Mamy 10 655 opinii naszych Klientów
Zadaj pytanie » Zadaj pytanie »

Indywidualne Porady Prawne

Masz podobny problem?
Opisz nam go i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Pomysł na portal internetowy – jak ochronić pomysł przed kradzieżą?

Autor: Jakub Bonowicz • Opublikowane: 30.03.2010

Mam koncepcję portalu internetowego (tzw. storyboard – opis portalu, jego funkcje, schemat kolorystyczny, układ najważniejszych stron) i chciałbym go uruchomić we współpracy z programistą lub agencją interaktywną. Przed nawiązaniem współpracy chciałbym jednak mieć pewność, że jeśli pomysł nie wypali, to mój „wspólnik” nie ukradnie mi pomysłu. Jak prawnie zabezpieczyć swój pomysł i prawa do serwisu?

Jakub Bonowicz

»Wybrane opinie klientów

Rewelacja!!! Wszystko bardzo klarownie wytłumaczone. Korzystałem z usług nie jednego prawnika, ale tak przygotowane pismo i objaśnienia jakie otrzymałem wprawiło mnie w zdumienie. Wszystko na najwyższym poziomie!!! Polecam serdecznie i dziękuję całemu zespołowi ePorady24, a w szczególności Panu Karolowi Jokielowi.
Zbyszek
Żadna opinia nie wyrazi mojej wdzięczności dla zespołu ePorady. Moja sprawa wydawała mi się tak skomplikowana, że nie do rozwiązania. Nie wiedziałem, od której strony ją zacząć. Szperając w internecie, natrafiłem na ePorady i okazało się, że moją sprawę można zacząć od strony, której absolutnie bym się nie spodziewał.
Jestem bardzo zadowolony z obrotu sprawy, która mnie dotyczy. Z tak znikomych danych, które przekazałem, otrzymałem pismo tak profesjonalnie napisane, jakby zespół ePorady był moim bardzo dobrym znajomym i znał mój problem tak dobrze jak ja. Dziękuję bardzo i będę polecał wszystkim korzystanie z waszych usług.
Henryk
Bardzo, bardzo dziękuję!!! W ciągu dwóch dni otrzymałam więcej wiadomości na temat mojej sprawy niż w ciągu 2 miesięcy od dwóch adwokatów!!!! Do tej pory dowiadywałam się tylko, jakie prawa ma osoba, która naraziła mnie na ogromne szkody, i jakie konsekwencje grożą mi, jeżeli nie będę respektować tych praw. Nawet odpowiedź na dodatkowe pytanie nastąpiła szybciej i była bardziej wyczerpująca niż trwająca od tygodnia dyskusja na ten temat z moim pełnomocnikiem (teraz byłym). O kosztach nie mówiąc. BARDZO POLECAM!!!
Małgorzata
Widziałem już wiele pozwów, ale sporządzony przez prawnika z eporady24.pl jest prawdziwym majstersztykiem i wyrazem profesjonalizmu. Jasno, konkretnie, przy minimum słów, maksimum treści. Do tego relacja jakości do ceny również znajduje swoje uzasadnienie. Z pełnym przekonaniem wygranej sprawy zanoszę pozew do sądu. Nikomu nie należy życzyć sądowych spraw, ale gdyby zaszła potrzeba, z pełnym przekonaniem mogę polecić eporady24.pl.
Jacek
Powiem tak: cuda załatwiane są od ręki! Na sprawie w sądzie sędzina była zaskoczona tak profesjonalnym i rzeczowym przygotowaniem, a wszystko dzięki ePorady24! Zakończyłem sprawę i wygrałem!!!! Polecam ten serwis i serdecznie dziękuję. Tak sprawnej obsługi mógłby pozazdrościć każdy inny serwis! Prawnicy są na najwyższym poziomie!!! Polecam z całego serca!!!
Zbyszek

Przede wszystkim rozstrzygnąć należy, komu przysługują prawa autorskie do portalu. Możemy mieć do czynienia z sytuacją tzw. współtwórczości wówczas osobom, które wspólnie stworzyły utwór, przysługują wspólnie prawa autorskie (art. 9 ust. 1). W takim wypadku wielości udziałów są równe, z tym że każdy ze współtwórców może żądać określenia wielości udziałów przez sąd, na podstawie wkładów pracy twórczej.

 

„Za współtwórców dzieła można uważać te osoby, które wniosły twórczy wkład, a niektórych współpraca ma charakter pomocniczy, choćby działalność ta wymagała dużych kwalifikacji zawodowych, zręczności i inicjatywy osobistej. Podkreśla się, że wniesienie twórczego wkładu to mało – współtwórca musi być osobą współdecydującą o ostatecznym kształcie wspólnego dzieła (J. Karpowicz. Autor-wydawca. Poradnik prawa autorskiego, Warszawa 1999, s. 34).

