.
Mamy 12 389 opinii naszych Klientów
Zadaj pytanie » Zadaj pytanie »

Indywidualne Porady Prawne

Masz podobny problem?
Opisz nam go i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Ofiara oszustwa kredytowego

Autor: Katarzyna Siwiec • Opublikowane: 05.06.2017

W 2013 roku padłem ofiarą oszustwa kredytowego (na moje dane zostały zaciągnięte 3 kredyty online w 3 różnych instytucjach kredytowych na łączną kwotę 2500 zł). Oczywiście jak tylko się zorientowałem, zastrzegłem dowód osobisty i zgłosiłem sprawę na policji (w Warszawie). Kilka tygodni później otrzymałem informację, iż sprawa została skierowana do prokuratury w innym mieście. Informacja o wyłudzeniu została też oczywiście zgłoszona do owych firm kredytowych – we wszystkich „zablokowano” moje konto do momentu wyjaśnienia sprawy, a także żeby nie naliczały się żadne odsetki. Po ponad 3 latach nie miałem żadnej informacji, co dzieje się z tą sprawą, więc postanowiłem sam dowiadywać się w prokuraturze. Okazało się, iż w maju 2014 roku zapadła decyzja prokuratora o umorzeniu śledztwa, a mnie omyłkowo pominięto w powiadomieniu (było wielu poszkodowanych w tej sprawie). W związku z tym otrzymałem od prokuratury przeprosiny i decyzję o umorzeniu postępowania. Co powinienem robić dalej? Rozumiem, że przedstawić otrzymaną decyzję owym firmom kredytowym? Czy one mają prawo domagać się ode mnie spłaty tych kredytów?


Masz podobny problem? Kliknij tutaj i zadaj pytanie.

Ofiara oszustwa kredytowego

Fot. Fotolia

Wszystko zależy od treści postanowienia o umorzeniu – jeśli z niego wynika, że przestępstwo popełniono, ale sprawcy nie ustalono, to tego rodzaju postanowienie może Pan wysyłać bez przeszkód, ale jeżeli z niego wynika, że np. nie ma znamion przestępstwa, to ono nic korzystnego dla Pana nie wnosi, więc instytucje finansowe mogą od Pana żądać – teoretycznie – zwrotu kredytów.

 

Z tym tylko, że kredyty przedawniają się z upływem lat 3, a Pan napisał, że kredyty wyłudzono w 2013 roku. Nie wiem, w jakim czasie miały być spłacone, ale na pewno część tych kredytów zaraz zacznie się przedawniać. Czas działa na Pana korzyść w tym przypadku.

 

Jeżeli np. z postanowienia o umorzeniu nie wynika, że to ktoś inny niż Pan zaciągał te kredyty, to teoretycznie bank może Pana pozwać, twierdząc, że to Pan je zaciągnął. Ale Pan będzie się mógł bronić, że umowy nigdy nie podpisał i wyłudzono te pieniądze na Pana dane osobowe. Powinien Pan wówczas powołać wnioski dowodowe z postępowania toczącego się przed prokuraturą i ewentualnie opinię z biegłego sądowego z zakresu grafologii (zakładam, że jakieś podpisy wyłudzającego gdzieś się znajdują), który zbada pismo i potwierdzi, że na umowach nie jest pismo Pana. W wyniku takiej opinii sąd oddala powództwo i na tym cały proces się kończy.

 

Miałam już tego rodzaju sprawy i tak to  przebiegało. Myślę jednak, że skoro postanowienie umorzono 2 lata temu, to instytucje kredytowe znają już to postanowienie i pomimo upływu lat 2 nie dochodzą od Pana tych należności i raczej dochodzić nie będą.

 

Dlatego, szczerze mówiąc, nie robiłabym nic w tej sprawie na ten moment i czekała na rozwój sytuacji. Wygląda na to, że nic się dziać nie będzie, ale jeśliby jednak Pana pozwano, to będzie Pan się mógł skutecznie bronić powołując się na prowadzone przez prokuraturę postępowanie.

 

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj i zapytaj prawnika >>

 

Komentarze (0):

Uwaga!
Szanowni Państwo!
Nasi prawnicy nie odpowiadają na pytania zadawane w formie komentarza pod tekstem. Jeśli chcą Państwo powierzyć swój problem naszym prawnikom, prosimy kliknąć tutaj >>

  • 9 - siedem =
.
Porad przez Internet udzielają
prawnicy z dużym doświadczeniem:
Prawnicy

Zapytaj prawnika

Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Wycenę wyślemy do 1 godziny
Szukamy ambitnego prawnika »