.
Mamy 12 156 opinii naszych Klientów
Zadaj pytanie » Zadaj pytanie »

Indywidualne Porady Prawne

Masz podobny problem?
Opisz nam go i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Posiedzenie pojednawcze przed sprawą rozwodową

Autor: Marcin Górecki • Opublikowane: 28.02.2013

Chcę rozwieść się z mężem. Zdarzało się, że małżonek stosował wobec mnie przemoc fizyczną (zawsze interweniowała policja). Przez tego człowieka ucierpiała moja psychika, byłam wielokrotnie poniżana. Niedługo ma odbyć się posiedzenie pojednawcze przed sprawą rozwodową. Czy mogę walczyć o odszkodowanie i przeprosiny na łamach prasy? Nie wiem, co zrobić, bo dojazdy do sądu w Warszawie będą mnie dużo kosztować. Boję się, że sąd uzna „znikomą szkodliwość czynów” męża.


Masz podobny problem? Kliknij tutaj i zadaj pytanie.

W niniejszej sprawie istotna jest treść art. 489 Kodeksu postępowania karnego (dalej K.p.k.). Zgodnie z tym przepisem:

 

„Art. 489. § 1. Rozprawę główną poprzedza posiedzenie pojednawcze, które prowadzi sędzia.

 

§ 2. Na wniosek lub za zgodą stron sąd może zamiast posiedzenia pojednawczego wyznaczyć odpowiedni termin dla przeprowadzenia postępowania mediacyjnego. Przepis art. 23a stosuje się odpowiednio”.

 

Przepis art. 23a K.p.k., o którym mowa powyżej, stanowi:

 

„Art. 23a. § 1. Sąd, a w postępowaniu przygotowawczym prokurator, może z inicjatywy lub za zgodą pokrzywdzonego i oskarżonego skierować sprawę do instytucji lub osoby godnej zaufania w celu przeprowadzenia postępowania mediacyjnego między pokrzywdzonym i oskarżonym.

 

§ 2. Postępowanie mediacyjne nie powinno trwać dłużej niż miesiąc, a jego okresu nie wlicza się do czasu trwania postępowania przygotowawczego.

 

§ 3. Postępowania mediacyjnego nie może prowadzić osoba, co do której w konkretnej sprawie zachodzą okoliczności określone w art. 40-42, czynny zawodowo sędzia, prokurator, adwokat, radca prawny, a także aplikant do tychże zawodów albo inna osoba zatrudniona w sądzie, prokuraturze lub innej instytucji uprawnionej do ścigania przestępstw.

 

§ 4. Instytucja lub osoba godna zaufania sporządza, po przeprowadzeniu postępowania mediacyjnego, sprawozdanie z jego przebiegu i wyników.

 

§ 5. Minister Sprawiedliwości określi, w drodze rozporządzenia, warunki, jakim powinny odpowiadać instytucje i osoby uprawnione do przeprowadzenia mediacji, sposób ich powoływania i odwoływania, zakres i warunki udostępniania akt instytucjom i osobom uprawnionym do przeprowadzenia mediacji oraz sposób i tryb postępowania mediacyjnego, mając na uwadze potrzebę skutecznego przeprowadzenia tego postępowania”.

 

Posiedzenie pojednawcze rozpoczyna się wezwaniem stron do pojednania. W protokole posiedzenia pojednawczego należy w szczególności zaznaczyć stanowisko stron wobec wezwania do pojednania oraz wyniki przeprowadzonego posiedzenia pojednawczego; jeżeli doszło do pojednania, protokół podpisują także strony.

 

Należy podkreślić, iż niestawiennictwo oskarżyciela prywatnego i jego pełnomocnika na posiedzenie pojednawcze bez usprawiedliwionej przyczyny uważa się za odstąpienie od oskarżenia; w takim wypadku prowadzący posiedzenie postępowanie umarza. Sytuację niestawiennictwa oskarżonego reguluje przepis art. 491 § 2 K.p.k., zgodnie z którym w razie nieusprawiedliwionego niestawiennictwa oskarżonego prowadzący posiedzenie pojednawcze kieruje sprawę na rozprawę główną, a w miarę możności wyznacza od razu jej termin.