 

Skoro Pan jest autorem całego projektu, a działania programisty lub agencji mają charakter przede wszystkim techniczno-organizacyjny, czyli są tak naprawdę wykonaniem portalu na podstawie projektu, to należy odmówić przyznania im statusu współtwórcy.

 

Z tego, co Pan pisze, osobą, która decyduje o ostatecznym kształcie wspólnego dzieła, jest Pan i należy bronić tezy, że to Pan jest wyłącznym autorem dzieła i Panu, i tylko Panu przysługują prawa autorskie. Od razu zaznaczam, że status współtwórcy zależy wyłącznie od faktów – deklaracje programistów czy pracowników agencji czy jej przedstawicieli nie mają tutaj znaczenia. Sąd, przykładowo, nie uznał w sprawie „spółki autorskiej” jako tytułu do współautorstwa, gdy jej wspólnicy prowadzili odrębną działalność twórczą, a umowa przewidywała jedynie wspólną publikację utworu (wyrok SN z 19.07.1972 r., II CR 575/72).


Interesuje Cię ten temat i chcesz wiedzieć więcej? – kliknij tutaj i zapytaj prawnika >>

 

Zgodnie z art. 1 ust. 3 utwór jest przedmiotem prawa autorskiego od chwili jego ustalenia, chociażby miał postać nieukończoną, a zgodnie z art. 1 ust. 4 ochrona przysługuje twórcy niezależnie od spełnienia jakichkolwiek formalności (np. umieszczenia adnotacji o zastrzeżeniu praw, umieszczenia znaku ©, dokonania rejestracji dzieła, wniesienia jakichkolwiek opłat).

 

Prowadzona przez niektóre instytucje czy organizacje rejestracja dzieł nie jest warunkiem uznania ich za przedmiot ochrony, lecz jedynie służy celom dowodowym lub określaniu zakresu upoważnienia do wykonywania praw autorskich w imieniu twórców lub ich następców prawnych. Tzw. nota copyrightowa, a także rejestracja utworu mają jednak znaczenie w niektórych krajach (np. USA) dla ułatwienia dochodzenia ochrony (tak: J. Barta i in., Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Komentarz do art. 1, Dom Wydawniczy ABC 2001, wyd. 2).

 

Aby zatem uzyskać w Polsce ochronę prawną Pana dzieła (storyboardu), nie musi Pan nigdzie go rejestrować (inaczej rzecz się ma z ochroną np. wynalazków, znaków towarowych czy oznaczeń geograficznych). Ochrona przysługuje autorowi utworu z mocy samego prawa od momentu powstania utworu.

 

Kiedyś istniała co prawda instytucja „świadectwa autorskiego”, ale wbrew nazwie nie dotyczyła ona utworów w rozumieniu prawa autorskiego, ale np. wzorów zdobniczych.

 

Oczywiście twórca powinien w odpowiedni sposób zadbać o to, aby móc udowodnić, że to rzeczywiście on stworzył dzieło oraz że stworzył je w danym dniu. Przede wszystkim – zgodnie z art. 8 ust. 2 – domniemywa się, że twórcą jest osoba, której nazwisko w tym charakterze uwidoczniono na egzemplarzach utworu lub której autorstwo podano do publicznej wiadomości w jakikolwiek inny sposób niż w związku z rozpowszechnianiem utworu. Musi Pan więc podpisać swój projekt – wtedy domniemywa się, że to Pan jest twórcą.

 

Również z tego powodu sens może mieć tzw. rejestracja utworu. W Polsce nie ma jednak żadnego centralnego urzędowego rejestru utworów (takiego jak np. rejestr przedsiębiorców czy rejestr stowarzyszeń). Są natomiast rozmaite rejestry (banki) utworów prowadzone przez różne organizacje (sporo w formie elektronicznej). Wydają one np. certyfikaty rejestracji, potwierdzające, że np. Pan jest autorem danego utworu i stworzył go Pan z taką i taką datą. Takie certyfikaty mogą być wykorzystywane jako dowód w ewentualnym procesie, gdyby ktoś bezprawnie wykorzystywał Pana utwór. Stanowią one tylko zwykły dowód w procesie, który będzie podlegał ocenie sądu, ale niewątpliwie warto je mieć.

 

Jeśli jednak chce Pan być zupełnie pewny, proponuję udać się do notariusza z egzemplarzem utworu podpisanym przez Pana. Notariusz może wówczas dokonać poświadczenia:

 

  1. Własnoręczności Pana podpisu, złożonego w jego obecności. Zgodnie z art. 8 ust. 1 prawa autorskiego prawa autorskie przysługują twórcy. Domniemywa się zaś, że twórcą jest osoba, której nazwisko w tym charakterze uwidoczniono na egzemplarzach utworu lub której autorstwo podano do publicznej wiadomości w jakikolwiek inny sposób w związku z rozpowszechnianiem utworu. Jeśli podpis został złożony wcześniej, osoba podpisana powinna uznać przed notariuszem własnoręczność podpisu – okoliczność tę notariusz zaznacza w treści dokumentu.
  2. Daty, która potwierdza istnienie takiego utworu (Pana storyboardu) w określonym czasie (tzw. data pewna). Będzie to dzień złożenia przez Pana podpisu. A ponieważ jednocześnie domniemywa się, że osoba podpisana na utworze jest twórcą, będzie Pan miał bardzo silny dowód w sporze.

