.
Mamy 12 627 opinii naszych Klientów
Zadaj pytanie » Zadaj pytanie »

Indywidualne Porady Prawne

Masz podobny problem?
Opisz nam go i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Ograniczanie kontaktów z dzieckiem

Autor: Marcin Górecki • Opublikowane: 01.07.2013

Wraz z żoną podjęliśmy decyzję o rozstaniu. Wyprowadziłem się z domu; nasza czteroletnia córka została z matką. Niestety żona oskarża mnie o rozpad pożycia; rzeczywiście spotykam się teraz z pewną dziewczyną, ale poznałem ją dopiero po wyprowadzce. Dodam, że żona przez cały czas trwania małżeństwa prowokowała kłótnie. Ponadto teraz ogranicza mi kontakty z dzieckiem. Czy ma do tego prawo? Domyślam się, że szanse na to, żeby po rozwodzie sąd przyznał dziecko ojcu, są niewielkie, chciałbym jednak uczestniczyć w życiu córki najbardziej, jak tylko się da.

 

Nie złożyłem jeszcze pozwu o rozwód. W jaki sposób przeprowadzić sprawę, żeby sąd nie orzekł mojej winy? Czy żona może domagać się alimentów nie tylko na dziecko, lecz także na siebie (to ja utrzymywałem rodzinę)?


Masz podobny problem? Kliknij tutaj i zadaj pytanie.

Zgodnie z art. 58 § 1 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego (w skrócie K.r.o.) w wyroku orzekającym rozwód sąd rozstrzyga o władzy rodzicielskiej nad wspólnym małoletnim dzieckiem obojga małżonków i o kontaktach rodziców z dzieckiem oraz orzeka, w jakiej wysokości każdy z małżonków jest obowiązany do ponoszenia kosztów utrzymania i wychowania dziecka. Sąd uwzględnia porozumienie małżonków o sposobie wykonywania władzy rodzicielskiej i utrzymywaniu kontaktów z dzieckiem po rozwodzie, jeżeli jest ono zgodne z dobrem dziecka. Rodzeństwo powinno wychowywać się wspólnie, chyba że dobro dziecka wymaga innego rozstrzygnięcia.

 

W analogicznych sytuacjach sądy przeważnie dopuszczają dowód z opinii Rodzinnego Ośrodka Diagnostyczno-Konsultacyjnego, ponieważ w wypadkach wymagających wiadomości specjalnych sąd (po wysłuchaniu wniosków stron co do liczby biegłych i ich wyboru) wzywa jednego lub kilku biegłych w celu zasięgnięcia ich opinii. Na obowiązek zasięgnięcia opinii biegłych wskazuje ustawa.

 

Zgodnie z art. 107 K.r.o. jeżeli władza rodzicielska przysługuje obojgu rodzicom żyjącym w rozłączeniu, sąd opiekuńczy może ze względu na dobro dziecka określić sposób jej wykonywania. Sąd może powierzyć wykonywanie władzy rodzicielskiej jednemu z rodziców, ograniczając władzę rodzicielską drugiego do określonych obowiązków i uprawnień w stosunku do osoby dziecka. Sąd może pozostawić władzę rodzicielską obojgu rodzicom, jeżeli przedstawili zgodne z dobrem dziecka porozumienie o sposobie wykonywania władzy rodzicielskiej i utrzymywaniu kontaktów z dzieckiem, i jest zasadne oczekiwanie, że będą współdziałać w sprawach dziecka. Rodzeństwo powinno wychowywać się wspólnie, chyba że dobro dziecka wymaga innego rozstrzygnięcia.

 

W mojej ocenie mając na uwadze wiek córki, sąd w pierwszej kolejności będzie kierował się jej potrzebami (widzianymi obiektywnie). Co do zasady sąd powinien także wziąć pod uwagę zdanie dziecka, ale tylko wówczas, jeżeli jego rozwój i stopień dojrzałości wskazuje, że jego żądania są rozsądne. W Pana przypadku takiej możliwości nie ma, ponieważ jak Pan wskazuje w treści pytania, córka ma dopiero kilka lat.

