Mamy 10 803 opinii naszych Klientów
Zadaj pytanie » Zadaj pytanie »

Indywidualne Porady Prawne

Masz podobny problem?
Opisz nam go i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Podwyższenie terenu i zalewanie sąsiada

Autor: Krzysztof Bigoszewski • Opublikowane: 05.01.2012

Sąsiad buduje dom na glebach ogrodniczych II klasy, dopuszcza się samowolnego podniesienia terenu, co powoduje zalewanie mojej posesji (grzyby, zniszczenia itp.). Decyzje niekorzystne dla mnie uchyliło SKO. Nadzór budowlany nie widzi złamania prawa. Burmistrz powołał biegłego melioranta, który wydał niekorzystną dla mnie opinię. Czekam na kolejną decyzję burmistrza, obecnie oczekują na rozstrzygnięcie w trybie art. 29 ustawy Prawo wodne. Jestem na rencie, nie stać mnie na spory sądowe, jak jednak walczyć o swoje prawa?

 


Masz podobny problem? Kliknij tutaj i zadaj pytanie.

Po analizie przedstawionego przez Pana pytania stwierdzić należy, iż w Pańskiej sprawie mogą zachodzić przesłanki do ubiegania się przez Pana udzielenia Panu przez sąd ochrony Pańskiego prawa własności posiadanej nieruchomości w oparciu o przepis art. 144 Kodeksu cywilnego.

 

Zgodnie bowiem z treścią tego przepisu „właściciel nieruchomości powinien przy wykonywaniu swego prawa powstrzymywać się od działań, które by zakłócały korzystanie z nieruchomości sąsiednich ponad przeciętna miarę, wynikająca ze społeczno-gospodarczego przeznaczenia nieruchomości i stosunków miejscowych”.

 

Jak ponadto podkreśla się w doktrynie, „ustanowione w art. 144 k.c. kryterium zakłóceń (przeciętna miara) określone jest przez dwa czynniki połączone ze sobą koniunkcja »i«. Oznacza to, że do ustalenia, czy mamy do czynienia z przekroczeniem przeciętnej miary, niezbędna jest ocena, czy działanie lub zaniechanie zakłóca korzystanie z nieruchomości ponad przeciętną miarę wynikającą nie tylko ze społeczno-gospodarczego przeznaczenia nieruchomości, ale także i ze stosunków miejscowych. Określenie »stosunki miejscowe« odnosi się zarówno do miejsca, jak i czasu” (tak Sąd Najwyższy w orzeczeniu z dnia 03.07.1969 r., sygn. akt II CR 208/69, OSPiKA 1971/5, poz. 87), oznacza zaś zbiór nieokreślonych ilościowo desygnatów składających się na bardzo pojemne pojęcie charakteryzujące ocenę zakłóceń w danych, konkretnych okolicznościach, czy zakłócenia te uważane są powszechnie za zwykłe, czy bardzo uciążliwe, czy maja charakter masowy, w jaki sposób są odczuwane i jak oddziałują na nieruchomości sąsiednie, czy chodzi o okolice przemysłową, rolnicza, czy o aglomeracje miejska itp. Ocena zakłóceń przy uwzględnieniu „stosunków miejscowych” powinna zapewnić powiązanie jej z konkretną, w danym miejscu i czasie, rzeczywistością, powinna zagwarantować, że nie będzie ona miała charakteru abstrakcyjnego, oderwanego od realiów. Decydujące znaczenie ma charakter środowiska miejscowego: wieś, miasto, obszar przemysłowy, tereny uzdrowiskowe, rekreacyjne itp. Chodzi przy tym o ocenę obiektywną, a nie subiektywną wrażliwość danej osoby, o miarę zakłócenia, a nie działania czy zaniechania.

 

Mając zatem powyższe na uwadze, wskazać należy, iż aktywowanie się po Pańskiej stronie uprawnienia do żądania zaniechania naruszania Pańskiej nieruchomości poprzez spowodowanie nadmiernego przepływu na nią wód gruntowych zależne jest od oceny tego, jak stosunki wodnogruntowe na Pańskiej nieruchomości wyglądały przed podjęciem działań przez sąsiada oraz jaki te działania miały w rzeczywistości wpływ na możliwość korzystania przez Pana z Pańskiej nieruchomości. Wiedzę powyższą mógłby w zasadzie posiadać i ewentualnie przedstawić w sądzie jedynie odpowiedni rzeczoznawca. W kwestii tej warto by zatem zwrócić się np. do właściwego zarządu melioracji lub Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej, które to instytucje mogą posiadać odpowiednią wiedzę odnośnie właśnie stosunków wodnogruntowych na Pańskiej nieruchomości. Na marginesie wskazać można, że działania burmistrza polegające na powołaniu melioranta były w zasadzie słuszne, gdyż mogą pozwolić na poczynienie profesjonalnych ustaleń, których zazwyczaj organ administracji nie jest w stanie samodzielnie dokonać. Niemniej zasadne byłoby, aby dokonał Pan tych ustaleń także we własnym zakresie poprzez wybranego przez Pana rzeczoznawcę.

 

Jeżeli uda się Panu ustalić, że rzeczywiście działania sąsiada spowodowały zalewanie Pańskiej nieruchomości, powinien Pan wystąpić do sądu o udzielenie Panu ochrony prawnej w tym zakresie. Zgodnie bowiem z wyrokiem Sądu Najwyższego z dnia 14.05.2002 r., sygn. akt V CKN 1021/2000, roszczenie z art. 144 w związku z art. 222 § 2 Kodeksu cywilnego pozwala na nałożenie na właściciela nieruchomości, z której pochodzą negatywne oddziaływania, nie tylko obowiązku całkowitego zaprzestania działań stanowiących źródło immisji, ale także nałożenia na niego takich obowiązków, które doprowadzą do przywrócenia zakłóceń do granic „przeciętnej miary”, a więc dozwolonego negatywnego oddziaływania na nieruchomości sąsiednie.

