Mamy 10 452 opinii naszych Klientów
Zadaj pytanie » Zadaj pytanie »

Indywidualne Porady Prawne

Masz podobny problem?
Opisz nam go i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Pozyskiwanie klientów poprzez wykorzystanie numerów telefonów z portali ogłoszeniowych

Autor: Monika Wycykał • Opublikowane: 01.06.2017

Prowadzę nieduże centrum obsługi telefonicznej i zastanawiam się nad poszerzeniem działalności. Chciałbym zbudować ogólnopolski serwis ogłoszeniowy, coś jak Allegro, z wykorzystaniem potencjału mojego call center. Moi pracownicy dzwoniliby do ogłoszeniodawców z istniejących serwisów z zapytaniem, czy możemy zamieścić ich ogłoszenie w nowo powstałym serwisie ogłoszeniowym. Jeśli uzyskaliby zgodę, takie ogłoszenie o identycznej treści wraz ze zdjęciami rzeczywiście ukazałoby się w naszym nowym serwisie. Czy opisane działanie nie narazi nas na jakieś roszczenia ze strony serwisów ogłoszeniowych, po których będziemy dzwonić?

Monika Wycykał

»Wybrane opinie klientów

Rewelacja!!! Wszystko bardzo klarownie wytłumaczone. Korzystałem z usług nie jednego prawnika, ale tak przygotowane pismo i objaśnienia jakie otrzymałem wprawiło mnie w zdumienie. Wszystko na najwyższym poziomie!!! Polecam serdecznie i dziękuję całemu zespołowi ePorady24, a w szczególności Panu Karolowi Jokielowi.
Zbyszek
Żadna opinia nie wyrazi mojej wdzięczności dla zespołu ePorady. Moja sprawa wydawała mi się tak skomplikowana, że nie do rozwiązania. Nie wiedziałem, od której strony ją zacząć. Szperając w internecie, natrafiłem na ePorady i okazało się, że moją sprawę można zacząć od strony, której absolutnie bym się nie spodziewał.
Jestem bardzo zadowolony z obrotu sprawy, która mnie dotyczy. Z tak znikomych danych, które przekazałem, otrzymałem pismo tak profesjonalnie napisane, jakby zespół ePorady był moim bardzo dobrym znajomym i znał mój problem tak dobrze jak ja. Dziękuję bardzo i będę polecał wszystkim korzystanie z waszych usług.
Henryk
Bardzo, bardzo dziękuję!!! W ciągu dwóch dni otrzymałam więcej wiadomości na temat mojej sprawy niż w ciągu 2 miesięcy od dwóch adwokatów!!!! Do tej pory dowiadywałam się tylko, jakie prawa ma osoba, która naraziła mnie na ogromne szkody, i jakie konsekwencje grożą mi, jeżeli nie będę respektować tych praw. Nawet odpowiedź na dodatkowe pytanie nastąpiła szybciej i była bardziej wyczerpująca niż trwająca od tygodnia dyskusja na ten temat z moim pełnomocnikiem (teraz byłym). O kosztach nie mówiąc. BARDZO POLECAM!!!
Małgorzata
Widziałem już wiele pozwów, ale sporządzony przez prawnika z eporady24.pl jest prawdziwym majstersztykiem i wyrazem profesjonalizmu. Jasno, konkretnie, przy minimum słów, maksimum treści. Do tego relacja jakości do ceny również znajduje swoje uzasadnienie. Z pełnym przekonaniem wygranej sprawy zanoszę pozew do sądu. Nikomu nie należy życzyć sądowych spraw, ale gdyby zaszła potrzeba, z pełnym przekonaniem mogę polecić eporady24.pl.
Jacek
Powiem tak: cuda załatwiane są od ręki! Na sprawie w sądzie sędzina była zaskoczona tak profesjonalnym i rzeczowym przygotowaniem, a wszystko dzięki ePorady24! Zakończyłem sprawę i wygrałem!!!! Polecam ten serwis i serdecznie dziękuję. Tak sprawnej obsługi mógłby pozazdrościć każdy inny serwis! Prawnicy są na najwyższym poziomie!!! Polecam z całego serca!!!
Zbyszek

Swoboda prowadzenia działalności gospodarczej jest prawem konstytucyjnym, które zostało zagwarantowane w ustawie zasadniczej. Jednakże wolność gospodarcza nie może być zupełnie nieograniczona, ponieważ wszyscy przedsiębiorcy powinni mieć równy dostęp do rynku i posiadać zdolność konkurowania na nim, stąd też wiele państw, w tym przede wszystkim państwa europejskie, wprowadzają regulacje prawne, które mają za zadanie chronić uczciwą konkurencję, tak, aby nie było dozwolone np. wykradanie informacji handlowych, podbieranie pracowników, ale również oferowanie towarów i usług po takich cenach, że mniejsi przedsiębiorcy nie są w stanie konkurować jak równy z równym.

