Mamy 11 195 opinii naszych Klientów
Zadaj pytanie » Zadaj pytanie »

Indywidualne Porady Prawne

Masz podobny problem?
Opisz nam go i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Portale aukcyjne, nieopodatkowana sprzedaż – ukryta działalność

Autor: Aleksander Słysz • Opublikowane: 04.08.2014

Stosunkowo wielu podatników, świadomie bądź nieświadomie, poprzez sprzedaż dużych ilości towarów noszącą znamiona działalności gospodarczej za pośrednictwem serwisów aukcyjnych (np. Allegro, eBay itp.) znalazło się w orbicie zainteresowań organów podatkowych i kontrolnych.



Masz podobny problem? Kliknij tutaj i zadaj pytanie.

Nic w tym zaskakującego, bowiem np. w zadaniach dla urzędów kontroli skarbowej na rok 2014 Ministerstwo Finansów [KS2/8500/5/JRS/2013] wpisało na pierwszym miejscu m.in. kontrolę rzetelność deklarowanych podstaw opodatkowania oraz prawidłowość obliczania i wpłacania podatków, ze szczególnym uwzględnieniem uzyskiwania przychodów z działalności gospodarczej prowadzonej z wykorzystaniem Internetu. Niemniej jednak dla wielu sprzedawców jest to spora niespodzianka, że fiskus domaga się od nich podatku dochodowego i często również podatku od towarów i usług. Oczywiście jeśli ktoś prowadził działalność gospodarczą, niezarejestrowaną i nieopodatkowaną, podatek powinien zapłacić – nie ma co do tego wątpliwości.

 

Serwisy aukcyjne udostępniają na potrzeby kontroli podatkowej zestawienia sprzedaży, Wydaje się jednak, że w poszukiwaniu takich nieopodatkowanych działalności gospodarczych ofiarami nadgorliwości kontrolujących padają również nieprowadzący działalności sprzedawcy. Przykładowo sprzedawcy własnych, prywatnych kolekcji, zbywając ich elementy, nie działają jako prowadzący działalność gospodarczą (zbycie nie następuje w wykonaniu działalności gospodarczej ) i sprzedają rzeczy posiadane dłużej niż pół roku (znacznie dłużej). W takich przypadkach organy nie dają wiary tłumaczeniom i żądają innych dowodów np. rachunków, paragonów potwierdzających nabycie – na ogół kolekcjonerzy kolekcjonują określone kategorie rzeczy, a nie dowody zakupu, więc w praktyce jest z tym ogromny problem.

 

Kolejnym problemem jest podatek od towarów i usług, wyobraźmy sobie przypadek, gdy osoba prowadząca taką „ukrytą” i nieopodatkowaną działalność polegającą na sprzedaży towarów AGD sprzedała na aukcji komplet srebrnych sztućców, który dostała w prezencie ślubnym w nieopisanym pakunku (nie wie od kogo). Nie może przedstawić wiarygodnych dowodów, iż nie jest to towar związany z działalnością, a tego żąda organ, który – mimo iż widzi, czym handlował podatnik – uznaje, że „wypada” on ze zwolnienia podmiotowego w podatku od towarów i usług na skutek dostawy towarów wymienionych w załączniku nr 12 do ustawy o VAT.

 

W praktyce bardzo często osoby dokonujące sprzedaży w portalach aukcyjnych dokonują jej z konta zarejestrowanego na inną osobę (mimo że jest to niezgodne z regulaminem serwisów aukcyjnych), jako że nie można zgodnie z regulaminami serwisów konta użyczyć, fiskus co do zasady nie daje wiary tłumaczeniom typu „to nie ja sprzedawałem”, nawet jeśli są one prawdziwe. Z problemem tym wiąże się również czyn zabroniony, jakim jest firmanctwo, więc łatwo sobie wyobrazić, iż postępowania w tym przedmiocie do łatwych nie należą.

 

Dużą trudnością dla „wyłapanych” jest odpowiednie udokumentowanie kosztów. Często podatek, który muszą w efekcie kontroli zapłacić, jest większy niż cały ich dochód, a zatem wielokrotnie wyższy, niż zapłaciliby „normalnie” prowadząc działalność. Dlaczego tak jest? W uproszczeniu podatnik, który się rozlicza na zasadach ogólnych, na bieżąco „dokumentuje” koszty i gdy sprzedaje towar X za 10 000 zł, który nabył za 9000 zł, podatek 18% zapłaci od 1000 zł, czyli wyniesie on 180 zł. Podatnik złapany przez kontrolujących na ogół nie dysponuje odpowiednimi dokumentami potwierdzającymi zakup, więc brak jest dokumentu, który może stanowić podstawę zaliczenia wydatku w koszty, więc 18% podatek taka osoba zapłaci od 10000 zł, więc wyniesie on 1800 zł. Podatek dochodowy będzie więc wyższy niż osiągnięty dochód.

