.
Mamy 12 290 opinii naszych Klientów
Zadaj pytanie » Zadaj pytanie »

Indywidualne Porady Prawne

Masz podobny problem?
Opisz nam go i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Premia gwarancyjna z książeczki mieszkaniowej

Autor: Izabela Nowacka-Marzeion • Opublikowane: 03.03.2014

W czasie, kiedy przebywałem za granicą (kilka lat temu), moja była żona przeprowadziła podział majątku. W sprawie został wyznaczony kurator (mój ojciec). W skład podzielonego majątku weszła książeczka mieszkaniowa z pełnym wkładem i premią gwarancyjną. Problem polega na tym, że wkład zgromadziłem jeszcze przed ślubem, książeczka nie była wspólnym dorobkiem małżeńskim, a w wyniku przeprowadzonego podziału została przepisana na moją byłą żonę. Czy mogę coś jeszcze zrobić w tej sprawie?

 


Masz podobny problem? Kliknij tutaj i zadaj pytanie.

Pański opis sprawy jest krótki.

 

Zacznę od tego, że mieszkanie zakupione w trakcie małżeństwa jest majątkiem wspólnym. Zostało zakupione na rzecz obojga małżonków, stanowi więc majątek dorobkowy.

 

Zgodnie z art. 31 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego (w skrócie: K.r.o.):

 

„§ 1. Z chwilą zawarcia małżeństwa powstaje między małżonkami z mocy ustawy wspólność majątkowa (wspólność ustawowa) obejmująca przedmioty majątkowe nabyte w czasie jej trwania przez oboje małżonków lub przez jednego z nich (majątek wspólny). Przedmioty majątkowe nieobjęte wspólnością ustawową należą do majątku osobistego każdego z małżonków”.

 

Mieszkanie więc stanowi Państwa majątek dorobkowy. I co do zasady mąż ma prawo do połowy majątku, o ile weźmiemy pod uwagę, że udziały w majątku dorobkowym są równe.

 

Według art. 43 K.r.o.:

 

„§ 1. Oboje małżonkowie mają równe udziały w majątku wspólnym.

§ 2. Jednakże z ważnych powodów każdy z małżonków może żądać, ażeby ustalenie udziałów w majątku wspólnym nastąpiło z uwzględnieniem stopnia, w którym każdy z nich przyczynił się do powstania tego majątku. Spadkobiercy małżonka mogą wystąpić z takim żądaniem tylko w wypadku, gdy spadkodawca wytoczył powództwo o unieważnienie małżeństwa albo o rozwód lub wystąpił o orzeczenie separacji”.

 

Problem polega na tym, że istnieje pewien wyrok, który twierdzi, że premia gwarancyjna z książeczki mieszkaniowej jest majątkiem wspólnym małżonków, nawet gdy wpłaty wnosiło tylko jedno z nich. Do takiego wniosku doszedł Sąd Okręgowy w Białymstoku (sygn. II Ca 160/10). Rozpatrywał on sprawę dotyczącą podziału majątku podczas rozwodu. Chodziło m.in. o ustalenie, jakie nakłady każde z małżonków poczyniło na zakup pierwszego wspólnego mieszkania.

 

Według sądu dla tego, czy premia gwarancyjna z książeczki mieszkaniowej wchodzi w skład majątku wspólnego małżonków, czy nie, decydujące znaczenie ma data realizacji praw do premii. Jeżeli więc do likwidacji książeczki i wypłaty premii doszło w trakcie małżeństwa, to wypłacone pieniądze wchodzą w skład majątku wspólnego (jako dochód osobisty jednego ze współmałżonków).

 

Przy tym bez znaczenia jest to, że wkład na książeczce został zgromadzony jeszcze przed zawarciem związku. Sąd powołał się na art. 31 § 2 pkt 2 K.r.o. Traktowanie premii gwarancyjnej jako dochodu z majątku osobistego zdaniem sądu jest zgodne ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem praw płynących z książeczki mieszkaniowej. W tym wypadku chodzi o prawo do premii, którego realizacja ma służyć zwiększeniu środków przeznaczonych przez małżonków na wspólne zaspokojenie potrzeb mieszkaniowych (przywołany wyrok sygn. II Ca 160/10).

