Mamy 11 498 opinii naszych Klientów
Zadaj pytanie » Zadaj pytanie »

Indywidualne Porady Prawne

Masz podobny problem?
Opisz nam go i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Oskarżenie przełożonej o pomówienie

Autor: Łukasz Poczyński • Opublikowane: 05.08.2010

Zajmuję kierownicze stanowisko. Od dawna spotykałam się z niechęcią mojej przełożonej. Co dziwne, nie miałyśmy żadnych kontaktów zawodowych ani osobistych. Postanowiłam niedawno odejść z firmy, co przełożona skomentowała słowami: „Dobrze się dzieje, bo jest Pani bardzo konfliktowa”. Uważam, że to publiczne pomówienie. W firmie jest wiele dokumentów potwierdzających moje kompetencje. Czy muszę udowodnić jej pomówienie? Nie chcę, by krzywdzące opinie na mój temat krążyły wśród pracowników naszej branży. Jak zmusić ją do przeprosin?


Masz podobny problem? Kliknij tutaj i zadaj pytanie.

Przestępstwa zniesławienia dotyczy art. 212 § 1 Kodeksu karnego (w skrócie K.k.), zgodnie z którym „kto pomawia inną osobę, grupę osób, instytucję, osobę prawną lub jednostkę organizacyjną nie mającą osobowości prawnej o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności, podlega grzywnie, karze ograniczenia albo pozbawienia wolności do roku”. Przy czym, zgodnie z art. 213 § 1 K.k., „nie ma przestępstwa określonego w art. 212 § 1, jeżeli zarzut uczyniony niepublicznie jest prawdziwy”.

 

W uproszczeniu, istota zniesławienia (pomówienia) sprowadza się do zachowania, przez które sprawca przypisuje innemu podmiotowi negatywnie oceniane właściwości lub postępowanie, co może doprowadzić do poniżenia tego ostatniego w opinii publicznej bądź też narazić na utratę zaufania potrzebnego do danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności.

 

Przedmiotem ochrony jest tu sława, cześć w znaczeniu dobrego imienia, pozytywnego wyobrażenia o wartości danego człowieka u innych.

 

Należy przyjąć, że zniesławienie może być dokonane w każdej formie umożliwiającej realizację przekazu informacyjnego drugiej osobie. Art. 212 § 1 K.k. nie wymaga, aby pomówienie miało charakter publiczny.

 

Dla zaistnienia przestępstwa zniesławienia nie ma znaczenia, czy odbiorca informacji zawierających treści pomawiające przekaże je następnie innym osobom. W orzecznictwie akcentuje się, że podniesienie zarzutu zniesławiającego w kręgu osób, co do których sprawca jest pewien, że nie przekażą go dalej, nie wyłącza odpowiedzialności karnej za zniesławienie (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 28.05.1934 r., sygn. akt 3 K 546/34).

 

Mając na uwadze powyższe informacje, należy rozważyć, czy zarzut pomawiający ograniczać się musi wyłącznie do faktów, czy też może obejmować oceny. Inaczej mówiąc, trzeba się zastanowić, czy z przestępstwem zniesławienia mamy do czynienia także wówczas, gdy zarzuty odnoszą się wyłącznie do opinii, a nie do faktów.

 

Nie ma zgodnych poglądów na ten temat. Część autorów uważa, że pomawianie w rozumieniu art. 212 musi mieć charakter wypowiedzi o faktach, a nie czystej oceny, ponieważ oceny nie mogą być sprawdzane przez dowód prawdy, przewidziany w art. 213 K.k. Zasadę, że wypowiedzi oceniające nie mogą stanowić zniesławienia, podkreśla w swym orzecznictwie Europejski Trybunał Praw Człowieka. Uważa się, że karanie za formułowanie ocen stanowiłoby zbyt daleko idącą ingerencję w sferę poszanowania wolności ekspresji.

 

Z kolei druga grupa autorów twierdzi, że również poniżające oceny mogą mieć charakter zniesławiający.

 

Analiza przepisów art. 212 § 1 i 213 § 1 K.k. prowadzi jednak do wniosku, że przestępstwo zniesławienia polegać może tylko na podniesieniu lub rozgłoszeniu zarzutu dotyczącego faktów. Treść zarzutu musi być bowiem zdolna do jej zweryfikowania w kategoriach prawdy i fałszu. Sformułowanie zarzutu w postaci opinii nie realizuje zatem znamion pomówienia uczynionego niepublicznie.

 

Wygłaszanie własnej negatywnej opinii o kimś, o jego cechach charakteru nie może być więc potraktowane jako pomówienie i stanowić występku z art. 212 K.k., dopóki nie będzie to poparte wypowiedziami o faktach. Taka opinia o kimś może natomiast wypełnić znamiona występku z art. 216 K.k. – czyli zniewagi.

 

Warto w tym miejscu przytoczyć jeden z wyroków Sądu Najwyższego, w którym stwierdzono, iż „nie wyczerpują znamion zniesławienia oceny formułowane w ramach krytyki naukowej, artystycznej czy w kręgu zawodowym, jak również ujemne opinie wyrażane w ramach wykonywania uprawnień i obowiązków (np. w raportach kontroli skarbowej, policyjnych, w opiniach o podległych pracownikach), chyba że są świadomie nieprawdziwe, a formułujący je działa w zamiarze ugodzenia w dobre imię lub poderwania zaufania do osoby opiniowanej” (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 23.05.2002 r., sygn. akt V KKN 435/00).