 

W mojej ocenie najistotniejszym dowodem w przedmiotowej sprawie będzie zaświadczenie, z którego wynika „bolesność i zaczerwienienie skóry okolicy prawego barku”. Jak wynika z treści złożonych przez Panią zeznań przed funkcjonariuszem policji, powyższe obrażenia ciała powstały na skutek użytej wobec Pani przemocy fizycznej.

 

Posiedzenie pojednawcze powinno rozpocząć – analogicznie jak przy rozprawie głównej – wywołanie sprawy i sprawdzenie, czy wszyscy wezwani są obecni (art. 381 K.p.k.). Na posiedzeniu pojednawczym nie mogą zapaść postanowienia inne niż umorzenie przewidziane w art. 491 § 1 lub w art. 492 § 1 K.p.k. W pierwszym przypadku (art. 491 § 1 K.p.k.) postępowanie zostanie umorzone wówczas, gdy Pani jako oskarżycielka posiłkowa nie stawi się na posiedzenie. Druga sytuacja, tj. przewidziana w art. 492 § 2 K.p.k., będzie miała miejsce wtedy, kiedy Państwo się pojednają – w przypadku pojednania sąd umorzy postępowanie.

 

Jeżeli dojdzie do pojednania, protokół sporządzony na posiedzeniu pojednawczym podpisują strony postępowania, tj. Pani jako pokrzywdzona, która występuje w charakterze oskarżyciela prywatnego, oraz oskarżony, czyli Pani mąż.

 

W mojej ocenie nie można mówić o znikomej społecznej szkodliwości czynu, bowiem z treści Pani zeznań wynika, iż zachowanie męża było wyrachowane i ukierunkowane na zadanie Pani bólu nie tylko fizycznego, ale także psychicznego przez poniżenie Pani osoby przed współpracownikiem. Przestępstwo przemocy fizycznej polegające na naruszeniu czynności narządu ciała lub rozstrój zdrowia trwający nie dłużej niż 7 dni to jedne z najczęstszych przestępstw w dzisiejszych czasach. Nie bez znaczenia dla karalności powyższego zachowania męża jest także fakt, iż przemocy fizycznej, która w skutkach prowadzi do naruszenia czynności narządu ciała lub rozstroju zdrowia trwającego nie dłużej niż 7 dni, używa on wobec osoby najbliższej. Według art. 115 § 11 Kodeksu karnego (K.k.) osobą najbliższą jest małżonek, wstępny, zstępny, rodzeństwo, powinowaty w tej samej linii lub stopniu, osoba pozostająca w stosunku przysposobienia oraz jej małżonek, a także osoba pozostająca we wspólnym pożyciu.

 

Zgodnie z poglądem wyrażonym przez Sąd Apelacyjny w Gdańsku w wyroku z dnia 14 marca 2012 r. (sygn. akt II AKa 54/12) „niezbędnym warunkiem przyjęcia, że mamy do czynienia z przestępstwem, jest – między innymi – ustalenie, że czyn człowieka charakteryzował się społeczną szkodliwością w stopniu większym niż znikomy (nullum crimen sine periculo sociali). Zatem nie każdy czyn karalny realizujący znamiona czynu zabronionego jest karygodny. Karygodne są tylko takie czyny, które osiągnęły wyższy niż znikomy stopień społecznej szkodliwości. Oznacza to, że więcej niż znikoma społeczna szkodliwość jest warunkiem bytu przestępstwa (art. 1 § 2 k.k.)”.

 

Istotny jest również pogląd wyrażony przez Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 11 kwietnia 2011 r. (sygn. akt IV KK 382/10):

 

„1. Stwierdzając znikomy stopień społecznej szkodliwości czynu, organ procesowy przyjmuje na siebie obowiązek wskazania przyczyn i przekonywającego uzasadnienia powodów decydujących o zasadności braku wszczęcia lub umorzenia wszczętego postępowania karnego.