 

Pogląd, że premia gwarancyjna z książeczki mieszkaniowej, a także oczywiście odsetki od wkładu na książeczce mieszkaniowej uzyskane w trakcie trwania wspólności ustawowej małżeńskiej wchodzą w skład majątku wspólnego, znajduje też oparcie w orzecznictwie Sądu Najwyższego (wyrok SN z 9 kwietnia 1997 r., sygn. III CKU 10/97).

 

Mieszkanie co do zasady należy więc do obojga małżonków. W razie podziału majątku mąż ma prawo do połowy wartości mieszkania według stanu z dnia ustania wspólności ustawowej, ale według cen z dnia dokonywania podziału majątku.

 

Jak Pan wspomniał – postępowanie odbyło się bez Pana obecności, a na kuratora wyznaczono Pańskiego ojca. Zgodnie z art. 143 Kodeksu postępowania cywilnego (w skrócie: K.p.c.) jeżeli stronie, której miejsce pobytu nie jest znane, ma być doręczony pozew lub inne pismo procesowe wywołujące potrzebę podjęcia obrony jej praw, doręczenie może do chwili zgłoszenia się strony albo jej przedstawiciela lub pełnomocnika nastąpić tylko do rąk kuratora ustanowionego na wniosek osoby zainteresowanej przez sąd orzekający.

 

Nie można więc powiedzieć, że był Pan pozbawiony możliwości działania. Pański ojciec jako kurator powinien był działać w Pańskim imieniu, mógł składać pisma procesowe, wnioski dowodowe. Obalenie domniemania, że książeczka była wspólna albo należała do żony, było możliwe – ale w toku postępowania. Obecnie trudno będzie podważyć postanowienie.

 

Zgodnie z art. 524 K.p.c.:

 

„§ 1. Uczestnik postępowania może żądać wznowienia postępowania zakończonego prawomocnym postanowieniem orzekającym co do istoty sprawy, jednakże wznowienie postępowania nie jest dopuszczalne, jeżeli postanowienie kończące postępowanie może być zmienione lub uchylone.

§ 2. Zainteresowany, który nie był uczestnikiem postępowania zakończonego prawomocnym postanowieniem orzekającym co do istoty sprawy, może żądać wznowienia postępowania, jeżeli postanowienie to narusza jego prawa. W takim wypadku stosuje się przepisy o wznowieniu postępowania z powodu pozbawienia możności działania”.

 

Wznowienie na podstawie art. 524 § 2 K.p.c. może nastąpić tylko na żądanie osoby zainteresowanej, która nie była uczestnikiem postępowania. Chodzi tutaj o formalny udział w postępowaniu, a nie stopień bierności czy nawet całkowitą bezczynność zainteresowanego występującego w sprawie. Tak więc np. zainteresowany, który nie był uczestnikiem postępowania o stwierdzenie nabycia własności nieruchomości przez zasiedzenie, może dochodzić swych praw wyłącznie w drodze wznowienia postępowania (tak: uchwała SN z 13 września 1967 r., III CZP 60/67, OSNCP 1968, nr 3, poz. 37 z aprobującą glosą Z. Krzemińskiego, NP 1970, nr 1, s. 127 oraz wyrok SN z 8 grudnia 1971 r., II CR 552/71, GSiP 1972, nr 4).

 

Zainteresowanemu, który wprawdzie nie był uczestnikiem postępowania, choć wiedział, że ono się toczy oraz że może do niego wstąpić, ale tego z własnej winy nie uczynił, nie przysługuje skarga o wznowienie postępowania; w tej sytuacji bowiem niepodobna mówić o pozbawieniu zainteresowanego możności działania. Nie jest jednak konieczne, żeby pozbawienie możności działania było następstwem naruszenia prawa przez sąd lub nagannego zachowania się ze strony uczestników postępowania (por. J. Krajewski, Wznowienie postępowania według nowego kodeksu postępowania cywilnego, PiP 1967, z. 7, s. 68 oraz M. Piekarski, Pozbawienie strony możności obrony swych praw w postępowaniu cywilnym, Warszawa 1964, s. 57).