 

W Polsce również obowiązują przepisy, które mają za zadanie przeciwdziałać nieuczciwym praktykom w obrocie gospodarczym – przede wszystkim w postaci ustawy z dnia 16 kwietnia 1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji (j.t. Dz. U. 2003 r. Nr 153, poz. 1504, z późn. zm. – dalej: u.z.n.k.). Art. 3 u.z.n.k. określa, czym jest czyn niedozwolony:

 

„1. Czynem nieuczciwej konkurencji jest działanie sprzeczne z prawem lub dobrymi obyczajami, jeżeli zagraża lub narusza interes innego przedsiębiorcy lub klienta.

2. Czynami nieuczciwej konkurencji są w szczególności: wprowadzające w błąd oznaczenie przedsiębiorstwa, fałszywe lub oszukańcze oznaczenie pochodzenia geograficznego towarów albo usług, wprowadzające w błąd oznaczenie towarów lub usług, naruszenie tajemnicy przedsiębiorstwa, nakłanianie do rozwiązania lub niewykonania umowy, naśladownictwo produktów, pomawianie lub nieuczciwe zachwalanie, utrudnianie dostępu do rynku, przekupstwo osoby pełniącej funkcję publiczną, a także nieuczciwa lub zakazana reklama, organizowanie systemu sprzedaży lawinowej oraz prowadzenie lub organizowanie działalności w systemie konsorcyjnym”.


Interesuje Cię ten temat i chcesz wiedzieć więcej? – kliknij tutaj i zapytaj prawnika >>

Fot. Fotolia

Pozyskiwanie klientów poprzez wykorzystanie numerów telefonów z portali ogłoszeniowych

 

Czynem nieuczciwej konkurencji jest każde działanie, które narusza prawo lub dobre obyczaje przyjęte w obrocie gospodarczym. Katalog czynów nieuczciwej konkurencji zawarty w art. 3 ust. 2 jest jedynie przykładowy: zawiera najczęściej spotykane rodzaje nieuczciwych praktyk. Nie oznacza to zatem, że również inny czyn nie może być zakwalifikowany jako niedozwolony – wystarczy udowodnić naruszenie prawa lub dobrych obyczajów (a dobre obyczaje są kategorią bardzo szeroką). Dlatego też wszystko zależy on indywidualnej oceny stanu faktycznego i sposobu działania podejmowanego przez konkurującego przedsiębiorcę.

 

W moim przekonaniu Pańskie zamierzenie jest sprzeczne zarówno w prawem, jak i z dobrymi obyczajami — pomimo że w treści ustawy o zwalczaniu konkurencji nie został wprost wymieniony delikt w postaci składania ofert klientom konkurentów. Korzystanie z cudzego potencjału technicznego i właściwie gotowej bazy potencjalnych ogłoszeniodawców nie wydaje mi się zachowaniem akceptowalnym i zgodnym z obyczajami kupieckimi, ponieważ dzięki temu oszczędziłby Pan czas i pieniądze na wyszukiwanie potencjalnie zainteresowanych, promocję swojego przedsięwzięcia etc.

 

Bez wątpienia w treści ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji znalazł się przepis dotyczący natarczywej reklamy, a dokładniej w art. 16 ust. 1 pkt 5 u.z.n.k.:

 

„Czynem nieuczciwej konkurencji w zakresie reklamy jest w szczególności reklama, która stanowi istotną ingerencję w sferę prywatności, w szczególności przez uciążliwe dla klientów nagabywanie w miejscach publicznych, przesyłanie na koszt klienta niezamówionych towarów lub nadużywanie technicznych środków przekazu informacji”.