 

W przedstawionej przez Pana sytuacji podstawowe i przesądzające znaczenie zdaje się mieć opinia rzeczoznawcy odnośnie skutków podwyższenia terenu przez sąsiada i przyczyn zalewania Pańskiej nieruchomości. Wskazać przy tym należy, iż samo brzmienie właściwych w niniejszej sprawie przepisów (głównie, jak Pan wskazuje, art. 29 ustawy Prawo wodne) jest na tyle jasne i jednoznaczne, że w praktyce sądy rzadko kiedy musiały się odwoływać o ich wyjaśnienie przez Sąd Najwyższy lub Naczelny Sąd Administracyjny. Co za tym idzie, obecne orzecznictwo w tym zakresie jest raczej ubogie i nie sposób znaleźć takich poglądów sądownictwa, które można by wprost odnieść do Pańskiej sprawy. Podobnie ma się kwestia opinii rzeczoznawców, które poza tym, że nie są ogólnie dostępne, to również w zasadzie ich bardzo indywidualny charakter odnoszący się do każdorazowo do konkretnej nieruchomości i konkretnych stosunków wodnym na ściśle określonym terenie, nie pozwalałby na proste przełożenie ich treści na potrzeby Pańskiej sprawy.

 

Mając zatem powyższe na uwadze, uzasadnione wydaje się ponowne wskazanie konieczności powołania przez Pana niezależnego (jeżeli ma Pan wątpliwości odnośnie takiej niezależności biegłego powołanego przez gminę) rzeczoznawcy, który pozwoliłby Panu ustalić rzeczywisty wpływ podwyższenia gruntu na działce sąsiada na powstające zalania Pańskiej nieruchomości. Kwestia ta jest bowiem sprawą natury bardziej technicznej niż formalnoprawnej i dlatego dla ostatecznego rozstrzygnięcia podstawowe znaczenie będą miały właśnie tak poczynione profesjonalne ustalenia faktyczne.

 

Odnośnie zaś kwestii związanej z budowlanym charakterem podniesienia gruntu przez Pańskiego sąsiada, to o ile inspekcja budowlana rzeczywiście mogła nie dopatrzeć się niezgodności takiego podniesienia z postanowieniami pozwolenia na budowę, o tyle kwestia ta może być rozpatrzona również pod innym względem.

 

Otóż, jeżeli zalania Pańskiej nieruchomości wynikają z niewłaściwego odwodnienia nieruchomości sąsiada, to w takiej sytuacji zastosowanie powinny znaleźć przepisy art. 5 ust. 1 pkt 9 Prawa budowlanego oraz § 28 i § 29 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie (Dz. U. 2002 r. Nr 75 poz. 690 z późn. zm.), zgodnie z którymi „działka budowlana, na której sytuowane są budynki, powinna być wyposażona w kanalizację umożliwiającą odprowadzenie wód opadowych do sieci kanalizacji deszczowej lub ogólnospławnej; w razie braku możliwości przyłączenia do sieci kanalizacji deszczowej lub ogólnospławnej, dopuszcza się odprowadzanie wód opadowych na własny teren nieutwardzony, do dołów chłonnych lub do zbiorników retencyjnych; dokonywanie zmiany naturalnego spływu wód opadowych w celu kierowania ich na teren sąsiedniej nieruchomości jest zabronione”.

 

Dlatego też warto byłoby wskazać inspekcji również powyższy aspekt poczynionych przez sąsiada prac ziemnych, które, jeżeli sąsiad nie zapewnił należytej melioracji i odwodnienia własnej nieruchomości, są niezgodne z przepisami budowlanymi i organ kontroli budowlanej powinien nałożyć na sąsiada określone obowiązki zmierzające do zapewnienia prawidłowej gospodarki wodnej na gruncie sąsiada.

 

Mając zatem powyższe na uwadze, powinien Pan przede wszystkim poczekać na kolejną opinię melioranta, a najlepiej powołać również prywatnie własnego i dopiero po zapoznaniu się z tym orzeczeniem podjąć dalsze stosowne kroki, w tym, jeżeli zajdzie taka konieczność, również wystąpienie na drogę sądową w z pozwem o ochronę posiadania (po zakończeniu postępowania administracyjnego). Jeżeli natomiast nie stać Pana na przeprowadzenie takiego postępowania sądowego, to zawsze może Pan ubiegać się o zwolnienie Pana przez sąd z kosztów sądowych właśnie ze względu na Pańską ciężką sytuację finansową.

 

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj i zapytaj prawnika >>

 

wersja do druku drukuj

Komentarze (0):

Uwaga!
Szanowni Państwo!
Nasi prawnicy nie odpowiadają na pytania zadawane w formie komentarza pod tekstem. Jeśli chcą Państwo powierzyć swój problem naszym prawnikom, prosimy kliknąć tutaj >>

  • 4 minus 6 =

»Podobne materiały

Czy spółka wodna dysponuje rowem na mojej posesji?

Przy pomiarach geodezyjnych mojej działki okazało się, że rów melioracyjny, który jest przed nią, a znajduje się przy drodze, należy do mnie, czyli jest na mojej ziemi. Postanowiłem go więc orurować i przysypać ziemią, żeby nie przeszkadzał. A tymczasem przed tygodniem otrzymałem z urzędu gminy naka
Porad przez Internet udzielają
prawnicy z dużym doświadczeniem:
Prawnicy

Zapytaj prawnika

Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Wycenę wyślemy do 1 godziny
wizytówka Szukamy ambitnego prawnika »