 

Art. 524 K.p.c. nie reguluje problematyki wznowienia postępowania nieprocesowego wyczerpująco, więc – w sytuacjach wykraczających poza jego unormowanie – należy stosować odpowiednio art. 399-416. Na przykład:

 

  1. do wznowienia postępowania z przyczyn nieważności właściwy jest sąd, który wydał zaskarżone postanowienie, jednakże gdy zaskarżono orzeczenia różnych instancji, właściwy jest sąd instancji wyższej; stosownie do zmian dokonanych w ustawie z 13 lipca 1990 r. o powołaniu sądów apelacyjnych (Dz. U. Nr 53, poz. 306), sądem instancji wyższej w stosunku do sądów wojewódzkich (obecnie – okręgowych) stał się sąd apelacyjny nawet wówczas, gdy jednym z objętych skargą postanowień jest orzeczenie Sądu Najwyższego wydane w ramach dawnej struktury instancyjnej (art. 405 w zw. z art. 13 § 2; por. także: post. SN z 21 czerwca 1991 r., I CO 6/91, przytoczone przez J. Gudowskiego w „Przeglądzie orzecznictwa”, PS 1993, nr 4, s. 97; odmiennie post. SN z 28 lutego 1994 r., I CO 47/93, niepubl.); do wznowienia postępowania na innej podstawie właściwy jest zawsze ten sąd, który ostatnio orzekał co do istoty sprawy;
  2. żądanie wznowienia postępowania przez zainteresowanego, który nie był uczestnikiem postępowania, nie jest ograniczone żadnym terminem, przy czym, oczywiście, skargę o wznowienie należy wnieść w ciągu trzech miesięcy od dnia, w którym zainteresowany dowiedział się o podstawie wznowienia, tj. o istnieniu prawomocnego orzeczenia co do istoty sprawy (art. 407 i 408 w zw. z art. 13 § 2);
  3. rozprawa jest obowiązkowa niezależnie od tego, czy zaskarżone postanowienie zostało wydane po przeprowadzeniu rozprawy (art. 410 § 1 w zw. z art. 13 § 2);
  4. w razie uprawdopodobnienia, że skarżącemu grozi niepowetowana szkoda, sąd może – na jego wniosek – wstrzymać wykonanie postanowienia, jeżeli podlega ono wykonaniu (art. 414 w zw. z art. 13 § 2);
  5. uchylając lub zmieniając postanowienie, w którym zasądzono świadczenie lub orzeczono o obowiązku innego zachowania się, sąd – na wniosek skarżącego – orzeknie o zwrocie spełnionego świadczenia lub o przywróceniu stanu poprzedniego (art. 415 w zw. z art. 13 § 2);
  6. na podstawie określonej w art. 401 § 1 postępowanie może być wznowione również w razie zakończenia go postanowieniem formalnym, niedotyczącym istoty sprawy (art. 399 § 2 w zw. z art. 13 § 2);
  7. w sprawie zakończonej prawomocnym postanowieniem co do istoty sprawy mogą być uchylone postanowienia niekończące postępowanie w sprawie, jeżeli zostały wydane na podstawie aktu normatywnego uznanego przez Trybunał Konstytucyjny za niezgodny z Konstytucją, ratyfikowaną umową międzynarodową lub ustawą (art. 416 § 1 w zw. z art. 13 § 2).

 

Przyczyny nieważności uzasadniające wznowienie postępowania mogą powstać wskutek uchybień procesowych, które uniemożliwiają rzeczywistą obronę własnych interesów podmiotom, których praw dotyczy toczące się postępowanie. Sytuacja taka zdarza się, gdy:

 