 

Przykład: stworzył Pan storyboard dnia 12.02.2009 r., tego dnia podpisał Pan utwór. Ktoś przechwycił go i opublikował 22.03.2009 r. Jeśli wcześniej udał się Pan do notariusza, który nadał egzemplarzowi storbyoardu datę pewną (np. 16.02.2009 r.), wówczas potwierdza to, że Pana przeciwnik naruszył Pana prawa autorskie do tego storyboardu, Pan bowiem stworzył taki scenariusz wcześniej (tj. 12.02.2009 r.).

 

Dokładny tryb tych czynności normuje ustawa z 14.02.1991 r. – Prawo o notariacie (Dz. U. z 2008 r. Nr 189, poz. 115) – art. 96-102. W poświadczeniu oznacza się datę i oznaczenie miejsca jego sporządzenia, a na żądanie – godzinę dokonania czynności, oznaczenie kancelarii notarialnej, podpis notariusza i jego pieczęć (art. 97 Prawa o notariacie).

 

Jeśli chodzi o maksymalne stawki opłat za czynności notarialne, to reguluje to rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z 28.06.2004 r. w sprawie maksymalnych stawek taksy notarialnej (Dz. U. z 2004 r. Nr 148, poz. 1564):

 

  1. za poświadczenie czasu okazania dokumentu – za każdą stronę – 6 zł;
  2. za poświadczenie własnoręczności podpisu – 20 zł.

 

Jaka będzie moc dowodowa takiego dokumentu poświadczonego przez notariusza w ewentualnym sporze? Otóż zgodnie z art. 244 § 1 Kodeksu postępowania cywilnego dokumenty urzędowe, sporządzone w przepisanej formie przez powołane do tego organy władzy publicznej i inne organy państwowe w zakresie ich działania, stanowią dowód tego, co zostało w nich urzędowo zaświadczone.

 

Zgodnie z art. 2 § 2 Prawa o notariacie czynności notarialne dokonane przez notariusza zgodnie z prawem mają charakter dokumentu urzędowego. Poświadczenie własnoręczności podpisu i nadanie daty pewnej są czynnościami notarialnymi (art. 79 pkt 2 Prawa o notariacie). Tak więc taki dokument ma bardzo silną moc dowodową w sporze sądowym (np. postanowienie Sądu Najwyższego z 26.06.2000 r., IV CKN 1083/00).

 

Podsumowując:

 

  1. Pana utwór jest chroniony z mocy samego prawa od momentu jego powstania.
  2. Jeśli jednak obawia się Pan bardzo naruszenia swoich praw autorskich i chce Pan mieć pewny dowód tego, że to Pan jest autorem i że utwór powstał w określonym czasie, może Pan:
    1. albo skorzystać z któregoś z tzw. banków utworów prowadzonych przez różne serwisy i instytucje – instytucja może wydać certyfikat, który stanowi zwykły dowód,
    2. albo udać się do notariusza z utworem, który poświadczy własnoręczność podpisu, jak i nada datę pewną – taki dokument ma moc dokumentu urzędowego (który stanowi „lepszy” dowód).

 

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj i zapytaj prawnika >>

 

Prezentowana opinia prawnika nie zawiera odpowiedzi na dodatkowe pytania klienta i dlatego może nie wyczerpywać w pełni omawianego zagadnienia. Często dopiero dzięki dodatkowym pytaniom i odpowiedziom można uzyskać kompletną poradę prawną. Podkreślamy, że w naszym serwisie można zadawać dodatkowe pytania bez ograniczeń czasowych i ilościowych.

wersja do druku drukuj

Komentarze (0):

Uwaga!
Szanowni Państwo!
Nasi prawnicy nie odpowiadają na pytania zadawane w formie komentarza pod tekstem. Jeśli chcą Państwo powierzyć swój problem naszym prawnikom, prosimy kliknąć tutaj >>

  • 0 - IX =

Indywidualne Porady Prawne

Masz podobny problem?
Opisz nam go i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

»Podobne materiały

Spółka jako właściciel portalu

Zastanawiam się nad otwarciem spółki jako właściciela portalu kojarzącego ludzi z całego świata. Jak rozliczać VAT, gdy usługobiorcą jest klient prywatny – w sytuacji, gdy jest z UE i spoza UE? Czy klient, np. z USA, musi odprowadzać VAT za usługi w Polsce? Proszę też o informac
Porad przez Internet udzielają
prawnicy z dużym doświadczeniem:
Prawnicy

Zapytaj prawnika

Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Wycenę wyślemy do 1 godziny
wizytówka Szukamy ambitnego prawnika »