 

Proszę pamiętać, że zasadniczo pracodawca (przełożony) ma prawo dokonywać oceny pracownika. Ocenianie pracowników polega na wyrażaniu w formie ustnej lub pisemnej osądu o efektach ich pracy, zachowaniach oraz niektórych postawach i cechach osobowych

 

Na ocenę pracy pracownika przy wypowiedzeniu umowy mogą się składać następujące czynniki: poziom wiedzy (szczególnie wymaganej na danym stanowisku), efektywność realizacji zadań w porównaniu z innymi pracownikami, wykonywanie poleceń (opieszałość, niedokładność), komunikatywność i stosunki ze współpracownikami oraz przełożonym. Należy jednakże podkreślić, iż uprawnienie pracodawcy do doboru pracowników i samodzielnej oceny ich kwalifikacji nie jest prawem bezwzględnym (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11.03.1997 r., sygn. akt I PKN 37/97).

 

Odnosząc się do kwestii ocen pracowników zajmujących kierownicze i samodzielne stanowiska pracy, Sąd Najwyższy stoi na stanowisku, iż pracodawca może stosować ostrzejsze kryteria (uchwała Sądu Najwyższego z dnia 27.06.1985 r., sygn. akt III PZP 10/85; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 02.10.1996 r., sygn. aktI PRN 69/96). Zdaniem Sądu Najwyższego ocenę pracowników można uzależnić od zajmowanego stanowiska. Inne powinny być wymagania wobec pracownika na stanowisku szeregowym, a inne – wobec osób na stanowiskach kierowniczych i samodzielnych.

 

Nie narusza godności osobistej pracownika krytyczna ocena wykonania przez niego zleconych mu konkretnych zadań, nawet jeśli ocena przełożonych okaże się niesłuszna, lecz nie prowadzi do dyskwalifikacji zawodowej i nie zawiera zbędnych sformułowań wykraczających poza rzeczywista potrzebę oceny pracownika (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 06.12.1973 r., sygn. akt I PR 493/73). Ocena taka jednak nie może zawierać sformułowań powszechnie przyjętych za naruszające godność osobistą człowieka i pracownika.

 

Warto pamiętać, że pracodawca powinien oceniać osobę pracownika tylko i wyłącznie w kontekście właściwego wykonywania przez niego obowiązków. Nie może on dokonywać oceny osoby pracownika całkowicie w oderwaniu od wykonywanej przez pracownika pracy.

 

Co do zasady w opinii o pracowniku nie powinny się więc znaleźć szczegóły dotyczące jego życia prywatnego, ponieważ może być to uznane przez sąd za naruszenie dóbr osobistych tego pracownika.

 

Mając na uwadze powyższe, stanąłbym na stanowisku, że samo wyrażenie przez Pani przełożoną negatywnej oceny na Pani temat nie świadczy jeszcze o popełnieniu przez nią przestępstwa zniesławienia (pomówienia).

 

Zgodnie z tym, co napisałem wcześniej, pracodawca ma prawo wypowiadać negatywne opinie na temat Pani pracy czy charakteru.

 

Jeśli jednak uważa Pani, że ta ocena jest bezpodstawna i wyrażona została jedynie w celu zaszkodzenia Pani i zepsucia dobrej reputacji, wówczas możemy mieć do czynienia z przestępstwem zniesławienia.

 

Przestępstwo zniesławienia jest przestępstwem prywatno-skargowym, co oznacza, iż dla wszczęcia postępowania konieczne jest wniesienie aktu oskarżenia przez pokrzywdzonego, który od tej chwili staje się oskarżycielem prywatnym. Akt oskarżenia w sprawach z oskarżenia prywatnego, zgodnie z artykułem 487 Kodeksu postępowania karnego, może ograniczyć się do oznaczenia osoby oskarżonego, zarzucanego mu czynu oraz wskazania dowodów, na których opiera się oskarżenie.

 

Zasadą postępowania karnego jest to, że ciężar dowodu obciąża oskarżyciela. Pani jako oskarżyciel musi zatem m.in. udowodnić zaistnienie czynu wypełniającego znamiona przestępstwa zniesławienia.

 

Oczywiście może Pani dążyć do rozwiązania problemu na drodze pozasądowej – np. wzywając przełożoną na piśmie do określonego zachowania.

 

Jeśli jednak przełożona nie będzie chciała spełnić Pani żądania, wówczas nie ma Pani praktycznie żadnych innych środków prawnych (oprócz drogi sądowej) do zmuszenia jej do złożenia przeprosin.

 

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj i zapytaj prawnika >>

 

Komentarze (0):

Uwaga!
Szanowni Państwo!
Nasi prawnicy nie odpowiadają na pytania zadawane w formie komentarza pod tekstem. Jeśli chcą Państwo powierzyć swój problem naszym prawnikom, prosimy kliknąć tutaj >>

  • IV + osiem =

»Podobne materiały

Przekroczenie uprawnień przez przełożonego

Jestem funkcjonariuszem policji. Niedawno złożyłem skargę na mojego przełożonego, zarzucam mu mobbing wobec mnie. Kilka dni temu zostałem wezwany przez tego przełożonego na rozmowę. Cały czas przełożony zarzucał mi moje rzekome niewłaściwe zachowanie, podpuszczał mnie, a wszystko było notowane przez

 

Porad przez Internet udzielają
prawnicy z dużym doświadczeniem:
Prawnicy

Zapytaj prawnika

Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Wycenę wyślemy do 1 godziny
Szukamy ambitnego prawnika »