  1. Strona nie ma zdolności sądowej, a więc jest nią podmiot niebędący osobą fizyczną, który – nie mając osobowości prawnej – nie został wyposażony w zdolność sądową na podstawie wyraźnych przepisów, np. art. 64 § 2 czy art. 479 § 7; orzeczenie w takiej sprawie nie może rozstrzygnąć spornego stosunku prawnego, którego dotyczy proces, w sposób wiążący dla podmiotów tych stosunków i równocześnie zapada w procesie, w którym zachodzi brak jednej jego strony.
  2. Brak zdolności procesowej strony powoduje bezskuteczność podejmowanych przez nią czynności procesowych (art. 66), a oparcie się na nich przy rozstrzyganiu sprawy powoduje nieważność zarówno postępowania, jak i orzeczenia. W takich sytuacjach pozbawione ochrony są nie tylko prawa strony niemającej zdolności procesowej, ale także prawa drugiej strony postępowania, której działania podejmowane są w stosunku do czynności nieważnych.
  3. Brak należytej reprezentacji występuje bezspornie w sytuacji, w której podmiot niebędący osobą fizyczną nie może podejmować skutecznych czynności, ponieważ nie ma organów dokonujących za niego czynności procesowych (art. 67). Pojęcie to obejmuje również przypadki, w których strona nie ma przedstawiciela ustawowego, co powoduje niemożność dokonywania przez nią czynności procesowych (dotyczy to małoletnich i osób ubezwłasnowolnionych całkowicie lub częściowo), ale nienależyte wypełnianie obowiązków przez przedstawiciela ustawowego nie daje podstawy do uznania, że strona była pozbawiona możności działania (tak: post. SN z 26 marca 2003 r., II CZ 26/2003, OSNC 2004, nr 6, poz. 95). W przypadku, gdy podjęcie przez te osoby czynności procesowych będzie nawet fizycznie możliwe, czynności te będą dotknięte nieważnością z powodu braku zdolności procesowej tych podmiotów. Natomiast jest sprawą dyskusyjną, czy zakresem pojęcia należytej reprezentacji należy objąć także warunek należytego umocowania pełnomocnika procesowego. Za takim rozwiązaniem opowiadają się M. Lisiewski (Nowy kodeks postępowania cywilnego, Warszawa 1965, s. 48); J. Krajewski (Wznowienie postępowania według nowego kodeksu postępowania cywilnego, PiP 1967, z. 7, s. 48); W. Broniewicz (Wznowienie postępowania cywilnego, s. 35). Przeciwny pogląd reprezentują: W. Siedlecki (Nieważność procesu cywilnego, Warszawa 1965, s. 149) i M. Sawczuk (Wznowienie postępowania cywilnego, Warszawa 1970, s. 241), por. także orz. SN z 19 kwietnia 1999 r. (II UKN 178/99, OSNAPiUS 2000, nr 15, poz. 599).

 

Pozbawienie strony możności działania wskutek naruszenia przepisów prawa jest pojęciem bardzo szerokim i przyjmuje się, że obejmuje ono zarówno przypadki całkowitego, jak i częściowego pozbawienia strony możności obrony jej praw – art. 379 pkt 5. Por. W. Siedlecki, glosa do orz. SN z 21 czerwca 1961 r., 3 CR 953/60, NP 1963, nr 1, s. 122; M. Sawczuk, ibidem, s. 155; W. Broniewicz, ibidem, s. 35; odmiennie jednak M. Piekarski (Pozbawienie strony możności obrony swych praw w postępowaniu cywilnym, Warszawa 1964, s. 62), który uważał, że pozbawienie możności działania należy rozumieć jako niemożność występującą w całej sprawie.

 

W opisanej sprawie nie ma mowy o naruszeniu własności. Aby podważyć postanowienie – musiałby Pan wznowić postępowanie. Aby to było możliwe, muszą być zachowane podane powyżej warunki i terminy.

 

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj i zapytaj prawnika >>

 

Komentarze (0):

Uwaga!
Szanowni Państwo!
Nasi prawnicy nie odpowiadają na pytania zadawane w formie komentarza pod tekstem. Jeśli chcą Państwo powierzyć swój problem naszym prawnikom, prosimy kliknąć tutaj >>

  • pięć - 8 =
.
Porad przez Internet udzielają
prawnicy z dużym doświadczeniem:
Prawnicy

Zapytaj prawnika

Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Wycenę wyślemy do 1 godziny
Szukamy ambitnego prawnika »