 

Co należy rozumieć pod pojęciem natarczywej reklamy wiążącej się z użyciem środków komunikacji na odległość, wyjaśnia M. Sieradzka: „Nadużywanie technicznych środków przekazu informacji polega na uciążliwym nagabywaniu do zakupu towarów przy pomocy takich środków porozumiewania się na odległość jak faks, telefon, poczta elektroniczna. Wykorzystanie tych środków zmierza do skłonienia adresata przekazu reklamowego do skorzystania z oferty. W celu ustalenia, czy nadużywanie technicznych środków przekazu informacji może być kwalifikowane jako reklama uciążliwa, niezbędne jest wykazanie wystąpienia następujących przesłanek:

 

a) uciążliwego nakłaniania do nabycia produktów, które odbywa się przy

b) wykorzystaniu technicznych środków porozumiewania się na odległość.

 

Ustawodawca nie zakazuje przedsiębiorcom wykorzystywania środków porozumiewania się na odległość w celu promocji własnej oferty rynkowej. Samo złożenie klientowi propozycji zawarcia umowy przy wykorzystaniu tych środków (cold calling) nie może być traktowane jako działanie nieuczciwe (tak G. Howells, Aggressive Commercial Practices [w:] G. Howells, H.W. Micklitz, T.W. Wilhelmsson, EU Fair Trading Law, Ashgate 2006, s. 174 i n.)” (M. Sieradzka, Komentarz do art. 16 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, w: Ustawa o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Komentarz, red. M. Sieradzka, WK 2016).

 

W tym miejscu należy wspomnieć, że zgodnie z przepisami Prawa telekomunikacyjnego z dnia 16 lipca 2004 r. (j.t. Dz. U. z 2016 r., poz. 1489, z późn. zm.) marketing przez telefon jest co do zasady zakazany – stanowi o tym wyraźnie art. 172 Pr. tel.:

 

„Art. 172. 1. Zakazane jest używanie telekomunikacyjnych urządzeń końcowych i automatycznych systemów wywołujących dla celów marketingu bezpośredniego, chyba że abonent lub użytkownik końcowy uprzednio wyraził na to zgodę.

2. Przepis ust. 1 nie narusza zakazów i ograniczeń dotyczących przesyłania niezamówionej informacji handlowej wynikających z odrębnych ustaw.

3. Używanie środków, o których mowa w ust. 1, dla celów marketingu bezpośredniego nie może odbywać się na koszt konsumenta”.

 

Oznacza to, że marketing telefoniczny można prowadzić wyłącznie wówczas, gdy abonent wyraził na to wyraźną zgodę. Dzwonienie na prywatne numery wskazane w portalach innych ogłoszeniodawców z całą pewnością nie spełnia ustawowych przesłanek legalizujących składanie ofert za pośrednictwem takich środków technicznych. W związku z powyższym z tytułu naruszenia przepisów Prawa telekomunikacyjnego naraża się Pan na zapłatę kary pieniężnej, ponieważ taka sankcja zgodnie z art. 209 ust. 1 pkt 25 Pr. tel. grozi przedsiębiorcy, który narusza nakaz uzyskiwania zgody abonenta. Kara pieniężna jest nakładana przez Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej i może wynieść do 3% przychodu (nie dochodu!) uzyskanego przez przedsiębiorcę w poprzednim roku: „Karę pieniężną, o której mowa w art. 209 ust. 1, nakłada Prezes UKE, w drodze decyzji, w wysokości do 3% przychodu ukaranego podmiotu, osiągniętego w poprzednim roku kalendarzowym. Decyzji o nałożeniu kary pieniężnej nie nadaje się rygoru natychmiastowej wykonalności” (art. 210 ust. 1 Pr. tel.).

 

Oprócz tego czyny nieuczciwej konkurencji są zagrożone przede wszystkim odpowiedzialnością cywilną, a w niektórych przypadkach również karną. Co się tyczy odpowiedzialności cywilnej, najważniejszy jest przepis art. 18 u.z.n.k.:

 

„Art. 18. 1. W razie dokonania czynu nieuczciwej konkurencji, przedsiębiorca, którego interes został zagrożony lub naruszony, może żądać:

1) zaniechania niedozwolonych działań;

2) usunięcia skutków niedozwolonych działań;

3) złożenia jednokrotnego lub wielokrotnego oświadczenia odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie;

4) naprawienia wyrządzonej szkody, na zasadach ogólnych;

5) wydania bezpodstawnie uzyskanych korzyści, na zasadach ogólnych;

6) zasądzenia odpowiedniej sumy pieniężnej na określony cel społeczny związany ze wspieraniem kultury polskiej lub ochroną dziedzictwa narodowego – jeżeli czyn nieuczciwej konkurencji był zawiniony.