 

Gdy do powyższego doszedłby jeszcze podatek VAT w stawce 23% i gdy doliczymy odsetki od zaległości podatkowych, okazuje się, że fiskus efektywnie często zabiera połowę przychodu, czyli kilkukrotnie więcej, niż wyniósł realny dochód sprzedawcy.

 

Jakie są prawne fundamenty w omawianym zakresie? Kontrolujący, badając aktywność danej osoby, ustalają, z dochodem z jakiego źródła mamy do czynienia, tj. czy podatnik prowadzi działalność gospodarczą tzn. na gruncie ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych wykonuje działalność zarobkową (prowadzoną we własnym imieniu bez względu na jej rezultat, w sposób zorganizowany i ciągły, z której uzyskane przychody nie są zaliczane do innych przychodów ze źródeł wymienionych w art. 10 ust. 1 pkt 1, 2 i 4-9;) wytwórczą, budowlaną, handlową, usługową; polegającą na poszukiwaniu, rozpoznawaniu i wydobywaniu kopalin ze złóż; polegającą na wykorzystywaniu rzeczy oraz wartości niematerialnych i prawnych. Jeśli uznają, że ww. przesłanki są spełnione, mamy do czynienia z działalnością gospodarczą i podatek z niej musi zostać obliczony zgodnie z zasadami ogólnymi.

 

W podatku od towarów i usług podatnikami są osoby prawne, jednostki organizacyjne niemające osobowości prawnej oraz osoby fizyczne, wykonujące samodzielnie działalność gospodarczą bez względu na cel lub rezultat takiej działalności. Przywołana tu działalność gospodarcza na gruncie VAT obejmuje natomiast wszelką działalność producentów, handlowców lub usługodawców, w tym podmiotów pozyskujących zasoby naturalne oraz rolników, a także działalność osób wykonujących wolne zawody. Działalność gospodarcza obejmuje w szczególności czynności polegające na wykorzystywaniu towarów lub wartości niematerialnych i prawnych w sposób ciągły dla celów zarobkowych. Sprawa tu jest o tyle korzystniejsza, że każdy podatnik korzysta, jeśli sam tego nie zmieni, ze zwolnienia podmiotowego, tj. płaci VAT dopiero po przekroczeniu 150 000 zł (rozpoczynając działalność proporcjonalnie). Nieszczęśliwie dla niektórych, jak w historii ze srebrną zastawą, sprzedaż niektórych towarów czy świadczenie niektórych usług natychmiast wyklucza ze zwolnienia (art. 113 ustawy o VAT).

 

Droga obrana przez fiskusa jest dobra: tych, którzy ukrywają swe działalności, należy oczywiście opodatkować, przecież są nieuczciwą konkurencją dla ponoszących obciążenia podatkowe przedsiębiorców uczciwie działających, z drugiej jednak strony trzeba tu zachować umiar i nie zakładać, że każdy, kto nie dowiedzie, że nie jest oszustem, powinien podatek zapłacić. Wątpliwości należy rozstrzygać na korzyść podatnika.


Stan prawny obowiązujący na dzień 04.08.2014


Indywidualne Porady Prawne

Masz podobny problem?
Opisz nam go i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

»Podobne materiały

Definicja działalności gospodarczej na gruncie ustawy o VAT

Ustawa o podatku od towarów i usług zawiera własną definicję działalności gospodarczej, różniącą się od definicji określonej w ustawie o swobodzie działalności gospodarczej. Definicja ta używana jest jednak wyłącznie do określenia kręgu podatników w podatku od towarów i usług.

 

Zasada rozstrzygania wątpliwości na korzyść podatnika

In dubio pro tributario (łac. w razie wątpliwości na korzyść podatnika) w Ordynacji podatkowej – zwiększenie czy zmniejszenie praw podatnika?

 

Porad przez Internet udzielają
prawnicy z dużym doświadczeniem:
Prawnicy

Zapytaj prawnika

Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Wycenę wyślemy do 1 godziny
wizytówka Szukamy ambitnego prawnika »