 

2. Bez znaczenia dla oceny stopnia społecznej szkodliwości są dotychczasowa niekaralność sprawcy przestępstwa z art. 207 § 1 k.k., jego dobra opinia, prowadzenie ustabilizowanego trybu życia oraz fakt łożenia na utrzymanie dziecka. W sytuacji, gdy czyn zabroniony stanowi zamach na dwa lub więcej dobra chronione prawem, to zwiększa się jego stopień społecznej szkodliwości”.

 

W mojej ocenie przedmiotowe zachowanie Pani męża godziło w chronione prawem dobra:

 

  • zdrowie i życie,
  • dobre imię, godność człowieka.

 

Nie można zatem w takiej sytuacji wskazywać na znikomą społeczną szkodliwość czynu.

 

Podczas posiedzenia mediacyjnego ma Pani prawo żądać zwrotu wszystkich poniesionych dotychczas kosztów. Następnie na podstawie art. 46 K.k. może Pani dochodzić zadośćuczynienia za szkody niematerialne, tj. ból cielesny, ból psychiczny, naruszenie Pani godności.

 

„Art. 46. § 1. W razie skazania sąd może orzec, a na wniosek pokrzywdzonego lub innej osoby uprawnionej orzeka, obowiązek naprawienia wyrządzonej przestępstwem szkody w całości albo w części lub zadośćuczynienia za doznaną krzywdę; przepisów prawa cywilnego o przedawnieniu roszczenia oraz możliwości zasądzenia renty nie stosuje się.

 

§ 2. Zamiast obowiązku określonego w § 1 sąd może orzec nawiązkę na rzecz pokrzywdzonego”.

 

Warunkiem zasądzenia na Pani rzecz zadośćuczynienia za doznane krzywdy jest Pani wniosek. W wypadku skazania za przestępstwo określone w art. 46 § 1 oraz złożenia wniosku przez pokrzywdzonego sąd zobowiązany jest orzec obowiązek naprawienia szkody (wyrok SN z 21 listopada 2002 r., III KKN 269/2000, LexPolonica nr 365147). Oznacza to, że sąd nie może odmówić orzeczenia obowiązku naprawienia szkody, jeżeli złożono wniosek, istnieją podstawy do skazania, a szkoda została określona i udowodniona. Powyższe wynika z treści art. 46 § 1 K.k. Ustawodawca nie pozostawia zatem sądowi wyboru.

 

Podczas posiedzenia mediacyjnego ma Pani prawo kreować swoje roszczenia w sposób swobodny. Należy jednak pamiętać, iż w sytuacji zbyt wygórowanych roszczeń druga strona, tj. Pani mąż, może odmówić podpisania ugody i wówczas sprawa będzie rozpatrywana na rozprawie. Zadośćuczynienie za doznaną krzywdę w Pani przypadku nie będzie w mojej ocenie większe niż 5000 zł (maksymalnie – przyjmując, iż Pani małżonek jest osobą majętną), obok tego oczywiście może Pani żądać przeprosin na piśmie we wskazanej przez Panią formie, a także zwrotu kosztów wytoczenia sprawy karnej.

 

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj i zapytaj prawnika >>

 

Komentarze (0):

Uwaga!
Szanowni Państwo!
Nasi prawnicy nie odpowiadają na pytania zadawane w formie komentarza pod tekstem. Jeśli chcą Państwo powierzyć swój problem naszym prawnikom, prosimy kliknąć tutaj >>

  • 5 + 7 =
.
Porad przez Internet udzielają
prawnicy z dużym doświadczeniem:
Prawnicy

Zapytaj prawnika

Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Wycenę wyślemy do 1 godziny
Szukamy ambitnego prawnika »

porady spadkowe

porady budowlane

porady prawnika odpowiedziprawne.pl

ozdobne poduszki Hampton