2. Sąd, na wniosek uprawnionego, może orzec również o wyrobach, ich opakowaniach, materiałach reklamowych i innych przedmiotach bezpośrednio związanych z popełnieniem czynu nieuczciwej konkurencji. W szczególności sąd może orzec ich zniszczenie lub zaliczenie na poczet odszkodowania”.

 

Oprócz tego za delikt związany z nieuczciwą reklamą grozi areszt lub grzywna:

 

„Art. 25. 1. Kto, oznaczając lub wbrew obowiązkowi nie oznaczając towarów albo usług, wprowadza klientów w błąd co do pochodzenia, ilości, jakości, składników, sposobu wykonania, przydatności, możliwości zastosowania, naprawy, konserwacji lub innych istotnych cech towarów lub usług albo nie informuje o ryzyku, jakie wiąże się z korzystaniem z nich, i naraża w ten sposób klientów na szkodę, podlega karze aresztu albo grzywny.

2. Tej samej karze podlega, kto dopuszcza się czynu nieuczciwej konkurencji w zakresie reklamy lub sprzedaży, o której mowa w art. 17a”.

 

Podsumowując: na Pańskim miejscu zrezygnowałabym z tego pomysłu i poszukała innych sposobów na zwiększenie popularności zakładanego portalu.

 

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj i zapytaj prawnika >>

 

Prezentowana opinia prawnika nie zawiera odpowiedzi na dodatkowe pytania klienta i dlatego może nie wyczerpywać w pełni omawianego zagadnienia. Często dopiero dzięki dodatkowym pytaniom i odpowiedziom można uzyskać kompletną poradę prawną. Podkreślamy, że w naszym serwisie można zadawać dodatkowe pytania bez ograniczeń czasowych i ilościowych.

wersja do druku drukuj

Komentarze (0):

Uwaga!
Szanowni Państwo!
Nasi prawnicy nie odpowiadają na pytania zadawane w formie komentarza pod tekstem. Jeśli chcą Państwo powierzyć swój problem naszym prawnikom, prosimy kliknąć tutaj >>

  • IX - V =

Indywidualne Porady Prawne

Masz podobny problem?
Opisz nam go i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

»Podobne materiały

Umieszczanie logo znanych firm na własnej komercyjnej stronie internetowej – konsekwencje prawne

Prowadzę jednoosobową firmę, sprowadzam odzież nową renomowanych firm zagranicznych. Jak z prawnego punktu widzenia mam nazwać moją działalność, aby nie ponosić z tego tytułu żadnych konsekwencji – normalnie sprzedaż renomowanych firm wymaga licencji, czy mogę wykorzystać logo tych firm na stronie WWW? Są firmy, które nie mają swoich sieci w Polsce, czy sprzedając ich towar mogę to robić na zasadzie sprzedaży bezpośredniej (czy mogę użyć frazy – jestem bezpośrednim importerem), czy w opisie działalności musi być użyte słowo np. komis, outlet itp. Dodam, że sprzedaż będzie miała charakter tylko elektroniczny.

Założenie własnej działalności i przejęcie klienta byłego pracodawcy

Pracuję w restauracji, jestem szefem kuchni. Podpisywana przeze mnie umowa o pracę zawierała w swej treści art. 11 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Klient restauracji (duża firma) zaproponował mi założenie własnej działalności, w której ramach będę wykonywać usługi cateringowe. Obecnie to restauracja obsługuje tego klienta. Złożyłem wypowiedzenie, umowa klienta z restauracją kończy się tego samego dnia, w którym wygaśnie mój stosunek pracy. Czy mogę założyć w tych okolicznościach własną działalność? Czy mój poprzedni pracodawca może mi coś zarzucić?

Przejęcie lokalu i prowadzenie restauracji podobnej do poprzedniej

Przejmuję (umowa najmu) lokal usługowy po poprzednim przedsiębiorcy. Zamierzam prowadzić taką samą działalność – restaurację z szybką obsługą. Poprzednio prowadzono tam działalność na podstawie umowy franczyzy. Chciałbym mieć bardzo podobne logo i nazwę restauracji. Pozostawię też prawie niezmieniony wygląd lokalu. Czy moje plany są zgodne z prawem?

Porad przez Internet udzielają
prawnicy z dużym doświadczeniem:
Prawnicy

Zapytaj prawnika

Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Wycenę wyślemy do 1 godziny
wizytówka Szukamy ambitnego prawnika »