 

Według art. 56-57 K.r.o. jeżeli między małżonkami nastąpił zupełny i trwały rozkład pożycia, każdy z małżonków może żądać, ażeby sąd rozwiązał małżeństwo przez rozwód. Orzekając rozwód, sąd orzeka także, czy i który z małżonków ponosi winę rozkładu pożycia. Jednakże na zgodne żądanie małżonków sąd zaniecha orzekania o winie. W tym wypadku następują skutki takie, jak gdyby żaden z małżonków nie ponosił winy.

 

Należy wskazać także na treść art. 60 § 3 K.r.o., zgodnie z którym jeżeli jeden z małżonków został uznany za wyłącznie winnego rozkładu pożycia, a rozwód pociąga za sobą istotne pogorszenie sytuacji materialnej małżonka niewinnego, sąd na żądanie małżonka niewinnego może orzec, że małżonek wyłącznie winny obowiązany jest przyczyniać się w odpowiednim zakresie do zaspokajania usprawiedliwionych potrzeb małżonka niewinnego, chociażby ten nie znajdował się w niedostatku.

 

Trzeba podkreślić, że z przytoczonego przepisu wynika, że sąd nie ma prawa zasądzić od Pana na rzecz małżonki alimentów bez jej żądania. Ustawodawca posługuje się bowiem zwrotem „sąd na żądanie małżonka niewinnego może…”. Poza tym w razie żądania alimentów sąd nie musi, a może orzec, że małżonek wyłącznie winny obowiązany jest przyczyniać się w odpowiednim zakresie do zaspokajania usprawiedliwionych potrzeb małżonka niewinnego, chociażby ten nie znajdował się w niedostatku. Sąd nie jest więc zobowiązany, a jedynie uprawniony do zasądzenia alimentów.

 

Wina rozkładu pożycia wiąże się z naruszeniem obowiązków wynikających z zawarcia małżeństwa: zarówno tych, które sformułowane są w prawie (por. wyrok SN z dnia 21 września 1997 r., I CKN 646/97, nie publ.), jak i tych, dla których źródłem są tylko zasady współżycia społecznego. Orzeczenie rozwodu z wyłącznej winy jednego z małżonków jest możliwe tylko wtedy, gdy drugi jest całkowicie niewinny. Ustawodawca nie posługuje się bowiem pojęciem winy mniejszej lub większej. Wyłączna wina winna być utożsamiana z winą jedyną.

 

Reasumując: w mojej ocenie istnieje szansa na orzeczenie rozwodu z winy obojga małżonków. Mniemam, że Pańskie zachowanie było reakcją na zachowanie małżonki (i odwrotnie). Należy zatem próbować dowodzić także o jej winie. Ważne, by przesłuchano zarówno Pana, jak i małżonkę, ponieważ przy należytym zadawaniu pytań będzie Pan mógł udowodnić jakąkolwiek, nawet najmniejszą winę żony w rozkładzie pożycia, co pozwoli na orzeczenie rozwodu z winy obojga małżonków.

 

Jeśli chodzi o ograniczanie kontaktów z dzieckiem, proszę zwrócić uwagę na art. 113 K.r.o., zgodnie z którym:

 

§ 1 Niezależnie od władzy rodzicielskiej rodzice oraz ich dziecko mają prawo i obowiązek utrzymywania ze sobą kontaktów.

§ 2. Kontakty z dzieckiem obejmują w szczególności przebywanie z dzieckiem (odwiedziny, spotkania, zabieranie dziecka poza miejsce jego stałego pobytu) i bezpośrednie porozumiewanie się, utrzymywanie korespondencji, korzystanie z innych środków porozumiewania się na odległość, w tym ze środków komunikacji elektronicznej.

 

W orzecznictwie Sądu Najwyższego ukształtował się jednolity pogląd, zapoczątkowany uchwałą pełnego składu Izby Cywilnej Sądu Najwyższego z dnia 18 marca 1968 r. (III CZP 70/66; OSNCP 1968, nr 5, poz. 77), że prawo do utrzymywania kontaktu z dzieckiem nie należy do sprawowania władzy rodzicielskiej (w uchwale: „nie zależy od sprawowania władzy rodzicielskiej”).

