgodnie z prawem. Przecież żeby wykorzystywać zdjęćia czy filmy z drona wcale nie trzeba go posiadać i można przecież wynając sprzęt z operatorem a nawet posiadając i przyznając się do tego można do celów komercyjnych wynajmować licencjonowanego operatora zapoznanego gdzieś na czacie z którym po jednorazowym incydencie wcale nie musimy mieć kontaktu albo który nie chce żeby ktoś podawał jego dane żeby się np urząd skarbowy nie domagał podatku za jego dodatkowo zarobione pieniądze. No chyba że na filmie będzie widać że stoimy z kontrolerem :) ale nawet wtedy nie jest to jednoznaczne i można zeznać żę to nie my kierowaliśmy tylko trzymaliśmy sobie kontroler od innego drona . Jak ktoś kupuje auto to nikt sie nie pyta czy ma prawo jazdy czy nie, i nie ma obowiązku prowadzenia rejestru dzień po dniu kto kiedy kierował naszym autem, póki policja nas nie zatrzyma na gorącym uczynku jak siedzimy za kierownicą (albo zarejestruje fotoradar czy inne kamery uliczne) to nikt nie może nam nic zrobić nawet jak będziemy wrzucać do netu relację ze swoich podróży tym autem

Maciek

»Podobne materiały

Szykanowanie na forum internetowym a odpowiedzialność administratora forum za wypowiedzi użytkowników

Pewna kobieta na jednym z portali internetowych o tematyce artystycznej jest szykanowana przez trzy osoby. Osoby te udostępniły ponadto dane osobowe tej kobiety, chociaż ona chciała być anonimowa. Ponadto wyzywają ją, nazywają oszustką i naciągaczem itd. Administrator forum został powiadomiony o zaj

 

Odpowiedzialność administratora forum za wypowiedzi w shoutboksie

Do sądu wpłynął na mnie donos w sprawie forum, które prowadzę, dotyczący wpisów zamieszczonych w shutboksie. Podobno były one niecenzuralne i obrażały inne osoby. Czy jako właściciel strony faktycznie odpowiadam za to, co inni piszą w shoutboksie? Zarzucono mi m.in., że powiedziałem, iż nie będę sta

 

Porad przez Internet udzielają
prawnicy z dużym doświadczeniem:
Prawnicy

Zapytaj prawnika

Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Wycenę wyślemy do 1 godziny
wizytówka Szukamy ambitnego prawnika »