 

Jak czytamy w uzasadnieniu uchwały Sądu Najwyższego z dnia 8 marca 2006 r. (III CZP 98/05) władza rodzicielska, co wynika z całokształtu przepisów K.r.o., a zwłaszcza z art. 95 § 1, art. 96 i 98 § 1, stanowi ogół obowiązków i praw względem dziecka, mających na celu zapewnienie mu należytej pieczy i strzeżenie jego interesów. Zakres władzy rodzicielskiej nie oznacza wyłączności rodziców w stosunku do dziecka; władza powinna być wykonywana tak, jak wymaga dobro i interes dziecka. Rodzicom przysługuje prawo do osobistej styczności z dzieckiem; jest ono ich prawem osobistym i niezależnym od władzy rodzicielskiej – przysługuje im nawet wtedy, jeśli pozbawiono ich władzy albo ją zawieszono lub ograniczono. Ograniczenie lub całkowity zakaz kontaktów z dzieckiem wymaga odrębnego orzeczenia przez sąd; tę sprawę reguluje art. 113 K.r.o.

 

Jeżeli dziecko przebywa stale u jednego z rodziców, sposób utrzymywania kontaktów z drugim z nich rodzice określają wspólnie, kierując się dobrem dziecka i biorąc pod uwagę jego rozsądne życzenia; w przypadku braku porozumienia rozstrzyga sąd opiekuńczy. Innymi słowy, jeżeli nie dojdzie Pan do porozumienia z matką dziecka co do kontaktów z córką, może Pan zwrócić się do sądu o uregulowanie tej kwestii.

 

Jeżeli wymaga tego dobro dziecka, sąd opiekuńczy może ograniczyć utrzymywanie kontaktów rodziców z dzieckiem.

 

Sąd opiekuńczy może w szczególności:

 

  1. zakazać spotykania się z dzieckiem;
  2. zakazać zabierania dziecka poza miejsce jego stałego pobytu;
  3. zezwolić na spotykanie się z dzieckiem tylko w obecności drugiego z rodziców albo opiekuna, kuratora sądowego lub innej osoby wskazanej przez sąd;
  4. ograniczyć kontakty do określonych sposobów porozumiewania się na odległość;
  5. zakazać porozumiewania się na odległość.

 

Powyższe sytuacje mogą jednak nastąpić tylko wtedy, gdy sąd w ramach prowadzonego postępowania i na podstawie zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego stwierdzi, że takie ograniczenie prawa do kontaktów związane jest z dobrem dziecka. Przedstawiona przez Pana sytuacja rodzi ponadto pytanie, czy sąd nie zechce skorzystać z instytucji, o której mowa w art. 1134 K.r.o. Zgodnie z jego treścią sąd opiekuńczy, orzekając w sprawie kontaktów z dzieckiem, może zobowiązać rodziców do określonego postępowania, w szczególności skierować ich do placówek lub specjalistów zajmujących się terapią rodzinną, poradnictwem lub świadczących rodzinie inną stosowną pomoc z jednoczesnym wskazaniem sposobu kontroli wykonania wydanych zarządzeń.

 

Pragnę jednocześnie poinformować, że serwis ePorady24.pl świadczy także usługi w zakresie sporządzania pism procesowych (np pozwów o rozwód, pozwów o ustalenie kontaktu z dzieckiem, itp.), reprezentacji przedsądowej oraz sądowej.

 

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj i zapytaj prawnika >>

 

Komentarze (0):

Uwaga!
Szanowni Państwo!
Nasi prawnicy nie odpowiadają na pytania zadawane w formie komentarza pod tekstem. Jeśli chcą Państwo powierzyć swój problem naszym prawnikom, prosimy kliknąć tutaj >>

  • 0 - VI =
.
Porad przez Internet udzielają
prawnicy z dużym doświadczeniem:
Prawnicy

Zapytaj prawnika

Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Wycenę wyślemy do 1 godziny
Szukamy ambitnego prawnika »